Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem podczas spotkań

Problem podczas spotkań

Jestem świeżo po spotkaniu, postanowiłem się w końcu zwrócić z tym problemem na forum, bo ewidentnie coś jest nie tak... Nie mam problemu umówienia się z dziewczyną, miło nam się gada na randce, ale poza rozmową nie ma nic. Staram się kinetyzować, ale nie mam pojęcia w jakim momencie doprowadzić do kc. Na przykład dzisiaj, najpierw poszliśmy do kawiarni, ok, wszystko fajnie, rozmowa sie klei, posiedzieliśmy z godzine. Po wyjściu zmierzaliśmy już do jej domu, chciałem ją odprowadzić (dalej nic w związku z kc). No i tak 20 minut przed końcem spotkania w głowie zaczęło mi tylko latać "zrób to, zrób to!". No ale i tak do niczego nie doszło, szliśmy dosyć szybko, bo na dworzu było zimno, nie miałem pojęcia jak doprowadzić do kc w takiej sytuacji. Dopiero niedawno otworzyłem sie na spotkania z dziewczynami, zawsze byłem niesmiały, wiec sukcesem juz jest to ze sie z nimi spotykam, jednak chce miec kontrole nad sytuacja.

Wydaje mi się, że to

Wydaje mi się, że to przyjdzie z czasem jak lepiej poznasz dziewczynę. Chyba nie chciałbyś żeby dziewczyna po pierwszym spotkaniu już wchodziłaby Ci do łóżka?
Myślę, że dobrym sposobem jest na pożegnanie przytulić się na moment do dziewczyny...tak na dobry początek.
Z własnego doświadczenia wiem, że dużo można zyskać przez SMS. Jeśli poczujesz, że ona chciałby żebyś ją pocałował to na nabliższym spotkaniu daj jej buzi w policzek, zobaczysz jak zareaguje.
Kolejnym dowodem na to czy ona chce kontaktu może być jakiś żart w jej stronę czy jakaś docinka z Twojej strony. Zobacz co ona zrobi, czy uderzy Cię lekko lub szturchnie...Wtedy Ty możesz ją klepnąć w pupę.
Życzę powodzenia:)

zyskać przez sms ? chyba

zyskać przez sms ? chyba większy rachunek do zapłacenia...
jest tutaj kilka artykułów podobnych do Twojego, dokładnie opisane co i jak. Wystarczy poszukać

oj kurwa mac.... wiesz

oj kurwa mac.... wiesz dlaczego nie wiedziales jak pocalowac??? bo nie wiesz jak sie do tego zabrac... dobrym sposobem jest taniec,,,, bierzesz laske prawa reka za jej lewa, robisz nia obrot ( jak na weselu w tancach) po obrocie kladziesz jej reke na twoim prawym boku, ja bierzesz lewa reka za lewy bo, przyblizasz sie do jej nosa... dotykacie sie nosami i nastepuje pauza ( najbardziej magiczny moment w KC) lekko sie usmiechasz otwierasz oczy czekasz okolo 1 2 sek czy ona moze zacznie a jak nie ona to ty zaczynasz.... moj sposob, dlugo dochodzilem do tego jak zaczynac calowac i to jest jeden z najlepszych sposobow.... mozesz jej cos przypadkiem szeptac do ucha, odrywasz usta od jej ucha... pauza!!! i dajesz z kc

Portret użytkownika lego

Na zakończenie pierwszego

Na zakończenie pierwszego spotkania bez problemu możesz dać pocałunek w policzek. Na drugim spotkaniu na zakończenie chwytasz ją prawą ręką za kark i całujesz w usta. Jak ona nie chce więcej to wyjdzie tylko cmok, a wtedy prawdziwy kilkuminutowy KC jest na trzecim spotkaniu jak gdzieś siedzicie. Ona już będzie wiedziała na co czekasz i się otworzy.

Oczywiście możesz to zrobić szybciej jak masz możliwości! Ja opisałem takie minimum.

Myślę, że prawdziwym Twoim problemem jest, że za dużo gadasz. Mów mniej, ale rzucaj aluzjami seksualnymi. Do tego dobry jest "sześcian".

szscian.... juz dziesiatki

szscian.... juz dziesiatki razy sie spalilem na tym wiec nie radze juz robic szescianow bo laski to znaja...

Mam to samo co K-PAX. Jednak

Mam to samo co K-PAX. Jednak na pierwszych spotkaniach wole nie rzucać się dziewczynę. Wczoraj byłem nawet na spotkaniu z pewną kobitką. Skończyło się tylko na rozmowie, ale chciałem wyczaić jak się nam rozmawia, a dopiero na kolejnych spotkaniach m.in. 2,3,4 będę starał się do niej zbliżyć.
Tyle, że też jestem nieśmiały i to różnie wychodzi, jednak spróbuję ją następnym razem jakoś zaskoczyć w tym kierunku i odpalić kilka pomysłów z artykułu: "jak rozkochać w sobie kobietę"/

lego ma rację. Jego tekst

lego ma rację. Jego tekst jest trafny.

Ja na przywitanie walę buziak, także potem na zakończenie spotkania jest bardzo naturalnie. Jedna rzecz to nie możesz się nawet na ułamek sekundy zawahać. Laski to wychaczą od razu i już tracisz swoją pewność siebie w ich oczach. Nawet jak zrobi unik, to nic. Nie przejmuj się.

Portret użytkownika saverius

Jeśli odpowiednio stosujesz

Jeśli odpowiednio stosujesz kino i tworzysz dobry raport, to nie widzę problemu żeby całować dziewczynę na pierwszym lub drugim spotkaniu.