Witam!
Potrzebuje porady...
Dzis gadalem z laska,do ktorej uderzam.Nie widzielismy sie jakis czas, prawie 3 tyg od ostatniego spotkania.Dzis zadzwonilem do niej ,ale oboje mamy zawalone dni-nauka itd. W czwartek ma mecz jakis miedzyszkolny w kosza.Dowiedzailem sie od niej tego przypadkowo i powiedzialem ,ze wpadne,bo akurat mam luzny ten dzien.Jednak ona powiedziala mi,ze nie mam przychodzic,bo ona nie chce zebym przyszedl na ten mecz.Spytalem dlaczego.Dostalem odpowiedz "bo nie" i nic nie wyciagnalem dlaczego.Ona nalezy do raczej niesmialych kobiet i zakompleksionych.Teraz pytanie isc czy nie isc?Nie chce wyjsc na nachalnego jakiegos goscia,ktory za wszelka cene tam pojdzie.Z drugiej strony dawno jej nie widzialem i mam ochote na to isc.
Nie idź....
Jak kobieta mówi nie to nie
Zadzwoń do niej i porozmawiaj....
kompletna bzdura
ja kiedys mialem podobnie dziewczyna miala pokaz tancow nie kazala mi przychodzic a pozniej pierdolila smuty ze specjalnie tak powiedziala ze wszyscy maja ja gdzies i ze nikt nie przyszedl,
idz - zrob tak zeby cie nie widziala jesli bedzie sapala to przynajmniej udowodnisz jej ze byles przypominajac pewien moment z tego meczu :-)nic nie stracisz
Też uważam, że powinieneś iść
Wytłumaczenie "bo nie" to moim zdaniem zwykła przekora
i zapewne też test
Jak nie pójdziesz dasz jej sygnał, że jak ona mówi Ci "nie" ot tak, bez powodu, to Ty ją grzecznie posłuchasz 
tylko pamiętaj, żeby odbic odpowiednio jak Ci powie "miałeś nie przychodzić" 
Co do zachowania na tym meczu, to ja zgłoszę taki pomysł: na meczu zrób tak, żeby Cię nie widziała za to spotkaj ją "przypadkowo" po, że niby "kumple Cię wyciągnęli" i próbuj się umówić
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Hehe dzieki-pojde ,ale jako niezauwazony;pWysle jej najwyzej esa,w ktorym bd zawarty jakis moment z meczu;)Jest tez lekka przeszkoda z tym,ze ja studiuje(dojezdzam) ,a ona jest w liceum w dwoch zupelnie innych miastach;/Ale jestem czesciej w domu,wiec jakies 20 km mieszkamy od siebie;pTakze pomysl z kumplami i i gadka na przerwach nei wypali;/Ale pojsc ,pojde;)
Opisz jak było, jestem ciekaw.....
Dobra.Bylem na meczu.Choc nie do konca.nie widziala mnie,bo obczailem dobre miejsce.Napisalem esa do niej z zapytaniem glownie jak bylo na zawodach itd.Ale nie odpisala, mi nic na to.O co jej chodzi?;/
Myslalem ze temat swiezy. Ja bym poszedl i sie ujawnil. Ladnie do niej usmiechnal i mial gdzies co powie na to, ze bylem. Odpowiadasz, ze przyjechales obejrzec mecz a nie jej gre.
Nie odpisuje bo moze nie ma czasu. Nie panikuj. Jej foch moze byc tez wywolany tym, ze nie widziala Cie na tym meczu. Troche chore, bo najpierw zabrania Ci przyjechac a potem sie za to obraza..
Nie gra w jej gre, ktorej ona sama nie rozumie, mimo ze nieswiadomie stawia kolejne kroki do przodu na planszy, ktora zobrazowuje wasze relacje.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
No byc moze mogla sie obrazic za to,ze nie bylem i nie odpisuje mi...Ona w ogole wykazuje mało inicjatywy;/Mialem dzis do niej zadzwonic w sumie ,ale nie wiem, czy to zrobie skoro laska mnie olala...Co radzicie?