Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

mam nadzieje że to koniec

Udało mi się znaleźć tę jedyną kobiete. I okazuje się że nie potrzebuje w zasadzie żadnych zasad z tej strony ... może stosowanie tych zasad przez kilka lat nauczyło mnie, i teraz podświadomie żyje w odpowiedni sposób. A może znalazłem tę kobietę, z którą nie muszę pogrywać Smile

Nie wierzyłem w to do tej pory. Czekałem kilka miesięcy, żeby się przekonać czy aby się nie mylę, czy nie żyję złudzeniem, zauroczeniem... już teraz jestem pewny że nie.
I właśnie stwierdzam, że nie wierzyłem w to co teraz powiem, ale okazuje się że wystarczy odpowiednia osoba, i już nie potrzeba stosować żadnych gierek, chłodników, można pisać nawet milion smsów dziennie, mówić kocham tysiąc razy w ciągu godziny. Jednym słowem być zaprzeczeniem pua.
W dodatku jej ciągle zależy bardziej ode mnie, i w tym momencie, aż mi się chce dawać jeszcze więcej, i starać się jeszcze bardziej.
Lubie psychologie. Chociaż nigdy nie czytałem żadnej książki naukowej z tematyki psychologii. Wiedzę zdobywam empirycznie , i dlatego mam zamiar tu wchodzić, bo ta strona to jedna wielka prawda psychologiczna... ale (obym się nie mylił) jeżeli osoba w miare ogarnięta, patrząca na świat w miare szeroko, trafi na odpowiednią osobę, i te osoby się kochają, i są tego pewne że się kochają, i że chcą ze sobą być, to nie potrzebne jest stosowanie tych wszystkich zasad, zachowań z serii "pua".

Chociaż jestem ciekawy opinii innych na ten temat Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika GrzesznikJa

Życzę Ci bracie, abyś się

Życzę Ci bracie, abyś się tylko nie przejechał. Zachował chociaż trochę dystansu, tak dla samego siebie. Szczęścia Smile

no mam ten dystans. Wierz mi,

no mam ten dystans. Wierz mi, że ciągle sobie przypominam o tym, że wszystko w życiu się może wydarzyć, i że nigdy nic nie wiadomo...

Portret użytkownika Rise

bardziej wydaje Ci się że go

bardziej wydaje Ci się że go masz..

Portret użytkownika Rise

Hohoh chłopczę.. w tym

Hohoh chłopczę.. w tym momencie jesteś o krok od wpadnięcia w pułapkę przysłoniętą tym uniesieniem, zauroczeniem i różowymi motylkami.

Poczekamy miesiąc, dwa może trzy- ciekawe czy sytuacja będzie taka sama u Ciebie Wink
Bo lada moment panna trochę chłodniejsza się zrobi i wtedy jesteś już jedną nogą w krainie pieskowania.

Obyś się nie przejechał. Zawsze odrobinę dystansu i trzeźwego myślenia trzeba mieć.

Takie "nieograniczanie" się w niczym to łatwa droga do spektakularnej katastrofy.

pozdrawiam

no wlasnie 3 miesiace temu

no wlasnie 3 miesiace temu zastanawialem się nad tym , że tak może być jak piszesz, ale to wszystko ciągle rośnie, zamiast się ochładzać. Oboje, jesteśmy pewni że trafiliśmy na siebie idealnie i to jest chyba przepis na sukces. Staram się trzymać ten dystans, nie przesadzać, mam dużo na głowie, zresztą ona też. Mamy ogólnie sporo obowiązków w życiu, i to też pewnie nam pomaga.
Chętnie za 3 miesiące dam znać co i jak Smile

Szczęścia

Szczęścia Wink

Portret użytkownika Matador

znam pary co po 6 latach

znam pary co po 6 latach takiego raju się rozstawały... wejdź na to forum za 50 lat oczywiście spędzonych z tą kobietą w takim błogim uniesieniu. Parę miechów to na prawdę dopiero pierwsza prosta na torze zwanym związkiem. Ale szukam tego samego... laski przy której zasady i wiedze z tej strony będe mógł zapomnieć. Pozdro

