Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Warto wierzyć i robić swoje

Portret użytkownika br4vo

Witam. To mój pierwszy wpis - zapewne nie ostatni. Nie mam w nim na celu wyniesienia mojej osoby na piedestał, a jedynie zwrócenia uwagi na to, że przez ciężką pracę można osiągnąć sukces. Całość podparta jest moją własną historią.
//////////////

Marzeniem większości artystów, grających muzykę alternatywną, jest występ na dużej scenie Przystanku Woodstock. Mnie się udało.
Początki nie były łatwe. Próbowałem gry na kilku instrumentach muzycznych – gitara, keyboard czy perkusja. Jednak ostatecznie postawiłem na trąbkę. Śpiew nigdy jakoś specjalnie mi nie leżał. Swoją przygodę zacząłem w orkiestrze kościelnej. Dalej był pierwszy zespół muzyczny, orkiestra miejska oraz big band. Czułem, że nie sprawia mi to tyle przyjemności, ile powinno, aż do momentu, kiedy dostałem propozycję przyjścia na próbę zespołu grającego muzykę, której - szczerze powiedziawszy - nigdy nie słuchałem.

Od pamiętnej próby minęło już jakieś 5 lat. Śmiało mogę przyznać, że muzyka zmieniła moje życie, bo przez te pięć lat znajduję się w składzie regularnie koncertującego zespołu.
Mój zespół ma na swoim koncie ponad 300 zagranych koncertów, a wyświetlenia utworów na YT po kilkaset tysięcy odtworzeń.
Zakwalifikowaliśmy się do eliminacji Woodstock(pomijam sam proces - nie chcę, aby ktoś nadgorliwy niepotrzebnie mnie skojarzył), gdzie pokonaliśmy ponad 700 zespołów, co otworzyło nam bramkę na dużą scenę Woodstocku.
Widok ponad 17 tys. ludzi podskakujących przy dźwiękach muzyki, którą się wykonuje – bezcenne.

Nigdy nie marzyłem o tym, by spotykać się ze starymi wyjadaczami polskiej sceny muzycznej.

Dawniej – idole.
Dziś - koledzy „z branży”.
Setki poznanych ludzi, setki zwiedzonych miejsc.
Spanie zarówno na podłodze w klubach, jak i w ekskluzywnych hotelach.
Mój świat obrócił się o całe 180 stopni. Wiem jednak, że polskie realia nie pozwalają utrzymać się z samego grania (bynajmniej na tym poziomie), dlatego kończe techniczne studia (bronię inż. w przyszłym tyg - trzymajcie kciuki), by mieć większą pewność zatrudnienia. Muzyka póki co jest dla mnie swego rodzaju odskocznią.

Dlatego wierzcie lub nie, ale marzenia są na wyciągniecie ręki. A na koniec dwa moje ulubione cytaty:
"Ciekawe życie nie jest dla leniwych"
oraz "Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi".
Zdrówka życzę;)

Odpowiedzi

Portret użytkownika Pierrot

... i to jest coś.

... i to jest coś. Główna.

Można wiedzieć jaka kapela - wyślij link na priva jeśli możesz.

Portret użytkownika ElpsyCongroo

Nie wiem czy to jest coś. To

Nie wiem czy to jest coś. To chyba logiczne że warto wierzyć i robić swoje, sukces grupowy jak i indywidualny.

Taki trening też mocno buduje charakter i czasem niemożliwe rzeczy stają się na wyciągnięcie ręki.

Mi mija 2 rok basowania - kiedyś perkusista ( rezygnacja z powodu dużej kontuzji ).

Jak się wspomina początki? Kawałki słyszane w radio, solówki widziane na youtubie i myśli w głowie " kurwa chciałbym kiedyś tak zapierdalać ".

Mija rok, drugi, trzeci - wszystkie jak z bicza. Wchodzisz po tych 3 latach na ten sam kawałek bierzesz sprzęt w łapę i grasz go raz szybciej i 2 razy dokładniej od autora.

