Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Powszechna opinia wśród panów, że 'one' są lepsze - luźne wywody

Portret użytkownika Walkie101

Czemu nam bardziej zależy? Przecież statystyki wskazują na to, że jest coraz więcej kobiet. Teoretycznie powinniśmy czuć się coraz pewniej i 'przebierać' w dziewczynach. Tymczasem jest odwrotnie...

Ostatnio rozmawiałem z moją mamą, która 'czepia się' siostry. Siostra jest już w dłuższym związku, ale o ślubie w ogóle nie myśli. Doszedłem do wniosku, że ludzie boją się teraz ślubów, bo nie są pewni swoich partnerów. Co chwila tu na forum pojawia się ktoś z tematem, ze "dostał kopa od dziewczyny". Niestety - tak to teraz jest. W tych czasach one (w sumie i my też) mają coraz mniej skrupułów, aby bezczelnie związek przerwać. Co więcej: to jest teraz oznaka siły i niezależności("Ta to jest babka, nie dała się mu...").

Cofnijmy się o pokolenie wstecz. Jest sobie para, mają już staż kilka lat. Są zmuszeni do ślubu, bo tradycja wtedy miała większy wpływ na mentalność. Kobieta w tamtych czasach 1000 razy pomyślała, zanim zdecydowała się zakończyć związek. Jeśli nawet, to oczywiście nie była postrzegana jako silna i niezależna kobieta. Dodatkowo, nie do pomyślenia było zerwanie z jakiegoś błahego powodu, albo po prostu "bo tak". Wtedy jej reputacja na tym cierpiała. A taki facet 30 lat temu? Starał się o kobietę w sposób, jaki był powszechnie uważany za prawidłowy(dalej jest, o tym później). Kupował kwiaty, prawił komplementy, traktował jak księżniczkę, ogólnie dawał jej do zrozumienia, że jest od niego lepsza...

No właśnie, jak księżniczkę. Dla nas to teraz jest oznaka tzw. "pieskowania". Jednak to działało. Kobieta czuła się adorowana. Wiedziała, że powinna wybrać tego, który się o nią najbardziej stara. W tych czasach to się zmieniło. Nie mam pojęcia co dokładnie na to wpłynęło. Ruchy feministyczne, czy inny diabeł. Ważne jest to, że kobiety są teraz bardziej niezależne. Ok, w porządku. Niech sobie będą. Jednak jedna sprawa się nie zmieniła. Mężczyźni dalej są wychowywani jako ci, którzy powinni się starać, kupować kwiaty, komplementować. Oczywiście nie wszyscy, ale dalej panuje takie przeświadczenie.

Temat oczywiście był poruszany tutaj na forum. Przedstawiam jednak moją opinię, czemu coś, co kiedyś działało teraz mija się z celem w większości przypadków.

Podsumowując: w konfrontacji faktu, że kobiety czują się bardziej niezależne z ogólną opinią, jak to facet o kobietę powinien się starać, wychodzimy... blado. Jestem za zmianą mentalności mężczyzn. Nasze przekonania powinny mutować, jak wirus mutuje się na skutek coraz to lepszych mechanizmów obronnych.

Chcą niezależności? Ok, ale my też się zmieńmy. Nie róbmy z nich nagród! Kiedyś to działało, ponieważ zabawa w zdobywcę i zdobywanego przynosiła efekty. Jeśli teraz nie przynosi, zmieńmy zasady!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kalili

Nie rozumiem ) Heheh

Nie rozumiem Smile)
Heheh Smile

Portret użytkownika Kołboj

I między innymi po to jest ta

I między innymi po to jest ta stronka Smile

Portret użytkownika Wiarus

Kiedyś widziałem taki film,

Kiedyś widziałem taki film, nie pamiętam tytułu, w którym była taka scena: do dwóch kryminalistów siedzących w samochodzie podchodzi policjantka i prosi o wyjście z wozu i okazanie dokumentów. Jegomoście nie mogli tego zrobić bo raz, że jechali skradzionym wozem, a dwa, że samochód był wypchany bronią jak i oni sami. Jeden z nich po prostu, bez skrupułów, zastrzelił policjantkę. Jego partner na to:
- jak mogłeś przecież to kobieta
- wiesz co jesteś zasranym hipokrytą, przecież same chciały równości to ją mają

