
O tym co u mnie i wogole to nie ma sensu pisac. Kazdy z nas wie, ze bywa roznie - raz na wozie, a raz 150m pod nim. Wazne, ze jakos do przodu, nieprawdaz.
O tym co robie i z kim jestem tez sensu pisac nie ma, bo przeciez dzisiaj jest tak, a jutro moze byc calkowicie inaczej.
Jednak.
Pisze do Was, bo moze mi cos poradzicie.
Tematem mojego wpisu beda pieniadze. I mozliwe sposoby ich zainwestowania 
Tak, tak - in we sto wa nia, przeicez o wydawanie bym Was nie pytal 
O ile jestem w trakcie planowania zjazdu do Polski (na dluzszy lub krotszy okres, i tak - pierwszy raz tak calkiem serio serio), o tyle wiem, ze to co mam na koncie, bez madrego i racjonalnego wykorzstania rozejdzie sie szybciej niz sie tam znalazlo.
Bo prawda jest, ze lekka reke do pieniedzy mialem od zawsze. Jak tu jej nie miec skoro tyle dzialo sie w okolo ( u know what I mean). Trzeba to zmienic.
Powiedzmy, ze chcialbym w co zainwestowac 50 tysiecy zlotych. Co poradzacie?
Szczerze to dopiero zabieram sie za ten pomysl. Jestem swiezakiem. Poczytalem troche na necie, przegladalem empik w posUkiwaniu jakiejs ksiazki na ten temat. Szukam w pudlach bogaty ojciec, biedny ojciec kyiosakiego
Zloto ? - Posrednicy i dlugoletnie?
Ziemia? Odpada - za malo kasy i wez cos teraz znajdz.
Lokaty? - Banki i ich ochlapy?
Fundusze inwestycyjne? nic nie wiem, poczytam.
Gielda? okej, swiezak i xhybil trafil? Nie bede szedl do zadnego brokera xhyba... A po drugie gdzie kupic jakies akxje?
Obligacje skarbowe? Jak gdzie?
Nowe technologie? jak i gdzie?
Nie wiem, nie wiem. Temu pisze.
W siebie? heheh. Juz to robilem tyle lat. Za duze ryzyki znajac moj charakter 
Czekam na pierwsze rady. Moze sie cos rozwinie.
P.s jedyne co tak mnie trzyma w tym londynie to to, ze czasami trafiaja sie takie dni gdy zarobie sobie 700£ ekstra w pare godzin. Raz na miesiac powiedzmy. Ale pieniadze to juz za mala motywacja by zyc na emigracji. Teskni mi sie do Polski. Proste.
Odpowiedzi
Zależy jak chcesz
ndz., 2013-10-20 14:10 — nomenZależy jak chcesz zainwestować te pieniądze skaut.
Chcesz mieć do nich dostęp w każdej chwili gdyby Ci się coś odwidziało czy jesteś w stanie zamrozić sobie kapitał na nawet parę lat?
Ja osobiście jeżeli dysponował bym jakimiś większymi pieniędzmi (nie mówimy tutaj o 50tyś zł) zainwestował bym w nieruchomości.
Ziemia - przy wystarczającym Twoim ogarnięciu i dbaniu może być bardzo fajną sprawą. Kumpla ojciec skupuje w mojej okolicy wszystkie ziemie w dobrej cenie i ciągnie bardzo duże dofinansowania z unii.
Nie wiem dokładnie bo się nie interesowałem ale z tego co widzę, wsadza parę patyków (drzewek) w określonych odstępach, dba aby było wykoszone itepe i ciągnie z dofinansowań pieniądze.
Mieszkania pod stancje studenckie też są zajebistą opcją - i bynajmniej nie mówię tutaj o Warszawie/Krakowie a Lublinie, mieszkałem 3 lata na stancjach i widzę po właścicielach i swojej rodzinie, że bardzo chwalą sobie taką opcję.
W takim Lublinie np. można znaleźć niegłupie mieszkanie 2-3 pokojowe ~50-60m2 w 10 minutowej odległości od wszystkich uniwerków poniżej 200k, oczywiście do jakiegoś tam remontu.
Inwestycja duża, długoterminowa ale ze stabilnym dochodem (i sprzedać mieszkanie jeżeli będziesz potrzebował pilnie gotówki też nie powinno być jakimś wielkim problemem w takim typowo studenckim mieście).
Mam ciotkę która siedzi w wynajmie - zajebista "praca". Budzi się kiedy chce, całe dnie wolne, najemca zrezygnuje zaprzyjaźnione biuro szuka jej nowego.
