
Czasem najlepszym rozwiązaniem dla relacji czy związku jest odejście i zniknięcie. Taki wniosek snuję z mojego doświadczenia z dziewczynami.
Stwórzmy sobie fikcyjną historie: Paweł poznał Asie. Asią mu sie bardzo podoba, relacja się rozwija. Paweł porobił jakieś błędy, pieskował a Asia wcale jakoś super nie jest nim zainteresowana. Wreszcie Paweł powiedział coś nie tak i Asia powiedziała mu: kolego żegnam! to koniec naszej znajomości!
Co robi piesek? biega za nią z kwiatami i przeprasza, a ta ma jeszcze go bardziej w tyłku.
A teraz rozwiązanie tej sytuacji: Laska Cie rzuciła, kopneła w dupsko, itd. Może rzeczywiście przegiołeś, a może ona bawi się Tobą lub wykorzystuje bo jest jej nudno. Może byłeś w związku i ją kochałeś. Trudno.
Wiesz co musisz zrobić? ODEJŚĆ! Jeżeli zauważyłeś że ona ma Cię gdzieś, że Cię nie szanuje. To miej odwagę odejść. Obiecuje Ci, że jeżeli odejdziesz, znikniesz z jej pola widzenia, nie będziesz pisał, dzwonił, pierdział na jej temat, to w jej głowie zrodzi się pytanie: Co się z nim stało? tak za mną latał a teraz ma mnie gdzieś. Jeżeli Cie zauważy z jakąś dziewczyną to jeszcze więcej pytań zrodzi się w jej głowie. Był, a teraz go nie ma! Pomagał mi a teraz odszedł. Może się źle wobec niego zachowałam?
Jeżeli nawet skakałeś, pieskowałeś przy tej Pannie to wiedz że odejściem, zaniechaniem kontaktu z nią pokazujesz jej dobre cechy charakteru: wytrwałość i że masz zasady. To pokazuje że masz jaja, a nie jesteś cipa.
To potrwa jakiś czas, ta przerwa na łączach między Tobą a nią. A po kilku dniach, tygodniach czy miesiącach. Zdziwisz się! Gdy zobaczysz że ona się do Ciebie odezwała, że próbuje sie z Tobą skontaktować, że próbuje zwrócić Twoją uwagę na nią. A przecież jeszcze 3 tygodnie wcześniej mówiła ze ma Cie w dupie...
Odpowiedzi
Słabe to.
ndz., 2013-11-10 17:51 — berradSłabe to.
Zrywając, żeby dać nauczkę
ndz., 2013-11-10 18:17 — AragornZrywając, żeby dać nauczkę lub tak jak opisujesz - pokazać, że jestem/jesteś lepszy i pewnie zapragnie wrócić z powrotem to największa głupota, jaka na tym forum istnieje.
Zrywa się, jeżeli chce się odejść bo związek nie daje satysfakcji takiej, jaką dać powinien. Zerwanie/odejście z taką myślą, jaką nam tu opisujesz to po prostu jakiś żart.
Więcej pisać nie będę, bo każdy trzeźwo myślący wie, co opisuje ten blog. Może miałeś na myśli odejście od toksycznych związków ale coś źle to wszystko skleiłeś. Zmień myślenie.
Do śmieci.
Moim zdaniem, to jes pójście
ndz., 2013-11-10 18:31 — f3s_mkMoim zdaniem, to jes pójście na łatwizne.
To znaczy, że czegoś TY nie dawałeś JEJ w tym związku.
Np. uwagi, czasu, a ona Tobie tak.
Oczywiście, nie generalizujmy, że tak jest zawsze.
Ale ucieczka z pola to najłatwiejsze wyjście.
I co to ma pokazać? Że jesteś taki zajebisty i twardy?
Zajebisty i twardy to jesteś wtedy, gdy próbuję wysłuchac i pójść na kompromis, ale to dzięki TOBIE jest ten kompromis.
Jest fifty-fifty.