Sens mniej więcej tego taki właśnie był Smile

Portret użytkownika Vego

Jak jesteś mały, to wszyscy

Jak jesteś mały, to wszyscy wpajają Ci iluzje jaki powinieneś być, nic na to nie poradzisz dopóki, nie dorośniesz, albo nie doznasz jakiegoś momentu w życiu który Cię tak zszokuje, że nagle zaczniesz zauważać, że coś jest nie tak. Pomyśl gdyby to nam wpajano, że jesteśmy wspaniali w każdej sferze życia, nie byłoby dużej części problemów, ale niestety dalej sa powielane złe wzorce, myślę że tutaj jest największy problem, no i też trochę w tym , że życie stało się łątwiejsze, więc faceci nie mają potrzeby tak szybko jak kiedyś zdobywania umiejętności podrywania kobiet, a one za to też mają więcej swobody i im się wydaje, że mogą wszystko.

Portret użytkownika Igorsky

To, że ktoś prawie

To, że ktoś prawie komplementy i kupuje kwiaty, nie jest oznaką pieskowania. Nie popadajmy w skrajności, silny charakter sam się broni. Czy my czasem nie lubimy dostawać drobnych prezentów od swoich kobiet, nie rosną wtedy w naszych oczach? Oczywiście, że najłatwiej jest tylko brać, tylko na dłuższą metę można w ten sposób zajechać kobite, która po takim czasie przestanie się w jakikolwiek sposób starać o nas, zmądrzeje i odejdzie. Trzeba znaleźć kompromis między jednym a drugim.

"Cofnijmy się o pokolenie

"Cofnijmy się o pokolenie wstecz. Jest sobie para, mają już staż kilka lat. Są zmuszeni do ślubu, bo tradycja wtedy miała większy wpływ na mentalność. Kobieta w tamtych czasach 1000 razy pomyślała, zanim zdecydowała się zakończyć związek. Jeśli nawet, to oczywiście nie była postrzegana jako silna i niezależna kobieta. Dodatkowo, nie do pomyślenia było zerwanie z jakiegoś błahego powodu, albo po prostu "bo tak". Wtedy jej reputacja na tym cierpiała. A taki facet 30 lat temu? Starał się o kobietę w sposób, jaki był powszechnie uważany za prawidłowy(dalej jest, o tym później). Kupował kwiaty, prawił komplementy, traktował jak księżniczkę, ogólnie dawał jej do zrozumienia, że jest od niego lepsza..."

przebiłeś wszystkie brednie jakie na tej stronie się pojawiły - a sporo ich było...

Portret użytkownika 008

Weź gen jakiegoś bloga

Weź gen jakiegoś bloga skrobnij, w stylu "Podryw za Gierka" albo "Miłość w stanie wojennym", bo kurwa ciągle wszyscy tylko piszą jak to 30 lat temu było zajebiście, wszystkie kobiety były dziewicami a faceci wyrywali na żonkile, czy coś.

Sam mam 20 lat, ale jak raz czy drugi się nasłuchałem na weselu czy innym rodzinnym spotkaniu, albo podczas rozmów z rodzicami - to trochę wesoło się czyta Kupował kwiaty, prawił komplementy, traktował jak księżniczkę i tym podobne "wspomnienia" Smile

gdybym napisał jak się rżnęło

gdybym napisał jak się rżnęło szesnastoletnie aktywistki FDJ, to za pedofilię poszedłbym siedzieć...

