Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co znalazłem w szafce dziewczyny.

,,Ludzie są dob­rzy i źli, od­ważni i tchórzli­wi, szlachet­ni i god­ni po­gar­dy. [...] A naj­dziw­niej­sze jest to, że naj­częściej wszys­tkie te cechy na­raz goszczą w jed­nym tyl­ko człowieku. I do­piero wówczas jest on całością. Całością za­razem silną i słabą, godną sza­cun­ku i godną współczu­cia. Ta­ki właśnie jest człowiek. Wiel­ki i mały jednocześnie. ''

Dobry cytat i od niego zaczne.

dobra tytuł bloga tylko po to abyście ruszyli leniwie myszką i zaczeli to czytać no albo po prostu nazwy mi sie wymyslac nie chcialo.

Nie, nie bedzie to jakis kolejny wnikliwy wpis psychologiczny ale po przeczytaniu owej mądrości na górze nachodzi mnie nie odparta pokusa powiedzenia, że na naszym forum panuje dziwna moda na zaprzestaniu własnego myślenia i przypełzania tu z każdą głupotą która często sprawia ze witki opadają na samo przeczytanie tytułu owego problemu na forum. Bo gdy widze tematy typu ,,Dziewczyna sie ze mnie śmieje'', albo moje ulubione : ,,Jak napisac pierwsza wiadomosc do dziewczyny na fb'' i cała sterta równie intrygujących pytań i dyskusji na zblizonym poziomie to grymas na mojej twarzy bije się miedzy ,,wybuchnij smiechem a zobaczyłem ducha '' a w bitwie tej wygrywa zawsze lekkie drgnięcie prawego policzka i zamknieciu karty z wpisem na forum.

Odrazu mówie, że zadnym Pua nie jestem, zadnym wyjadaczem ani Casanovą, w psychologa bawić się nie lubie ale z kamasutry za to wiekszosc pozycji przerobiłem. Żyję sobie razem ze swoją dziewczyna od jakiegoś czasu bo mi to po prostu pasuje i od czasu do czasu otworze jakąs ślicznotkę na widok której serce zabije mocniej aby zabić czas miedzy zjedzeniem hamburgera a wyjściu z głupiego centrum handlowego.

Lecz gdy widze co wiekszość wypisuje na tej stronie to kontempluje przy kubku herbaty zastanawiając się czy to cofanie sie w ewolucji czy jakas dziwna moda, na szczescie herbata sie konczy a ja razem z saszetką po zielonej zwykłej, wyrzucam swoje przemyslenia tam gdzie ich miejce.

Jak ktoś sie dalej zainteresował to po tym krótkim wstepie w którym przy okazji napisalem co mysle o wiekszosci użytkowników z tej strony moge przejsc do sedna sprawy.

O podrywaniu to na tej stronie jest tyle, że jak bym wszystko wydrukował to i moją starą kamienice można by ocieplić, a wiec co dalej? A bedzie o związkach o których jest zdecydowanie mniej. Człowiek uczy sie na błedach a wiec nauczyłem sie i ja, i gdzies tam pomiedzy moimi osobistym frajerstwem mieszającym sie z kilkoma zasadami o których zapominam. Nie bedzie to poradnik co zrobic jak zrobic gdy... poniewaz ja nie znalazłem nic w owym czasie co pomogło by mi w sytuacji a wiec cieżko mi sie ukierunkować czy to komus pomoze czy nie. No to jazda, przechodzimy do tematu.

Twoja dziewczyna poczuła coś do innego chłopaka.

I juz po przeczytaniu tego zdania wiekszosc z was drodzy podrywacze powinno wykonąc proste obliczenie matematyczne i wyliczyć czy przypadkiem miało się związek powyzej pół roku bo jesli nie to lepiej na swojej klawiaturze nic do tematu nie wpisywac chyba, że ktos uwaza ze tak sie zna na zwiazkach, że grzechem byo by sie nie wypowiedziec.

Łatwo jest dawac rady gdy sie jest w pełni stabilnym emocjonalnie czlowiekiem a takie rady i tak nie pomogą komuś ktos przechodzi załamanie związkowe ( tak to nazwe) bo dana osoba mysli inaczej lub w zaleznosci od róznych czynników nie mysli wcale.

