Zaczęło się około rok temu. Byłem zafascynowany koncepcją Alpha Male. Stało się wręcz moją obsesją. Jak do cholery z Omega/Beta male stać się Alpha? Dopiero kilka dni temu uswiadomiłem sobie, co to znaczy być Alpha Male. I podzielę się z Wami moją wiedzą. Myślę, że wielu osobom pomoże to stać się kimś lepszym.
1. True Alpha Male. Ale czy na pewno?
Więc tak. Pierwszą sprawą jest uświadomienie sobie, jaki jest prawdziwy AMOG (Alpha Male Of Group). Najbardziej stereotypowy rodzaj:
* Chodzi powoli, kazdy jego ruch jest opanowany i powolny
* Mówi powoli
* Nie boi sie niczego
* Ma wysoki status
* Często dobrze zbudowany
* Zawsze zrelaksowany
* Gdy do niego mówisz, obraca się po chwili
I teraz pytanie do Was. Czy typowy joker, class clown, energiczny, mimo tego, jaki jest stereotypowy AMOG może być Alpha Male w grupie znajomych?
---------
2. Jak stać się Alpha Male w grupie?
Dwa punkty. Nie traktować jako zasady, pamiętajcie - Alpha nie żyje według czyichś zasad, tylko swoich (wyjątkiem jest tutaj prawo oczywiście, trzeba znac jakies granice. Wyjątkiem są też trzy złote zasady o których napiszę niżej)
* Najprostsza zasada - nie grać, nie udawać. Przenigdy!
Wiem z własnego doświadczenia, że gdy udajesz Alpha Male, nigdy nim nie będziesz! Zastanów się nad tym dobrze - czy Alpha naprawde zastanawia się nad tym, czy w tym momencie wygląda wystarczająco Alpha, czy zachowuje się jak Alpha, czy przypadkiem nie wychodzi na durnia? Nie. Nigdy
Paradoksalna prawda jest taka, że im mniej zależy Ci na byciu Alpha male, tym bardziej nim jesteś.
* Alpha żyje w swojej własnej rzeczywistości. Własnej, niezachwianej, niezniszczalnej rzeczywistości.
Ma daleko zdanie innych ludzi na jego temat, bo zna swoją wartość. Jest sobą. Jeszcze raz. JEST SOBĄ. Nie udaje. Jaka jest Twoja rzeczywistość?
Ja lubię żartować. Cholernie. Gestykulacyjnie, sytuacyjnie. Mam dystans do siebie. Żarty z siebie. Bardzo częste zresztą. Wiem, że to moja zaleta i jeśli komuś się to nie podoba to jaki jestem to może za przeproszeniem zjeżdżać. Nikt tej mojej rzeczywistości nie zmieni. Jest twarda jak skała. Wcześniej tak nie było. Starałem się udawać typowego Alpha. Wiesz jak to się skończyło? Nikt nie miał do mnie szacunku a mowę ciała mogłem rozbić o ścianę bo im bardziej sie starałem, tym gorzej mi to wszystko wychodziło. Nagła zmiana. Mam w tyłku. Robie to co chce bo wiem że mogę. Mogę mowić co chcę, bo wiem że mogę. Mam daleko opinię innych ludzi na ten temat. Żyję chwilą to ja cieszę sie życiem. To ja żyję swoje życie a nie oni moje. I to wlaśnie jest Alpha. Co sie stało, gdy zacząłem być w stu procentach sobą, przestałem udawać mega poważnego? Sama pojawiła się mowa ciała. Byłem zdziwiony, gdy pierwszy raz zdałem sobię sprawę, że stoję szeroko gdy rozmawiam z ludzmi, mało tego stoję do nich bokiem, jestem zrelaksowany. Szok nie z tej ziemi. Ludzie sami zaczynają szukać Twojego towarzystwa. Pytają się o zdanie na dany temat. Zaczynają robić to, co Ty. Żartować. Gdy odchodzisz, idą za Tobą. Są zrelaksowani w Twoim towarzystwie, wyłapują Twoją energię. Uwierzcie, że w ciągu dwoch godzin bardzo nieśmiały nowy znajomy, z mowy ciala widać, że bardzo niepewny siebie, poznany na studiach tak podłapał moją energię, że sam zaczął być bardzo pewny siebie, sam zaczął żartować. Pojawia się masę IOI od kobiet z nikąd - odkrywanie szyi w moją stronę (przerut włosów na drugą stronę), zabawa włosami gdy stoję blisko lub za, spuszczanie wzroku w dół. Uśmiechy podczas rozmowy. Towarzystwo wyluzowane. Wszystkie głowy w moją stronę gdy coś mówię "Alpha" w Twojej grupie zaczynają widzieć w Tobie zagrożenie i starają się zniżyć Twoje poczucie wartości wyśmiewaniem się, dogadywaniem, dogryzaniem (co wcale nie jest Alpha bo właśnie w ten sposób ktoś pokazuje jak bardzo niepewną i zakompleksioną osobą ktoś jest).
