Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wolność, miłość i rozstania - przemyślenia i motywacje

Portret użytkownika Elmo

Ten blog został napisany pod wpływem emocji i może być trochę chaotyczny i zagmatwany. Dedykuję go przedewszystkim osobą, których drogi do szczęścia ze swoją wybranką jakoś się rozeszły.

Blog jest o tym, żeby zrozumieć. Zrozumieć siebie, własne motywacje i drogę do szczęścia. O tym jak otrząsąć sie po dziwnym uczuciu jakie pozostawia w nas kobieta, którą jak nam sie zdawało kochaliśmy lub wiązaliśmy z nią jakieś głębsze plany. Jest o nastawieniu do życia, miłości, harmonii, szczęściu, umyśle i motywacji w uwodzeniu. O tym jak być lepszym sobą. O tym jak żyć gdy czujesz, że coś jest nie tak jak być powinno i chcesz to zmienić.

Takich blogów możnaby tu znaleźć mnóstwo, ale mam specjalne powody by dodać do nich swojego. Jeszcze nie dawno miałem niezłego doła (jak ktoś chce wiedzieć więcj może poczytać tutaj). Nic nie pomagało, ale wyszedłem z tego. Wyszedłem z nowym bagażem doświadczeń i nowym stylem życia.

Prawdopodobnie miałem depreche, ale miałem też coś jeszcze. Wziąłem kilka tabletek usypiających żeby zasnąć i dalej nie myśleć.Miałem sen. Niepamiętam go dokładnie, ale wiem, że śniła mi się najpiękniejsza dziewczyna jaką widziałem w życiu. Ona kilkoma mądrmi przemyśleniami wyciągnęła mnie z tego cholernego marazmu i bezsensu żywota. Pamiętam tylko, że zanim się obudziłem zapytałem ją kim jest. Usłyszałem tylko tyle: "twoją podświadomością, kochanie".

Nie obchodzi mnie czy ktokolwiek w to uwierzy. Właściwie to sie nie dziwie. To było dziwne. Ale jednego jestem pewien. Po obudzeniu nie mam już żednych problemów. Jestem wolny i szczęśliwy, bo odpowiedziałem sobie na jedno pytanie, które zadaje sobie codziennie dużo osób, a tak niewiele potrafi na nie odpowiedzieć - jak żyć?

Słuchając kilku osób zauważyłem, że niektórzy mają ten sam problem. Zauroczają sie w dziewczynie wszystko jest fajnie, ale nagle coś pęka. Większość idzie dalej, ale niektórzy nie mogą. Zamiast iść pełzną po ziemi przytłaczani przez szare myśli, których nie mogą się pozbyć mimo że bardzo chcą. Wszystko traci sens i smak.

Sama była wybranka nie jest niczemu winna. Przecież chociaż przez któtki moment musiała też być w nas zauroczona. I pewnie była. Po prostu to nie była ta Ona, na którą większość z nas czeka. Byliśmy razem - było super, ale jednak nie zostsniemy w takim stanie na zawsze. Potrzebujemy relacji, której obie strony będą szczęśliwe i spełnione. Tylko, że czasami pozostaje sentyment. Uczucie, że przecież powinno być dobrze i nie wycisneliśmy z tej relacji wszystkiego co powinniśmy, bo przecież byłoby innaczej.

To tylko nasze subiektywne odczucie. Nasze egoistyczne, samolubne ja, które mówi, że ona musi nas kochać mimo że czsami zapominamy o swoich zasadach i popełniamy błedy. Co za tym idzie nasza atrakcyjność w jej oczach spada.

Więc ja poczuć, że życie nadal ma sens? Że jak nie ta, to mamy szanse na inną, nawet jeszcze lepszą panne?

Bądź wolny! Bądź ponad wszystkim. Niech twoje ciało i umyśł cię nie ogranicza. Nawet jeżeli jesteś narazie sam, jesteś w związku, jesteś zakochany, masz po dwie dziewczyny na każdy dzień tygodnia - bądź wolny. Wolny tutaj, w umyśle. Spójrz na to wszystko z góry. Zobacz jakie spotyka cię szczęście w tym co robisz. W każdej chwili, w każdym twoim hobby, w każdej rzeczy małej i dużej. Ciesz się z małych rzeczy, z każdego gestu, który sprawia radość Tobie i innym osobą.

Żyj w harmonii ze światem. Rób to na co masz ochotę. Chcesz zatańczyć sambę z laską, którą właśnia poznałeś w autobusie najczęściej wybieranej linii w Warszawie pod okiem emerytów, kierowcy, matki z dzieckiem i kanara? Więc zrób to! Bądź wolny! I co z tego, że to głupie, że wszyscy patrzą? Jesteś spontaniczny i czerpiesz z tego radość. Nie tylko dla siebie, ale dzielisz się też z innymi. Pamiętaj, żeby dawać radość innym, a ona do Ciebie wróci.

