Imiona zostały celowo zmienione
Moja przygoda z uwodzeniem zaczęła się na totalnej nieświdomce w czasach liceum. Wcześniej owszem interesowały mnie kobiety ale nie tak jak w szkole średniej. W mojej klasie byłem zawsze liderem,jako pierwszy z moich rówieśników zacząłem ćwiczyć sobie na siłowni,uprawiać inne sporty.Nie wiem czemu przyciągałem dużą uwagę dziewczyn jak i nauczycielek,przez co mogłem sobie bezkarnie pozwalać na żarty na lekcjach,luźne gadki z nauczycielami,byłem lubiany przez środowisko w którym byłem.
Przez przypadek trafiłem na podrywaj.org(dzięki Ci Boże za takie kompedium wiedzy!) a więc przechodząc do sedna mój poważny związek zaczął się rok po ogólniaku.Poznałem dziewczynę kilka lat wcześniej ale jakoś nie było nam dane zacząć coś robić w tym kierunku. Spotkaliśmy się po kilku latach na dużej imprezie plenerowej. Od razu zacząłem wbijać w temat... Okazało się,że była w związku,to ja na luzie odbitka,że chłopak nie ściana da się przesunąć. I temat się urwał. Po ok.2 tygodniach pisze mi jej siostra że są u mnie w mieście i czy nie wyskoczę na chwilę. Myślę ok nie mam nic do stracenia w sumie. Wyszedłem poszliśmy na colę.Gadka szmatka dużo śmiechu.Wyczułem,że jej się podobam to wymienilśmy się numerami i rzuciłem tekst w stylu jak wstydzisz się powiedzieć to napisz będzie Ci łatwiej. Mijają 2 godziny sms od niej,że wolała to napisać i się zaczęło...
Pisanie setek tysięcy smsów,spotkania niemalże co 2 dni u niej w domu,rzucenie chłopaka (cichego narkomana jak się okazało) dla mnie,i jakoś weszlimy w „związek” . wszystko cacy po jakiś 2 miesiącach jakieś pettingi itd,po 3 pierwszy seks. Wszystko było cacy,nie wiem co mi strzeliło do łba zapomniałem o podrywaj.org i wszystkim czego się stąd dowiedziałem. Zaczęły się pierwsze shit-testy,jakieś sceny zazdrości no i 3 tygodniowa kwarantanna na macicę... Rozmawiałem próbowałem się dowiedzieć o co chodzi,w pewnym momencie wyznała mi,że do 1 razu została zmuszona,ma uraz,ciężko jej się przełamać... Nie ciekawa sytuacja ale myślę sobie co tam poczekam, ‘dla niej warto’
Po miesiącu wszystko wróciło do normy... bynajmniej mi się tak wydawało. Dziewczyna zaczęła częściej wychodzić do ‘przyjaciółek’ które o niej pamiętały jak chciały gdzieś wyskoczyć lub napić się piwa. Dziwne tym bardziej,że jak leżała z chorą nogą to żadna o niej nie pamiętała tylko ja byłem obok bo ją kochałem. Oczywiście idealizowanie,to ta,ślub kiedyś dzieci i inne tego typu pierdoły. Wszystko elegancja francja poważny związek na dobre i na złe. Do pewnego momentu...
Pojawił się pewien koleś. Pytałem ją o niego,twierdziła że to dobry znajomy z dawnych lat.Z tego co mi się obiło o uszy to nawet kiedyś byli razem,czego się absolutnie zarzekała... co nie przeszkadzało jej w ciągłym pisaniu z nim i samej zaczynającej do niego pisać
Wracając z pracy,jej koleżanka wpadła z nią na grila do znajomych... Cóż niby nic wielkiego tylko zapomniała mnie o tym poinformować. Dowiedziałem się po kilku dniach. Tłumaczenie stara śpiewka nie chciałam Cię denerwować,wkurzyłbyś się itd. Mówię spoko no mogłaś mnie poinformować wcześniej.Okazało się,że był tam i ten koleś. Więc pytam kulturalnie jak to było na tym grilu. A ona że siedziały 10 minut i się powinęły.Spotykając koleżankę której siostra była na tym grilu okazało się inaczej,że siedziały tam godzinę i moja sobie z nim uroczo gawędziła a jak wpadli moi znajomi to się na momencie zawinęły.Wiele nie myśląc za telefon i awantura. Potem pieskowanie przepraszanie itd. Twierdziła,że nie wie jak mogłem pomyśleć tak o niej, co ja sobie myślę...
Dałem jej tydzień na podjęcie decyzji. Po tygodniu dzwonię i słyszę ‘podjęłam decyzję no i nie chcę’ cóż kończę rozmowę. Mówię wpadnę do Ciebie za 2 dni żeby pogadać. Zbliżały się jej imieniny i nasza rocznica. Pojechałem dałem kwiatek,pociekły mi łzy (tak wiem pękłem jak kondon z kiosku teraz mnie to bawi).
