Witam. Mam nadzieję że nie powielam tematu który już się pojawił, szukałem ale nie znalazłem 
Od dłuższego czasu miałem na oku pewną naprawdę uroczą dziewczynę z mojej szkoły (16 lat). Codziennie mijaliśmy się na korytarzu, a dziewczyna wykazywała zainteresowanie moją osobą - często uśmiechaliśmy się do siebie, wiele razy przyłapałem ją jak "odprowadzała" mnie wzrokiem
Kilka dni temu zdecydowałem się zrobić ten pierwszy krok - podszedłem do niej i poprosiłem ją o pożyczenie mi pewnej rzeczy, przestawiliśmy sie sobie, wymieniliśmy kilka zdań. Dziewczyna była naprawdę uprzejma, byłem przekonany że zrobilem dobre wrażenie
Kilka przerw później, kiedy odnosiłem jej rzecz, którą od niej pożyczyłem, zaproponowałem jej spotkanie po lekcjach. Dziewczyna stwierdziła że "akurat dziś nie może, za to chętnie umówi się w innym terminie" i w ten sposob dostałem jej numer. Jednak dzień później, kiedy napisałem jej smska z godzina i miejscem spotkania, po trzech godzinach dostałem odpowiedź, w ktorej napisała, że jej "przykro ale się nie spotkamy, że zaskoczyłem ją po prostu i nie bardzo wiedziała co powiedzieć, nie ma możliwości żeby się spotkać, blabla". I tylko się zastanawiam - co zrobiłem źle? 
Takie młode dziewczyny często boją się wychodzić jeszcze same z domu. Próbuj dalej, tylko nie nachalnie. Odpuść SMS-y i rozmawiaj na żywo.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Mogles jej odpisac "szkoda, a moglo byc tak fajnie.. No coz twoja strata;)"
Ehh ale nie wiem czy to dobry pomysl:D
Spróbuj łapać ją co przerwe nie szukając żadnego powodu,tak aby ona się do Ciebie przekonała.Jeżeli młoda wstydzić się może,może nie posiadać owego doświadczenia w związkach być może nie jest zainteresowana a twoje dobre wrażenie mogło odbić jej zaskoczenie..
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
Napisz jej:

Nie wiesz co tracisz, zastanów się!
Kolejny esemes po 5min:
To kiedy to spotkanie??
Dzięki wszystkim za rady. Sytuacja miała miejsce kilka dni temu,odpisałem jej coś w stylu "Ok, rozumiem, szkoda, daj znać jezeli zmienisz zdanie", nie chciałem byc nachalny
Chyba pójde za poradą lego, być moze będę musiał zdobyć jej zaufanie dłuższą i częstszą rozmową w realu. Dziewczyna jest raczej z tych niedostępnych i nieśmiałych wiec zwyczajnie mogła się wystraszyc 