
Cześć wszystkim, to mój pierwszy blog więc wypadałoby zacząć od powiedzenia paru słów o sobie. Jestem Smark, mam 20 lat, choć wizualnie nikt na pewno nie dałby mi więcej niż 17, interesuje się komputerami, sportem, polskim podziemnym rapem i dobrym, starym kinem. Moje dobre strony jeżeli chodzi o kontakty międzyludzkie to poczucie humoru i spostrzegawczość, słabe to niestety bardzo marne poczucie własnej wartości na które złożyło się wiele kompleksów oraz poniekąd nadopiekuńczość rodziców. Zawsze mama robiła za mnie wszystko, załatwiała wszystkie moje sprawy, przez co tkwiłem w bardzo ciężkim do przeskoczenia comfort zonie, z którym walczę do dzisiaj. Na stronę trafiłem około pół roku temu, kiedy przeżyłem swoje pierwsze zauroczenie, chciałem zdobyć pewną pannę, w której zauroczyłem się praktycznie jej nie znając spotykając ją wcześniej raz na jakiejś imprezie (Była ładna miła, fajnie mi się z nią rozmawiało bo była inteligentna). Jak ten baran wzdychałem do jej zdjęć na facebooku i idealizowałem sobie ją w głowie. Szybko przeczytałem lekcje Gracjana nie wynosząc z nich dosłownie nic. Nie interesowało mnie nic dotyczącego inner game'u, szukałem tylko magicznych zaklęć na oczarowanie mojej wybranki. Patrząc z perspektywy czasu nawet jeżeli udałoby mi się ją oczarować to i tak bym jej robił za pieska, wiem to. W każdym razie nic z tego nie wyszło, podbiłem do niej na jakiejś kolejnej wspólnej imprezie, oczywiście pijany w trzy dupy bo na trzeźwo nie starczyło odwagi, postawiłem drinka, poprosiłem o numer i odszedłem zadowolony. Oczywiście nie odebrała nazajutrz czego wcale jej się nie dziwie
To było dla mnie motywatorem żeby zacząć się zmieniać, jednak dalej takie rzeczy były dla mnie nieosiągalne, w każdym razie przez parę kolejnych miesięcy szukałem każdej możliwej okazji do poznania nowych dziewczyn. Nadal byłem tym samym naszpikowanym iluzjami chłopcem z marną pewnością siebie, dlatego jedyny podryw to był ten po alkoholu i to tylko wtedy kiedy spodobałem się dziewczynie i to ona sama inicjowała wszystko. Jedyne więc co osiągnąłem to parę pijanych KC z dziewczynami na dyskotekach. W każdym razie poznałem kilku nowych ludzi i otworzyłem się nieco na otoczenie, w dalszym ciągu nie osiągając żadnych sukcesów w uwodzeniu i rozwoju osobistym. Nie mogłem się przełamać, żeby zacząć uwodzić kobiety a nie czekać wiecznie na coś co nigdy się nie zdarzy. Przegrywałem z wymówkami
Taki stan rzeczy pewnie by się utrzymywał nadal, ale opatrzność chciała inaczej. Umówiłem się ze znajomym na kluby, zabrał ze sobą jeszcze jednego kumpla, dzięki właśnie któremu wykonałem pierwsze podejścia. Siedzieliśmy przed klubem aż nagle on pokazał mi dwie dziewczyny, zapytał czy do nich podchodzimy. I w tym miejscu składam hołd magicznej zasadzie trzech sekund (no i może wódce żołądkowej gorzkiej
) podszedłem do nich bez jakiegokolwiek myślenia, przysiadłem się i powiedziałem pierwsze co mi przyszło na język. Byłem tak w szoku że się przełamałem że oczywiście gadka się nie kleiła, reakcja była zła, jednak nie ustępowałem i szybko przemieniłem złą reakcje w nawet pozytywną, później już normalnie z nimi rozmawiałem o jakiś pierdołach, pożegnałem się i odszedłem bez domknięcia - nie ważne Ważne jest to że gdy odszedłem od tego stolika czułem się jak najszczęśliwszy człowiek na ziemi, nie mogłem powstrzymać uśmiechu, cieszyłem się sam do siebie jak pajac, mając tą niesamowitą lekkość w sercu i poczucie że mogę wszystko. Na tej niesamowitej fali wykonałem jeszcze trzy podejścia tamtego wieczoru, za każdym razem zdenerwowanie aż ze mnie kipiało więc może to było powodem że żadne mi nie wyszło ale w tamtym momencie to nie miało dla mnie żadnego znaczenia. Potańczyliśmy, wróciliśmy do domu a ja byłem tak podekscytowany że nie mogłem zasnąć, nie mogłem zrozumieć dlaczego wcześniej czytając blogi PUA podchodzenie do nieznajomych kobiet wydawało mi się takie straszne, niemożliwe i całkowicie oderwane od rzeczywistości.
