
Cześć, postanowiłem napisać pierwszy artykuł oznaczony moim nickiem na tej stronie.
Bardzo dużo latałem za laskami, działałem na prawdę intensywnie, by być w miejscu, w którym jestem teraz. Uzbierałem w trzy dupy informacji zwrotnych i musisz wiedzieć, że dopóki nie ruszysz dupy i nie podejdziesz milion razy po to by dostać milion zlewek, wiesz gówno o zimnym podrywie. Więc dla tych, którzy siedzą w miejscu - rusz dupę!! No, to tak w ramach wstępu.
Bardzo często domykam w biegu, tzn jak się gdzieś spieszę, nie jestem na dg, idę np na zajęcia lub do pracy, a idzie jakaś urocza istotka to z automatu podbijam i domykam. Nie wiem jaka jest skuteczność, zdarzają się zlewki i flake, ale to przecież norma. Ten kto twierdzi, że nie ma zlewek lub flake, ten pizda i kłamie, w rzeczywistości nie podchodząc/podchodząc tylko do tych, które wcześniej okazały zainteresowanie;) haha gdybym podchodził tylko do kobiet, u których wcześniej mam zainteresowanie to do dziś byłbym prawiczkiem!
Cały myk polega na tym, by w przeciągu np 30 sekund pokazać jej, że jesteś spoko, że jesteś szczery i pokazać intencję. Czyli podchodzisz directowo. Musisz być maksymalnie bezpośredni, by ona widziała w Ciebie faceta, a jej nogi ugięły się na sam słuch tego co słyszy. Mój kuzyn ma takie świetne powiedzenie "kobiety nie wierzą w to co widzą, tylko w to, co słyszą", co przełożyłem na własne stwierdzenie, które matematycznie można zapisać:
gadka > wygląd
I to jest prawda, bo mając cztery tysiące pryszczy na twarzy, nieumyte włosy i stare ciuchy, mając 165cm wzrostu i mając bojler zamiast brzucha, wciąż możesz domykać! FIELD TESTED! Oczywiście zawsze dbam o higienę itd, ale na niektóre rzeczy nie mam wpływu i nie robię sobie z tego powodu wymówek. Ale ok, do rzeczy.
Podchodzisz directowo. Najpierw zwracasz jej uwagę, najlepiej żeby się zatrzymała, ale nie ma problemu jeśli idziecie w tym samym kierunku. Potem zegarynka, następnie szczery do granic możliwości direct.
przykładowy tekst:
-Hej! spójrz, mam tylko chwilę żeby Cię poznać. Chciałbym Ci powiedzieć, że podziwiam Twoją osobowość i Twoje pasje, ale nie wiem tego, dlatego teraz powiem coś bardzo płytkiego, to znaczy: jesteś gorąca. Chcę Cię poznać, wyglądasz na miłą/pozytywną/zwariowaną osobę, poza tym wiem gówno o Tobie, ale chciałbym więcej. Powiedz mi, jak możemy sprawić, by do tego doszło?
Oddaję wam mój ulubiony tekst. Have fun:) Tekst ten ma jedną wadę - ostatnie zdanie jest oddawaniem pałeczki w jej ręce. Ale I don't mind - wolę żeby mi w tym momencie powiedziała, że nie jest zainteresowana niż żebym dostał fałszywy numer lub żeby potem nie odbierała/wystawiła mnie:) Czy ten tekst działa zawsze? Nie. Ale działa w większości przypadków, bo jest szczery, bo jest najlepszą możliwością w danej sytuacji. Pokazuje też dobrą ramę - nie jest needy, wychodzisz po prostu z miejsca, w którym ciekawość popchnęła Cię do poznania jej.
Oczywiście, że lepsza interakcja to taka, w której siedzisz powiedzmy pół godziny, a nie 30 sekund, jest większa szansa na kontynuację, ale jeśli nie ma takiej możliwości to trzeba dać z siebie wszystko by wyciągnąć maksimum z danej sytuacji.