Jej jedynym obowiązkiem jest sprawdzanie czy danego dnia miesiąca wpłynął już przelew czy nie, dobre, co?
Reszta czasu to koleżaneczki, kawka, spacer, imprezy - a no i takich pieniędzy i samochodów jak ona ma nikt raczej nie będzie z nas nigdy miał
To jest to,że 50 tysi to za
ndz., 2013-10-20 15:50 — Ulrich IITo jest to,że 50 tysi to za mało żeby w coś poważnie zainwestować i zbyt dużo żeby rozwalić bez sensu
Mieszkania pod wynajem to dobry pomysł, lub kupno, remont po kosztach z własną robocizną i sprzedaż... no ale 50tysi tu nie starczy
Hah, uwierz mi, ze zdaje
pon., 2013-10-21 08:58 — skautHah, uwierz mi, ze zdaje sobie sprawe iz 50klocka to ni. Jest zaden majatek. jednak trzeba od czegos zaczac. A Ci co maja troche oleju w glowie to 10tys. na allegro potrafia to pomnozyc...
Chcialbym tez lekko rozwinac temat:
http://m.onet.pl/biznes/branze/p...
P.s ziemia i mieszkania pod wynajme mnie nie obchodza. Moj szef ma pare domow w londynie, pare mieszkan w polsce. Poki sie z tym nie ogarnal, to pare zawalow tez mial
Wiesz, jeżeli ktoś ma 2-3
pon., 2013-10-21 11:12 — nomenWiesz, jeżeli ktoś ma 2-3 duże lokale i żyje z ich wynajmu, nagle mu rezygnują to faktycznie chujowo znaleźć nowego najemce od razu. Szczególnie uwzględniając fakt, że takie lokale zazwyczaj wymagają całkowitej przebudowy pod nowego klienta (zazwyczaj dodaje się w umowie, że przed końcem umowy/wypowiedzeniem z jakiegoś tam powodu najemca jest zobowiązany przywrócić/pokryć koszta przywrócenia lokalu do poprzedniego stanu).
Jeżeli masz za to 10 mniejszych i zrezygnuje Ci 3-4 osoby wciąż masz źródło dochodu i nie srasz po gaciach, że nie masz przypływu gotówki
Innej opcji dlaczego ktoś mógł by mieć tak duże problemy z nieruchomościami nie widzę.
Kk, wiemy ocb. Tutaj jak
pon., 2013-10-21 14:33 — skautKk, wiemy ocb.
Tutaj jak wynajmuje sie flaty (domy - np. 1pokojowe+ salon (one bedroom=1 pokoj+living room+kuchnia, lazienka wiadomo), to przewaznie idzie to w parze z calym sprzetem gospodarczym czyt. Pralka, kuchenka itd. jak i wyposazeniem lokalu. Czesto, gesto lubi sie to psuc, nie wspominajac juz o zatkanych kiblach przez kumate laski, ktore wrzucaja tam podpaski. To wszystko musi byc ogarniete przez landlorda (czyt. Wlasciciela). Jebie sie woda, szukasz hydraulika, prad - elektryka itd. Chyba, ze sam jestes w tym ogarniety.
Po latach masz dosyc. Dajesz dom do agencji, to ona szuka najemcy i to ona zajmuje sie wszelkimi problemami. Rezultat - mniej kasy, ale i spokojna glowa.
Ale to inna rzeka.
Drogi skaucie, ja z branzy,
wt., 2013-10-22 15:00 — SunLightDrogi skaucie, ja z branzy, to cos doradze.
Niewatpliwie najlepsza inwestycja byloby mieszkanie. Jezeli masz stale zrodlo dochodu, a jesli nie to powinienes miec, powinienes pomyslec o czyms takim.
Masz 50tys, to na mieszkanie za malo. Ale dobierajac jakies 150-200 tysiecy kredytem, najlepiej w zlotowkach, a raty rozkladajac sobie na najwygodniejsza dla ciebie ilosc lat spowodowalbys, ze mialbys jakis tam staly dochod, majac kredyt niewielki co prawda, ale mialbys tez swiadomosc, ze dzieki temu, ze ono sie wynajmuje, splacaloby sie samo. Po kilku/kilkunastu latach byloby Twoja wlasnoscia i zarobek by sie zwiekszyl, bo nie oszujuhny sie, studenci beda zawsze.
Jesli chodzi o inne inwestycje, to tylko obligacje panstwowe i bony skarbowe. Najmniej ryzykowne obligacje wyplacaja co prawda najmniejszy procent, ale to w zasadzie pewne zrodlo dochodu. Bony skarbowe podobnie. Trzeba tylko troche sie doszkolic, gdzie co i jak.
