Drodzy koledzy.
Mam taki problem. Chodze do klasy z dziewczyną która mi sie strasznie podoba, kompletnie nie wiem jak z nią rozmawiać.Czuje że ona mnie chyba troche olewa bo prawie nie chce ze mną roznawiać a jak już rozmawiamy to prawie nic nie mówi. Właściwie nie mam doświadczenia w tych sprawach a nie chce tego zepsuć więc prosze o jakąkolwiek pomoc i z góry dziękuje za wszystkie rady.
Jezeli tak wyglada sprawa to zrob moze tak. Dowiedz sie czym ona sie interesuje( np ma swoj ulubiony zespol) i wykorzystaj to. Pojaw sie w szkole ze smycza tego zespolu czy cos podobnego. Oczywiscie musisz tez cos o nim wiedziec zeby nei bylo przypalu. Nic innego nei przychodzi teraz mi do glowy;/ Musisz ja czyms zaintrygowac.
A moim zdaniem nie powinieneś udawać kogos kim nie jesteś! Bądź pewny siebie, wyluzowany i wesoły. Pokaz jej swoją wartośc spróbuj push&pull i zobaczy sie:-)))
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Powiem Tobie coś baaardzo istotnego i zrób tak jak zechcesz ale ja iałem to samo. Szalałem za dziewczyną z klasy, mimo że ona robiła to samo. Zlewka, niechęc w rozmowie. Spróbowałem ją poderwac i nie wyobrażasz sobie jakie to były męczarnie. po kolei musiałem ją przekonac do siebie, aż sama chciała ze mną gadac. Wszystko i tak poszło sie jebac po sie pojawił w jej życiu facet który z miejsca zrobił lepsze wrażenie, był do przodu przede mną juz na starcie i ot cała historia:P. więc próbuj albo i nie, ale ja radzę znajdź sobie inny obiekt uczuc.
Polecam film Hitch
mcm_13 co do twojej wypowiedzi to istotnie tak było że zjawił się w jej zyciu inny koleś który odrazu zaczoł się do niej dobierać ;( i do tego przy mnie!! wziołem go na strone i powiedziałem mu pare słów "od serca" co oczywiście nie poskutkowało. Jak zobaczyłem ich na parkingu obok basenu na którym zawsze pływam myślałem że mi żyły z rąk wyskoczą a co gorsza koleś je (bo akurat była z przyjaciółką) namówił żeby mnie odwiedzić. No ja nie wiem jaka byłaby twoja reakcja ale ja miałem ochote kolesia zatłuc. Ale wracając do niej to zerwała z nimbo był zbyt nachalny, ciągle wydzwaniał i pisał.
Teraz jest sama i mam nadzieje że ktoś jej znowu nie poderwie przedemną xD
Dodam jeszcze nawiasem że kiedy ona była z tym frajerem to ja byłem z dziewczyną z innej. Była jego odzwierciedleniem, wiecznie pisała i dzwoniła do mnie a nawet robiła mi jazdy na oczach całej mojej klasy że niby o nią nie dbam i ta o której mowa to zaóważyła. wywiązała sie z tego całkiem miła rozmowa mówiła że mnie doskonale rozumie i w ogóle...
czy myślicie że to mnie do niej zbliżyło??
pozdro wszystkich
Cognosce te ipsum – poznaj samego siebie