‘Jak trwoga to do Boga’ więc wróciłem znów na podryaj.org . pozbierałem się do kupy wróciłem do treningów na siłowni,znów dawało mi to radość jak kiedyś. Trenowałem ciężej i intensywniej. Efekty były coraz lepsze rosłem dosłownie w oczach.
Z pracy trafiła się impreza integracyjna jako że byłem świeżak każdy się mną interesował i był tam MILF,tak MILF ok 35 lat,do puknięcia . Odpowiednia ilość goudy zrobiła swoje i jakoś znaleźliśmy się w łazience,tak wyszło. Puknęliśmy się... po tym wychodzę i za 30 minut wjeżdzam w ślimaka z jej najlepszą przyjaciółką. Myślałem,że takie akcje dzieją się tylko w filmach. Moje ego nagle skoczyło do góry znów uwierzyłem w siebie. W tym czasie co jakiś czas trafiały się przypadkowe znajomości w klubach,nic szczególnego.
Mija pół roku moja ex się odzywa. Czytałem na blogu,że do pół roku się wszystko wyjaśnia ,totalny szok. Pyta co tam jak tam itd,zacząłem ją zbywać, byłem arogancki wręcz chamski.Zabawa trwała ok. 2 tyg. Pewnego wieczoru dostaję smsa ‘Kocham Cię,żałuję tego co zrobiłam.Nigdy nie pokocham innego’ myślę super, bawiłaś się a ja mam wrócić? No fucking way. Spotkaliśmy się raz,drugi,seks. W końcu piszę jej,nie będę wydawał kasy na miliony smsów do Ciebie,nie będę co 2 dni na każde zawołanie mam swoje życie. I bum cisza... dzwonię i pytam co jest a ona że mnie nienawidzi jak mogłem ją postrzegać materialnie... Zaprosiłem ją na kolację,świeczki,kwiaty, przeprosiłem. Znów zaczęło jej zależeć,a mi coraz bardziej nie. Bzykaliśmy się jeszcze kilka razy,aż to się urwało i poszło w zapomnienie.
Minął spory kawałek czasu,przez ten czas znów wróciłem do skarbca jakim jest ta stronka.
Koleżanka z pracy wstawiła zdj na Fb ze swoją przyjaciółką Tamarą. Mówię do niej fajna ta Tamarka,daj mi jej nr. A ona że jest wolna i zapyta. Mówię spoko. Mija tydzień dostaję smsa,mam Twój nr od Agnieszki domyślam się,że wiesz kto pisze
. i znów to samo. Zaczęło się pisanie tysiąców smsów, świrki bajerki,gadka szmatka i dowiaduje się ,że była 6 lat w związku i rozstała się 2 miesiące temu ze swoim facetem. Zlewam to,pisanie jest ciągle opór,jako że jestem trochę leniwy kopiowałem szablony smsów żywcem z Tajemnic największych uwodzicieli. Dziewczyna się szybko mną zajarała. Twierdziła,że jestem inny od jej faceta,taki kochany,ciepły, fajnie zbudowany ,takie babskie pieprzoty.
Spotkaliśmy się raz,we 4. Ja ona,jej przyjaciółka i mój koleżka gdyż bała się sama. Przyjechała lekko na bombie więc się przelizaliśmy. Piszemy ciągle setki smsów dziennie,mówi że musimy się kryć aż on zapomni znajdzie inną cipę itd.Wkońcu dostaję wiadomość ‘gdybym wróciła do niego,to bedziemy sie spotykać tak po koleżeńsku albo nawet na seks co Ty na to?’ ja że spoko zobaczymy jak to się rozwinie. Doszło do seksu kolega poczęstował mnie Kamagrą dostała 5 orgazmów. Myślę cudnie dałem jej rozkosz,jestem na dobrej drodze aby była tylko moja (zacząłem się wkręcać coraz bardziej).