Takie sukcesy cieszą bardzo. Mnie niestety kariera muzyczna zjadła i wypluła na bruk. Nigdy jednak nie wiadomo kiedy znowu spotkania się nowych ludzi i odbuduje dawne sukcesy.

Mi osobiście pozostaje tylko pogratulować osiągnięcia. Jednakże blogi tego typu nie wnoszą nic konkretnego bo każdy z nas przez ostatnie 2 lata dokonał niemożliwego.

Czy była to inżynierka, czy awans w firmie czy zdobycie swojej ukochanej dziewczynie.

Dodane do swoich historii więc zero hejtu. Pozdro i życzę utrzymywania się z muzyki czyli tego co cię najbardziej interesuje.

Portret użytkownika Rafał89

Czy ja wiem czy każdy? Mnie

Czy ja wiem czy każdy? Mnie jeszcze 2 lata, ba, nawet rok nie minął od rozpoczęcia 'metamorfozy'. Niemniej coś niecoś na koncie już mam Smile Bądź co bądź lubię czytać takie rzeczy. Coś pozytywnego.

Portret użytkownika Mugen

Byłem w tamtym roku na

Byłem w tamtym roku na woodstocku i ciekawi mnie czy byłem na twoim koncercie Laughing out loud Gratuluje stary, Ten widok na tłum ze sceny musi być naprawdę zajebisty. Powodzenia w dalszym graniu i obronie inżyniera, mnie to za rok czeka.

Wyzbądź się pojęcia idol bo

Wyzbądź się pojęcia idol bo idol oznacza z angielskiego bałwan,bożek...ja nie mam żadnych idoli.

Portret użytkownika Rafał89

I dlatego ma się wyzbyć

I dlatego ma się wyzbyć słowa, bo w innym języku oznacza coś tam czy coś tam...? Kompletnie bez sensu. Chciałem coś jeszcze dopisać, lecz o tej godzinie mam jeszcze przytłumiony umysł. Dlatego powtórzę: bez sensu. Co ma piernik do wiatraka?

Następny blog będzie o tym

Następny blog będzie o tym jak wygrywasz Voice of Poland ? Laughing out loud
Osiągnąłeś w życiu duużo masz pasję własny zespół zapewne sławny nie wnikam. "Mnie się udało." hahahahahha
Mówcie co chcecie ,ale oprócz czystego chwalenia się nie widzę ,żadnej motywującej treści Smile

"pomijam sam proces" i uwaga opisanie procesu "gdzie pokonaliśmy ponad 700 zespołów, co otworzyło nam bramkę na dużą scenę Woodstocku."
Z części humorystycznej mojego wywodu na tym zakończę.

Dobrze ,że masz zamiłowanie i radzisz sobie w życiu Smile

Portret użytkownika Stary Cap

Super, ale chcę Wam

Super, ale chcę Wam powiedzieć jedną rzecz.
Wielu młodych mężczyzn zatruwa sobie życie myśleniem: muszę być bogaty, albo: muszę być znanym gitarzystą, albo: muszę być sławnym piłkarzem, bo inaczej nikt nie będzie mnie lubił.

To NIEPRAWDA !!!!!! Samo to, że jesteście młodzi jest Waszym największym skarbem, a to jacy jesteście(bez udawania kogoś innego) jest wystarczającym powodem aby Was lubić, a nawet(u dziewcząt) pokochać.

Portret użytkownika Rafał89

Bo sławni piłkarze i

Bo sławni piłkarze i gitarzyści to... (UWAGA!) także ludzie. A to niespodzianka, co?

Fajne

Fajne

Portret użytkownika Gambit.

I o to chodzi aby robić swoje

I o to chodzi aby robić swoje jak w tytule. Krótko bez zbędnych wymówek i przejmowania się opinią innych, mieć cel w życiu i go realizować, spełniać marzenia, aby to zrobić wystarczy tylko ruszyć swoje szanowne cztery litery bo jak widać na przykładzie można to zrobić.
Powodzenia i dalszych sukcesów życzę!