Może już był taki temat, ale nie chce mi się przetrząsać całego forum.
Krótka piłka, szczegóły są na moim blogu. W poniedziałek poznałem taką jedną HB7. Z wahaniem dała mi swój numer. Zadzwoniłem w czwartek, po trzech dniach. Nie odebrała, w ogóle nie miałem od niej żadnych innych wieści. I teraz zastanawiam się: dzwonić jeszcze raz czy nie? Bo ona sama na pewno do mnie nie zadzwoni...
Poczekaj, nie dzwon od razu. Przypomniales sie pomysli, ja za pierwszym razem od otrzymania numeru do dziewczyny to dzwonie kilka dni po, a nastepny telefon po tygodniu.
staram się...
co ona se mogla pomyslec jak zadzwoniles 3 dni po ( jak kurwa w bravo)... dzwoni sie praktycznie na nastepny dizen jak ja poznales... no ale jeszcze raz sie jasno powtorze JAK KURWA LASKA NIE ODBIERA TO NIE CHCE SIE SPOTYKAC!!!!!!!!! a uwierzcie ze one maja ciagle fon przy sobie... nawwet jak biora prysznic
Po jednym dniu? To dlaczego wszyscy na tej stronie mówią, że trzy to minimum?
Nie mozna dzwonic od razu po dostaniu numeru, bo zakochanie polega na tym ze ona musi myslec o Tobie, a wiec im dluzej nie dzwonisz, tym ona bardziej mysli DLACZEGO, a wiec w jej glowie sie cos tworzy...
staram się...
Zadzwoniłeś po 3 dniach.. Okej. Nie odebrała... Nie pomyślałeś, że może była zajęta? To się zdarza, uwierz. Mogłeś zadzwonić później raz jeszcze, np. za godzinę. Jeśli wtedy by nie odebrała to proste, że nie chce gadać...
Ale z tego co widzę, to tak czy siak ona ma Cię w dupie : p
No dobra, ale co, musiałbym przeglądać to strona po stronie, no nie? Przecież taki topic mógłby mieć jakąkolwiek nazwę!
Słuchaj, sorry, że pytam, bo zdaje się, że kiedyś wiedziałem, ale trochę mi się pomieszało: co to jest ten cały raport? Która strona go wykonuje?
W każdym razie okej, spróbuję zadzwonić jutro. Puściłem do niej sygnał zaraz po tym, jak podała mi numer, żeby mnie sobie zapisała. Nie wiem, czy to zrobiła. W każdym razie na pewno wyświetliło się jej, że ktoś dzwonił. Tylko - o ile tym razem odbierze - jak zacząć taką rozmowę, żeby nie było, że można mnie tak po prostu ignorować. No wiesz, nie żebym jej to otwarcie w słuchawkę wyrzucał, ale żeby zrozumiała, że tak się po prostu nie robi. I ewentualnie dać okazję się wytłumaczyć.