Niedługo czeka mnie spotkanie z rodzicami dziewczyny. Jesteśmy razem 2 miesiące. Panna 21 lat jest na studiach w dużym mieście, a rodzice w małej wsi. Matka nigdy nie pracowała, tylko zajmowała się dziećmi. Nadal traktuje pannę jak małe dziecko, a wszelkie akcje typu nocowanie poza mieszkaniem są nie do pomyślenia. Rodzina jest bardzo konserwatywna.
Macie jakieś propozycje odnośnie mojego zachowania przy jej rodzicach? Opiszcie swoje doświadczenia. A może odwlekać to spotkanie jak najdłużej i dopiero po pół roku od poznania się tam do nich pojechać?
Czy chcesz odwlekać czy nie to twoja sprawa...
A co do zachowania, to licz się z tym, że jej rodzice zwłaszcza matka może traktować Cię bardziej jako sympatię jej córki niż regularnego chłopaka jeśli rozumiesz różnicę...
Na twoim miejscu powstrzymałbym się od zbytnego okazywania emocji twojej pannie. Nie ma co ryzykować przytulania się w obecności jej rodziców o pocałunkach nie wspominając... Chyba, że dziewczyna sama takie zachowanie sprokuruje. Grunt żeby to nie wyszło od Ciebie bo może zostać źle odebrane.
Rozmawiając z jej rodzicami najlepiej wsadź zasady PUA do kieszeni:-) Nie próbuj być duszą towarzystwa, żadnych opowieści o kumplach i akcjach z nimi(choćby były śmieszne) nie gadaj za dużo i grzecznie odpowiadaj na pytania.
Co do tego jakie relacje łączą Cię z ich córką, to nie ukrywaj sympatii ale komplementuj raczej jej charakter.
To wszystko na początek oczywiście. Zależy jak się sytuacja rozwinie. Jeśli zapanuje luźniejsza atmosfera, możesz pozwolić sobie na odważniejsze komplementy, np. wiem po kim (imię panny) odziedziczyła urodę:-) standardowy komplement dla mamy który najczęściej działa chociaż oklepany;-)))
Co do żartów to musisz wyczuć, dobrze jeśli będziesz umiał lekko rozbawić towarzystwo jeśli sytuacja na to pozwoli ale unikaj dowcipów sexistwoskich. To na pewno nie będzie dobrze odebrane...
Oczywiście może być tak że spotkanie skończy się przy wódce w atmosferze ogólnego rozluźnienia ale wszystko rozbija się o to by to nie wyszło od Ciebie. Ty masz pokazać że jesteś rozsądnym młodym człowiekiem.
Pozdrawiam
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Kwiaty dla teściowej, koniak dla teścia:) a reszta to jw:)
Pamietam moje pierwsze spotkanie z "teściami". Bylem taki spiety ze kurwa slowa nie moglem wydusic..
na to spotkanie kupilem kwiaty dla tesciowej i oczywiscie zeby zaplusowac tesciowi kupilem Jacka Danielsa:) okazalo sie pozniej ze nie pija zadnych takich specyfikow.. Woli polska czysta golde tak jak ja:)
Takze zapytaj swojej lubej co lubi jej ojciec i matka zeby nie bylo podobnej wpadki..
Jakie kwiaty jakie koniaki hahahhaha
Wchodzisz dzien dobry dzien dobry i tyle !
Jestes z panna 2 miesiaca a chcesz sie zbroic jak na oswiadczyny
A znajac zycie i tak bedziesz jeszcze w zyciu poznawał innych rodziców
hahahah bez kitu dobre dobre !
Bądź sobą i nic więcej... mów prawdę, nie graj.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Dzięki za odpowiedzi. Ostatnio moja siostra, matka i babcia robią mi wodę z mózgu. Próbują zepchnąć mnie na złą drogę :-]
Chcę zaprosić pannę na narty na kilka dni w grudniu. Podobno w "dobrym tonie" jest uprzednie odwiedzenie rodziców i poproszenie ich o zgodę (?!) a przynajmniej rozmowa telefoniczna z zapewnieniami, że dziewczyna będzie bezpieczna.
