T t t tr t t t t y y t y ty t tt t t t t t t t t t t t t r r rr r r t t t t y y t t t t t t t t t t t t t t tt t tt t t t t t t t t t t t r t t t t t t rr r t r r r r r tt t t t t r r t t tt t t y yy t t ty t
Jesteś na dobrej drodze, grunt to dostrzec wady, błędy w dzialaniu i miec motywacje by stać sie lepszym sobą.
Na dobry początek poznaj podstawy, pracuj nad pewnoscia siebie i rozwijaj siebie, zainteresowania, hobby, postaw sobie cel w zyciu do ktorego będziesz dążył.
Drogi Visenyresie.
Jestem od ciebie rok starszy, aczkolwiek do niedawna myślałem podobnie jak ty. "Dlaczego jeszcze nie jestem w żadnym związku?". A więc powiem ci tak - Nie śpiesz się, nie stawiaj tego jako priorytet. Sam na tej stronie jestem pomału 7 miesięcy i nie byłem ani razu w związku, ale nie robię z tego najwazniejszej rzeczy w życiu. Staraj się poznawać kobiety, postaw sobie wyznaczniki jakiej kobiety szukasz, jakie wartości musi mieć tak jak to Gracjan uczy i skoro twoim celem jest związek, to szukaj takiej która je spełni. Poznawaj każdą, KAŻDĄ, która ci wpadnie w oko, bo może akurat to ta do której nie podejdziesz może być tą, którą szukasz. Excuzy? Pomyśl logicznie - nie znam ją / jestem jej przyjacielem, co mam do stracanie? W najgorszym wypadku zostanę przy tym, przy czym zaczynałem - nie znałem ją, ona nie będzie chętna do poznania, więc nic nie straciłem, a znowu czegoś w życiu się nauczyłem, a w dodatku to świadczy o tym, że ona nie była na tyle wartościowa by poprowadzić rozmowę z tobą / jestem jej kolegą lub przyjacielem, więc w najgorszym wypadku DALEJ nim pozostanę, NIE ZOSTANIESZ PRZEZ NIĄ ZAMORDOWANY, ŚWIAT SIĘ NIE ZAWALI a wyciągnę jakieś wnioski, czegoś się znowu nauczę i znowu - ta kobieta nie była dość wartościowa dla mnie. Jeszcze do niedawna myślałem tak samo jak ty - czemu mi nie wychodzi, czemu ja nie jestem w związku? STOP, to ja jestem nagrodą dla kobiety, to one straciły, nie ja, że mnie nie chciały poznać. Takie myślenie bardzo mi pomaga, stałem się dzięki temu bardziej pewny siebie, otwarty, dużo iluzji i excuzów wyrzuciłem ze swojej głowy, co nie znaczy że dalej ich nie mam, ale tak samo jak ty cały czas pracuję nad sobą i dzięki przełamywaniu barier a także różnym porażkom mam motywację do dalszego działania, bo porażki też cię będą napotykać, to jest nieoddzielna część życia, ale one są po to by cię czegoś nauczyć, a nie by cię zdołować. Zawsze staram się z podniesioną głową brać na klatę porażki i wyciągać stosowne wnioski. Nie udało się? Następnym razem nie popełnię tego błędu i zrobię lepiej! Dzięki ci Boże za tą nauczkę! Tak trzymaj chłopie, przede wszystkim rozwijaj siebie, a poszukiwania kobiety odłóż na drugi plan, jako dodatek do życia, bo kobieta ci w życiu 100% szczęscia nie da, nie wysra się za ciebie, nie pójdzie do ciebie za pracy, ale będzie rozkoszą po pracy / szkole, będzie fajnym sposobem na spędzenie weekendu, ale nie spędzi tego weekendu za ciebie. Head up and look forward ! Pozdro
Powiem Ci, sam miałem problemy podobne jak Ty. Związek to nie rzecz najważniejsza. Powiem Ci, że byłem tylko w jednym 3 miesiące (taką pizdą byłem, byłem wtedy w Twoim wieku ;D ). Po tym ogarnąłem się, trafiłem na stronkę i nadal nie byłem w związku z nikim. Czemu? Bo mi to nie jest potrzebne! Mam teraz dobrą ekipę znajomych, mam co robić. Spotykam się z którą panną chce i kiedy chce. Mam studia przed sobą, nowe miasto, masę melanży, nowych ludzi (w tym kobiet z którymi będę mógł robić co chce i co mi się będzie podobać)- bez żadnych ograniczeń, oporów czy innych ZAKAZÓW, które związek stawia przed nami. Druga sprawa to nie spotkałem na drodze jeszcze Panny, z którą chciałbym być, więc po co? Po prostu spotykaj się z kobietami i zyskuj doświadczenia, pewność siebie, która przyda Ci się gdy spotkasz na swojej drodzę Pannę z którą będziesz mógł coś zdziałać więcej. Ja tak robiłem i postęp widzę nieziemski. Wystarczy przeczytać sobie mój pierwszy i ostatni blog. Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że uda Ci się osiągnąć jeszcze więcej niż ja osiągnąłem.