Na szczescie jako ze sam takie gówno przeszedłem i mysle ze wyszlo mi to tak zjebanie, że na samo wspomnienie tego co wyczyniałem humor poprawia mi tylko mój królik który po raz setny spieprzył sie z łózka, widać nauka na własnych błedach u niektorych trwa dłuzej niż u innych.

Dobra jesli masz taka sytuacje, że twoja wybranka postanowiła zalokowac czesc swoich uczuc u kogos innego to dobrze trafiłes moze cie oswiece. Jesli nie to mozesz czytac talej z ciekawosci.

Droga jaką masz do pokonania jest długa i bolesna jak psychoianaliza bez psychotropów i równie wyniszczająca psychike.

Jesli juz sie o tym dowiedziales ze Twoja dziewczyna poczułą cos do jakiegos kolesia to nie mów mi ze nie było oznak tego zdarzenia bo były na 101%. Czesto wyjsciu wszystkiemu na jaw jest jakies przelizanie sie twojej partnerki z owym znajomym lub jak masz mniej szczescia to radze wycinac dziury w czapce zimowej bo wtedy mozna wmowic ze te rogi to akurat juz były.

Ja mialem wiecej szczescia i tylko sie przelizała lecz dojebało mi tym ze koles sie zakochal w mojej dziewczynie i za cholere nie odpuscil. Do tego wszystko zdarzenie po pijaku co jest usprawiedliwieniem bo jak pomysle co bym zrobil gdy najdzie mnie pijacka ochota podymac to moje zasady az wrzeszcza. Wiec jesli dla cb alkohol to nie wymówka to to twoja zdanie a mnie nie interesuje.

Jesli panna dorobiła ci poroże jelonka to masz z góry bo po prostu mowisz nara chyba ze jestes przedstawicielem homo frajers i chcesz z taką osoba byc dalej ale o tym nic nie mowie bo zdanie mam jedno.

Jesli sie przelizała lub po prostu sie dowiedzialas o niestabilnych uczuciach swojej wybranki no to dróg jakie mozesz obrac jest tyle ze do rzymu byś trafił bez problemu.
Polecam to co poleciłem sobie, odejsc z honorem i sie nie oglądac, tak tez zrobiłem co doradzali mi tu na forum za co DZIEKUJE bo prosta rada a jednak skuteczna. Fajnie tylko ze odchodzisz a tu jednak wracasz bo masz taką emocjonalną kaszanke w sobie, że racjonalnie nie myslisz.

Co dalej? U mnie bylo tak ze panienka sama nie wiedziala czego chce a jesli ona nie wiedziala to mozesz ja nakierowac ale jak? Na pewno nie prosic i błagać, w sumie co zrobic to nie wiem ale wiem czego nie robic:

Nie bij tego kolesia sam lub tez z kolegami bądz przy pomocy pałki teleskopowej jeśli takową posiadasz.

Uzasadnienie: dziewczynie sie zrobi zal ze biednego kolesia pobiles i odkryjesz ze dół w jakim siedzisz jest głebszy niz ci sie wydaje.

Nie wyzywaj panny, nie rob jej jazdy, nie nazywaj szlaufem i dziwką i nie mow ze ma spierdalac z twojego zycia ani nic co by wykazywalo ze jestes sam neistabilny emocjonalnie, a ciekawostką jest to ze ja tak zrobiłem.

Uzasadnienie: Ona jest sama niestabilna emocjonalnie i jak zoabczy ze ty tez to po co ma sobie glowe toba zawracac, zreszta ja mialem o tyle pecha ze nerwy mi puscily dokladnie w momecie kiedy dziewczyna chciala do mnie wrocic bo uznala ze jestem najwazniejszy i byle zauroczenie tego nie zmieni, no to ja pojechalem po niej i po całym swiecie no i lagodnnie mowiac to chyba jej nie pomoglo, szkoda ze za pozno sie dowiedzialem ze juz postanowila ratowac nasz zwiazek.

A i na marginesie pomoc moze bardzo w tym zeby nerwy ci nie puszczały, przyznanie przed smamy soba zes frajer i ciota bez zasad, czesto peskowales, fochales sie o byle gowno ze az dziewcyzna znalazla kogos kto był dla niej na dana chwile lepszy. Ta kto pomaga i jest przyznaniem sie do prawdy. Bo nie istnieje cos takiego jak chlopak z zasadami, swoim swiatemn, charakterem i rogami.

