Przeszedłem ostatnio małą frustrację, przeglądając forum wciąż natrafiam na te same wpisy na które odpowiedzi były już udzielane niejednokrotnie, co otwieram nowy wpis ciągle te same problemy... Pomyślałem sobie, w sumie to po co mam pomagać tym desperatom, mogę przecież wykorzystać ich błędy i uwieźć ich laski no ale też kiedyś byłem w podobnej sytuacji. Zastanowiłem się jednak skąd się bierze to błędne koło? Też kiedyś byłem zagubiony w świecie uwodzenia. Trafiłem na stronkę, przestudiowałem materiały, wyciągnąłem potrzebne mi wnioski i już staram się nie powielać tych samych błędów co kiedyś jednak widzę że niektórzy tak nie potrafią i dalej brną w rzeczy które nie mają sensu istnienia. Wszyscy ludzie z problemami na tej stronce dzielą się na dwie grupy, jedna to tacy którzy boją się spróbować, ciągle mają jakieś wyrzuty, czekają na coś co się nie wydarzy, a druga to desperaci którzy tak pragną mieć panienkę że uganiają się za nią jak pies z wywleczonym ozorem i czekają jak tu dogodzić swojej pani. I Wtedy wyobraziłem sobie istną idyllę w której każdy facet w Polsce znajduje ten złoty środek w uwodzeniu. Nikt nie pieskuje kobiecie, nikt nie szuka dziewczyn na siłę, jak kobieta robi problemy to zostaję zlana i nagle cały świat staje do góry nogami. Nie można ukryć że w relacjach damsko-męskich wybierają kobiety(w 90% przypadkach): to one decydują czy się z tobą spotkają, czy będzie z tego coś więcej, czy da ci potem dupy itp, nawet jak się oświadczasz znowu to ona mówi tak lub nie. Jednak teraz rolę się zamieniają, to one się starają by zdobyć mężczyznę i co z tego wynika? Wszystkie gierki ze stron kobiet znikają, one boją się że mogą Cię w każdej chwili stracić, wreszcie doceniają to co dla nich zrobisz i dbają o związek więcej niż Ty czyż nie było by to piękne? Oczywiście to moja projekcja i mogę się mylić, może byłoby inaczej jednak niestety jest to plan nie do zrealizowania. Chłopaczki którzy dorastają i szukają dziewczyn biorą złe wzorce najczęściej z podkoloryzowanych komedii romantycznych które nijak mają się do prawdziwego życia. Dziewczynki lubią być adorowane i oglądając te piękne bzdury w telewizji wymagają Bóg wie romantycznych kroków by podbić ich serce i niestety sporo facetów próbuję tak zdobyć kobietę potem zostając spławionym, trafia na forum i szuka porad co zrobił źle. Dlatego kończąc ten blog moja rada dla całej męskiej części tego forum: miej jaja by zaryzykować jednak gdy coś nie idzie nie przesadź i nie rób z siebie desperata a jak gdy kobieta da ci szansę nie skacz obok niej i nie rób z siebie pieska. Chłodna kalkulacja, odwaga w działaniu i godność dzięki której będziesz wiedział że czasem trzeba odpuścić to twój złoty środek na sukces z kobietami. Powielajmy ten schemat a będziemy mieli łatwiejsze życie z kobietami.
Odpowiedzi
"Nie można ukryć że w
sob., 2013-03-30 16:37 — peper"Nie można ukryć że w relacjach damsko-męskich wybierają kobiety"
Mhm, to dlaczego nie flirtuje z otyłymi, niezadbanymi dziewczynami
? Może po prostu takie mnie nie wybierają...
" to one decydują czy się z tobą spotkają"
Ale to Ty decydujesz czy jej zaproponować spotkanie
"czy będzie z tego coś więcej, czy da ci potem dupy"
powiedziałbym, że to w dużej mierze wypadkowa tego jak układa się relacja między dwojgiem ludźmi, nie koniecznie świadoma decyzja jednej ze stron
"Wtedy wyobraziłem sobie istną idyllę" "Jednak teraz rolę się zamieniają, to one się starają by zdobyć mężczyznę"
Mam inną idyllę. Zgodnie z nią zdrowa relacja damsko-męska opiera się na równości, a nie na wyższości jednego z podmiotów - bo czy to sobie uświadamiasz czy nie, jak byś nie musiał się ani trochę starać, to tez nie pragnąłbyś tak mocno tej kobiety
Podsumowując, nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że to kobieta wybiera. Obie strony dokonują wyborów - tych najważniejszych wyborów, wewnętrznie w swojej głowie, a mężczyzna w większości przypadków po prostu jest tym zadającym pytanie, przez co wyraża swoją wolę i sprawdza, czy jest ona zgodna z wolą kobiety...
PS. Wesołych Świąt, życzę Ci na przyszłość więcej wiary w piękno relacji damsko-męskich
"i uwieźć" Po tym przestałem
sob., 2013-03-30 18:13 — Rodzynek"i uwieźć"
Po tym przestałem czytać.
Rodzynek, nie ma się czym
pon., 2013-04-01 00:55 — ElektrikosRodzynek, nie ma się czym chwalić, skoro jesteś idealny i bezbłędny to po co w ogóle to czytasz???
trochę tam racji masz ale
sob., 2013-03-30 19:22 — BBStrochę tam racji masz ale jakoś nie trafia to do mnie...
Kolejny spór z serii 'kto
sob., 2013-03-30 22:39 — Rafał89Kolejny spór z serii 'kto wybiera'. Czy to ważne? Może nawet moja ciocia za mnie (czy za nią) wybrać byle było zajebiście. Rzekłem.
Pozdro