Więc w skrócie - znajdz swoj inner self, swoje wewnętrzne ja - czy to jest bycie cichym, czy to jest bycie zabawnym, czy to jest bycie spokojnym - i tego sie trzymaj. Bądz sobą, zyj w swojej rzeczywistości i nie daj nikomu jej zachwiać. Rob co chcesz bo to Twoje zycie i nie przejmuj sie opiniami.
3. Trzy złote zasady Alpha, do których musisz się zastosować
* Alpha NIGDY nie zniża niczyjej wartości. On podnosi słabszych.
* Alpha nie zawsze bezwarunkowo musi być Alpha w każdej grupie.
* Alpha nie jest people pleaserem. Nie robi czegoś pod kogoś, żeby komuś zaimponować. Robi i mówi co chce, bo sprawia MU to przyjemność. Jest asertywny - mówi nie, kiedy nie ma ochoty czegoś robić.
Alpha to ty. Alpha jest w każdym z nas. Wystarczy dotrzeć do niego i obudzić go. I pamietajcie, że wszystko jest możliwe.
Peace!
Odpowiedzi
Blog na +, zgadzam się
pon., 2013-12-02 07:30 — PerryBlog na +, zgadzam się całkowicie z jego treścią
Bardzo dobry wpis kolego,
pon., 2013-12-02 07:42 — RonlouisBardzo dobry wpis kolego, piątka odemnie! Szczególnie podoba mi się fragment " Wszystkie głowy w moją stronę gdy coś mówię "Alpha" w Twojej grupie zaczynają widzieć w Tobie zagrożenie i starają się zniżyć Twoje poczucie wartości wyśmiewaniem się, dogadywaniem, dogryzaniem (co wcale nie jest Alpha bo właśnie w ten sposób ktoś pokazuje jak bardzo niepewną i zakompleksioną osobą ktoś jest)"
Zawsze jak widzę takiego gościa, który właśnie zaniżaniem poczucia wartości kogoś innego chce zwiększyć swój status, mówię sobie w duchu, wiesz co robi prawdziwy samiec alpha widząc Twoje starania o bycie samcem alpha? Śmieje się z ciebie
A skąd wiesz co robi
pon., 2013-12-02 09:11 — Ian WatkinsA skąd wiesz co robi prawdziwy samiec alpha wtedy??:>:>:> bo, że niby Ty jesteś takim samcem????????
Śmieszy mnie ta wasza 'samskość alfa' i wasze kryteria przydzielenia jej. A najśmieszniejszy jest fakt, że byle niebrzydki z mordy kretyn według większości dup będzie bardziej alfa niż Wy. Takie czasy:(
Jakkolwiek standardy "Alpha"
pon., 2013-12-02 15:14 — RotJakkolwiek standardy "Alpha" są płynne i każdy lubi się za takiego uważać, to ten blog ma jednak sporo sensu.