Sam miałem przyjebanych znajomych, którzy wkurwiali mnie i nie pasowali mi. Co zrobiłem? Zrezygnowałem z niektórych pseudo "przyjaźni" i trzymam się tylko z tymi, z którymi uważam za słuszne. Było to ciężkie do zrobienia, ale udało się i jestem z tego kroku zadowolony. Rób tak, żeby było TOBIE wygodnie, a nie innym.
Hej, skoro znas swoje słabości potrafisz być wobec siebie krytyczny, a do tego pracujesz nad sobą, masz jakiś tam pomysł na siebie, to przed Tobą myśle sporo sukcesow. Na Twoim miejscu jakoś specjalnie bym jeszcze nie napierał w strone zwiazku. Poszalej, masz czas młody jeszcze jestes, zdążysz ze wszystkim
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Odpowiedzi
Jesteś na dobrej drodze,
ndz., 2013-01-20 15:24 — RazJesteś na dobrej drodze, grunt to dostrzec wady, błędy w dzialaniu i miec motywacje by stać sie lepszym sobą.
Na dobry początek poznaj podstawy, pracuj nad pewnoscia siebie i rozwijaj siebie, zainteresowania, hobby, postaw sobie cel w zyciu do ktorego będziesz dążył.
Drogi Visenyresie. Jestem od
ndz., 2013-01-20 16:39 — RadoslavoDrogi Visenyresie.
Jestem od ciebie rok starszy, aczkolwiek do niedawna myślałem podobnie jak ty. "Dlaczego jeszcze nie jestem w żadnym związku?". A więc powiem ci tak - Nie śpiesz się, nie stawiaj tego jako priorytet. Sam na tej stronie jestem pomału 7 miesięcy i nie byłem ani razu w związku, ale nie robię z tego najwazniejszej rzeczy w życiu. Staraj się poznawać kobiety, postaw sobie wyznaczniki jakiej kobiety szukasz, jakie wartości musi mieć tak jak to Gracjan uczy i skoro twoim celem jest związek, to szukaj takiej która je spełni. Poznawaj każdą, KAŻDĄ, która ci wpadnie w oko, bo może akurat to ta do której nie podejdziesz może być tą, którą szukasz. Excuzy? Pomyśl logicznie - nie znam ją / jestem jej przyjacielem, co mam do stracanie? W najgorszym wypadku zostanę przy tym, przy czym zaczynałem - nie znałem ją, ona nie będzie chętna do poznania, więc nic nie straciłem, a znowu czegoś w życiu się nauczyłem, a w dodatku to świadczy o tym, że ona nie była na tyle wartościowa by poprowadzić rozmowę z tobą / jestem jej kolegą lub przyjacielem, więc w najgorszym wypadku DALEJ nim pozostanę, NIE ZOSTANIESZ PRZEZ NIĄ ZAMORDOWANY, ŚWIAT SIĘ NIE ZAWALI a wyciągnę jakieś wnioski, czegoś się znowu nauczę i znowu - ta kobieta nie była dość wartościowa dla mnie. Jeszcze do niedawna myślałem tak samo jak ty - czemu mi nie wychodzi, czemu ja nie jestem w związku? STOP, to ja jestem nagrodą dla kobiety, to one straciły, nie ja, że mnie nie chciały poznać. Takie myślenie bardzo mi pomaga, stałem się dzięki temu bardziej pewny siebie, otwarty, dużo iluzji i excuzów wyrzuciłem ze swojej głowy, co nie znaczy że dalej ich nie mam, ale tak samo jak ty cały czas pracuję nad sobą i dzięki przełamywaniu barier a także