
Napisałem wpis na swojego bloga, ale postanowiłem go również tu wrzucić, bo z tego co widzę powinien się przydać. Artykuł nie zawiera jakiejś niezwykłej wiedzy. Wręcz jest napisany o czymś tak oczywistym, ale z tego co widzę powinien znaleźć swoich zwolenników
Umiejętności konwersacji też trzeba się nauczyć. Jest to tak podstawowa czynność, że powinni uczyć jej już podczas pierwszych lat szkolnych i przypominać jak najczęściej, bo jak wiadomo niepraktykowana wiedza zanika. Dokładnie tak samo jest z rozmową w związkach, relacjach czy kontaktach z innymi ludźmi.
Nie ukrywam, że jestem dość częstym gościem na różnego rodzaju forach związanych z rozwojem osobistym czy też problemami na tle kobieta-mężczyzna. Głęboko zastanawia mnie jednak fakt czy poziom wiedzy na temat związków przez użytkownik piszących tematy na forach z problemami w relacjach damsko-męskich jest naprawdę tak niski czy jednak oparte jest to na chwilowej pustce wywołanej emocjami. Jedną z podstawowych czynności jak już wspomniałem jest umiejętność rozmawiania z drugą osobą. Nie potrafię jednak pojąć jak to możliwe, że związki bez tej podstawowej czynności dalej funkcjonują. W sumie to nie funkcjonują, bo według statystyk co roku od 2004 roku licznik rozwodów w Polsce oscyluje w granicach 30% na zawarte małżeństwa. Generalizacja jednak w tym przypadku nie jest wskazana, aczkolwiek patrząc na ilość i typ problemów na forach myślę, że brak rozmowy ma tutaj wpływ. W szczególności, kiedy na część tych problemów jedną z odpowiedzi jest „porozmawiaj z nią”.
Sam fakt dotyczący tego jaki problem przedstawiają osoby piszące post daje do zrozumienia w jakiej relacji się znajdują.
Umiejętność konwersacji jest procesem ciągłym i należy być tego świadomym. Przerwanie albo nawet nie zaczęcie poruszania jakiejś kwestii będzie miało konsekwencje w przyszłości, na przykład poprzez opisanie problemu na forum lub poprzez ciągłe kłótnie. Bardzo często problem zaczyna się już na samym początku relacji, kiedy to brakuje w pewnym stopniu otwartości w konwersacji.
Jednym z powodów braku tej umiejętności jest nieporuszanie poszczególnych tematów. Zazwyczaj po olśnieniu do naszej głowy przychodzą pytania, które ograniczają nasze działanie:
Jak mam zacząć rozmowę?
Jak ją poprowadzić?
Jak się zachowywać?
Co ona sobie o mnie pomyśli?
Czy nie wyjdę na dziwną osobę?
Może się zdenerwuje?
Na pewno nie będzie chciała rozmawiać na ten temat.
To ją nie zainteresuje.
Nigdy o tym nie gadaliśmy to dlaczego mielibyśmy teraz zacząć, itd.
Obawy przed reakcją drugiej osobą nie są bezpodstawne. Spowodowane są tym jak zachowywaliśmy się w stosunku do drugiej osoby, jacy byliśmy i co sobie myśleliśmy.
Najlepszym, a zarazem dość trudnym zadaniem jest po prostu zadanie pytania naszej drugiej połówce dlaczego tak naprawdę nigdy nie rozmawialiśmy na różnego rodzaju tematu. Dlaczego nie rozmawialiśmy o swoich oczekiwaniach, potrzebach lub po prostu sprawach codziennych. Dobra komunikacja pozwoli nam odkryć nieznane strony naszego partnera, jak patrzy na świat, co go nurtuje, co chciałby w sobie zmienić czy gdzie chciałby wyjść.
Zdaję sobie sprawę jak trudne może być nagłe otwarcie się na drugą osobę, jednak jest to jedna z podstawowych czynności, którą powinniśmy niezwłocznie rozpocząć, abyśmy w przyszłości nie mieli problemów w komunikacji w związku. Najprostsza drogą będzie technika małych kroków.
Prosta rozmowa o tym co się wydarzyło u nas w ciągu dnia, na pewno pozwoli otworzyć się na kontakt z drugą osobą. Powiedzenie bliskiej nam osobie co robiliśmy zbliży nas do siebie, pozwoli poczuć się pewniej w kontakcie, wywoła więź, której tak naprawdę może brakować.