Dam wam też swój kolejny myk przy domykaniu. Wpisałeś już jej numer i pytasz o swoje imię. "czy pamiętasz jak się nazywam?"/"jak mam na imię?"(jakby ktoś nie wiedział jak o to zapytać:D) Po co? Bo to dodaje napięcia i pokazuje, że Ty masz leading. Miałeś taką sytuację, że wszystko idzie dobrze z laską, ona pyta o imię, a Ty nie pamiętasz? Czuła się lekko zawiedziona, a Ty czułeś, że spieprzyłeś. Wtedy ona miała moc. Pytam więc o swoje imię, a do tych, które nie wiedzą jak się nazywam wyciągam swój telefon i mówię, że mogą usunąć swój numer jeśli chcą. Dlaczego? Bo jeśli choć trochę jest zainteresowana to będzie za Tobą gonić jeszcze bardziej. "możesz usunąć swój numer telefonu jeśli chcesz. Gdybyśmy się polubili to bardzo chętnie bym do Ciebie zadzwonił, ale jeśli dla Ciebie to nic takiego, zwykła przypadkowa sytuacja, to spoko - możesz usunąć swój numer, mi to obojętne"
Uważaj na pułapki - kobiety będą testowały Twoją ramę, ale nie nauczysz się odpowiednio prowadzić nie pieprząc kilku elementów we wcześniejszych interakcjach. Więc im wcześniej coś spieprzysz tym lepiej, bo będziesz miał informację zwrotną, a co za tym idzie - wiedzę jak poradzić sobie z daną sytuacją. Najważniejsze, żeby znaleźć odpowiedzi samemu. Powiedzmy, że spieprzyłeś przy samym podejściu - otwarłeś kiedy ona Cię już minęła, a Ty nie dogoniłeś jej tylko chciałeś otworzyć mówiąc do niej kiedy ona idzie sobie dalej. To złe, bo nawet nie wie do kogo mówisz. Musi uznać Twoją obecność. Tak więc spieprzyłeś otwierając w ten sposób, ale hej- nauczyłeś się czegoś, "otwieranie w ten sposób nie działa", więc następnym razem zagradzasz jej drogę i prawie wchodzisz na nią, a ona się cholernie wystraszyła i znowu się uczysz "wszedłem zbyt gwałtownie, trzeba skalibrować" i następnym razem wchodzisz lżej, zatrzymuje się, ale Ty masz pustkę w głowie i ciągniesz Yetiego "YYYYYYY czeeść YY jak to jest YYY że YYYY pingwiny nie latają?", więc następnym razem masz przygotowany jakiś tekst podchodzisz wszystko gładko idzie, ona się zatrzymuje, Ty recytujesz jakiś tekst i okazuje się, że cholernie sztucznie wyszło i nie dostałeś numeru. Więc podchodzisz na spontana następnym razem i jest lepiej, może dostajesz swój pierwszy numer z takiego podejścia itd, ciągle się uczysz, ale tylko i wyłącznie PRAKTYKUJĄC!
Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedzi
"kobiety nie wierzą w to co
pt., 2013-07-05 11:54 — Ulrich II"kobiety nie wierzą w to co widzą, tylko w to, co słyszą"
to akurat prawda, dlatego uwielbiają komplementy czy potwierdzenia (kocham ciebie a ty mnie ?) z drugiej strony, kto nie jest łasy na pochlebstwa czy słodkie słowa, chyba każdy w jakimś tam stopniu
"I to jest prawda, bo mając cztery tysiące pryszczy na twarzy, nieumyte włosy i stare ciuchy, mając 165cm wzrostu i mając bojler zamiast brzucha, wciąż możesz domykać! FIELD TESTED!"
zależy jakie kobiety, zależy czy numer czy coś więcej, każdy nawet w worku na śmieci w końcu dostanie numer, to tylko kwestia ilości prób, pytanie co z tego będzie i czy będzie i z kim będzie ...
"Chciałbym Ci powiedzieć, że podziwiam Twoją osobowość i Twoje pasje"
chyba troszkę źle napisałeś, co możesz podziwiać jak jej nie znasz, jakiś błąd chyba ...
no i na jaki zakres to działa ? bo mam wrażenie że na licealistki raczej
'Chciałbym Ci powiedzieć, że
pt., 2013-07-05 13:28 — Rafał89'Chciałbym Ci powiedzieć, że podziwiam Twoją osobowość i Twoje pasje'
Też nad tym chwilę myślałem, a jest przecież druga część zdania 'ale nie wiem tego, dlatego teraz powiem coś bardzo płytkiego (...)' Także chcesz, ale nie możesz i nie zrobisz
"-Hej! spójrz, mam tylko
pt., 2013-07-05 21:32 — Cristian'o Minetti"-Hej! spójrz, mam tylko chwilę żeby Cię poznać. Chciałbym Ci powiedzieć, że podziwiam Twoją osobowość i Twoje pasje, ale nie wiem tego, dlatego teraz powiem coś bardzo płytkiego, to znaczy: jesteś gorąca. Chcę Cię poznać, wyglądasz na miłą/pozytywną/zwariowaną osobę, poza tym wiem gówno o Tobie, ale chciałbym więcej. Powiedz mi, jak możemy sprawić, by do tego doszło?"
Gdybym był dziewczyną albo bym Ci sprzedał liścia albo wysmiałbym.
Takie jest moje zdanie.
Nie jesteś kobietą ziąąą. Z
wt., 2013-07-09 18:45 — Rafał89Nie jesteś kobietą ziąąą. Z tym sprzedaniem liścia to w ogóle żeś zabłysnął. Byłbyś jedną z tych pojebanych, których nie trawię i cisnę po rajtach aż miło