Narzekała mi na byłego,że grozi jej że coś sobie zrobi,że ją kocha (zdradził ją raz jak byli w związku
). Ja nieświadomie zacząłem z nim jechać ,że jest dla mnie parówą jak się jest w związku to takich świństw się nie robi,jest pajacem,miał świetną dziewczynę i to spierodlił,traktował Cię jak psa a Ty zawsze wracałaś. Nagle wyskakuje mi,że jej mama mnie lubi i ma takie samo zdanie jak ja o nim,że za rok,2 lata znów będzie to samo. Temat dalej się kręci,pojechałem do niej na noc. Seks był wszystko fajnie pięknie... Zbyt pięknie. Smsy ciągle są grane,że mnie uwielbia nie chce mnie straci ani skrzywidzć itd. Spotkaliśmy się przypadkiem w klubie. Była z koleżakami a ja z kumplem. Zamiast zająć się innymi to ja skupiłem się tylko na niej. Czułem się trochę jak intruz, dziwnie się zachowywała było to czuć. Ale co tam,na pożegnanie delikatny ślimak i wyjazd. 2 Dnia oczywiście piszemy i zaczyna się wszystko wyjaśniać. Pisze że ma mętlik w głowie nie wie czego chce,nie chce mnie tracić,nigdy takiego typa nie spotkała,mówię do niej dam Ci czas zastanów się na spokojnie,nie podejmuj pochopnej decyzji żebyś jej za jakiś czas nie żałowała. (co ja sobie myślałem,że po 6 latach od tak rzuci go w niepamięć i będzie moja?! ;/ )
Przychodzi finał tej jakże burzliwej znajomości która mnie wciągneła jak dłubanie słonecznika. Smsik ‘chyba nie ma sensu tego dalej ciagnac,kocham dalej tamtego,nie wiem czego chce chce byc sama’ Twoj wybór odpisałem, na to odpowiedz zwrotna wiem ze możesz mnie znienawidzic ale nie chce Cię tracić,wiem ze możesz się do mnie nie odzywać ,nie wiem czy robię dobrze czy źle podjęłam decyzję której nie jestem pewna,przepraszam. Piszę zawsze ty możesz,próbować,chociaż lepiej żebym zniknął z Twojego życia i nie psuł Ci go.
Po raz kolejny nauczyłem się ,żeby nie stawać panny na piedestale,chociaż tak się nią zajarałem, że zacząłem brać sterdy. Głupota wiem,przyznaję ale z perspektywy czasu i efektów zmiany sylwetki,lepszego samopoczucia,kontroli lekarza, jestem zadowolony z tego kroku i efektów.
Teraz moja ex z 1 historii się odzywa,ale może być seks nic więcej nie chce tracić czasu na coś co raz się nie ułożyło drugi raz też się nie ułoży.A o Tamarze ciągle myślę,jestem ciekaw czy się ochajtają czy jednak za kilka miesięcy wróci z podkulonym ogonem i ja będę rozdawać karty w tym pokerze.
Na koniec,NIGDY NIE ZAPOMNIAJCIE O PODRYWAJ.ORG,ja o tym zapomniałem ,i zgubiłem się myśląc że nie wszystkie są takie same,Bzdura one są wręcz identyczne. A wiedza zgromadzona tutaj jest bezcenna za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard
Odpowiedzi
"Mija pół roku moja ex się
wt., 2013-07-02 08:22 — Cristian'o Minetti"Mija pół roku moja ex się odzywa. Czytałem na blogu,że do pół roku się wszystko wyjaśnia ,totalny szok."
Gówno prawda.Każda sytuacja jest inna. Moja ex zniknęła rok temu dla innego, pare razy ja widziałem z kolezanką, rok temu na fb napisała mi tylko zyczenia "najlepszego!!" na urodziny, odpisałem "dzieki" i w piątek ją widziałem tez z kolezanką i polubiła zdjęcie na fb.
Także zobacz rok minął i nic. To nie jest reguła.Ktoś tutaj napisał kiedys ze do niego odezwała się dopiero po 12 latach
"Bzdura one są wręcz
śr., 2013-07-03 12:04 — Klepsydra"Bzdura one są wręcz identyczne."
Nie jest to do końca prawdą. To raczej ty jesteś identyczny, a raczej twoje działania, dlatego wywołuja podobny efekt u wilu róznych kobiet.
ahahahah dobry blog takie
śr., 2013-07-03 18:09 — Brave_Jimahahahah dobry blog
takie rzeczy jak w filmach... coś o tym wiem.
Napierdalaj tak jak na początku i nie przejmuj się stary. Nie zakładaj kagańca, ja ten błąd popełniłem, przez 2,5 roku przestałem wyjeżdżać na wczasy ze starymi (Gdzie dupy też moge podrywać), przestałem chodzić na imprezy, w ogóle gdziekolwiek wychodzić, przestałem gadać z laskami bo przecież jak je moge podrywać. Stałem się zerem.
Nie popełniaj tego błędu, nie wiąż się na siłę. Napierdalaj do przodu bo widzę że ci idzie dobrze
No chyba że masz 40 lat i przyszedł czas się ustatkować.
Masz w chuj szczęścia, umiesz
czw., 2013-07-04 20:30 — PrzemoMasz w chuj szczęścia, umiesz się zajarać kobietą, kobiety do Ciebie lgną, umiesz je doprowadzić do ślimaka, a nawet do seksu, a do tego masz... dopiero 18 lat!
Masz zajebiste warunki do działania. Daj tylko sobie 4 lata na wyjebanie jamniczenia, bo reszta wygląda prawidłowo (przynajmniej tak na szybko). Jak czytam Twoje wypociny to pewnie trafi Ci się w tym czasie jeszcze jakiś "związek", jakiś seks