Gra na gieldzie wymaga pewnej wiedzy z zakresu finansow, ponadto, nie oszukujmy sie, duzego szczescia i smykalki do interesow + w zasadzie calodobowej ovserwacji zmian na gieldzie. Dla laika raczej nieosiagalne, przez brokera malo oplacalne.
O funduszach inwestycyjnych wiem to, ze sa tworzone ze wzgledu na zysk, ale zysk ich wlasciciela, a nie klientow. To po prostu nie ma sensu, nikt z moich znajomych jeszcze na nich nie zarobil, a moi rodzice nawet niezla sumke przez nie stracili.
Nowe technologie to moim zdaniem zbyt duze ryzyko i niestety zbyt malo masz kapitalu zeby to moglo sie oplacic. W dzisiejszych czasach ludzie przescigaja sie we wprowadzaniu roznych czasem smiesznych innowacji i po prostu ten rynek zrobil sie juz tak nabrzmialy, ze nie wiem czy jest jakikolwiek sens.
Nie jestem jakimś znawcą
wt., 2013-10-22 21:10 — ItalianoNie jestem jakimś znawcą tematu ale już na poważnie się zainteresowałem tym samym tematem co Ty, więc coś od siebie dodam.
50 tys na mieszkanie? Nie koniecznie mało, gdyż interesując się spóldzielniami i komornikami masz szanse pojawić się na licytacji danych nieruchomościach, czyli jeśli kogoś eksmitują możesz w okazałej cenie nabyć mieszkanie, trzeba uważać bo czasem można kupić mieszkanie z ludzmi....wtedy robi się burdel jakoś tak to jest. Nieruchomości jedna z lepszych inwestycji.
Ja bardziej interesuje się giełdą i tym co sie na niej dzieje. Nie musisz koniecznie korzystać z usług domu maklerskiego... Otwierając konto w banku masz możliwość otwarcia przy tym konta maklerskiego, a utrzymanie tego kosztuje cię kilka złotówek na miesiąc.
Z literautry polecam na dobry początek "Bogaty ojciec, biedny ojciec" -> pokazuje świetną różnice miedzy tym co możemy używać za aktywa a co za pasywa. Na dodatek Bodo Schafer "Droga do finansowej wolności" -> książka zawiera w sobie dużo wartościowych rozdziałów jak postrzegać pieniądzę i uczy oswajać się z ryzykiem.
A jeśli blokuje Cie strach przed tym, że możesz stracić swoją kasę i zniszczyć swoje życie przeczytaj "Kto zabrał mój ser" autor prawdopodobnie T.Spencer, już nie pamietam dokładnie
!
Powodzenia, czy życzę w szukaniu sposobu na pomnożenie pieniędzy i swojego szczęscia!
Za jakiś czas odezwę się do Ciebie, aby porównać nasze wyniki i wymienić doświadczenie!!!! 
Dzieki przyjacielu! Tylko mi
śr., 2013-10-23 08:38 — skautDzieki przyjacielu!
Tylko mi tutaj tytulow ksiazek, ktore sam tu przynioslem pare lat temu, nie polecaj
Najpewniejsze inwestycje to
wt., 2013-10-22 22:05 — TrancerNajpewniejsze inwestycje to od zawsze były nieruchomości i ziemia.
Wystarczy że miałbyś z 2 pokoje dodatkowe, to z zarobionego czynszu bez problemu sobie zapłacisz opłaty. Wszystko co zarobisz w jakieś pracy będzie dla Ciebie
Wiadomo im więcej miejsca tym lepiej, ale nawet przy jednym lokatorze mógłbyś się nieźle odciążyć.
Zresztą już masz porady reszty chłopaków, więc nie będę się powtarzał
Skaut a co umiesz w zyciu
wt., 2013-10-22 22:58 — baudelaireSkaut a co umiesz w zyciu dobrze robic?
. Nie przecenialbym ich magicznej wiedzy bo nie ma tam zbyt wiele poza praniem mozgu i motywacyjnym pierdolami, a Kiyosaki najlepszy interes zrobil wlasnie na sprzedazy ksiazek
.
