Wpadła mi w oko koleżanka z pracy, podrywam ją jakiś czas, niestety idzie to średnio (wiem, zanim trafiłem na tę i podobne strony, sporo niestety zdążyłem spierdolić). Panna poza pracą umawiać się ze mną nie chce, wykręcając się brakiem czasu (nie jestem nachalny, ponawiam propozycje raz na jakiś czas), w pracy spotykamy się od czasu do czasu na osobności - widać jej zainteresowanie, jej mowa ciała świadczy o tym aż za dobrze, później jednak panna znów mnie unika, jak ją oleję to się sama do mnie odzywa, ogólnie jakąś tam inicjatywę ona też wykazuje, nie tylko ja. Raz pozwala się pocałować, następnym razem mówi, że nie chce, zebym ją całował. Długo tak bym wymieniał. Odnoszę wrażenie, że chce mnie mieć "na podorędziu", ale nie chce się bardziej zaangażować, ot klasyczne trzymanie w rezerwie. Nie muszę mówić, ze mi to nie odpowiada. Jeszcze jedno - zadnych "przyjacielskich gadek" (jakieś zwierzenia i inne pierdoły) na szczęście między nami nie było.
Generalnie laska ma formalnie męża, faktycznie się z nim rozstała (mieszkają w zupełnie innych miastach, 300 km od siebie), obrączkę przestała nosić jakiś czas temu, ale chyba uczucie do końca nei wygasło (choć tego mi nie powiedziała i generalnie o tym całym mężu nigdy nie wspomina), tak to teraz widzę, dlatego pewnie jestem trzymany w rezerwie. Oczywiście wkurwiło mnie to na tyle, ze postanowiłem laskę olać, niech potęskni. Przestałem się odzywać. Dzwoniła co jakiś czas pod pretekstem spraw zawodowych, odpowiadałem sucho i rzeczowo, szybko kończyłem rozmowę. Napomykała tylko raz po raz czy jestem na nią zły lub obrażony - mówiłem, że nie. Raz rozgadaliśmy się dłuzej, zaprosiła mnie na kawę na następny dzień, miała zadzwonić. Nie zadzwoniła, to ja zadzwoniłem pod koniec dnia, opierdoliłem ją, zaczęła przepraszać, ja skończyłem rozmowę, dalej ją olewam, ona też się nie odzywa przez parę dni, miałem jeden głuchy telefon (na numer służbowy, więc nie wiem kto dzwonił) - podejrzzewam ją, bo już kiedyś odstawiła taki numer.
Aż dziś przypadkowo spotkałem ją po pracy na ulicy. Sam zagadałem, pogadaliśmy już całkiem normalnie, na luzie, tryskałem dobrym humorem (niech sobie nie myśli, że jestem zły czy obrażony - bo nie jestem, nie z powodu "obrażenia" ją olewam), ale traktowałem ją jak zwykła koleżankę, zero inicjatywy z mojej strony, pogadaliśmy trochę (typowa gadka szmatka), rozeszliśmy się.
I teraz co robić dalej? Zakładając, że się nie odezwie - odezwać się po jakimś czasie czy dalej olewać i czekać na jej ruch? Osobiście skłaniam się ku drugiemu wyjściu.
A jeśłi się odezwie i zaprosi do siebie na kawę (tak właśnie robiła zwykle po olewce z mojej strony), to co?
- przyjśc do niej, próbować pocałować - jak się odsunie, to zapytać wprost, po co właściwie mnie zaprosiła
- nie przyjść, wykpić się brakiem czasu lub ochoty, dalej olewać
- oświadczyć, że w pracy się nie spotkamy, ale możemy się spotkać po pracy na zewnątrz
Który wariant polecacie?
Hej !
Zupełnie tak samo jak u mnie. Proponuję strategię ograniczonego zaufania. Zaobserwuj, czy jej zachowanie jest spójne, czyli czy robi to samo co mówi. Jeśli mówi jedno, a robi coś innego (bo coś tam, coś tam), to oznacza, że kręci i nie traktuje Cię poważnie. Raczej bym się zbytnio nie angażował, bo się przejedziesz. Obym był złym prorokiem, ale miej swój rozum i nie daj sobą manipulować.
Jeśli nie jesteście w związkach, to po prostu jawnie ją podrywaj. Co Ci zależy, najwyżej nic z tego nie wyjdzie. Trzymaj się.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
No i odezwala się panna do mnie w srodę, pogadaliśmy trochę, generalnie byłem pełen rezerwy, olewczy wręcz. Dzisiaj się znów widzimy, a ona ma... obrączkę na palcu. Pierwszy raz od pół roku. Udałem, że nie zauważyłem.
O co biega z tą obrączką? Czy to znak dla mnie, że mam się od niej odczepić czy też zwykły shit test?
PS. Płakać nie zamierzam, juz się zdążyłem umówić z inną kobietą. Wreszcie i do mnie dociera, że inne też mają
Po prostu spytaj się o co jej chodzi. Spytaj o obrączkę i powiedz, że takie dziwne zachowanie cię irytuje. Niech będzie konkretna.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...