Jesli malo rozumiesz z tego tekstu to nie bój nic, bd w emocjonalnej rozsypce czego nie życze, to zrozumeisz co do słowa.

Nie chce mi sie rozpisywac dalej a wiec w skrócie:

Dziewczyna sie zauroczyla w innym, nie dzialaj pod wpływem nerów pod zadnym wzgledem, nie pieskuj i nie pros o cokolwiek. Szukaj problemu w samym sobie i tym jak wyglądał twoj zwiazek, powinienes szybko znalezc.

Rady innych ktorzy nie sa na twoim miejscu i tak zweryfikujesz po swojemu.

I pamietaj ze nie ma czegos takiego jak całkowita bezsilnosc na daną sytuacje, i nie mowie tylko o zwiazkach tylko o całym zyciu.

Zeby nie zanudzac dalej powiem tylko tyle, że jak masz podobna sytuacje to pisz do mnie a ja cie nie doradze, nie pomoge tylko opowiem dokladniej jak bylo u mnie.

Z dziewcyzna jestem dalej, atmosfere miedzy nami i caly zwiazek oceniam na 4+, jak długo bedzie to trwało? Nie mam pojecia, zycie nie jest od gdybania. Wiem ze nastepnym razem mozna wszystko rozegrac inaczej.

Oto wpis nie pua, nie podyrwacza, nie casanowy, nie zajebistego kolesia i na pewno nie kogos wyjątkowego.

To wpis trudnego dzieciaka, nic wiecej nic mniej.

PS. Weźcie sie ogarnijcie z tymi pytaniami na forum bo to uż dawno przestało być smieszne.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Cristian'o Minetti

A idź pan...

A idź pan...

Portret użytkownika Rise

No i wpadłem przeczytać co

No i wpadłem przeczytać co znalazłeś w szafce dziewczyny.. a tu kolejna jakaś rozkmina o problemach forumowych..

Sad

Portret użytkownika Vego

Piszesz, że Ciebie denerwują

Piszesz, że Ciebie denerwują głupie pytania, ale sam w pewien sposób drażnisz ludzi np. takim tematem, za coś takiego powinny być bany czasowe.Jak ktoś będzie miał pisać o nic nie znaczących rzeczach to i tak będzie to robić.

Portret użytkownika 008

Jedno wielkie pierdolamento,

Jedno wielkie pierdolamento, ale napisane ZAJEBSTYM STYLEM Laughing out loud

Portret użytkownika Aragorn

Blog, który napisałeś nic nie

Blog, który napisałeś nic nie wnosi a może tylko wyrządzić krzywdę.

Przykro mi, ale zdrada to zdrada i swoje frajerstwo powrotu do byłej nie usprawiedliwiamy w ten sposób. A skoro sam nie umiesz utrzymać wacka po alkoholu to mówi tylko o Tobie. Widocznie trafił swój na swego...

Sytuacja w związku w trakcie zdrady jest niewątpliwie Twoją winą bo to facet ponosi odpowiedzialność za rozwój związku ale za sam moment odpowiada ona. Skoro w chwili zwątpienia wolała wybrać swoje egoistyczne wyjście "a może z tym będe miała lepiej" i jest ono ważniejsze od Ciebie to przykro mi ale mam dla Ciebie złą wiadomość.
Nie udało jej się z tamtym - wrócę do frajera.

I nie dawaj ludziom porad jak reagować, gdy panna zauroczy się w innym bo to ona odpowiada za swoją osobę i skoro zdradzi Cię teraz to i zdradzi Cię później. Więc pilnuj swojej dupy. Widać owa dziewczyna testu nie zdała i należy jej się kop w dupę. Wróciła z braku laku ale poczekamy jak znajdzie się kandydat i poćwierkasz inaczej.

