
Na początek dwa teksty, które skłoniły mnie do napisania tego atrykułu:
"Jaką powinna być kobieta z którą się żenisz?
Żeń się z taką, która jest mniejsza niż ty, nie żeń się z kobietą, która nie umie się śmiać serdecznie. Poznaje się charakter człowieka po sposobie śmiania się. Nie bierz kobiety, której śmiech jest wymuszony. Żeń się z kobietą, która się zna na żartach, która umie cenić humor i która wszystko widzi z dobrej strony. Nie żeń się z taką, która wszystko gani ze swych przyjaciółek się wyśmiewa, skoro odeszły. Bierz kobietę, która staje w obronie tych, których się w jej obecności znieważa.
Gdy idziesz z narzeczoną do teatru, a nie zamówisz poprzednio biletów, ożeń się z nią, jeżeli na wiadomość, że wszystkie bilety na parter i piętra rozsprzedane, wesoło i z swobodą zawoła: „To nic, pójdziemy na galeryę; najważniejsza, abyśmy się zabawili. Na takiej żonie się nie oszukasz, która z zadowoleniem się godzi na to, by z mężem zasiąść zupełnie w tyle, kiedy miejsca przednie zajęte.
Staraj się wybadać, jak się narzeczona zachowuje wczesnym rankiem, gdy ją się nagle ze snu budzi. Gdy się z uśmiechem zrywa ze snu, bierz ją. Jeżeli atoli od razu czoło zmarszczy i gniewnie zawoła: „Cóż to znowu znaczy!” nie żeń się z nią; nie jest ona ani sympatyczną ani przyjemną. Próba to niezawodna! Nie żeń się z kobietą, która powiada wymuszone maniery tak zwanego dobrego towarzystwa. Młoda panna, która darzy uśmiechem obcego a swoich najbliższych wybrykami złego humoru, nie jest stworzoną na małżonkę. Póki jesteś przyszłym tej damy, prawdopodobnie będzie bardzo uprzejmą dla ciebie. Czyż nie jesteś jeszcze obcym? Ale bądź pewien, że skoro została twą żoną, będzie ciebie tak traktowała, jakobyś należał do jej familii.
Gdy odwiedzasz kobietę, która każe ci pół godziny czekać, aby cię się zaprezentować zupełnie bez zarzutu, nie żeń się z nią. Skoro atoli przyjdzie natychmiast, tak jak jest ubrana, z włosami skromnie i szybko zaczesanymi, i uczepionymi i w sukience domowej, to jest, ona praktycznym dziewczęciem; bierz ją, mianowicie gdy się nie uniewinnia długo, że wyszła w negliżu.
Jeżeli bracia młodej panienki siostrę przezywają figlarnym przydomniem, zdrobiałem imieniem, Marych, Zocha – ożeń się z nią, będzie ona dobrym towarzyszem twoim.
Przemysłowiec 1905"
Tekst drugi:
"You can tell everything about a woman by how she treats someone who can do nothing for her "
Pierwszy tekst ktoś może nazwać naiwnym, ale z perspektywy tych kilku lat związków dostrzegam ile jest w nim prawdy. Każdy kto był w związku wie jak to wygląda na początku: motyle w brzuchu, cuda na kiju a później... życie. Z perspektywy moich dwóch związków z Zosiami (©MrSnoofie), i z tego co widziałem u znajomych, którzy również byli w takich związkach, widzę jak często pomija się niby nie istotne szczegóły, które już wtedy powinny nam zapalić czerwoną lampkę w głowie. Moje Zośki właściwie wyczerpywały listę z pierwszego tekstu w 90% procentach. Oczywiście chwilę później robiły coś innego ale to była tylko chwila - wystarczyło by mnie zaslepić. Drugi tekst stosuje na codzien przy ocenie potencjalnych partnerek, nic lepszego jeszcze nie znalazłem. Ciekaw jestem waszych opinii.
Zastanawia mnie tylko jedno - czy "Zosia" to integralna cecha charakteru tych kobiet, czy jest to reakcja na naszą postawę panowie?