Idąc ulicą uśmiechnij się do przechodzącej dziewczyny. Co z tego, że nie jest to SHB? Co stego, że nie gustujesz w blondynkach? Jeśli zrobisz to szczerze to ona też sie uśmiechnie. Podarujesz jej coś dobrego - dużo pozytywnej energi. Dzięki temu zyska dobry humor chociaż na chwile. Kto wie? Może nawet dostanie pozytywną siłę by zmierzyć sie z własnymi problemami. Gwarantuję, że nawet ty poczujesz się lepiej. To sie nazywa harmonia ze światem. Jeżeli obdarowujesz kogoś miłością, nawet drobnym gestem, szczerym uśmiechem bądź miłym słowem, to do Ciebie wraca. Kochaj siebie, innych, kochaj to co robisz i reszte świata. Albo jeżeli to dla ciebie za dużo to przynajmniej szanuj.

Byłem kiedyś z pewną dziewczyną. Nie udało się. Trudno. Niedawno znalazła sobie nowego faceta. Nie powiem, że jest on super samcem alfa. Nie jest też mega frajerem, ale bliźej mu do pieskowania niż do Don Juana. Myślałem sobie, dlaczego ona z nim jest? I tak do siebie nie wrócimy, ale przecież ja byłbym lepszy. Teraz życzę jej wszystkiego najlepszego. Nie ważne z kim jest. Nie zazdroszczę. Chcę tylko żeby była szczęśliwa na swojej nowej drodze.

Pokaż sobie, że potrafisz iść własną ścieżką. Bez podążania za tłumem, bez uganiania sie za schematami. Bez excusów, bez głupich rozmin i kompleksów. Pozbądź się okrucha lodu tkwiącego w Twoim sercu po niespełnionym związku. To nic nie da jeśli będziesz nadal z nim żył. Bedziesz wiecznie myślał o swojej Królowej Śniegu, która w rzezywistoś nie jest nie jest taką zimną suką za jaką ją uważasz po rozstaniu. Też na swój sposób pragnie miłości. Po prostu jest kobietą (gry i fochy leżą w jej naturze).

We wszystko co robisz włóż serce i umysł. Nie zastanawiaj się co będzie dalej. Zawsze dawaj z siebie 100%. Wsłuchaj się w muzyke własnej duszy. Weź głeboki oddech. Wstrzymaj powietrze, skieruj je w strone brzucha i powoli wypuść. Zostań na bezdechu. Powtórz to jeszcze trzy razy.

I co? Lepiej się czujesz? To właśnie spokuj i harmonia. Ból po rozstaniu czujesz tylko o umyśle. To tylko rozum. Twoim największym orzeciwnikiem nie jest umysł kobiety. To twój umysł. To tu znajdują się wszystkie iluzje, excusy, rozczarowania i oczekiwania. On Cię ogranicza. Nie laska, nie to, że powiedziała żegnaj. Tylko twoje własne myśli i oczekiwania. Musisz nie bać sie strat. Musisz w każdej chwili być gotowy poświęcić wszystko, nawet upatrzoną kobietę, by odnieść zwycięstwo i zyskać jej zainteresowanie. Nie podrywasz na ulicy, w klubie, w supermarkecie czy gdzie indziej. Podrywasz we własnej głowie, w sobie.

Podrywanie to wolność. Wiesz, że czasami coś pójdzie nie tak. Wiesz, że rozstania mogą boleć. Ale wiesz też, że to daje mnóstwo radości. To wolność z dziewczyną, albo bez niej. Wszystko jedno. Mozesz zrobić jeszcze milion podejść. Tylko nie słuchj innych i ich głupich komentarzy. Nie patrz na głupie schematy i iluzje. Rób to co czujesz. zobacz siebie we własnych oczach. Niech podrywanie Ciebie natchnie. Tak, bądź podrywaczem natchnionym.

Nie ważne co robisz. To odnosi się do całego życia, nie tylko do uwodzenia. Możesz nawet kosić trawę z takim nastawieniem jeżeli tylko sprawia Ci to przyjemność. Nikt nie powiedział, że tylko jeśli gonisz za tłumem spełnia się Twój los. Bądź ponad to.

Bądź wolny!

Aha, i jeszcze pozdrowienia dla rudej dziewczyny z autobusu, która pierwsza się do mnie uśmiechnęła naładowując mnie pozytywną energią. Sorry, że nie zagadałem, ale musiałem wysiąść Smile

Elmo

Odpowiedzi

Portret użytkownika Progresywny

Miło się czytało, pozytywny

Miło się czytało, pozytywny blog.
Co ciekawe moja była dziewczyna też używała takiego nicka na stronach internetowych Laughing out loud