"Śmierć zapytała życie: Dlaczego Ciebie tak lubią i szanują a mnie się boją? Życie odpowiedziało: Bo ja jestem słodkim kłamstwem a Ty brutalną prawdą"
Mam nadzieje, że dotrze.

widzisz i jestem tym co nei

widzisz i jestem tym co nei kmini tematu wgl, wypowiadam ie tak jak to widze i wrocila do mnei chociaz miala wybór bo jasno jej go dalem.

wypij pol litra balantyny i idz do klubu ze striptizem albo neich panna sie do cb dobiera i zobaczymy jaki cwany bedziesz a zreszta na wstepie dalem do zrozumienai ze ten blog bd swoista ciekawostka a twoje zdanie mnei nie obchodzi co .. tez napisalem Wink
sa rozne zdrady a tb to jakiekolwiek doswiadczenia w tym temacie wiele brakuje

Portret użytkownika Aragorn

Co sądzisz o kobietach, które

Co sądzisz o kobietach, które lecą na pieniądze i da się je nimi przekupić?
To co własnie pomyślałeś odnosi się też do Ciebie - tylko, że Ty jesteś łasy na seks. Zamiast iść poszukać porządnej dziewczyny trzymasz się byłej bo boisz się zmian lub tego, że żadnej nie znajdziesz...

I to nie ona wróciła do Ciebie, tylko Ty do niej. Po zdradzie nie daje się wyboru, chyba że kompletnie się nie szanujesz...

Gdyby moje zdanie Cię nie obchodziło, prawda w oczy by nie kuła. Nigdy nie zostałem zdradzony bo sobie na to nie pozwoliłem, a gdyby tak się stało - doskonale wiem co mam robić i w dupie bym miał, że rozstanie strasznie boli.

dalem do zrozumienai ze ten blog bd swoista ciekawostka

Tak więc do skasowania bo ciekawostka na tym portalu musi ze sobą nieść jakiś morał. Chyba, że chciałeś się pochwalić/pożalić - tutaj muszę Cię skierować do Bravo: Zapytaj Monikę.

Jesteś na pewno wartościowym gościem - znajdź sobie kobietę, która zasługuje na to by ją kochać.

Wiesz punkt widzenia zalezy

Wiesz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

Duzo racji masz, nie powiem. Ale dla mnie to oznacza to, ze sam musze sie nauczyc pewnych wartosci i zachowan.

Co nie zmienia faktu, że mogles bardziej z dystansem podejsc do tekstu. Dziekuje, za sugestie i je doceniam.

Portret użytkownika Aragorn

Doskonale Cię rozumiem i

Doskonale Cię rozumiem i zapewniam, że każdy przechodził przez podobne problemy. Nie chce wróżyć ale 99% takich związków z reguły nie ma prawa się udać. Teraz zobacz ile czasu możesz zmarnować na kobietę, z którą nie możesz w przyszłości być... Uczucie nie wybiera i to rozumiem.

Nie mam zamiaru się dystansować bo kiedyś potrzebowałem pomocy, lecz w innej sprawie. Rzeczywistość jest okrutna i sądzę, że owijanie w bawełnę byłoby dla Ciebie bardzo zgubne. Wtedy dostałem straszny opierdziel przez osoby, które chciały mi pomóc. Na tamtą porę wydawało mi się to nie do wykonania, nie miałem zamiaru tego robić a jednak podświadomość zareagowała prawidłowo i skorzystałem z danych mi rad. 3 miesiące później - w dniu dzisiejszym - mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że wybrałem prawidłową drogę. Nadal powraca ból i zastanawiam się czy dobrze zrobiłem. Jedno jest pewne - gdybym nie zareagował, pewnie bym dołączył do czwórki samobójców z pobliskiego cmentarza lub opóźnił bym swój rozwój o kilka dobrych lat.

Z reguły lepiej jest wycierpieć, gdy zna się powód niż dać drugą szansę i być powtórnie oszukanym.
Każdy uczy się tylko na swoich błędach - liczę, że wam się uda. Jeżeli nie - to żebyś nie zapłacił za mocno.

"Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają ,zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszystko wie."

Portret użytkownika Penetrator

Popieram autora iz , satje

Popieram autora iz , satje sie do zenujace , gdy ktos pisze o drobnostkach. Na tej stronie jest jasno napisane "bierz los w swoje rece" a tu wchodza infantylni tzw. PUA i pytaja sie jak dzieci napoziomie umyslowym przedszkolaka . Dziekuje dobranoc , blog do ulubionych .