Od tamtego zdarzenia rozpoczęła się moja droga do osiągnięcia pewności siebie, przebrnąłem przez misje Gracjana, podchodziłem do obcych kobiet na ulicy pytając je o godzinę czy o drogę w jakieś miejsce, spędziłem pare dni na ulicy rozmawiając z ludźmi, rozmawiałem ze wszystkimi o wszystkim, kiedy szedłem do macdonalda zagadywałem kasjerkę żeby poleciła mi coś do jedzenia, prosiłem o rade panią ze sklepu kiedy kupowałem ciuchy, czy pytałem się o opinie będących w sklepie dziewczyn, kiedy jechałem do szkoły pytałem się ludzi na przystanku jak dojechać w jakieś konkretne miejsce. Było bardzo trudno, miejscami excusy zjadały mnie od środka nawet przy głupim pytaniu o drogę, ale starałem się jak mogłem, to ciągła walka z samym sobą, jest cholernie trudno ale po każdym dniu wracałem do domu z bananem na mordzie. Odtąd chce żeby każdy dzień taki był, przed zaśnięciem być z siebie dumnym a nie czuć się jak przegrany śmieć.
Moje cele długoterminowe: stać się socjalną osobą, nauczyć się radzić z excusami, mieć luz w rozmowie z kobietami i czuć się swobodnie w ich towarzystwie, nie bać się ich uwodzić. Podchodzić swobodnie do kobiet w dzień directem i uwodzić kobiety w klubach i na imprezach. Opuścić mój ciepły, przytulny comfort-zone i wreszcie zacząć żyć. Wyzbyć się kompleksów (za młody jak na swój wiek wygląd).
przestać się przejmować tym co mówią i myślą o mnie inni.
Moje najbliższe cele:
Podejść do ładnej dziewczyny directem.
Mam nadzieje że ten blog będzie początkiem pięknej drogi i
w kolejnych ujrzycie już moje pierwsze raporty z uwodzenia, bo ja chłonę wiedzę z waszych jak gąbka.
Pozdrawiam
Smark
Odpowiedzi
Im ciężej masz na początku,
czw., 2013-06-06 19:49 — Simple ManIm ciężej masz na początku, tym większy sukces odniesiesz, pamiętaj o tym. Powodzenia, czekam na sprawozdania
Wow! Wjeżdżasz w to na pełnej
czw., 2013-06-06 20:11 — ThunderWow! Wjeżdżasz w to na pełnej kurwie, widzę. Tak trzymaj!
Powodzenia
Powodzenia !!!
czw., 2013-06-06 22:10 — PierrotPowodzenia !!!
Powodzenia ! Napisz, jak jak
pt., 2013-06-07 16:39 — Hermes.Powodzenia ! Napisz, jak jak osiągniesz pierwsze sukcesy
Też lubię żołądkową Informuj
pt., 2013-06-07 17:59 — RafałTeż lubię żołądkową
Informuj nas jak Ci idzie, pozdro!