
Witam wszystkich po raz kolejny! Kto czytał moje poprzednie blogi, ten wie, że lubię co jakiś czas napisać co u mnie słychać i ogólnie. Dzisiaj, jako że mi się już strasznie nudzi, chciałbym dopisać kolejną część. Gotowi? Zaczynamy!
Od czego tu zacząć?
Od ostatniego wpisu minęło trochę ponad 2 miesiące. W tym czasie m.in. skończyłem II klasę LO ze średnią 3,9 (co wg mnie nie jest takim złym wynikiem). Więc zostaje mi już tylko klasa maturalna, a potem będzie trzeba zastanowić się nad tym, czym chcę się zajmować. Studia to podstawa. Myślę nad szkołą oficerską w Szczytnie (swoją drogą był tam ktoś, może ktoś coś więcej powiedzieć o tej uczelni?).
W klubie również skończył mi się sezon. Nie udało mi się zrealizować mojego celu (dostanie się do seniorów), więc póki co jestem wolny. Przechodzą mi przez głowę myśli, czy nie iść do jakichś rezerw albo coś, ale to na razie bardzo wstępnie.
Ani się nie obejrzałem, a minął już ponad miesiąc wakacji. Na samym początku byłem we Włoszech na obozie. Ekipa zajebista, sporo nowych osób poznanych. Sam kraj również bardzo sympatyczny. Jedyne czego bym chciał, to żeby wybrzeże w Polsce wyglądało jak tam.
Później kilka dni w domu, kilka baletów i wyruszyłem z 3 ziomkami i 1 parą w Bieszczady. Warunki, w których mieszkaliśmy nie były za ciekawe (m.in. brak bieżącej wody) ale był to dom jednego kolegi, więc za pobyt nic nie płaciliśmy. Poza tym 3 minuty drogi z domku płynęła rzeka, więc korzystaliśmy z jej gościnności i tam się kąpaliśmy ;d Spędziliśmy tam 6 dni, 4 dni chodziłem najebany, bo dwa ostatnie dni byłem chory. Nad Solinę mieliśmy z 15 min PKSem. Podobno to jest obowiązek - jechać tam, gdy się jest w Bieszczadach. Ale żadnemu z nas nie chciało się ruszyć dupy z domu, więc albo siedzieliśmy w środku, albo grillowaliśmy. Póki jestem sam, nie mam specjalnych wymagań jeśli chodzi o wyjazdy. Liczy się tylko dobry balet i bania. Może kiedy w końcu pojadę z moją partnerką moje priorytety ulegną zmianie. Na razie dobrze jest jak jest. Więc wyjazd mogę zaliczyć do udanych :>
Udało mi się też pojechać na Woodstock (również jak jeden z userów, wróciłem po 2 dniach). Różnica polegała na tym, że pojechałem z rodzicami i chrzestnym. Nie podziałałem więc nic i nie mam podobnych historii, bo sytuacja nie pozwalała. Ogólnie byłem 5 raz. W przyszłym roku chciałbym jechać po raz kolejny, tyle że tym razem już ze swoimi ludźmi. Ludzi mam chętnych, tylko wiadomo jak to jest, jak się planuje na rok przed. Także do tego jeszcze dużo czasu.
Teraz od poniedziałku mam wolny dom, na niemal tydzień. Jutro planuję ogarnąć domówkę w stałym gronie. W przyszłym tygodniu wybieram się na zarobek, chcę jeszcze ogarnąć urodziny Ganji Mafii. Pod koniec sierpnia 18 jednego z najlepszych ziomków, a już na samo zakończenie chciałbym jeszcze pojechać pod namioty. Zobaczymy czy wyjdzie.
Miłość?
Nadal singiel. Z dziewczyną, o której pisałem przy okazji blogu z blokadą, ostatecznie nic nie wyszło. Próbowałem z 3 razy się z nią umówić, ale nie chciała, więc nie zamierzam za nią latać w nieskończoność. Wydaje mi się, że chyba zostałem użyty jako plaster pod wpływem alkoholu, bo jest ślepo zakochana w jednym typie, który jednak non stop daje jej do zrozumienia, że raczej nic z tego nie będzie. Tyle na jej temat.
Trochę wcześniej, mniej więcej od kwietnia do czerwca męczyłem się strasznie z jedną dupą ode mnie ze szkoły. Podobno zadurzyła się we mnie, co zresztą było widać. Tak więc co tylko wszedłem na fejsa - rozmowa. Idę spać - sms. Jestem w szkole - sms. Za każdym razem delikatnie starałem się jej dawać do zrozumienia, że to nie mój typ, i chyba w końcu to zrozumiała, bo dała mi spokój. Cieszę się niezmiernie, bo nie przepadam za taką natrętnością.
Dzisiaj ustawiłem się z taką jedną. Spędziłem z nią 3h i było dosyć przyjemnie - byliśmy na piwie, dużo spacerowaliśmy i ogólnie. Zgodnie z zasadą 3 spotkań, za pewien czas spróbuje się z nią znów umówić, bo wydaje mi się, że jest tego warta.
Tyle na dzisiaj. Zawijam na fajka. Dobrej nocy!
Odpowiedzi
Fajnie, że się bawisz i
wt., 2013-08-06 22:54 — HootFajnie, że się bawisz i aktywnie spędzasz wakacje. Według mnie zalewanie pały kilka dni z rzędu jest trochę dziwne. No ale każdy ma swoje priorytety. Dobrze, że nie siedzisz w domu tylko korzystasz z wolnego czasu!
ci to jest zasada 3 spotkań?
śr., 2013-08-07 08:35 — Garncarzci to jest zasada 3 spotkań?
Z reguły masz 3 spotkania, by
czw., 2013-08-08 21:17 — DonKrystZ reguły masz 3 spotkania, by pokazać dziewczynie, że oczekujesz czegoś więcej niż tylko znajomości. Jeśli w tym czasie tego nie zrobisz, ona najpewniej szufladkuje Cię w roli przyjaciela :>
Fajnie mi się czytało. Lubię
śr., 2013-08-07 18:23 — SeBlueFajnie mi się czytało. Lubię czasami poczytać jakiś pamiętnik
nie chlej tyle heheheheh
śr., 2013-08-07 20:09 — Gadziknie chlej tyle heheheheh martwie się o Ciebie xD
Dzizes jak to pisales to
pt., 2013-08-09 00:01 — CrissDzizes jak to pisales to skojarzylem fakty i bylem prawie pewien ze cie znam ^^ ale chyba jednak nie bo on nie byl we wloszech ;p Fajnie, rozwijaj sie i pozdrawiam ^^