Zresztą - w danym stadzie może a nawet musi być tylko jeden alpha, kim by nie był.
Jeśli przy stoliku siedzi pięciu nerdów, to ten najsilniejszy jest alphą, przyjdzie osiedlowy kozak, on się staje alphą, w skali klubu alphą się okaże przykładowo barman.
Wszystko jest kwestią skali i proporcji.
Jestem przekonany, ze może
pon., 2013-12-02 15:22 — Ian WatkinsJestem przekonany, ze może być więcej niz jeden samiec alfa, z prostej przyczyny, ze każdy lubi co innego i dla każdego bycie samcem alfa oznacza co innego.
Ujmę to inaczej: z
pon., 2013-12-02 16:14 — RotUjmę to inaczej: z perspektywy danej osoby jest zawsze jeden alpha w stadzie.
5 osób może uważać za alphę zupełnie kogo innego, co nie zmienia faktu, że tak jak u zwierząt, przywódca może być tylko jeden.
To teoria, a praktyka to co
pon., 2013-12-02 16:16 — Ian WatkinsTo teoria, a praktyka to co innego, bo wszystko zależy od danej sytuacji, nawet od dnia. A nie będziemy rozszerzać tego zakresu zdania o 'samiec alpha może być tylko jeden na DANĄ CHWILĘ', bo to jest bez sensu, c'nie?
Nie jesteśmy ścisłowcami,
pon., 2013-12-02 16:36 — RotNie jesteśmy ścisłowcami, pewne rzeczy są dla nas oczywiste.
Jasne i czasem OMEGA:d Niech
pon., 2013-12-02 10:21 — RonlouisJasne i czasem OMEGA:d Niech każdy przeczyta sobie tego bloga i wyciągnie własne wnioski.
Ja zauważyłem, że Alfa w
pon., 2013-12-02 12:57 — LibertyPolakJa zauważyłem, że Alfa w grupie zostają Ci, którzy mają najwięcej ciekawych rzecz do powiedzenia i zazwyczaj są to tematyki dotyczące imprez, znajomych, związków, podróży - inne tematy nie wyniosą Cię na status alfa. Dodatkowo łączą to z poczuciem humoru.
Mógłbyś być w 100% sobą, a i tak ludzie będą zwracać uwagę na tych tzw. "zajebistych" - to nie program społeczny, tylko ludzka natura jest temu winna. Wśród ludzi życie socjalne rządzi się swoimi prawami.
nie zgodziłbym się co do
pon., 2013-12-02 16:26 — MalyWielkinie zgodziłbym się co do tego, że nie zaniża wartości innych ale to tylko moje zdanie... Ja uważam, że głupotę trzeba tępić i jak ktoś w moim towarzystwie robi coś głupiego to mówie mu co o tym myślę i jadę po nim - proste. Chociaż to zależy co masz na myśli mówiąc "słabszych" bo przykładowo, mając do czynienia z kaleką to już calkiem inna sprawa.
+ dla Ciebie za trafne
pon., 2013-12-02 16:27 — Ian Watkins+ dla Ciebie za trafne zrozumienie tego tematu. Teraz pozostaje kwestia tego jak po nim jedziesz - z kulturą i minimum szacunku, czy jednak jak typowy prostak z wiejskiej dyskoteki. Ale podoba mi się to co napisałeś, bo zabierałem się do tego i nie miałem pomysłu!
Bardziej chodziło mi o to,
pon., 2013-12-02 16:30 — DaedaeBardziej chodziło mi o to, żeby stawac po stronie osób słabszych. Klasyczny przykłąd Bully vs Nerd. Stajesz po stronie dręczonego.
Ale zmierzasz do tego, że to
pon., 2013-12-02 16:32 — Ian WatkinsAle zmierzasz do tego, że to czyni Cię samcem alfa ?
