Związanie emocjonalne. Niby fajna rzecz, bo czemu nie ? Nasze Boginie pozwolą nam potrzymać swoje torebki, pójść ze lub raczej za sobą do centrum handlowego , a nawet skomentować swój dzisiejszy strój, zareagują na nasze miłosne smsy uśmiechem w autobusie i wtedy z triumfem wychodząc na piwo z kumplami pochwalimy się swoją sztuką. Kumple, którzy nawet dzięki zdradzeniu przez nas owych arkanan tejże sztuki podrywu nie mają komu kibla naprawić w akcie głębokiego uczucia będą szalenie zazdrośni. Fajnie mieć kogoś kto kocha nas i kogo my kochamy, bo zawsze można czuć się wtedy docenianym. Ja ją ciągle nazywam moją Boginią z Olimpu i czasami pozwala mi pomyśleć o sobie w wannie, albo płaszcz powiesić. Miłość jednak jest słodka jak plaster miodu...Po który notabene za raz lecę do Tesco bo moja luba nie lubi ogórków bez dodatków zagryzać.
A teraz przechodzimy do meritum. W każdym momencie życia powyższej "miłości" ciężkie,żelazne łańcuchy których ciężar spoczywa na naszych barkach (oprócz torebki, płaszcza i kilku siatek z zakupami) są trzymane z gracją przez nasze kobiety, które prowadzą nas przywołując w naszych sercach uczucie dumy. No bo ...Przecież jesteśmy tak blisko naszej wymarzonej nagrody !
Każdy z Nas, każda z kobiet, każdy ma swój własny przytulny domek z ceglanym, dymiącym kominem. Domek to cały nasz świat, to nasze pasje, osoby które tylko i wyłącznie my wpuszczamy do swojego serca, sentymenty i uczucia. To nasz wewnętrzny świat. Czasami domki są szczelnie zamknięte, z zasłoniętymi oknami, podczas gdy my leżymy na kanapie patrząc sarkastycznie na wszystkie dobijające się kobiety, nalegające na wszystkie cztery ściany naszego świata. Czasami jest troszkę inaczej...
Azyl naszej kobiety i nasza "szczęśliwa" ściana do której są przykute łańcuchy boleśnie owinięte wokół naszych nóg i rąk i to my pukamy do drzwi prosząc o wpuszczenie, ba, wręcz błagając ! Należy się nam ! Przeca głęboko ją kochamy!
Niedawno poznałem uczucie które zapewne jest odczuwane przez seryjnych morderców opuszczających więzienie po odsiedzeniu połowy swojego nędznego życia. Wychodzą z murów szarego i mrocznego budynku, a tu nagle...Śpiew ptaków, motyle krążące wokół pięknych, bujnych w zielone listowie drzew. Uczucie wolności. Uczucie przecięcia tychże łancuchów, uczucie zakmnięcia bram więziennych tuż za nami, uczucie spowodowane myślą że nic nas nie trzyma, żadne uczucie, żadna rzecz na tym świecie.
Uczucie wolności pozwala nam spokojnie funkcjonować bez natrętnych myśli, bez włączania co jakiś czas Facebooka żeby skontrolować naszą dziewczynę i sprowokować żeby "wreście no żesz żeby napisala bo tracem już cierpliwość i chyba sam napisze". Żeby podryw był dodatkiem a nie myślą przewodnią.
Jak to wypracować ?
Sam nie wiem
Siedzę na kiblu i nagle to "coś" poczułem. Ta technika może sprawdzić się dopiero po dłuższym czasie, co może spowodować odrętwienie intymnych okolic i wizytę u zgrabej pani doktor więc nie radzę z niej skorzystać
.
Usiądź w cichym miejscu, włącz swój ulubiony kawałek na pożyczonym walkmanie (spokojny,melancholijny , nie żaden metal) i wyobraź sobie swoją przystań, swój dom, poczuj go, podotykaj, umieść tam najważniejsze dla Ciebie osoby, pasje, czynności które lubisz wykonywać. A teraz zamknij go szczelnie, a na zewnątrz umieść rzeczy które próbują tam wtargnąć bez skutku, zburzyć Twój spokój i Twoją hierarchię. Poczuj wolność i brak zobowiązań. Nie pozwól niczemu ani nikomu wtargnąć do swojego wnętrza bez Twojego pozwolenia. Żyj swoim życiem.
Odpowiedzi
O czym jest ten blog?
ndz., 2013-01-06 17:13 — beznadziejny123O czym jest ten blog? Zrozumiałem tylko, że uwolniłeś się od kobiety, która cię kontrolowała
O sile wewnętrznych
ndz., 2013-01-06 18:27 — Black HawkO sile wewnętrznych przekonań.
Stary końcówka Mnie rojebała
ndz., 2013-01-06 19:41 — badandgoodboyStary końcówka Mnie rojebała na łopatki
Super blog
Ja ostatnio troszke właśnie w
pon., 2013-01-07 16:59 — SmuelJa ostatnio troszke właśnie w takie klimaty medytacji, buddyzmu wszedłem. Nie będe tłumaczył ale mniej więcej do tego uszucia się dąży. Czuć się dobrze z samym sobą, pokochać siebie.
Czuję o co ci chodzi, pozdrowionka ziomek
P.S. podoba mi się metafora z domkiem
Przypomniała mi się "chata" , tam był ogród.