Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"To takie słodkie, jak jestem jej właścicielem"

Portret użytkownika GrzesznikJa

Pannę da sie wytresować od A do Z, ale czy warto? Co z tego, że nie będzie widziała poza Tobą świata? Ostrzegam.

Poznajecie piękną kobietkę, zakładamy, że jesteś użytkownikiem tej strony już dawno i znasz wszystkie zasady. Jak to działa, co robić i czego nie robić aby się oczywiście nie zjebało. Wiesz o emocjach, chłodnikach itd itd. Wszystko stosujesz i czujesz, że masz kontrolę, a twoja dziewczyna w tym momencie myśli, że ma najwspanialszego faceta na świecie, to myślenie jest złudne.

Ty będąc w takiej zajebistej relacji czujesz się jak Bóg, nie mów, że nie. Po prostu Ci nie uwierzę. Zapominamy jednak o najważniejszym. Panna która jest od Ciebie uzależniona bo sam do tego doprowadziłeś przestaje widzieć sens we wszystkim poza Tobą, nagle jej przyjaciółeczki i wszystkie pierdoły z jej życia schodzą na drugi plan bo na pierwszym planie jesteś Ty. Oczywiście cieszysz się z tego, bo sam do tego doprowadziłeś, a skoro doprowadziłeś to chciałeś do tego doprowadzić czyż nie? Prawda jednak staje się często bardzo brutalna, z takiego a nie innego powodu, że właśnie w tym momencie rzucasz sobie kłody pod nogi. Trwasz w tej relacji powiedzmy rok i nadal jest wszystko zjebiście, aż do momentu w którym twoja panna , która jest od Ciebie uzależniona i nie ma swojego życia bo TY jej to życie zabrałeś, nagle będzie potrzebować Cię bardziej. Ale Ty drogi użytkowniku jednak wiesz, że najważniejszy jesteś tylko i wyłącznie Ty, bo przecież tak tutaj przeczytałeś i masz dowody na to, że jest to priorytetem. Najbardziej boli mnie to, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że sytuacja niebawem obróci się o 180 stopni.

Panna potrzebuje Cię bardziej, a ty nie masz czasu. Masz kontrolę, jest super. Jesteś całym jej życiem i czujesz się pewnie bo panna od Ciebie nie odejdzie, czyżby? Mówisz swojej panience, że musisz zrobić to a potem to i jeszcze to, co robi twoja panienka? Oczywiście, że jest jej smutno, ale to tylko wstęp do tego jaki zaraz zrobi z twoim życiem rozpierdol, wbije swoje zęby niczym wampir wysysając krew z Twojego ciała aż zdechniesz. Zaczną się gierki poprzez FOCH. Wtedy sobie uświadomisz pewną rzecz, a no taką, że też jej w chuj potrzebujesz bo przyzwyczaiłeś się do tego, że masz nad nią władzę, poza tym kochasz Ją, inaczej chyba byś z nią nie był? Co się wtedy dzieje? Miękniesz. Oczywiście możesz mieć twardy charakter, który wypracowałeś sobie będąc tutaj, ale w końcu i tak zmiękniesz bo emocje wezmą górę nad rozsądkiem. Jeżeli myślisz, że nad emocjami, które dostarcza Ci twoja panna da się zapanować to jesteś w wielkim błędzie. One są mistrzyniami w tej dziedzinie więc i tak prędzej czy później Cie rozjebie. Przypomina mi się w tym momencie jeden z wpisów MrSnoofiego na temat chujowych lasek: "Jeżeli jesteś nie do złamania, twoja dziewczyna pokaże Ci jak jesteś w niej zakochany rypając się z Twoim ( w tym momencie już byłym ) przyjacielem ", ale my nie gadamy teraz o chujowych laskach, co nie zmienia faktu, że ten przykład pokazuje do czego jest zdolna Twoja panienka. Rozjebie Cię wcześniej czy później, i nie mam na myśli tego, że puknie ją ktoś inny, po prostu mam na myśli to, że zostaniesz rozjebany jak maluch zderzający się z tirem.

Co dzieje się potem? Dzieje się dokładnie to co Ty zrobiłeś z nią, tylko teraz role są odwrócone. Ona będzie szukać na Ciebie sposobu, i wiedz o tym, że ona w końcu go znajdzie. Może to potrwać nawet spory okres, ale go kurwa znajdzie i uświadom to sobie. Nagle Ty stajesz się tym poszkodowanym, w przenośni mówiąc prowadziłeś na smyczy zajebiście wytresowanego psa, który spierdolił Ci ze smyczy i jest tak wkurwiony, że zaraz Cie zje i znajdzie sobie nowego właściciela robiąc słodkie oczka proszące o kawałek kiełbasy. Nie wspomnę już nawet jak to dobije się na Tobie..

Zanim wejdziesz w takie gówno, aby czuć satysfakcję z tego jaki jesteś zajebisty i potrzebny to się porządnie zastanów. Czytasz tutaj o tych wszystkich chłodnikach, gierkach i odbiciu lustrzanym po to, aby tą wiedzę posiadać i potrafić sobie poradzić w chujowej sytuacji kiedy twoja panna nagle robi Ci jakieś małe ST, a nie po to żeby ją zmanipulować i mieć na wyłączność. Odpowiedz sobie na pytanie czy jesteś wtedy sobą? Nie jesteś. Nadal jesteś tym frajerem, którym byłeś. Posiadasz tylko większą wiedzę, ale źle ją wykorzystujesz, a co za tym idzie? Znowu zostałeś rozjebany przez pannę Smile

Odpowiedzi

Przecież związek to nie smycz

Przecież związek to nie smycz i nie manipulacja drugim człowiekiem. Czemu tak pesymistycznie,że od razu będzie się rypać z Twoim przyjacielem? Związek to nie presja i obie osoby coś od siebie dają.