Za każdym razem jak ktoś się

Za każdym razem jak ktoś się wypowie, że ma fajny związek i widzi go długoterminowo pojawią się ktoś w komentarzach kto musi przypomnieć że coś się może spierdolić,że to dopiero początek , że laski są takie i takie.Boże jakie to bzdury,tym bardziej że facet coś tam z tego co piszę już przeżył z kobietami.Na co to ,później przejmiesz tok myślenia że faktycznie coś się może spierdolić i będziesz sabotować swój związek.Zawsze się może spierdolić.Zawsze ale nie trzeba o tym myśleć.Jak przyjdzie to przyjdzie a może się nie spierdoli .Facet jest szczęśliwy i zna temat i niech żyje z nią szczęśliwy,zupełnie nie musicie mu przypominać podstaw.

Co do dystansu.Nie da się do końca ocenić jak bardzo go masz lub nie,bez obserwowania waszego związku na żywo.Poza tym jak kochasz kobietę nie możesz mieć do niej całkowitego dystansu z prostej przyczyny:Kochasz ją:D

Portret użytkownika Guest

to jest tak, jakby ktos, ktpo

to jest tak, jakby ktos, ktpo nigdy nie chorował na grypę twierdził, ze ten wirus nie istnieje... Tymczasem są tu osoby, ktore na grypę chorowały i się wypowiadają... Co oczywiscie nie oznacza, ze on zachoruje

też już chorowałem kto wie,

też już chorowałem Smile kto wie, możliwe że zachoruje kolejny raz... a może nie Smile Smile

Jak zachorujesz na grypę, to

Jak zachorujesz na grypę, to cóż będziesz się fatalnie czuł, ale będzie to trwało około tygodnia. Natomiast jeśli będziesz żył w ciągłym strachu przed grypą, nie wychodził z domu, nie rozmawiał z ludźmi etc. to będzie to trwało dużo dłużej i nawet jeśli nie zachorujesz, to i tak sobie zjebiesz życie.

Portret użytkownika Informatyk

Koledzy Ci dobrze radzą.

Koledzy Ci dobrze radzą. Zachowaj dystans w tym wszystkim, wzbudzaj zazdrość, bądź tajemniczy, miej swoje życie. Z doświadczenia Ci powiem, że ja największy kryzys miałem z kobietą dopiero po zaręczynach przez który prawie się rozstaliśmy ... na szczęście ogarnąłem sprawę i teraz wszystko zmierza szczęśliwie do ślubu.

gratuluje. Swoją drogą

gratuluje. Swoją drogą przydało by się więcej wypowiedzi ludzi, którzy zbudowali długi związek, albo nawet są już po ślubie. Chociaż im dłużej żyje, to widzę że jest dużo zależności i zasady, teorie mogą obowiązywać w jakimś ogóle, ale później każdy konkretny przypadek jest różny, i sztuką jest to wszystko kalibrować i dostosowywać do sytuacji, ludzi.

Portret użytkownika Guest

założyłeś sobie, ze skoro

założyłeś sobie, ze skoro teraz jest fajnie, gdy robisz to, co robisz, to dalej tak będzie... no właśnie niekoniecznie.

