Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

GAME. Plażowanie 23.4.13

Witajcie moi drodzy parafianie ble ble ble.
No to wstęp mamy za sobą a teraz rozwinięcie.

A więc postanowiłem że będę opisywał swoje przygody. Które zaczęły się od paru dni. Nie będę opisywał teraz po kolei bo mi się kurde nie chce bo najwięcej pamiętam z wczoraj a nie przed wczoraj. Ale później mam nadzieję że będzie po kolei.

A więc na początek pragnę zauważyć że jestem pracującym człowiekiem i nie mam aż tak dużo sposobności. Bo każde wyjście wieczorem w teren wiąże się z tym że rano trzeba iść do pracy. Jednocześnie chciałbym zauważyć że to nie jest moja jakaś mega przemiana czy coś. Bo podejście do nieznajomej kobiety np. na ulicy czy gdziekolwiek sam, wychodzi mi. Oczywiście nie perfekcyjnie ale ok. Tak samo rozmowy ze znajomymi znajomych itp. Lubię sam podchodzić do n. 2 lub trzech kobiet i je fascynować rozmową. Co się kończy numerem telefonu w moim telefonie. Ale od pewnego czasu zmieniłem trochę nastawienie. I teraz nie biorę od dziewczyny numeru tylko ona go bierze ode mnie. Albo jest tak zafascynowana że powie wprost daj mi swój numer albo jej to delikatnie zakomunikuje. Bo okazało się że to są dla dziewczyn normalne reakcję jak zostawienie Ci numeru telefonu tylko Ci się to wydaje nienaturalne. A jak się nie spinasz i wszystko idzie gładko to numer Ci się wślizguje. Jednocześnie jak laska sobie wpisze swój numer to również z automatu puszcza Ci strzałkę. Bo musimy pamiętać że jesteśmy facetami i to jednak my powinniśmy pierwsi za dzień lub dwa zadzwonić Smile. Udało mi się tak ostatnio zdobyć 3 numery. Oczywiście nieco to pociągnąłem dalej, ale też laski po prostu olałem, no cóż to jest gra. Z drugiej strony naprzykrzały mi się jak szedłem na juwenalia.

A teraz do rzeczy. Dlaczego zacząłem plażować? Ponieważ chcę zobaczyć czy to wszystko co opisuje Mystery i Style to prawda. Dlatego mam skrzydłowego i razem działamy. I co warto zauważyć idzie mi dużo gorzej niż jak sam podchodzę. Dlaczego? Bo zwracam uwagę na reakcję kumpla. Muszę słuchać co mówi aby czasem nie powiedzieć tego samego, wyszukuję ustalonych znaków między sobą. Np. jeśli jakaś laska okaże się być po prostu pusta i go obrazi to nie stosujemy negów że obniżyć jej wartość bo nie obraża się nikogo na starcie. Ale kolega mówi że musimy lecieć i ja się po prostu dostosowuję. To my sobie dobieramy znajomych i nie potrzebne nam są jakieś puste laski Tongue.

Najpierw pytanie do was. Do tych którzy już się orientują w temacie. Czy podczas rozgrywania zestawu powinno się od razu witać i przedstawiać? Pytam bo czasem mi się wydaje że jak się przedstawiamy podajemy ręce i jesteśmy już z góry trochę za mili. Sam jak podchodzę nigdy tak nie robię. Najpierw fascynuję kobietę jakimś tematem, później dopiero pytam o imię ale nie mówię swojego. Dopiero jak kobieta zapyta mnie o imię to jest dla mnie oznaka zainteresowania.

