
http://www.youtube.com/watch?v=4...
Love, if you ever find me
I wonder will you try me?
I'm so different than before
Ta piosenka odnalazła mnie dzisiaj, a w sumie wczoraj bo już grubo po północy i tak jak ona, odnalazł mnie w końcu ten moment kiedy chce "przelać na papier" wnioski z ponad roku życia. Od czego by tu zacząć hmm może od tego że nie będą to tylko moje wnioski ale i rady wielu bliskich mi osób a i kilka dobrych artykułów z tej strony, a wszystko to tworzy spójną całość. O kobietach na koniec.
"Sensem życia jest przeżyć je najlepiej jak się potrafi."
Ano właśnie, to całkiem dobry początek
Na Ziemi możemy spotkać przeróżnych ludzi, jedni bogaci inni biedni, jedni ładni inni brzydcy, jeszcze inni zdrowi inni chorzy, ale jedyny ważny podział to szczęśliwi i nieszczęśliwi. Wszystko co robimy w życiu dąży do tego żebyśmy byli po prostu szczęśliwi i po to ten cały wysiłek, krew, pot i łzy. Niby oczywistość ale prowadzi do ważnego pytania: jak być taką szczęśliwą osobą mimo np minimalnych zarobków, wszelakich problemów itp?
"Wszystko sprowadza się do tego by być spójnym ze sobą, wierzyć w coś, mieć pasję która nas pochłania i dążyć do czegoś."
Wszystko po kolei, zwięźle i na temat:
- Wierzyć w coś - zostało mi to doradzone całkiem nie dawno i wytłumaczone w ten sposób że jeśli w coś wierzymy np w Boga który jest czystą miłością to nie rozkminiamy o buddyzmie, protestantyzmie itp bo to sprawia że musimy podać w wątpliwość w to co wierzymy, a to powoduje utratę naszej spójności, naszej wewnętrznej siły. To takie proste. Nie postrzegajcie tego skrajnie, po prostu spróbujcie zrozumieć prostotę tego stwierdzenia. Potęga wiary, kościół się trzyma na tym już ponad 2 tysiące lat hmm.
- Mieć pasję która nas pochłania - jest tu chyba na głównej nawet artykuł kogoś kto doradzał mniej więcej tak: "zamiast na siłę próbować wyrobić w sobie w sumie sztuczną pewność siebie i próbować na to poznawać dziewczyny, zostań w domu i STAŃ SIĘ kimś. Może będziesz do zagięcia w wielu kwestiach ale w tej jednej na której się znasz będziesz niezniszczalny i to z niej będziesz czerpał prawdziwą pewność siebie. Może nie polecą na Ciebie wszystkie laski świata ale nadal będzie mnóstwo tych które wręcz zakochają się w tym co robisz". Taki przekaz odebrałem i podciągnąłem to pod pasję. Muzykuję od ponad dwóch lat i nawet się ucieszyłem że posiedziałem ostatnie 2 dni sporo w domu bo nauczyłem się grać kilku kawałków które bardzo lubię i sprawiło mi to mega frajdę. Przykładów takich sytuacji przez ostatnie 2 lata mam tysiące i też kiedy rozmawiam z kobietami na temat pasji to mogę mówić o tym godzinami i nie jest to żadne przechwalanie itp. To czysto wychodzi ze mnie i jest na prawdę pozytywnie postrzegane.
- Dążyć do czegoś - tu będzie trochę o życiu, studiach, pracy. Od ponad roku pasjonuję się także ekonomią, finansami, własnym biznesem itp. Zaczęło się to tuż przed końcem liceum i przez całe wakacje żyłem myślą "własny biznes, własny biznes" i poszedłem na studia na kierunek ekonomia ale rzuciłem je po 2 tygodniach i zacząłem pracować i "rozwijać coś swojego". Popracowałem tak rok po czym wróciłem na studia
Czas dla mnie bezcenny bo poznałem sporo siebie i swoje możliwości, a i zrozumiałem np że można bez szkoły dojść do czegoś ale na prawdę niewielu się to udaje i trzeba mieć ponad przeciętne umiejętności - bardzo trudna droga. Dlatego ja polecam: IDŹ NA STUDIA, ucz się i to na prawdę ucz się ciężko, oczywiście na kierunku który, jeśli Cie nie fascynuje, to chociaż bardzo interesuje - o motywację wtedy nie trudno. Nie słuchaj ludzi którzy mówią "po studiach nie ma pracy" - to oni nie mają pracy po studiach, widać coś im się nie udało. Nawet matematyka która wydaję się taka niepotrzebna aktualnie na moich studiach, będzie mega potrzebna w przyszłej pracy, po trochu z każdego działu, a wiem to od zaufanych osób które już są tam gdzie ja chce się dostać i szczerze chcą pomóc. Drogę którą ja wybrałem to studia na kierunku który mnie bardzo interesuje i jak najwcześniejsza praca tam gdzie chciałbym w przyszłości pracować, nawet jeśli to będą bezpłatne praktyki. Wykorzystaj maksymalnie ten czas, można się bawić, odpoczywać ale pamiętaj że nikt za Ciebie tego nie zrobi i oklepane "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz" na prawdę ma znaczenie. Dlatego dąż do czegoś, każdy z nas ma marzenia, plany, najtrudniejszy jest pierwszy krok.