Portret użytkownika GrzesznikJa

To o sexie z przyjacielem to

To o sexie z przyjacielem to tylko przykład na to, że ów dziewczyna znajdzie na swojego faceta sposób. Po prostu przeczytaj ten wpis MrSnoofiego i zrozumiesz wtedy o co mi chodzi. I nie ma tutaj mowy o normalnym związku, ja poruszyłem temat o tym co dzieje się gdy facet poprzez te wszystkie manipulacje uzależnia od siebie dziewczynę, bo tego chciał.

Czytałem to dawno temu. Tego

Czytałem to dawno temu. Tego typu blogi moim zdaniem robią sieczkę z mózgu,surówę,whiskas. Wystarczy umiar.

Portret użytkownika Aragorn

Naciągane do nieskończoności

Naciągane do nieskończoności bo:
1) każda osoba, choćby najbardziej podatna, ma świadomość manipulacji drugiej strony, a my aż takimi "mistrzami" psychologi nie jesteśmy
2) jeżeli jednak da radę tak "wychować" kobietę, to ona Ci się po prostu znudzi, bo przestanie Cię pociągać i sam ją zmienisz na inną (a za to miałbyś ode mnie sklepaną mordę bo nie niszczy się człowieka i wywala z czystą świadomością - takie są jedynie kobiety)
3) zdrowy mężczyzna nigdy nie zwiąże się z tak słabą psychicznie kobietą jaką nam tu opisujesz
4) masz jedynie pojęcie o logicznej stronie manipulacji i na tym polu nie dasz rady kobiecie bo to ich żywioł
5) ona nie czuła by się szczęśliwa, że ma takiego "mężczyznę" i gwarantuje Ci, że szybciej by Cię zamieniła niż sądzisz dostając od innego to, czego jej brakuje w tym niby "związku"
6) nie da rady cały czas grać bo życie jest zbyt nieprzewidywalne

Jednak powiedzmy, że odczytałem intencje co do Twojego bloga:
Fajnie, że opisałeś co się dzieje gdy zaczynamy grać ale co to da? Myślisz, że po przeczytaniu Twojego wpisu, skrzywdzony chłopak, który się tutaj pojawi zaprzestanie takich działań czytając o tych konsekwencjach? Bo według mnie nie.
Uczymy się na swoich błędach i pozostawmy to ludziom.
Każdy, który jednak to tym forum używa choć części mózgu, dobrze wie czym by się taka rola aktorska skończyła.

Portret użytkownika GrzesznikJa

"Myślisz, że po przeczytaniu

"Myślisz, że po przeczytaniu Twojego wpisu, skrzywdzony chłopak, który się tutaj pojawi zaprzestanie takich działań czytając o tych konsekwencjach? Bo według mnie nie." Też myślę, że nie. Lecz nie do końca. Może 1 na 100 to już będzie sukces?

Portret użytkownika Guest

jesli facet, który posiadał

jesli facet, który posiadał taka władzę nad kobietą, dopuści do odwrócenia ról lub rozpieprzy się emocjonalnie po takiej zmianie, to niestety, ale cienki zawodnik!

wtedy okazuje się, czy był własciwą osobą do kierowania związkiem, czy miekką fają, na ktorego władza spłynęła przypadkiem...

Portret użytkownika Rise

Tak czy inaczej związek się

Tak czy inaczej związek się rozwalić może:
-jak sytuacja odwróci się o 180 stopni, panna zacznie fochy robić, facet ulegnie - ona poczuje władzę i znajdzie innego

-jak facet dalej będzie trzymał swoją ramę, będzie odporny na coraz większe fochy, gierki - panna może nie wytrzymać tego "olewania" i zakochać się w jakimś bardziej czułym przyjacielu

oczywiście to są prawdopodobne opcje, może być też tak jak w wielu patologiach że facet nie szanuje kobiety, ona biega za nim ale tkwi w tym bo boi się zerwać, boi się zwyczajnie ale komfortu nie czuje żadnego i to nie jest normalny związek.

Rzadziej bywa że facet staje się pieskiem od jej fochów i mimo to związek dalej funkcjonuje - mimo że kobieta go prowadzi..

Portret użytkownika wunderwafe

Roz%#$rdala mnie ta

Roz%#$rdala mnie ta nieszczerość. Potrzebujesz laski, ale jej tego nie pokazujesz, by mieć władzę. A potem to ona Ci pokazuje że Cię nie potrzebuje, i znowu to samo. Po co To?
Serio można zbudować dobry związek 2 osób na wzajemnym kantowaniu się?

serio?

Błąd w tym myśleniu polega na tym, że zakładamy że facet tylko udaje fajnego, wiecznie zajętego, pochłoniętego własnym życiem i pasją faceta a w środku jest miękką pałą i na problemy z laską reaguje jak miękka pała. dokładnie "cienki zawodnik".

Zamiast roztaczać przed laską wizję że jesteś fajnym facetem i masz władzę nad tym co dzieje się w Twoim życiu to czy nie prościej czasem....
Być fajnym facetem i serio mieć władzę nad tym co dzieje się w Twoim życiu?