Zaczynajmy: wczorajszy pierwszy zestaw dwóch dziewczyn, oczywiście 10 i 6. I tu właśnie się zastanawiam bo podchodzę sam z pośrednim otwieraczem, pytam się o opinie o współlokatorce. I z jednej strony nie okazałem zainteresowania bo zapytałem o opinię bo moja współlokatorka się dziwnie zachowuje itp. ale z drugiej strony przywitałem się, podałem rękę powiedziałem swoje imię. I to znowu mogła być oznaka zainteresowania. Zaraz podszedł mój kumpel. Oczywiście go przedstawiam (chwalę go, że to jest Rafał, zajebisty gościu, pamiętaj nigdy nie neguj swoich znajomych, dziewczyny tak Cię postrzegają jak ty swoich znajomych, musisz im pokazać że wybierasz tylko wartościowe osoby do grona swoich znajomych). No niestety przyszedł trochę za wcześnie bo nie zdarzyłem nawet zapoczątkować tematu Tongue. I dochodzę do wniosku że witanie się i podawanie ręki jednak trochę człowieka spina bo staje się tak trochę urzędowo. Ale przecież jak kolega się przywita a ja nie no to wyjdę na wariata Tongue. A więc zaczynamy gadać, słuchamy ich opinii, Potem je trochę rozbawiamy ale czegoś brakuje. Myślę że chodzi o to że było to pierwsze podejście tego dnia. Po za tym mieli nie za bardzo sprzyjające miejsca. I potem nagle powiedziały że idą do toalety a wy pilnujcie miejsc. I my jak głupie osły siedzimy i czekamy, a one sobie po prostu poszły. A więc już nie popełnimy tego błędu. Nie zrozumcie mnie źle ale to jest dopiero początek podchodzenie dlatego nie musi nam zależy na np. numerze Tongue. I to by było na tyle. A jeszcze jedna rzecz że mogły wcześniej zauważyć jak wchdźilismy i się trochę rozglądaliśmy i mogliśmy zostać źle sklasyfikowani:P.

Ale wstajemy i idziemy dalej. I tutaj popełniłem sporo błędów. Po pierwsze okazało się że kobiety miały po 25lat. Po drugie od razu nas sklasyfikowały jako 20-latków. A mamy 22 i 24. I w tym momencie powinienem nieco spoważnieć, po pierwsze nie przeklinać i nie wydurniać się Tongue. W pewnym momencie laska do mnie tekst że za słabo ją podrywam i muszę się jeszcze wiele nauczyć. O tym powiedział mi Rafał bo ja nie dosłyszałem. I tutaj obudziła się we mnie moja zła strona charakteru. Bo ona mnie parę razy lekko obraziła a ja zamiast się tym nie przejmować to ironicznie się uśmiechnąłem i czekałem na okazję do jej pojechania. I udało mi się oczywiście kilka razy ale to do niczego nie prowadzi. Słowa typu wszystkie kobiety są takie same albo jesteś dziwna, dziwnie się uśmiechasz, masz męskie dłonie. W normalnej rozmowie powinno być : mój kolega uważa że wszystkie kobiety są takie same. I tutaj może się rozpocząć dyskusja. Potem tylko spróbowałem zafascynować jej koleżankę, która była po prostu specyficznie nastawiona od samego początku. Ale udało się rozmowa o jej pierścionkach co oznaczają itp. aż ta koleżanka przejawiła mały przejaw zazdrości. Nie zrozumcie mnie źle ale dlatego mówię że to do niczego nie prowadzi bo wyobraź sobie że masz gościa, ktoś się do Ciebie do siada i zaczyna Cię jechać. Jak byś się czuł? No właśnie. Dlatego jeśli rozmawiasz z kobietą sam na sam i chcesz obniżyć jej wartość bo już samo to że do nie podszedłeś stawia ją na piedestale to musisz stosować negi ale nagle w trakcie rozmowy, czy historii i szybko wracać do tematu. Jak to się skończyło? Dałem znak kumplowi, spojrzałem na zegarek, tym że musimy już lecieć. I co ważne mimo wszystko kulturalnie się pożegnaliśmy i odeszliśmy. To nie one nas zostawiły i nie zachowaliśmy się jak prostacy, przynajmniej w oczach pozostałych osób w ogródku Tongue.