Portret użytkownika 008

Mam nadzieję, że kupowałeś im

Mam nadzieję, że kupowałeś im kwiaty chociaż...

brałem od nich piwo... dzieci

brałem od nich piwo... dzieci nie powinne pić...

Portret użytkownika Fan

" Doszedłem do wniosku, że

" Doszedłem do wniosku, że ludzie boją się teraz ślubów, bo nie są pewni swoich partnerów."

Błąd. Nie są pewni samych siebie

zapytaj siostrę o jej marzenia, cele i ambicje. O jej wizje i misje. Nie będzie wiedziała. Nie będzie też wiedziała nawet jakie są jej mocne i słabe strony.

Opisałeś niektóre kobiety i

Opisałeś niektóre kobiety i niektórych mężczyzn ! Laughing out loud To nie jest reguła są odłamy wiadomo. Zostało jeszcze bardzo wiele kobiet dla których związek jest świętością !

Bo wiesz to nie chodzi o to jakie są kobiety ,można im robić wyrzuty itd; Jeśli każdy mężczyzna pokochałby siebie a kobieta stała się tylko wisienką na torcie nie byłoby wyrzutów i zapanowałaby harmonia ! Pewnie wiele kobiet ściągnęły by swą sukotarcze i zapanowałyby nie toksyczne związki.

Zganiając winę na nie musielibyśmy zaatakować siebie bo ich zachowanie zostało wykreowane przez nas I tylko my możemy je zmienić ^^

Portret użytkownika Guest

i jeszcze jedno: traktowanie

i jeszcze jedno: traktowanie jak księżniczkę a adorowanie to 2 różne rzeczy!

Portret użytkownika Ian Watkins

DOKŁADNIE:) tak samo jak

DOKŁADNIE:) tak samo jak okazywanie wsparcia, to nie pieskowanie, a wyzywanie od szmat to nie bycie samcem alfa:)

W czym są od nas lepsze

W czym są od nas lepsze kobiety?
Kobiety mają masę kompleksów ,spędzają wiele czasu przed lustrem ,malują sie ,pudrują ,nakładają makijaż.
Chcą dobrze wyglądać ,bo maja kompleksy i chcą być bardziej doceniane:)
Tak więc Panowie to one maja problem nie my Smile
Nie bójcie się podchodzić do tych najbardziej atrakcyjnch ,bo na nich najbardziej zdobywa się doświadczenie :
"kto sie boi waterloo ten nie ma austerlitz"

Witam. Walkie101 myślę, że

Witam.

Walkie101 myślę, że jak wyżej ktoś napisał,jest różnica pomiędzy adorowaniem a pieskowaniem.
Nie każdy miły gest wobec kobiety jest pozbawieniem mnie godności.
Jeśli następuje to drugie, to trzeba mieć kontakt ze sobą i stanowczo pokazać granicę.
I kwestia równouprawnienia. Nie stawiałbym pod jedną kreską dobrych manier, kindersztuby z równymi prawami.NIe upraszczałbym tak tego. Kobiety są pozbawiane różnych praw. Masz siostrę, mamę... nie widzisz ich problemów w pracy?
Jestem silniejszy fizycznie od większości kobiet. Wynika to z mojej budowy. Kobiety mają genetycznie mniej masy mięśniowej od przeciętnego faceta. I nie wyobrażam sobie jarać fajka na klatce a ona wnosi kanapę na górę. Sory ale nie tak się zachowuje swoją godność w relacji damsko męskiej.

Ale zgadzam się, że kobiety też powinny się starać. Może nie w takim klasycznym znaczeniu aby ganiała za mną z kwiatami. Ale przecież też lubimy pochwały, niespodzianki i zainteresowanie.
Niech się postara.. no ale też nie jak desperatka...ze smakiem Nie idę z kobietami na ilość, bo tępe mnie nie kręcą.
Lubie być przez nie szanowany i to im mogę oddać w zamian .

Jak widać jestem tu nowy i jak coś to sorki za wtopy.