A może TO NIE JEST to i po
czw., 2013-11-14 23:58 — TwójMistrzA może TO NIE JEST to i po prostu sie rozstaje? To znaczy, że jak wejde w związek z jakąś dziewczyną to musze brnąć w niego całe zycie i marnować swój czas? Czasami są takie sprawy w relacjach damsko-męskichw których absolutnie nie ma kompromisu i któraś ze stron musi się przekonać do stanowiska drugiej.
to znaczy że chcecie
ndz., 2013-11-10 19:04 — Christianoto znaczy że chcecie pieskować? i siedzieć w jakimś toksycznym związku? wolne żarty. Widze że jesteście przedstawicielami stylu: ok, jest chujowo, laska robi ze mnia jaja. Ale jestem chojrak wiec ją zmienie i zmienie sytuacje w relacji czy związku. To właśnie są te iluzje i bajki. Wiele osób tak myśli. Próbuje coś ratować a tego juz sie nie da naprawić, lepiej odejść.
Nie wmawiaj mi czego chce a
ndz., 2013-11-10 19:11 — AragornNie wmawiaj mi czego chce a czego nie chce... Napisałeś bloga ale sam go nie rozumiesz najwidoczniej.
Jest "chujowo"? Jest. I lepiej mój drogi nie będzie, ani teraz ani za 2-8 miesięcy.
Jak chcesz coś wskórać to potrzeba Ci czekać parę lat a to się chyba mija z celem, prawda?
Kolejny raz podkreślę - zrywając z myślą, że może do siebie wrócicie lub ona się dzięki temu zmieni albo coś zrozumie to nadzieja głupca.
tu nie chodzi o powrót. gdzie
ndz., 2013-11-10 19:15 — Christianotu nie chodzi o powrót. gdzie to niby jest napisane? że to sposób na powrót byłej. Masz napisane że sie do Ciebie odezwie, że ją to zaintryguje. A nie że wróci. Może tak być, ale nie musi.
I po co ta farsa w takim
ndz., 2013-11-10 19:17 — AragornI po co ta farsa w takim razie? Jak odchodzę to mam za przeproszeniem gdzieś co potem sobie pomyśli i czy będzie pisać.
Autor chciał zabłysnąć i mu
ndz., 2013-11-10 21:02 — BBSAutor chciał zabłysnąć i mu nie wyszło.
"A po kilku dniach, tygodniach czy miesiącach. Zdziwisz się! Gdy zobaczysz że ona się do Ciebie odezwała, że próbuje sie z Tobą skontaktować, że próbuje zwrócić Twoją uwagę na nią. A przecież jeszcze 3 tygodnie wcześniej mówiła ze ma Cie w dupie..."
Spotkacie sie i zobaczy, że dalej jesteś idiotą.
Jak go zostawiła to nie z byle powodu.
Myślisz, że milczeniem "pokazujesz jej dobre cechy charakteru: wytrwałość i że masz zasady. To pokazuje że masz jaja, a nie jesteś cipa." i tylko tym krokiem ona będzie chciał wrócić?
Odpowiem za Ciebie - NIE, to za mało...
Skoro coś się psuje tzn. że
pon., 2013-11-11 01:29 — Paolo88Skoro coś się psuje tzn. że coś jest ze związkiem nie tak, że partnerzy nie potrafią się dogadać itp. a skoro tak jest, rozchodzą się to po jaką cholerę wchodzić do tego samego g***a drugi raz?!! Tracić czas po to by przekonać się, że za jakiś czas będzie podobnie to jest totalny bezsens.
Muszę stanąć w obronie tego
pon., 2013-11-11 11:08 — Stary CapMuszę stanąć w obronie tego co napisał Christiano, bo zgadza się to z moimi doświadczeniami. Kiedy uwodząc moją piękną dentystkę posunąłem się w pewnym momencie "grubo za daleko" i zjebała mnie jak Święty Michał smoka, to powoli usunąłem się z jej życia. Wspierałem ją jednak nadal np. podsyłając do leczenia mojego syna.