I ostatnie podejście z wczoraj. Z racji juwenalii nie było w barach itp. zbyt dużo osób. A więc zawitaliśmy do jednego klubu. Ale tam świeciło pustakami. Był tylko jeden zestaw a więc trzeba było rozegrać. Ale na całkiem innych zasadach. Od razu zacząłem gadkę czy tu tak mało ludzi. I tutaj wspomniałem no to musimy usiąść z wami. I tutaj dobra reakcja kumpla bo się spytał czy możemy usiąść? One odpowiedziały że nie bardzo bo omawiają ślub koleżanki. Ja już byłem wyluzowany to wspomniałem że to bardzo fascynujący temat i z chęcią posłuchamy. I tu dobrze kumpel wtrącił że tylko na 15min. I jednak ta zasada z czasem jest bardzo skuteczna bo dziewczyny od razu zrobiły nam miejsca na kanapach Smile. I tutaj dla rozluźnienia rzuciłem tekstem żeby poczuły się jakby nas tu nie było a mu po prostu będziemy słuchać słuchać. No i zaczęła opowiadać. Tak na serio to tylko koleżanki ją słuchały bo któremu facetowi by się chciało słuchać takich bzdur. Oczywiście śmialiśmy się jak one się śmiały potem opowiedziałem że mój szwagier się oświadczył siostrze na chodniku i kumpel też coś opowiedział. Ale minęło 15min. i jako że jestesmy dżentelmeneriami to się pożegnaliśmy i odeszliśmy. I to było bardzo ciekawe podejście. Żałuję tylko że nie zacząłem gadać z blondynką która siedział obok mnie bo miało dużo rzeczy o których mógłbym pogadać ,pierścionki, obrączki paznokcie wszystko czarne. Tongue Ale wszystko jest do zrobienia. To by było na tyle z wczorajszego. Mam nadzieję że dzisiaj będzie lepiej Smile

Pozdro. Boże czy komuś w ogóle będzie chciało się to czytać Laughing out loud

Odpowiedzi

Widać, że czytałeś materiały,

Widać, że czytałeś materiały, ale mam wrażenie, że jeszcze nie do końca właściwie je stosujesz.

Nie uważam się za jakiegoś PUA, ale negi w stylu, że dziewczyna ma "męskie dłonie" może ją do Ciebie tylko i wyłącznie zrazić. Uważam, że jeśli chodzi o negi to po pierwsze powinno się je stosować dopiero gdy jest komfort między wami, a po drugie lepiej uważać z negami dt. wyglądu fizycznego dziewczyny, bezpieczniej jest skomentować np. jej zachowanie, opinie, ubiór.

Teraz dalej, jak dziewczyna powiedziała, że słabo ją podrywasz, to znaczy, że chyba za bardzo się starałeś. Ja np. jak podchodzę do jakiś dziewczyn to rozmawiam z nimi normalnie jak ze swoimi kolegami czy koleżankami, potem jakieś żarty, kino i jak wszystko fajnie wchodzi to dopiero np. odciągam na bok i coś zaczynam podrywać. Nie odsłaniam się od samego początku, nie wróżę z ręki, nie robię sześcianów, bo to sztuczne wg mnie, nie czuję tego.

Nie wiem jak to wyglądało z tym zachwalaniem kolegi, bo jeśli zrobiłeś to po wymianie z nią kilku zdań to to też jest megasztuczne. Gdybyście się chociaż trochę poznali(tak z 5minut przynajmniej pogadali) to byłoby ok, ale z opisu mam wrażenie, że przedstawiałeś go po minucie rozmowy z dziewczyną.

Poza tym pytanie dziewczyny dopiero co poznanej o radę dt. koleżanki jest wg mnie też megadziwne. Nie masz żadnych znajomych, których mógłbyś o to zapytać, dlatego musisz pytać obcych? Lepiej zwyczajnie zapytać czy można się przysiąść na chwilę i zapytać co tu robią czy whatever.

Co do witania się przez podanie ręki to ja nie mam takiego odczucia. Często w ogóle nie przedstawiam się na początku, po co potem mają mnie szukać na fejsie, jak jeszcze nie wiem czy jestem zainteresowany Tongue A jak już się sobie przedstawiamy to staram się witając coś zażartować np. z uścisku dłoni, często dłużej przytrzymuję jej dłoń i patrzę w oczy z uśmiechem jeśli mi się podoba i nie jest urzędowo.

Co do ostatniej akcji to nie musieliście iść po 15minutach, ale chyba za mało się wkręciliście w towarzystwo. jest tyle historii, filmów dt. ślubów, wesel, wieczorów kawalerskich i panieńskich, można gadać i gadać, gdybyście więcej z nimi pogadali to byłoby naturalne, że nie idziecie po 15minutach.

Ale ogólnie ciekawie opisane relacje, dobrze się czytało. Pzdr