Portret użytkownika Ian Watkins

Typowe zakochanie po fazie

Typowe zakochanie po fazie zauroczenia. Ile z nią jesteś? Pół roku? Uwierz mi, przyjdą gorsze dni, co nie znaczy, że wam się nie uda. Po prostu bądź przygotowany na wszystko, bo patrzenie przez różowe okulary strasznie osłabia oczy.
Wszystko mija, uczucia też wygasają, pozostaje przyzwyczajenie,wspólne cele, kredyt i dzieci ,a miłość idealna i nieskazitelna, której wyraźnie oczekujesz istnieje tylko w filmach. Masz rację, że gierki puasów nic nie pomogą w prawdziwym związku, tam trzeba to pielęgnować po swojemu, trafiając właśnie na 'tę jedyną', której Ci życzę, by to była właśnie ta. Pozdrawiam i powodzenia

dokładnie tak myśle jak ty

dokładnie tak myśle jak ty

Portret użytkownika Ulrich II

z drugiej strony ona ma być z

z drugiej strony ona ma być z nim dla jego charakteru, a nie bo jest tajemniczy czy wzbudza zazdrość, pokazujesz siebie, albo jej to pasuje albo nie, co tu da udawanie na siłę ? kilka lat nieporozumienia więcej w beznadziejnej relacji ? rutyna czy konflikty zawsze w związkach nastąpią tylko od obu stron zależy jak to wszystko sie potoczy Wink

Portret użytkownika Sakuś20

Żebyś się czasem za jakiś

Żebyś się czasem za jakiś czas nie zdziwił.! Masz różowe okulary i teraz tak myślisz. Ją już nie takie przypadki znam osobiście. Jakże pięknie bylo na początku i kolorowo. I nawet po paru latach się waliło. Zamieszkaj z nią rok, dwa i wtedy się wypowiadaj jak się wam układa. Nie mówię ze nie bo moze wam się udać. Ale ochłoń i zejdź na ziemię chłopie. Pozdro

Portret użytkownika noover

Będąc 2 lata w związku też w

Będąc 2 lata w związku też w pewnej chwili żyłem w takim uniesieniu. Pierwsze pół roku kontrolując się, zachowując dystans. Po czym w pewnej chwili poczułem, że to związek na dłużej, że bardzo do siebie pasujemy i niepotrzebne już mi będą te wszystkie gierki i sztuczki puasów żeby utrzymywać to na odpowiednim poziomie. Pomyślałem, że będę żył i to prowadził tak jak mi umysł podpowiada, bez żadnych gierek. Myśl ta zdawała egzamin póki nie zacząłem traktować jej jak 100% pewniaka, że nie odejdzie choćby nie wiadomo co bo przecież jesteśmy parą idealną, okropnie zakochaną i nieskazitelną! Powolutku opuszczałem gardę (ale mimo to NIGDY nie pieskowałem) byłem zbyt pewny tego, że nie odejdzie bo była cholernie zakochana. Przestałem działać i zapadłem jakby w sen zimowy. Na koniec panna tak mi pojechała po rajtach... mija miesiąc, a ja wciąż nie mogę się pozbierać. Dobrze chociaż, że z tego snu się obudziłem.
Niedługo zamieszczę bloga z moją historią.

Portret użytkownika Informatyk

Wszyscy koledzy ostrzegający

Wszyscy koledzy ostrzegający autora mają rację. W sumie mieszkam z narzeczoną drugi rok, mogę powiedzieć że znam jej prawdziwe oblicze i potrafie je zaakceptować. Ślub już zaklepany wszystko pięknie ładnie ale atrakcyjnym mężczyzną musisz być całe życie Panie Smile Nie chodzi o jakieś trzymanie gardy, kontrolowanie się kurwa i inne.

Just be an attractive man and it's enough !

Portret użytkownika BBS

Będziesz jeszcze wył bez

Będziesz jeszcze wył bez detoksu.

Dzięki za porady i komentarze

Dzięki za porady i komentarze Smile (oprócz tego ostatniego komentarza bbs, który jest debilny)

po 1,5 roku nic się nie

po 1,5 roku nic się nie zmieniło.
Bywały gorsze momenty, bywały lepsze, dystans ciągle mam, a nie tak jak twierdziliście, że mi się tylko wydawało...
Myślę, że niektórzy traktują wiedzę zawartą tutaj bardziej jako wiarę w którą głęboko wierzą niż realne zależności, które jednak nie zawsze się sprawdzają, często ale nie zawsze ...