Ostatnio zapytała go:"a czy tatą to już się ktoś zaopiekował?" i sugerowała, że nie powinienem zaniedbywać wizyt kontrolnych.
Kilka innych przykładów też potwierdza, że odejście, ale takie bez urazy uświadamia kobiecie, że naprawdę była nam bliska i nie chodziło nam "tylko o jedno".
Natomiast próby jakiegoś "przebłagania" rozgniewanej laski zawsze kończyły się fiaskiem, bo utwierdzały ją tylko w przekonaniu, że kara którą zastosowała jest skuteczna i bolesna.
Jest prawdą to co pisze się w
pon., 2013-11-11 14:28 — ptys899Jest prawdą to co pisze się w tym blogu, z tym że laska zacznie sie odzywać po jakimś czasie nie mając nikogo, lub dochodząc do wniosku, że jesteś najlepszym facetem, jakiego zdążyła poznać...
W przeciwnym wypadku ma faceta głęboko w d***
Najlepszy dowód na to: Wpiszcie sobie w wyszukiwarce "olewałam go"
Ile wątków zrozpaczonych lasek z pytaniem: "Dlaczego nagle przestał się mną interesować, ja go kocham..."
Zastanawiam się, jaka byłaby reakcja kobiety tej "zakochanej" w niedostępnym chłopaku, gdyby on nagle powrócił... Znów zacznie go olewać, czy może będą żyć dłuuugo i szczęśliwie...
"Najlepszy dowód na to:
pon., 2013-11-11 14:46 — Christiano"Najlepszy dowód na to: Wpiszcie sobie w wyszukiwarce "olewałam go" Smile Ile wątków zrozpaczonych lasek z pytaniem: "Dlaczego nagle przestał się mną interesować, ja go kocham..."
To jest właśnie ta paranoja, której często dziewczyny używają. Myślą że jak będą zgrywać twardą, obrażoną nie na żarty to koleś bedzie za nimi chodził i się bił w piersi. "Jaki ja to zły!" A potem nagle się okazuje że facet się zmęczył jej humorami i tym fochem. Stwierdził: okey, ma mnie gdzieś, muszę zostawić tą relacje. A laska potem jeszcze stwierdza: hah skoro poszedł sobie, to nie był zainteresowany... i takie są ciekawe historie.
jeny ale jedziecie po
wt., 2013-11-12 06:59 — kjetjeny ale jedziecie po chłopaku, zachowanie dobre tylko motyw przejebany, bo wg tego co napisał wychodzi na to, że odchodzisz od niej po to, żeby ona wróciła.. nie tędy droga kolego, nie wyszło? nie szanuje Cie? nie ma dla Ciebie czasu? DZIEKUJESZ I NA TYM KONCZYSZ RELACJE.
w moim przypadku działa od
wt., 2013-11-12 09:46 — kartonw moim przypadku działa
od razu zastanawianie się, jak to? od razu go rzuciłam i się do mnie nie odzywa ? nie prosi? sama się odzywa co jakiś czas i chce wracać hah 
Raz miałem taki przypadek.
wt., 2013-11-12 22:27 — Black HawkRaz miałem taki przypadek. Laska mnie olała , nie przyszła na spotkanie , nie odbierała telefonu. napisałem jej ze to co zrobiła jest bardzo głupie i dziecinne.
Więcej się nie odzywałem. Rzeczywiście miałem ją gdzieś.
Po półtorej miesiąca napisała.
Niestety nie dałem jej szansy.
Jak dla mnie blog jest
śr., 2013-11-13 20:40 — JiggerJak dla mnie blog jest minimalistyczny pod względęm słów ale jak najbardziej treściwy jeżeli chodzi o przesłanie - jasne, klarowne. Na plus.
Wydaje mi sie ze bardziej
pon., 2013-11-18 20:56 — CapiiWydaje mi sie ze bardziej autorowi chodzilo cos w rodzaju chlodnika.... Żeby zaczeła o Tobie myslec itp
Bo jesli sie odchodzi to sie nie wraca i chuj