Ja tak w kwestii tych ksiazek Kiyosakiego i innych
Coś w tym jest co piszesz
śr., 2013-10-23 07:17 — ItalianoCoś w tym jest co piszesz badudelaire bo patrząc na pozostałe książki z serii "reach dad", większość wiedzy jest taka sama tylko opisana innymi słowami, tzn. dla konkretnych ludzi np. młodych, starych itp. Jednak daje ta książka też możliwości popatrzenia lepiej na swoje finanse, zrozumienia ich i ogarnięcia. Jak z podrywaniem i tą stroną, każdy coś dla siebie wyciągnie aleeeeeee interpretacje są przeróżne i zachowanie później.
Ruchac. P.s wiem, wiem o co
śr., 2013-10-23 08:40 — skautRuchac.
P.s wiem, wiem o co Ci chodzi. Takie ksiazki to Coelho w innym wydaniu. Brain Tracy i inni tego typu magicy wiedza jak gadac, ale zawsze cos w tym prawdy jest.
Na podrywaju skaut ruchac
śr., 2013-10-23 08:50 — baudelaireNa podrywaju skaut ruchac kazdy musi umiec. To zadna umiejetnosc
ps. w USA nikkor 17-55 2.8 kosztuje tysiac dolarow. W Polsce 5 tys zl.
Italiano bez długoletniego
śr., 2013-10-23 07:16 — nomenItaliano bez długoletniego doświadczenia na giełdzie, forexie i innych duperelach nie ma co się bawić w inwestowanie w nie większych pieniędzy.
Równie dobrze możesz pójść do kasyna i wszystko na czerwone, a sytuacja się wyklaruje od razu.
Ja kiedyś bawiłem się trochę dolarem longtermy, niestety kiedy był najlepszy okres na to miałem zaledwie kilka tysięcy złotych i wiele nie zarobiłem ale 25% w 7 miesięcy jest całkiem przyzwoitym wynikiem
Póki co na dolciu nie ma takich jazd jak kiedyś, gdyby teraz była taka akcja jak jakieś 8 lat temu (kiedy spadł kurs do 2.02 trololo) skupił bym zastawiając wszystko co mam, no ale takie czasy raczej już nie wrócą szybko

Ktoś z głową na karku mógł zarobić 100% w lekko ponad rok
Ale przecież kto powiedział,
śr., 2013-10-23 07:23 — ItalianoAle przecież kto powiedział, że musi zainwestować wszystko. Przecież głupota byłoby wciskać całe 50 tys. w samą giełdę czy forex. Lepiej rozłożyć to w mądry sposób, takie ja mam zdanie jednak z moim doświadczeniem to mogę się grubo mylić. Daje tylko opcje
A umiesz dywersyfikowac
śr., 2013-10-23 08:07 — baudelaireA umiesz dywersyfikowac portfel Italiano?
Okej, okej. Rozkreca
śr., 2013-10-23 08:45 — skautOkej, okej. Rozkreca sie.
Jednak tak jak pisalem wyzej tak i jeszcze raz przypomne - ziemia i mieszkania to nie dla mnie. Troche o tym wiem, a i w to pieniedzy mi sie pakowac nie chce.
Podobnie jak z handlem na allegro - to juz nie te czasy kiedy kupowales w uk za bezcen i hadlowales w Polsce z niezla przebita.
Mysle o obligacjach, lokacie?
Wiecie cos wiecej o dokladnych procentach, odsetkach lub kalkulatorze do tego przy danej kwocie?
Wiadomo, ze kazdy by chcial zrobic tak by zyc sobie z odsetek w banku, heh. Ile trzeba wplacic gdzies by miec 2-3k odsetek?
prawda taka że na złotówce i
śr., 2013-10-23 10:12 — Ulrich IIprawda taka że na złotówce i oszczędzaniu nie zarobisz, lokaty bracie to masz tam ile ? kilka procent co z trudem wyrównuje spadek złotówki ... zabawa w giełdę też musiałbyś wejść ostro w temat, poświęcić trochę czasu ...
za 50tysi można jakiś biznes rozkręcić (o ile w tym kraju coś się opłaca rozkręcać)
kupić dostawczaki i założyć firmę dostawczą, jako podwykonawca brać zlecenia, jeździć za granice po części, jak robisz w UK to nawiązać kontakty i coś importować ...
to oczywiście tylko luźne przemyślenia bo wiadomo że przedsiębiorca w tym kraju miodu nie ma bez kombinowania
dynamikabogactwa.pl jak
ndz., 2013-10-27 20:51 — Fandynamikabogactwa.pl
jak jesteś np. creatorem jak jak, to nie powinieneś się brać za żadne nieruchomości bo się wykończysz psychicznie plus stracisz kasę. Jak jesteś jakimiś lordem to wtedy idziesz wynając mieszkanie i kosisz hajs co miesiąc itd.