różnym porażkom mam motywację do dalszego działania, bo porażki też cię będą napotykać, to jest nieoddzielna część życia, ale one są po to by cię czegoś nauczyć, a nie by cię zdołować. Zawsze staram się z podniesioną głową brać na klatę porażki i wyciągać stosowne wnioski. Nie udało się? Następnym razem nie popełnię tego błędu i zrobię lepiej! Dzięki ci Boże za tą nauczkę! Tak trzymaj chłopie, przede wszystkim rozwijaj siebie, a poszukiwania kobiety odłóż na drugi plan, jako dodatek do życia, bo kobieta ci w życiu 100% szczęscia nie da, nie wysra się za ciebie, nie pójdzie do ciebie za pracy, ale będzie rozkoszą po pracy / szkole, będzie fajnym sposobem na spędzenie weekendu, ale nie spędzi tego weekendu za ciebie. Head up and look forward ! Pozdro
Powiem Ci, sam miałem
ndz., 2013-01-20 17:01 — ToTenStyl.BHPowiem Ci, sam miałem problemy podobne jak Ty. Związek to nie rzecz najważniejsza. Powiem Ci, że byłem tylko w jednym 3 miesiące (taką pizdą byłem, byłem wtedy w Twoim wieku ;D ). Po tym ogarnąłem się, trafiłem na stronkę i nadal nie byłem w związku z nikim. Czemu? Bo mi to nie jest potrzebne! Mam teraz dobrą ekipę znajomych, mam co robić. Spotykam się z którą panną chce i kiedy chce. Mam studia przed sobą, nowe miasto, masę melanży, nowych ludzi (w tym kobiet z którymi będę mógł robić co chce i co mi się będzie podobać)- bez żadnych ograniczeń, oporów czy innych ZAKAZÓW, które związek stawia przed nami. Druga sprawa to nie spotkałem na drodze jeszcze Panny, z którą chciałbym być, więc po co? Po prostu spotykaj się z kobietami i zyskuj doświadczenia, pewność siebie, która przyda Ci się gdy spotkasz na swojej drodzę Pannę z którą będziesz mógł coś zdziałać więcej. Ja tak robiłem i postęp widzę nieziemski. Wystarczy przeczytać sobie mój pierwszy i ostatni blog. Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że uda Ci się osiągnąć jeszcze więcej niż ja osiągnąłem.
Sam miałem przyjebanych znajomych, którzy wkurwiali mnie i nie pasowali mi. Co zrobiłem? Zrezygnowałem z niektórych pseudo "przyjaźni" i trzymam się tylko z tymi, z którymi uważam za słuszne. Było to ciężkie do zrobienia, ale udało się i jestem z tego kroku zadowolony. Rób tak, żeby było TOBIE wygodnie, a nie innym.
Piona i jeszcze raz powodzenia!
Dzięki za rady, napewno będę
ndz., 2013-01-20 18:00 — VisenerysDzięki za rady, napewno będę o nich pamiętał. Wniosek dla mnie - nie dążyć za wszelką cenę do związku tylko się dobrze bawić
Hej, skoro znas swoje
ndz., 2013-01-20 22:29 — kilroyHej, skoro znas swoje słabości potrafisz być wobec siebie krytyczny, a do tego pracujesz nad sobą, masz jakiś tam pomysł na siebie, to przed Tobą myśle sporo sukcesow. Na Twoim miejscu jakoś specjalnie bym jeszcze nie napierał w strone zwiazku. Poszalej, masz czas młody jeszcze jestes, zdążysz ze wszystkim