Przedstawianie co myślimy o jakimś zachowaniu, czynie lub sytuacji otworzy przed nami drogę do możliwości rozmowy o problemie w naszym związku. Rozmowa o jakimś filmie, utworze lub sytuacji życiowej również wywoła u nas w jakimś stopniu otwarcie drugiej osoby.
Jednak bardzo często jest to jeszcze daleka droga do możliwości rozmawiania o tym co nas nurtuje. Warto z czasem poruszać coraz bardziej osobiste tematy, aż dojdzie się do pełnej otwartości.
Nie wyobrażam sobie, aby będą w bliskiej relacji nie móc poruszać jakiego tylko się chce tematu. Nasz związek głównie powinien opierać się właśnie na rozmowie. Możliwości dzielenia się swoim życiem, interesowaniem się życiem drugiej osoby.
Rozmowa to podstawa.
Pozdrawiam,
Daniel
Odpowiedzi
Co do rozmów o
śr., 2013-05-15 20:54 — 008Co do rozmów o problemach/niezgodnościach: fajnie to brzmi, ALE:
masz może jakiś przykład z życia wzięty (swojego lub choćby znajomych), gdzie taka rozmowa coś dała (mam na myśli kontakty damsko-męskie oczywiście)?
bo ja tak patrzę na swoich rodziców, siebie, tych parę sytuacji które miałem z laskami i za cholerę nie mogę sobie przypomnieć.
choć może to wynikać z tego, że powielam wzorzec swoich rodziców - czyli wieczną próbę sił. i jak miałbym podać przykłady związków, które znam, w których nie ma tego - to chyba głównie takie mało-seksualne, przyjacielskie niemalże, relacje przychodzą mi do głowy.
ale mam 19 lat tylko, może później mózgi nam i laskom stabilizują się...
Jak coś piszę to jest to
śr., 2013-05-15 21:43 — SpidiJak coś piszę to jest to zazwyczaj sprawdzone albo potwierdzone w książkach.
W tym przypadku nie jest inaczej.
Przykłady z życia?
Kiedyś na imprezie moja laska powiedziała mi, że nie poświęcam jej uwagi, a zajmuje się inną osobą. Z mojego punktu widzenia wszystko było ok, bo poświęcałem jej tyle co zawsze. Do momentu kiedy powiedziała mi, że potrzebuje jednak w tym momencie więcej uwagi niż zawsze uświadomiłem sobie, że ma rację. Nasze oczekiwania się zmieniają i warto mieć to na uwadze.
Inny przykład jednej z osób na tym forum. Miał problem z dziewczyną, chyba chodziło o ten sam powód, że nie poświęca mu na tyle uwagi ile potrzebuje. Rozmowa z tego co wiem pomogła.
Tutaj należy jednak jeszcze wspomnieć, że ważne, aby w jakimś stopniu obydwie osoby były świadome otwartości na rozmowę. Właśnie jednym z takich sposobów na początku związku jest otwarta rozmowa na wszystkie tematy.
Poza tym znam kilka związków, w których otwartość na rozmowę pozwala poprawiać cały czas relację. Zresztą nawet w książkach John'a Gray'a bardzo dużo na ten temat jest napisane.
Pozdro.
Zgadzam się, na tym powinna
czw., 2013-05-16 08:53 — Ian WatkinsZgadzam się, na tym powinna opierać się zdrowa, normalna relacja między ludźmi. Niestety, nie zawsze tak jest. Ale warto próbować, przedstawiać swoje oczekiwania i walczyć o wartości, które są dla nas ważne. A jeśli druga strona nie umie ich spełnić, to cóż, albo żyć z tym, albo rozejrzeć się za kimś 'lepszym'.
Dziwi mnie fakt takiej ilości gierek w związkach między ludźmi, nie tylko na tej stronie, ale także w relacjach do okoła mnie. Ja wiem, że to fajne, emocjonalne, ale kurwa prowadzi do tworzenia niepotrzebnych myśli i wpajania kolejnych iluzji do głowy.
008 Istnieją takie przypadki,
czw., 2013-05-16 13:58 — Ramosel008
Istnieją takie przypadki, kilka znam z autopsji, to zależy tylko od poukładania w głowie.
"Głęboko zastanawia mnie
sob., 2013-05-18 11:16 — Corvette"Głęboko zastanawia mnie jednak fakt czy poziom wiedzy na temat związków przez użytkownik piszących tematy na forach z problemami w relacjach damsko-męskich jest naprawdę tak niski czy jednak oparte jest to na chwilowej pustce wywołanej emocjami."
Jest i tak i tak.
Trzeba rozmawiać ale bez przesady