Masz swój profil i wg. niego powinieneś zarabiać kasę. Niektóre profile w ogóle nie są od inwestowania, bo na tym tracą. ty zainwestuj w test: 360zł i da ci mega wiedzę o sobie.
Masz swój profil i wg. niego
ndz., 2013-10-27 22:43 — nomenMasz swój profil i wg. niego powinieneś zarabiać kasę. Niektóre profile w ogóle nie są od inwestowania, bo na tym tracą. ty zainwestuj w test: 360zł i da ci mega wiedzę o sobie.
Żartujesz sobie mam nadzieję?
Wykupiłeś sobie mam nadzieję
pon., 2013-10-28 14:59 — FanWykupiłeś sobie mam nadzieję test że się o nim przymierzasz do wypowiedzi?
Zapewniam Was chłopaki że bez
pon., 2013-10-28 14:48 — baudelaireZapewniam Was chłopaki że bez ciężkiej pracy całe to motywacyjne pierdolenie głupot to nic innego jak wciskanie ludziom bzdetów do głowy i jako jedyni zarabiają na tym twórcy tych "mądrości";).
. A przyznam szczerze że w chuj czasu "myślałem"
.
Tak więc życzę każdemu jak najlepiej, ale jak mawiał mi mój tata- "zamiast myśleć jak tu zarobić pieniądze, weź się do roboty"
Fan - jeżeli miał bym kupować
pon., 2013-10-28 16:26 — nomenFan - jeżeli miał bym kupować wszystko aby przetestować no to pozdrawiam...
Chcesz mi powiedzieć, że zrobię test za 360zł i już będę wiedział w którą działkę mam podążać aby zarabiać pieniądze?
No po prostu śmiać mi się chce.
To coś na zasadzie jak z cyganką? daj mi dyszkę to Ci powróżę?
Najpierw dyszka oczywiście.
Trochę chyba Fan zakręciłeś się jednak w tych wszystkich coachingach, technikach, szkoleniach - prawie w każdym Twoim ostatnim poście pojawiają się wzmianki o tym.
Też parę razy byłem na jakichś eddu i innych duperelach.. szczerze mówiąc dla średnio kumatej osoby to jest przydatne, posłuchać raz drugi ale to wszystko się zaczyna później zapętlać i powtarzać... Zrobić coś takiego samego pod inną nazwą i apiat i apiat...
Baudelaire dobrze rzecze, na tym zarabiają tylko twórcy tych mądrości..
Ostatnio mi się chciało śmiać jak kumpel "rozwojowiec" pojechał na szkolenie Kyiosakiego w Warszawie... Obejrzeć parę rzeczy Kyiosakiego, poczytać troszkę - okej, fajne i mądre... ale w kółko pierdolenie o tym samym a jakoś nie zauważyłem diametralnie zwiększającej się liczby bogatych osób...
Dobrze ojciec baude powiedział, zacząć zapierdalać od teraz to może coś się będzie miało a nie bujać w obłokach...
"Chcesz mi powiedzieć, że
pon., 2013-10-28 17:48 — Fan"Chcesz mi powiedzieć, że zrobię test za 360zł i już będę wiedział w którą działkę mam podążać aby zarabiać pieniądze?
No po prostu śmiać mi się chce."
Tak. Zrobisz test i wiesz w którą stronę masz iść. Powiem co mi dał test: rozumiem bardziej siebie i wiem już dlaczego nigdy nie kończyłem prac, a czemu świetnie zaczynałem. Czemu nigdy nie trzymały się mnie pieniądze i czemu miały dla mnie małą wartość. W relacjach tak samo bardzo wiele informacji. Po zrobieniu testu i czytaniu specyfikacji- czytałem jakby o sobie z podpowiedziami co można z tym zrobić by lepiej żyć i zarabiać.
Dzięki temu, obmysliłem kilkanaście zajebistych pomysłów, które teraz częściowo opracowuję. Kilkanaście różnych technik, które testuję wraz z przyjaciółmi (później mogę je przecież sprzedać) i wiele innych rzeczy. A czemu akurat tak? Bo jestem kreatorem. Ale jak ty jesteś innym profilem to w życiu tego nie zrozumiesz i nie jesteś w stanie wymyślić takich rzeczy jak ja. A nie jestem w stanie np. panować nad emocjami jak ty, gdy byłbyś np. lordem.