Od stwierdzenia, o stawaniu w
pon., 2013-12-02 18:08 — HootOd stwierdzenia, o stawaniu w obranie słabszych wyszedłbym jeszcze dalej. Mianowicie prawdziwy facet powinien kierować się także sercem i intuicją. To wcale nie zimny skurwiel czy maczo. To ciepły, miły, opiekuńczy, męśki mężczyzna, który tak jak zauważyliście powinien stawać w obronie słabszych i pomagać innym itp.
A myślałem, że temat alf,
pon., 2013-12-02 22:09 — panxyzA myślałem, że temat alf, bet, delt, gamm i episolonów mamy juz za sobą.
Dodam, że doświadczenia z bloga albo jedno/kilku razowe i jest on napisany pod wpływem przypływu euforii, albo po prostu co nieco zniekształcasz rzeczywistość... ale tak już mamy.
bardzo dobre, pierwszy raz na
pon., 2013-12-02 19:27 — septobardzo dobre, pierwszy raz na żywca oddaję głos na główną
również peace
Czytając to nie mogłem oprzeć
pon., 2013-12-02 22:37 — nooverCzytając to nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że słowo "alpha" jest w co drugim zdaniu i autor w swoim mniemaniu stał się takowym "alphą" i wpadł w samozachwyt.
Określenie "pomaganie słabszym" rozumiem inaczej. W grupie gdzie jest załóżmy "kozak" i jakiś "słabszy" często dochodzi do sytuacji, w której "silniejszy" pociska za nic "słabszego" żeby się podbudować/zwrócić na siebie uwagę czy chuj wie co jeszcze w mniej lub bardziej chamski sposób. Jeśli sam nie potrafi się postawić, wtedy ja często gaszę jakąś ripostą takiego by jednocześnie podbudować tego "słabszego" ten zaś zwykle po takim czymś otwiera się bardziej na grupę i już dalej w razie czego daje sobie radę sam.
Co do samego artykułu i wcześniej wspomnianych "wzorców samców alfa" to uważam ten blog tylko za przykład.
Samiec Alfa według mnie to bardzo luźne określenie. To, że ktoś nie jest duszą towarzystwa w klubie czy klaunem na mieście z olbrzymim dystansem do siebie nie znaczy, że nie jest on takowym samcem. Każdy ma swój sposób bycia odmienny od innych i może akurat w nim dobrze się czuć. Dlatego też uważam, że "samcem Alfa" może nazwać się każdy kto AUTENTYCZNIE czuje się dobrze sam ze sobą co prowadzi automatycznie do tego, że jest pewny siebie. Nie ma żadnych kompleksów, nie musi się dowartościowywać kosztem innych i wiele innych tego typu przykładów. Nie musi on dostosowywać się do jakiegoś wzorca czy cech i zasad wypisanych w punktach w artykułach "jak być alfa".
Z czym oczywiscie sie
pon., 2013-12-02 23:19 — DaedaeZ czym oczywiscie sie zgadzam. Głowną przesłanką jest "być sobą, znaleźć swoją mocną stronę i na niej opierać swój inner game" WIem, że jest wiele osób, które w tym momecie sąw tym samym momencie co ja rok temu. To dla nich napisałem ten artykuł, aby je odpowiednio nakierować na to, żeby nie szukać bezsensownych wzorców AMOG z internetu, tylko oprzeć wszystko na sobie i swoich mocnych stronach. Ostatnie punkty to to, co różni typowego Bully od AMOG.
"Głowną przesłanką jest "być
pon., 2013-12-02 23:25 — Przemo"Głowną przesłanką jest "być sobą""
I taką postawę od ponad 4 lat tutaj tepię. Bo komuś się tam sprawdziło bycie sobą to teraz myśli, że wszystkim się to sprawdzi. Ktoś np. jest sobą wyniszczając się poprzez spełnianie chorych zachcianek swojej księżniczki - niech zatem dalej BĘDZIE SOBĄ, brawo !!