Odpowiedzi
Panowie na progu decyzji o
ndz., 2013-03-24 05:56 — expatPanowie na progu decyzji o szukaniu pierwszej żony...wydrukować, powiesić na lustrze i czytać codziennie rano. Każda wątpliwość ma być rozpatrywana na NIE a nie na zasadzie, że się zmieni! Nie zmieni się a jak się zmieni to na gorsze! Masz sex trzy razy w tygodniu z fochami? Założysz ring będziesz miał raz na tydzień ze wzrokiem w sufit, pani nie chce nic gotować mimo, że sam pokroiłeś produkty i zachęcasz ją jak możesz - mało że będziesz sam pracował, nosił to jeszcze gotował w najlepszym razie jadł na mieście. Wydaje Ci się to niemożliwe? Pamiętaj, że "ślub" to najbardziej niekorzystna umowa cywilno prawna jaką facet może podpisać. Kupiłbyś samochód podpisując cyrograf, że jak się zepsuje to dalej będziesz musiał go utrzymywać?
Pani po ślubie ma kilka etapów, które zwiększają jej przewagę do sytuacji, gdzie może nawet wpakować Cię do więzienia. Nie wierzysz?
Pierwszy etap zepsucia to papier. Po papierze jeszcze krótko będzie normalnie, później już tylko gorzej. Pierwsze dziecko jeszcze ogarniesz, nawet w razie rozwodu, ale wyobraź sobie, że pani jest "wiatropylna" i bach! Masz trójkę! Nie wyrobisz na takie alimenty, gwarantuję Ci to a nawet jak wyrobisz to do życia zostanie Ci tyle, że nie będziesz miał chęci na nic. Staniesz się bankomatem. Wszelkie układy na tym świecie oparte na przymusie, bądź zniewoleniu kończą się tak samo - fiaskiem. Nie byłoby w tym problemy, gdybyś kolego nie był facetem. Dlaczego? Bo koszta tego fiaska poniesiesz tylko TY!
"Zastanawia mnie tylko jedno
ndz., 2013-03-24 06:08 — Wiarus"Zastanawia mnie tylko jedno - czy "Zosia" to integralna cecha charakteru tych kobiet, czy jest to reakcja na naszą postawę panowie?"
Generalnie to nie należy żenić się w ogóle
W przypadku mojej byłej-aktualnej-eks to nie da się jej zmienić bo i nawet dwóch obcokrajowców próbowało (a może i więcej ? Do dwóch się przyznała w każdym bądź razie), a i inni się sparzyli. A próbowali dziani goście, cwaniacy, rozwodnicy i inni. Mnie też się nie udało, a jak źle pójdzie to będę z nią umoczony na amen. Pani 40 lat a fochy stroi, że ja pierdole. Piękne oczy, ładne włosy i ... nic poza tym.
Jak to to rozpoznać by omijać szerokim łukiem ? Najczęściej jest wierną kopią potencjalnej teściowej, którą kochasz na 102 (100 metrów od domu i dwa pod ziemią). Jeżeli jej najbliższe środowisko jawi się jako grupa ludzi, którzy spierdalają przed problemem w separacje i rozwody to zapomnij by traktować ją inaczej aniżeli przygodę. To jest podstawa wszelkiej weryfikacji.
Fochy służą również jako taki tajniak, który ma celu zwalenie winy na Ciebie tylko po to by Pani poczuła się z tym lepiej. Niby nie ma nic w tym złego bo facet powinien przyjmować na klatę, ale są granice. Zwali całą winę na Ciebie bo sobie psychicznie z tym nie radzi. Na przykład oskarży Cię, że udajesz żałobę po zmarłym ojcu po to by coś od niej zyskać - i to też musisz przyjąć bo jak nie to rozstanie, a później powrót bo ciąża. Tak długo będzie Cię obarczać winą aż w końcu klata Ci się połamie do wewnątrz i wtedy Pani weźmie swoją pigułkę antydepresyjną bo facet leży połamany i więcej na klatę już nie dźwignie. By się ratować odsunie się od Ciebie bo tak była nauczona, że bliskość jest zarazem przyjemna, ale i niebezpieczna. Później zatęskni i znowu przyciągnie i będzie jeszcze bardziej rozkochana.