Proste kalkulacje. Osoby które znam po dynamice prowadzące własne biznesy i które zrobiły testy dla każdego pracownika ich rezulataty finansowe polepszyły się od 30-1000%. To bardzo prosto zobrazować: jeżeli księgowa nie nadaje się do księgowości, a świetnie by motywowała zespół to powinna to robić. Test daje wgląd w 'talenty' danej osoby.
"Trochę chyba Fan zakręciłeś się jednak w tych wszystkich coachingach, technikach, szkoleniach"
więc przestań pierdolić, bo wiem o czym mówię. Że ciebie może nie stać 360zł na test to jedno, ale drugie że jako ignorant z góry coś odrzucasz to jest debilne. Dlatego ci to piszę, byś się zastanowił i pochopnie nie oceniał.
Bo najprościej skomentować, a raczej zrobić hejting gdy jesteś prostym cepem w danej dziedzinie. Jak nie jesteś piekarzem to nie masz prawa wypowiadać i udzielać porad o tym jak się robi papier z drzewa, bo gówno o tym wiesz. Ty jesteś od pieczenia chleba. A ja nie komentuję, gdy się na czymś nie znam. A jak się nie znam to po prostu mówię na początku, że jestem laik i mogę się mylić.
A w tej kwestii się nei mylę, bo znam temat od 1,5roku
PszePana, moje kwestie
pon., 2013-10-28 20:52 — nomenPszePana, moje kwestie finansowe mają się bardzo dobrze i to nie oznacza, że mam zamiar wypierdolić 360zł w błoto - bo tak w moim mniemaniu wygląda to o czym piszesz.
Jeżeli Ciebie stać na węża za 400 zł to kupisz węża za 400 zł bo ktoś Ci powiedział, że węże są zajebiste?
Taki sam tok myślenia...
Epitety typu cep zostaw sobie dla kolegów, wrogów, czy kogo tam chcesz mkey?
Nie życzę sobie od żadnych ekspertów światowej klasy siedzących w temacie 1,5 roku takich słów w moim kierunku.
Ahh i jeszcze "w tej kwestii się nie mylę" - spoko, pażyjom uwidim.
Nie mam zamiaru z Tobą więcej dyskutować na żaden temat, jesteś we wszystkim bezbłędny, we wszystkim masz ostatnie słowo i racje.
Świat samorozwoju, buddy, oddechów i innych cudów sprawił, że stałeś się nadczłowiekiem a reszta to marny pył który się myli, bo jak taka cudowna istota jak Ty mogła by nie mieć racji? Skoro Kij-osaki tak napisał, Werter potwierdził a Mahomet między wierszami przebąknął...
Kończę z Tobą definitywnie temat, nie dogadamy się - ja mam swoje zdanie na te tematy - powodzenia i spełnienia życzę, chociaż łejt, Ty już jesteś spełniony.
Nie wiem, życz sobie sam czego chcesz.
Nie podejmuje więcej tematów z Tobą, pjona.
Panowie:) spokojnie:). I tak
wt., 2013-10-29 09:08 — baudelairePanowie:) spokojnie:). I tak każdy z Was będzie robił coś zupełnie innego niż drugi w życiu. I wcale nie musi być tak że jedna droga zapewnia forsę czy jakieś tam inne dutki, co kto sobie tam chce.
. Kumple zarabiali spore sumy to ja też chciałem, tylko że oni robili to na czuja, ja się starałem przygotować. Tak. Nie byłem graczem tylko inwestorem, jak jakiś Buffet
. Mój znajomy w 2008 roku stracił 300 tyś na jednej operacji:), ja 40 tyś bo wcześniej zamknąłem pozycję. I od tamtego czasu nie zarobiłem NIC na giełdzie:).
. I z pasji też zarabiałem i zarabiam pieniądze. Wcale niezłe;). W mojej branży jest wiele bardzo dużo zazdrości, zawiści, jakiegoś przesadnego nadęcia i wiary w misyjność swojego zajęcia. Ja zarabiam pieniądze i przy okazji dobrze się przy tym bawię, bo lubię to co robię. Wiem że są ode mnie lepsi i gorsi, i wiem że z każdym rokiem robię postępy.
Tak po sobie mierząc to bliżej mi do słów nomena no bo kiedyś tez byłem zachłyśnięty szkoleniami, motywacyjnymi gadkami, odkrywaniem siebie, maklerką i całym KNF i innymi finansowymi sprawami;). Biegałem na szkolenia i każdy dyplom z podpisem Sobolewskiego a wcześniej Rozłuckiego pompował moje ego i wiarę że to co robię, przyniesie mi szczęśćie. Świat stał otworem, a ja inwestowałem
Na moje szczęście giełda nie była jedynym moim żywicielem a i pasje miałem daleko odbiegające od finansów. To chyba kluczowe
Zatem każdy sposób na siebie jest dobry.
