Panowie, piszę aby podzielić się z Wami swoim problemem. Liczę że jako osoby trzecie nie związane z tematem - pomożecie.
Jestem z dziewczyną od 3 miesięcy. Jest to już nasza druga przygoda, gdyż wcześniej (wakacje) spotykaliśmy się ale na zasadzie wolnego związku, teraz z koleji sprawa wygląda znacznie powazniej i przez 3 miesiące zamieszkała ze mną.
Moim współlokatorem jest koleś którego ona uważa za swojego przyjaciela. Nie było by w tym fakcie nic dziwnego gdyby nie to że zaczyna mnie to strasznie wnerwiać. Oni lubią sobie pogadać jak 2 przyjaciłółki. On jej się zwierza z jakiś swoim miłosnych podboji, z tego jak go dupy zlewają, albo jak jakąś tam wyruchał. Mi się specjalnie nie chce tego słuchać bo jedyne co mi przychodzi po takich historiach na myśl - to że mieszkam z frajerem. 
Ostatnio byłem z nim w klubie. Gdy już trochę się wstawiłem podbiła jakaś małolata o numer. Człowiek nie myśli więc jej go podałem. Potem powiedziałem o tym mojej pannie żeby nie było żadnych numerów że ona jakieś smsy znajduje w telefonie, z tą różnicą ze powiedziałem że to właśnie mój kolega (jej przyjaciel) podał ten numer. Liczyłem że zachowa się jak facet i będzie spokój. A gościu się wszystkiego wyparł i powiedział jej że to ja sam o ten numer podbiłem. Zaczęło się piekło, panna wkurzona, ja wkurzony na niego, a on wkurzony na mnie że ktoś go w coś wrabia. Potem się tłumaczył że nie móbłby okłamać swojej przyjaciółki bo on ją kocha jako przyjaciółkę. Ona mu była za to wdzięczna.
I teraz ja się zastanawiam czy taka przyjaźń faktycznie może mieć miejsce? Moja panna jest atrakcyjna, on też się cieszy powodzeniem więc nie wierzę że nigdy nie spojrzą na siebie w seksualny sposób. Każda przyjaźń kończy się w taki sposób że nagle jednej stronie się zachce...
Co myślicie....
Nie przejmuj sie nim. Sam widzisz, ze to jest pipa od pogaduszek, rozterek itp, a Ty masz byc facetem z jajami. Ten gosc nie stanowi dla Ciebie zadnej konkurencji. Wszystko tkwi w Twojej psychice - masz czuc, ze jestes wartosciowy i mozesz miec kazda. A oni niech sie sobie zwierzaja.. przeciez nie odmowisz jej przyjaznienia sie z ludzmi.
Kocha ja jak przyjaciolke, czy nie, heh zrobil blad ktory mi kiedys bokiem wyjdzie. Z kumplem powinien trzymac sztame , taka meska solidarnosc.... A lepiej by zrobil dla niej, jakby potwierdzil Twoja wersje..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
No cóż gościu śmieszny. Laska też za bardzo zazdrosna jest. Chce Cię owinąć wokół palca tylko dla siebie, tak być nie może. Wygarnij jej co i jak i powiedź że nie lubisz takich sytuacji. A to że laski do Ciebie podbijają to fakt że ona ma wyjątkowego faceta
Wykorzystaj jakieś fajne motywy
ST - to jest to co kociaki lubią najbardziej
Po co było kłamać?!
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
a kto Tobie zabronił mieć przyjaciółki ? rusz głową i pokaż jej jak to jest
Ty też możesz kochać inną jak przyjaciel...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
I sam znajdź sobie przyjaciółkę. Najlepiej atrakcyjną. Czyli taką żebyś mógł ją "pokochać" jak przyjaciółkę:) Na wszelki wypadek. A i zazdrości trochę dodasz. I uważaj na tego psiego chujka bo przyjaźń damsko-męska kończy się albo zerwaniem znajomości, albo seksem.
Zrobiłem tak: Zerwałem z nią.
A co do ich przyjaźni. Tak naprawdę facet jest tylko facetem. Jakby mu tylko dała to by ją wyruchał. I nie ma świętych.