Rozpierdalali mnie zawsze
wt., 2013-12-03 05:35 — nooverRozpierdalali mnie zawsze experci pua radzący w tematach jamników w stylu "ona mnie zdradziła po raz 10 ale powiedziała, że już nie będzie więc jej wierze i ufam, jak co to sexu po 3 latach nie było bo ona się szanuje więc czekamy na to do ślubu, ostatnio była chłodna wobec mnie i tu mam pytanie róże czy perfumy? Mówi też, że chciałaby częściej sypiać u koleżanek, nie mam powodu by jej nie wierzyć. Zdradziła mnie 10 razy ale to przeszłość i nie ma co nią zawracać sobie głowy, teraz ona taka nie jest, nie okłamałaby mnie."
Po czym odpowiedź experta pua "Najważniejsze żebyś był sobą, i miał jaja robić co chcesz i jak czujesz"
Autor od razu w głowie "hmm miał jaja... robić co chcę... o to chuj kupię i róże i perfumy, zaszaleje!!"
No, to zależy czy jest z nią
wt., 2013-12-03 08:27 — Ian WatkinsNo, to zależy czy jest z nią szczęśliwy czy nie. Ja uważam ze jednak w życiu najwazniejsze jest bycie sobą, nie nakładanie masek i nie udawanie kogoś kim się nie jest, choć oczywiście dobrze by było by bycie sobą szło w parze z rozwojem siebie, analizą odczuć i czynów.
Dlatego napisałem, że Alpha
wt., 2013-12-03 10:06 — DaedaeDlatego napisałem, że Alpha nie jest people pleaserem. To sie tez tego tyczy. Wszystko przychodzi z doswiadczeniem, odpowiedni mindset również. Latający chłopak z prezentami ma niskie poczucie własnej wartości. Jestem tez zdania, że mozna byc sobą i równocześnie stosować rady Gracjana. To sie nie kłoci. Jedyne z czym sie nie zgadzam to to, że mowy ciałą trzeba sie uczyc. Ona przychodzi sama z odpowiednim mindsetem i pewnością siebie/wiarą we własne możliwości. Mi bardzo pomogło w tym wypadku takie egoistyczne nastawienie, że to ludzie muszą mi zaimponować a nie ja im. Takie drastyczne odwrócenie kota ogonem.
Gdzieś też czytalem, że dobrze mieć nastawienie w stylu "skoro inni coś robią to ja też dam rady. Mam takie same szanse"
Latający chłopak może być
wt., 2013-12-03 11:14 — Ian WatkinsLatający chłopak może być zakochany w chuj i nie ma tu nic jego poczucie, jeśli laska daje od siebie tyle ile mu wystarcza. Można być sobą i stosować rady - to oczywiste. Oj daj spokój, już widzę jak super dupy SHB10 i fajnym charakterze chcą Ci zaimponować bo odwrócił Ci się punkt widzenia no dajmy spokój mitom. Jedyne w co wierzę to jest imponowanie sobie nawzajem, na zasadzie najpierw pokaże trochę siebie, a potem zobaczymy czy chwycisz haczyk.
"czy Alpha naprawde
wt., 2013-12-03 00:05 — Lionel0MessiRmKaT"czy Alpha naprawde zastanawia się nad tym, czy w tym momencie wygląda wystarczająco Alpha, czy zachowuje się jak Alpha, czy przypadkiem nie wychodzi na durnia? Nie. Nigdy
Paradoksalna prawda jest taka, że im mniej zależy Ci na byciu Alpha male, tym bardziej nim jesteś."
Właśnie to jest ten problem początkującego, cały czas się zastanawia i obeserwuję siebie, czy czasem nie ma rąk w kieszeni, czy rozkrok jest na szerokość barków, ton głosu odpowiedni itd.