" Kumple zarabiali spore sumy
wt., 2013-10-29 09:30 — Fan" Kumple zarabiali spore sumy to ja też chciałem, tylko że oni robili to na czuja, ja się starałem przygotować. "
Bo się na tą giełdę nienadajesz po prostu. tak samo jak ja. I gdybyś zrobił test za 360zł to byś nie musiał wtopić 40tys. A tamci co na czuja robią, to akurat się do tego nadają. To ich profil. Porównaj nawet sobie kwestie osobowościowe wasze,a zobaczysz mega różnicę.
W czym pracujesz?
Fan:) ale po czym wnosisz że
wt., 2013-10-29 12:24 — baudelaireFan:) ale po czym wnosisz że się nie nadaję?
Przecież mnie nie znasz a ja nie napisałem wszystkiego, ani nigdzie nie napisałem też ile zarobiłem na giełdzie:). Być może moje aktywa są na tyle silne że nie musiałem grać więcej ani żałować tych 40 tys, być może byłem po tej akcji gołodupcem.
Może po prostu wolę inaczej zarabiać pieniądze i sprawia mi to wiele większą przyjemność niż inwestowanie w GPW.
Fotografuję Fan
Fan naprawdę myślisz że inwestowanie polega na "czuju" i że dlatego "oni" się nadają bo mają jakiś profil?
Ja bym powiedział że jak inwestujesz na czuja to nie jest to inwestowanie, tylko gra losowa, albo hazard;). Po to jest dywersyfikacja, zarządzanie ryzykiem, analiza, strategie aby nie korzystać z czuja a wiedzy, ktorą nabywasz.
(edit)
Zadałem sobie trud i przeczytałem.
Wybrałem tylko kilka teksów:
"Dynamika Bogactwa jest jedynym testem osobowości, który odkryje przed Tobą najlepszą dla Ciebie strategię prowadzącą do bogactwa."
"Dynamika Bogactwa, niczym laser, precyzyjnie doprowadzi Cię do wyznaczonych idei, strategii, biznesów i inwestycji."
"W całej historii istniało wyłącznie tylko osiem dróg do zbudowania Bogactwa"
...i najlepsze...
"Trwa jedyne 20 minut. I pamiętaj, że nie ma dobrych ani złych odpowiedzi... liczy się jedynie to, co Ty uważasz za prawdę!"- co to w ogóle za bzdura? Nie ma mojej czy Twojej prawdy, bo prawda jest zawsze obiektywna.
Wybacz Fan ale to brzmi jak telezakupy Mango i najlepszy odkurzacz świata który śpiewa, tańczy i robi laskę.
Nie twierdzę że komuś się nie uda w życiu bo zrobił test, twierdzę że jeśli mu się uda to na pewno nie dlatego że wydal 360 zł na ten test.
"Może po prostu wolę inaczej
wt., 2013-10-29 13:43 — Fan"Może po prostu wolę inaczej zarabiać pieniądze i sprawia mi to wiele większą przyjemność niż inwestowanie w GPW."
No właśnie o to mi chodzi. Nawet gdybyś miał wyniki to może ci to nie sprawiać frajdy. Bo wszystkiego da się nauczyć. Tak jak ja nauczyłem się zarządzać czasem, ale gdy przestałem to robić to byłem znacznie bardziej efektywny. I nawet Brain Trancy by mi przecież nie uwierzył
"Nie twierdzę że komuś się nie uda w życiu bo zrobił test, twierdzę że jeśli mu się uda to na pewno nie dlatego że wydal 360 zł na ten test."
Ja też nie twierdzę. Bo można kupić odkurzacz za 5tys i z niego nie korzystać i będzie brudno w domu. Dynamika to narzędzie. Od ciebie/mnie zależy jak to wykorzystamy. Mi pomogła, bo też miałem myśli by inwestować czy zarabiać jakoś przez internet. Temat kompletnie nie dla mnie.