I to jest moje osobiste zdanie, ale jeżeli Pani jest po kilku nieudanych związkach i odpowiednio wiekowo zaawansowana to się na stałą partnerkę nie nadaje. Spójrzmy prawdzie w oczy - coś musi mieć za skórą jeżeli raz za razem nic z tego nie wychodzi. To jest akurat zauważalne u dojrzalszych kobiet, które swoje przeszły i to jest niezawodna metoda. Jeżeli Pani upiera się, że wszystko zrobi najlepiej i nie dopuszcza Cię nawet do decyzji na jaki film pójść w kinie to jest to sygnał to tego by się ewakuować. Zosia Samosia. Taka Pani jest emocjonalnym wrakiem bo nie potrafi zaufać żadnemu facetowi i ta jej "samodzielność" wynika z tego, że musiała sama sobie radzić po nieudanym związku. Kobieta instynktownie poszukuje w mężczyźnie oparcia i wymaga od niego prowadzenia w związku, ale skrzywdzona kobieta nie potrafi już zaufać albo ma z tym poważne problem czym odpycha partnera.
MrSnoofie to mamy takie same
ndz., 2013-03-24 13:42 — kapitanzuoMrSnoofie to mamy takie same priorytety:) Mam prośbę, odniósłbyś siędo ostatniego pytania na blogu?
BTW im więcej myslę o 'chemii' tym mniej rozumiem co to jest. Jak ja wywołac itp da sie w ogóle? Bo jak sobie pomyslę jak wygladał mój ostatni związek to z mojej strony była, z jej chyba juz nie:)
Z ta teściową to święta
ndz., 2013-03-24 12:14 — kapitanzuoZ ta teściową to święta prawda. Matka mojej byłej nigdy nie pracowała - mąż zajmował sie firmą, ona w niczym mu nie pomagała. Córeczka wykazaywała podobne tendencje. Pytałem ją jak wyglądają relacje w domu - rządzi matka ojciec się nie miesza. Zosia samosia w 100% -tylko ona miala rację. Terazma typa,który jest kompletnie uległy, robi wszystko co ona mu każe. Najsmieszniejsze jest to, że zawsze mówiła, że chce prawdziwego faceta. Tak naprawdę chce mieć niewolnika bez własnego zdania.
Ooo i przypomniało mi się jeszcze jedno - "W każdym związku zawsze kłóciłam się z drugimi osobami" - na myśl jej nie przyszło, że tomoże ona cos złego robi.
Ohoho, widzę że jest nas
wt., 2013-03-26 16:01 — krootka_paukaOhoho, widzę że jest nas tutaj więcej.
Fakt jest faktem, zanim poważnie pomyślisz o kobiecie dowiedz się jaka jest jej matka.
Moja była cierpiała na nieuleczalną chorobę - słomiany zapał, odziedziczoną oczywiście po mojej "ukochanej" teściowej. "Chcę robić to, tamto", a gdy okazywało się, że nie jest to takie wcale proste natychmiast odwrót i całe pokłady energii oraz nie jej pieniędzy w błoto. Tatuś wiecznym sponsorem był to i ja sponsorem być musiałem: a to bluzeczka, a to kolczyki i inne artykuły pierwszej potrzeby.
Na szczęście problem samego przebywania z tą kobietą już za mną. Podczas pierwszej sprawy rozwodowej sędzia (na szczęście facet, a to jest ważne) od razu wyczuł o co jej chodzi, a mianowicie PIE-NIĄ-ŻKI. Jakieś kosmicznie wysokie alimenty na dziecko, które mają po części i ją utrzymywać, bo jako prawdziwa "matka polka" zajmuje się wychowaniem i praca jest wysoce niewskazana. Całość oczywiście świetnie dowodzona przez jej matkę, która pierwsza wbiegła na salę rozpraw rozwodzić córeczkę, aby uwolnić ją od osobnika, który ciągle czegoś od tej niewinnej istoty wymaga
Identyczna sytuacja Kaputanzuo z tym pierdoleniem o prawdziwym facecie, a w rezultacie siedzi teraz z totalną pipą i chłopcem na posyłki, sponsorem, szoferem i o czym się ostatnio dowiedziałem kuchcikiem. Kiedy pierwszy raz ich razem spotkałem wyraziłem mu ogrom współczucia, że z taką kobietą chce być.
Mogę na jej temat spoooro napisać, ale przy nadmiarze wolnego czasu skleję bloga-przestroga dla potomnych.
A co ze mną po tym wszystkim? Powiem krótko - ODŻYŁEM
napisz napisz, im więcej
śr., 2013-04-17 17:07 — kapitanzuonapisz napisz, im więcej informacji tym lepiej
Dobry blog + odświeżam.
wt., 2015-10-06 19:09 — MendozaDobry blog + odświeżam.