Pogadałem z nią szczerze, co mi się nie podoba, co bym zmienił. Nie chciałem jej narzucać żeby się z nim nie spotykała albo nie gadała. Bo z doświadczenia wiem że jak się komuś coś zabrania to jeszcze bardziej go to kusi.
A ona moje słowa trywializowała. Nie uważała że robi źle. A mi było źle. Więc jej powiedziałem że musimy się rozstać, bo źle się z tym wszystkim czuje. Gdyby jej zależało naprawdę olała by przyjaciela, bo traci tym samym kogoś cenniejszego.
Na razie tylko smutne opisy. A on pewnie tam siedzi u niej i ją pociesza.
Rozstałem się z klasą i uważam że dobrze zrobiłem. Może jak się zejdziemy zmieni się
no i to jest sluszne podejscie. pewnie wroci od pocieszyciela....trzymaj sie
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Meska i twarda decyzja. Jezeli Cie to meczylo- dobrze zrobiles. Teraz wiesz jaka taktyke obrac. Na stronie tego duzo. Pozdro
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Sytuacja niemal identyczna jak u mnie.. Zerwałem prawie 2 miesiące temu.

http://www.podrywaj.org/ja_sko%C5%84czy%C5%82em
zapraszam do tematu już po zerwaniu, może coś Cię zaciekawi
Dużo siły potzreba do takiej decyzji. Ale znając życie to jeszcze nie koniec tej historii
Ale 3 miesiące to jeszcze nic.
Teraz wygląda to tak że panna zgrywa nie wiem jak twardą, nawet jak piszę do niej w sprawie pieniędzy za wyjazd który sobie wspólnie planowaliśmy to 0 odzewu.
No ale cóż, a psedo kolega jak tylko wraca z pracy to się myje i idzie tam do miejsca w którym ona teraz mieszka z koleżankami.
Nie wydaje mi się żeby tak szybko ta historia ożyła. Ona na pewno ma mi za złe że tak źle potraktowałem jej "przyjaciela" hahaha.
Poza tym już pewnie tyle złych rzeczy zostało na mnie powiedzianych z tamtej strony że musiałbym poczekać aż opadną emocje...
kurwa jakie klimaty... i jeszcze sprawa kasy. masakra. co siedzi w tych baniach kobiecych?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
No i generalnie wszystko wróciło do normy. Laska do mnie wróciła, powiedziała że się zakochała, "przyjaciel" się wyprowadza, ona zamierza zerwać z nim kontakt bo chyba wreszcie przejrzała na oczy że gówniany z niego przyjaciel skoro gdyby miał okazję to by ją zaliczył.
Bo jeśli ja coś piszę albo mówię jej, to mówię tylko i wyłącznie jej a nie żeby ona potem przekazywała to nie wiem komu...
Ale jest też druga strona medalu. Dowiedziałem się że w tym okresie w którym ze sobą nie byliśmy gościu stał się jej jeszcze bliższy, ona mu się żaliła, pisała mu dosłownie wszystko, za co też jej zrobiłem Sajgon
Jednym słowem wyszło na moje, choć niesmak pozostał.
no i tutaj pozostaje pogratulować i dać to za świetny przykład odzyskania pełnej kontroli w związku... brawo aż się buźka cieszy hehe
gorzej będzie jak się okaże że ich zbliżenie nie było tylko uczuciowe hmm ? a z tym, że dupę Ci obrobiła to się nie przejmuj dosyć normalna reakcja kobiet, taki popieprzony system obronny 
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
3no i mieszkacie razem teraz? CHciala do Ciebie wrocic? jak sie zakochala w nim? pewnie zaluje co hehe
Brawo, historia na medal. Cohones masz i wyjebales z interesu przydupasa.
skoro takiej sytuacji nie potrafisz nie potrafisz rozwiązać to nie daje wam dużo czasu.Lejesz gościa w morde dwa razy.Pierwszy że jest pizdą drógi na zapas.Lasce mówisz żeby nie odpierdalała.I tyle.Ale takie rzeczy dzieją się jak nie jestes w 100% szczery w ltr.
jeśli na każdym kroku pytasz innych co masz robić to moje rady nie są dla Ciebie.
Jak bym dał w w mordę tylko okazałbym swoją słabość.
Racja należy mu się. Ale zupełnie nic mi to nie da.