A dam ci taki przykład. Jak np. teraz dorabiałem dorywczo jako ankieter, mając listę reguł,zasad, których miałem się trzymać, bo teoretycznie to najlepsza droga i najbardziej efektywna- wprowadziłem swój model (bo jestem kreator) i tak jak miałem zrobić X ankiet w 8h, to po moim sposobie zrobiłem je w 4h. Bo ja mam tworzyć nowe rozwiązania grając na dużym ryzyku. I jako impulsywna osoba w takiej robocie sobie poradziłem. ALe weź wyobraź sobie, że mam grać na giełdzie, gdzie mimo wszystko trzeba przestrzegać jakiś kalkulacji itd. ZABIŁBYM SIĘ A NIE ZAROBIŁ
""Dynamika Bogactwa jest jedynym testem osobowości, który odkryje przed Tobą najlepszą dla Ciebie strategię prowadzącą do bogactwa.""
to jedynym testem osobowości to bym skreślił, ale to że odkryje przed Tobą najlepszą stategię prowadzącą do bogactwa to prawda.
No ok;) ale żeby wiedzieć co
wt., 2013-10-29 14:33 — baudelaireNo ok;) ale żeby wiedzieć co sprawia mi przyjemność czy też w czym jestem dobry, nie muszę wydać 360 zł na test!
Zwyczajnie! Żeby być efektywnym też nie muszę robić żadnych testów, tylko muszę się wziąć do roboty, która się sama nie zrobi. I dlatego dla mnie to takie trochę motywacyjne pitolenie rodem z telezakupów.
Nie bardzo rozumiem co to jest ta "strategia bogactwa" bo za mało tu konkretów a za dużo naginania rzeczywistości. Fan czujesz się bogaty? Co to właściwie znaczy? Uduchowiony? Zamożny? A może szczęśliwy?
"Fan czujesz się bogaty? Co
wt., 2013-10-29 18:42 — Fan"Fan czujesz się bogaty? Co to właściwie znaczy? Uduchowiony? Zamożny? A może szczęśliwy?"
Ciężko to określić. Musiałbyś znać teorię chaosu. Jestem teraz w punkcie, w którym składam ponownie nowy model świata.
"Żeby być efektywnym też nie muszę robić żadnych testów, tylko muszę się wziąć do roboty, która się sama nie zrobi."
No tak, to prawda. Nie musisz robić testu. Test ci wskazuje jedynie najprostszą i najlepszą dla ciebie drogę, tak żebyś się nie męczył w porównaniu do innych ścieżek do bogactwa.
"Nie bardzo rozumiem co to jest ta "strategia bogactwa" bo za mało tu konkretów a za dużo naginania rzeczywistości."
To jest to co napisałem powyżej. Ścieżka do bogactwa. Jak masz talent do tworzenia rzeczy to nie powinieneś się zajmować zarządzaniem kapitałem, tylko tworzeniem produktów. Ktoś inny powinien to promować. Później jakaś osoba ma łączyć kontrahentów. Inna ma to sprzedać. Kolejna ma gromadzić kasę i w pewnym momencie zainwestować. Inna ma ulepszyć produkt, podczas gdy kreator znowu tworzy coś nowego.
Polecam prześledzić losy Apple, oni mieli zespół coś na kształ o czym mówię.
http://www.mygeniustest.com/
czw., 2013-10-31 11:54 — Fanhttp://www.mygeniustest.com/
Roger Hamilton udostępnia ZA DARMO możliwość odkrycia swojego FLOW! Zachęcam do skorzystania.
Panowie jaka ziemia? Samo
pt., 2013-11-01 13:12 — SneakersPanowie jaka ziemia?
Samo kupno ziemi nie przyniesie ZYSKÓW. To są pieniądze "zamrożone".
Panowie jakie mieszkanie? za 50 tys nawet kawalerki nie kupi lol (choć zależy jeszcze od stanu i GDZIE - ale o dobrej lokalizacji nalezy zapomnieć)
50 tys + kredyt na mieszkanie? hmm Sun niby dobrze napisał ale koszty DOCHODU byłyby niewielkie w stosunku do wydatków z tym związanym. W sumie to dobra opcja byłaby jak masz jakieś inne źródło dochodu (lub zamierzasz mieć jakieś sensowne).
wg mnie w TWOIM przypadku Skaucie rozkręciłbym agencję pośrednictwa pracy w Anglii albo kupił jakiegoś dobrego busa + przyczepkę i zajął się transportem PL - UK.
A może sklep internetowy, może coś w mlm zainwestować?
baton a czytałeś temat czy
pt., 2013-11-01 14:07 — nomenbaton a czytałeś temat czy tylko przejrzaleś bo post wygląda jak byś się z choinki urwał
sklep internetowy to nie jest taka łatwa sprawa jak by mogło się wydawać musisz mieć na prawdę dobre źródła towaru aby móc konkurować cenowo
jak się inwestuje w mlm bo z tego co wiem to jest ''biznes'' (a tfu tfu) do którego nie potrzebujesz prawie wcale wkładu własnego.