Dziewczyna mówi, że postawi matkę przed faktem dokonanym i żadne uprzednie rozmowy nie są potrzebne. Ona ma duży kredyt zaufania u rodziców i ostatecznie ją puszczą. Jaki to będzie miało tylko efekt w przyszłości?
Dzwonić telefonicznie do jej matki?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
hahah Panna 21 lat, studia itp a sytuacja jakbys chciał zaprosic 13 latke i nazywal sie Polanski.
Trafne porównanie. Sytuacja się na szczęście klaruje i powinno być dobrze. Odpuszczę sobie dzwonienie.
Wcześniej również miałem filmową akcję. Próbowałem dość mocno poderwać przez Internet 16-latkę o imieniu Sara. Czułem się wtedy jak Bogusław Linda w filmie "Sara", bo ja jestem dużo starszy. Nic z tego nie wyszło i chyba dobrze :-]
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Lego, miales juz to spotkanie?
Kwiaty, whiskey i inne duperele odpadaja, to nie oswiadczyny i fakt, ze to nie beda zapewne Twoi ostatni "tesciowie".. Zreszta kto go tam wie.
Wazne, zeby podejsc do tego na luzie i sie nie stresowac, ladnie przywitac. Hehe pamietam jak pierwszy raz przyszedlem do domu mojej bylej, byla tam jej mamuska. Fajna babka swoja droga. Zamienilismy pare slow, cos tam popytala ogolnie i poszlismy do pokoju. Przez wszystkie spotkania byla zreszta dla mnie bardzo mila i podobno ( z relacji mojej eks) "zaskoczylem jej mame swoja elokwencja".. Bylem soba i nic nie udawalem, za duzo tez staralem sie nie wychylac. Potem przyszedl czas na spotkanie z glowa rodziny, no i nie bylo zle. Podalem mu reke na przywitanie, przedstawilem sie, on tez , i troche smieszna sytuacja z tego wyszla.
Uwazam ze na rodzicach swojej bylej dziewczyny zrobilem dobre wrazenie, poniewaz czesto o mnie wspominali u siebie w domu..
A jakbym zaniosl kwiaty na pierwsze spotkanie z nimi, to pewnie bym sie skompromitowal heh,
Pozdro
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Gen, czyli wyglada na to, ze zalezy gdzie sie trafi i nie ma zlotego srodka na kazdych tesciow...
swoja droga, nie pogardzilbym wypiciem dobrego trunka w Twoim towarzystwie :)
a Córę fajna masz?
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
podłączam się pod pytanie ^^

dziękuje, do widzenie
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Troche za wysoka jak dla mnie hehe
Mialem juz kilka cm wyzsza, moze na poczatku czulem dyskomfort, ale potem mialem to w dupie... no ale nie 186cm..
pozdro Gen
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
gen, do kościoła chodzi? dla mnie to ważne
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
gen i alfa - nie wiecie co tracicie!!!! Robiąc dobrze grzeszysz. Grzesząc robisz dobrze. I to cudownie, cudownie na koniec. Pycha.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Na razie się nie wybieram do niej, ale kiedyś będzie trzeba. Ojcem się nie przejmowałem na razie, to były wojskowy, podobno normalny. Wie ktoś czy w wojsku się pije? Jeśli tak, to co?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
O cholera, Lego rozbrajasz mnie
Mam kilku znajomych w wojsku, ktorzy nie wylewaja za kolnierz.Podam przyklad.
1. Pulkownik - ok. 80 lat. Swietnie sie trzyma. Znam go, bo mieszka niedaleko mnie i pracowalem u niego na wakacjach.Mowi, ze jak sobie nie walnie raz dziennie kieliszka dobrego wina , to sie kiepsko czuje. On akurat lub pol slodkie, ale slodzi zawsze lyzeczka cukru, wiec takie slodsze wychodzi. Zaprosil mnie, to walnalem z nim dwie kolejki.