- Być spójnym ze sobą - na to składają się chociażby poprzednie 3 rzeczy. Każdego dnia odkrywamy odrobinę siebie i wspomnę tu w końcu trochę więcej o kobietach - przez ostatnie 2 lata były bardzo krótkie okresy kiedy NIE MIAŁEM dziewczyny ale zawsze brakowało tego czegoś. Im bardziej drążyłem temat tym paradoksalnie bardziej oddalałem się od rozwiązania, a dokładniej OD SIEBIE. Byłem coraz bardziej niespójny inaczej mówiąc. A odpowiedź była cały czas obok - zamiast skupiać się na kobietach, skup się nad tym KIM właściwie jesteś, CZEGO właściwie chcesz od kobiety, JAKIEJ chcesz kobiety. I wszystkie te ogólniki jakże prawdziwe - znajdź pasję i skup się na niej, zajmij się nauka/studiami (lub pracą jak już po) czyli po prostu STAŃ SIĘ SZCZĘŚLIWY z samym sobą/bądź spójny.
A co potem? Same pozytywy które sam już zauważam: powoli staję się DAWCĄ energii, a nie pijawką. Polepszyły się kontakty z ludźmi, z rodziną, jestem coraz bardziej spójny ze sobą, sam bywam czasem zaskoczony kiedy to ja pomagam w jakiejś kwestii, a nie biegnę z prośbą o radę. A co najważniejsze, KAŻDEGO dnia jestem szczęśliwy, po prostu. Z samego faktu istnienia, z tego że świat jest taki piękny, że taka świetna piosenka mnie dzisiaj odnalazła, że widzę zakochaną parę w autobusie i nie mogę przez całą drogę oderwać od nich wzroku bo tak pięknie wyglądają.
"Żeby można się było poukładać jest potrzebna druga osoba która już jest poukładana"
Takiej osoby szukajcie, mamy to forum gdzie porady szuka wielu młodych ludzi którym np właśnie brakuje takiej osoby w życiu za to jest wielu obok z jeszcze gorzej pomieszaną głową. Jeśli nie panujecie nad swoim popędem to jest renia, nie pozwólcie żeby coś takiego pchało was w ramiona dziewczyn które kompletnie do was nie pasują, tylko negatywy wychodzą z takich rzeczy. Jeśli wszystko zrobicie jak należy, zmienicie priorytety, ta której szukacie sama was odnajdzie.
"Tylu dobrych chłopaków zmarnowało się przez kobiety"
Wigilia chyba dzisiaj więc świetnej atmosfery z rodziną życzę, dobranoc.
Odpowiedzi
Ogólnie dobrze napisane lubię
pon., 2012-12-24 09:08 — AnchelOgólnie dobrze napisane lubię ten cytat z "Rejsu".
Tylko jedna rzecz żaden stereotyp nie jest dobry, ani ten z przed paru lat kiedy wmawiano nam że "studia są niezbędne" (przez to powstała nadwyżka osób wykształconych w złych kierunkach) ani obecny "że studia do niczego nie są potrzebne".
Każdy musi do tego podejść indywidualnie osoba 19 letnia powinna już sama troszczyć się o swój los, jak najbardziej jestem zdania e ktoś bez matury rozwijający własne pasje i np. prowadzący własna działalność może być bardziej inteligentny od osoby z wieloma tytułami naukowymi.
Jednak by osiągnąć niektóre rzeczy w życiu (praca w miejscach wymagających specyficznych umiejętności oraz wiedzy) te tytuły naukowe są niezbędne. Więc wszystko jest sprawą indywidualną.
P.s. Życzę wszystkim użytkownikom Wesołych Świąt;)