2. Tez pulkownik, tez juz na emeryturze, jakies 55lat. On z kolei co jakies dwa dni ze skrzynka piwa opuszcza sklep..
Hmm dla ojca Twojej dziewczyny, uwazam , ze towar z wyzszej polki, moze w jakiejs fajnej butelce w ksztalcie strzelby. Sa takie, ale sie niezle wykosztujesz. Chyba, ze pytanie skierowales ku wlasnej wiedzy, nie zamierzajac sprawiac prezentow..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Tak tylko pytam, bo na razie wolałbym uniknąć prezentów. Sytuacja się dopiero rozwija. Być może jednak na Boże Narodzenie coś małego będzie trzeba sprawić.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Dla owej teściowej bądź miłym gościem takim jakim nie możesz dla swej cudnej wybranki być.Teściu zawsze będzie patrzył podejrzanie dopóki nie zapijesz sie z nim jak meserszmit
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
No i jest termin na Mikołaja. Zostałem zaproszony od piątku do niedzieli. Jechać na całe 3 dni czy skrócić do 2 dni?
Kiedyś byłem na pierwszym spotkaniu u byłej na 3 dni i matce nie przypadłem do gustu, a dostała wtedy duży bukiet kwiatów.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
To ze wtedy nie przypadles "tesciowej" do gustu, nie oznacza, ze teraz tez tak musi byc.
2 czy 3 dni.. wyjdzie pewnie po pierwszym dniu... Poczujesz jaka atmosfera u niej panuje, czy Cie w jakis sposob polubili. Jesli nie,to sie zmyjesz..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Jest to rozwiązanie, zastanowię się nad tym.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Wrocilem do poczatku Twoje wpisu i tam napisales, ze rodzina jest konserwatywna i ze Twoja laska traktowana jest jak dziecko... z nocowaniem klopoty.. Miejmy nadzieje, ze nie dziala to w obie strony i ze nie beda mieli zadnych zastrzezen co do Twojej osoby i Twojego dwu/trzy dniowego pobytu..
Wydaje mi sie jednak, ze uzgodnila to juz ze swoimi starszymi.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Na pewno uzgodniła, dużo rozmawia ze swoją matką o mnie. Jej matka jednak podobno źle wspomina jej byłego chłopaka i dlatego mam pewne obawy.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Spotkanie się odbyło. Obawy okazały się niepotrzebne, panna ma super gościnnych rodziców, czułem się u nich jak u siebie w domu. Miałem jechać na 2 dni, zostałem 3 dni, bo mnie przekonali do pozostania. Pokój dostałem osobny, ale jak odwiedzała mnie dziewczyna i niekiedy trochę hałasowała, to nikt nie kontrolował. Na pewno tam jeszcze wrócę, nawet jak nie do dziewczyny to w odwiedziny do rodzinki.
Na początku wręczyłem mamie bukiet z 7 kwiatów. Kwiatki jej nie zaskoczyły, chyba nawet się ich spodziewała.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
:/ z tymi kwiatami do dałeś nie ma co
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Potem goście się o te kwiatki pytali :] Wyszło świetnie, ja oceniam swoją inwestycję 30 zł na bukiet dla matki + 8 zł na kwiatek dla dziewczyny (nigdy jeszcze nie dostała) jako trafiony.
Swoją drogą, gdybyś przychodził kiedyś do mojej matki bez kwiatków, to byś podpadł. Niektórzy oczekują prezentu. Głupie, ale raz na jakiś czas można kupić, szczególnie, że u mnie zanosi się na coś poważnego.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
nie obraź się ale Twoja mama by mnie pokochała :/
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Może i by Cię polubiła, ale na początku miałbyś minusa za te kwiatki i ciężko byłoby Ci to odpokutować. Lubisz taniej, ale trudniej - Twoja sprawa.
A swoją drogą czym tak urzekasz kobiety w średnim wieku?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Wyszlo dobrze. Mamusie kochaja dostawac kwiatki od chlopakow ich corek. Ale grunt to Twoje odpowiednie zachowanie, wysoki poziom kultury, opanowanie i klasa. O tym nie wspomniales a same kwiatki na pewno nie pozwolily Ci zostac 3 dni
Zycze powodzenia z ta panna. Nastepnym razem zapodaj whiskey tesciowi :)
Pozdro
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
ja też mam jeszcze przed sobą spotkanie z "teściami" ojciec góral a córeczka jedynaczka
ale za kołnierz nie wylewa ja też nie więc się dogadamy a matka 15 lat w dochodzeniówce robiła
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki