Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Historia dobrego ziomusia...

10 posts / 0 new
Ostatni
Spartan
Portret użytkownika Spartan
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-29
Punkty pomocy: 0
Historia dobrego ziomusia...

Witam

Chciałbym przedstawić krótką historię mojego kumpla.
Zacznę jak zwykle od kobiety: poznał wcale nie ładną kobietę (sam to mówił-nadwaga,kompleksy) zaczął za nią biegać,lasce się to spodobało i tak został jej pierwszym facetem. Byli ze sobą chyba z cztery lata, rozstawali się przez te cztery lata cztery razy i wracali do siebie przez to że on był frajerem do potęgi.Prosił ją i błagał był pieskiem, szczekał tak jak jego pani mu kazała.Wszystkie kontakty pozrywał -widział tylko swoją panią.Wiem że mieszkali ze sobą rok czasu byli zaręczeni i jej Matka się non stop wpierdalała mówiąc swojej córeczce jak ma postępować itp.
No ale w końcu doszło do kolejnego zerwania wtedy też kolega przyszedł do mnie pogadać (włączyła mu się wizja szukania słuchacza) oczywiście nie jestem typem który nie pomoże kumplowi więc wysłuchałem go i poradziłem aby dał sobie spokój lecz nie posłuchał mnie jeszcze się starał.Kiedy w końcu dał sobie spokój doszło do spotkania które prędzej czy później (z tego co mi powiedział) musiało dojść !!! Na spotkaniu miała być jego była jej matka on i jego matka,konkretnie powiem ze chodziło o rozliczenie z pieniędzy za jego wkład do mieszkania.Ponoć spotkanie to była jedna wielka bomba atomowa hehehe matka byłej wyliczyła wszystko co ona mu dała i to co on dał wyszło ze nie dostanie za dużo, matka byłej wybielała się jak mogła a on po raz pierwszy ponoć pokazał klasę śmiał się z tego wszystkiego był arogancki i nie dał sobie napluć do talerza !!! Jego była powiedziała mu "nie wiem co w Tobie widziałam" śmiał się z tego.Od tamtej pory nie odzywa się pieniędzy od nich powiedział że nie chce niech sobie wsadzą skoro tacy pazerni są na $ on nie zbiednieje a oni się nie wzbogacą. W tej chwili jego życie wygląda inaczej, poznał ładną dziewczynę młodsza od niego o 7lat ale -ona zabiega o niego a nie on o nią-mówił mi że po tych przeżyciach choć by miał być sam to nie będzie biegał za żadną już nigdy i nie popełni tych samych błędów.Koleś się zmienił razem podrywamy panienki piwko pijemy znalazł sobie zajęcie sporty extremalne (wspinaczka,skoki ze spadochronu co jakiś czas jeździ na skałki i do parku linowego).
Musiałem przedstawić jego powrót do życia aby każdy z was widział że można z najgorszego gówna wyjść a on był po uszy w szambie Smile I pokazać jakie kobiety mogą być podłe, nawet po rozstaniu chcą człowieka zgnoić !!!
Pozdrawiam - wszystko jest do przeżycia :]

She will be the one until the end of my life-Beautiful Things

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

ależ gen`ie co tez gen? Nie, a może? Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Powiem szczerze, że nawet nie wiem co się tam dzieje...chociaż nie, bo ostatnio zadzwonił do mnie koleś, jak się okazało eks mąż siostry mojej eks. Pogadaliśmy ...z godzinę. Prawdę powiedziawszy koleś zazdrości mi tego kopnięcia w dupę bo on marnie skończył z mojej eks siostrą. Jak mi pisałeś gen, jedynym rozwiązaniem było wyrwać dziewczynę z dala od matki i on tak zrobił. Lub wydawało mu sie że zrobił. Generalnie schemat był podobny, tzn wielka miłość i kupno mieszkania w odległości 500 m od mamusi.  Mama podobno rozpisala role każdemu i koleś nie miał nic do gadania. Pamiętam, że go gnojem nazywano i w ogóle. Szkoda gadać. Pokaszaniło się zupełnie jak mi wyznał, lipa jak w moim przypadku, ale
sytuację komplikuje fakt, że koleś ma z tą siostrą dziecko.Z dzieciakiem przegrany po całości. I skazany tym został na obcowanie z rodziną, chcąc i niechcąc. Ma 35 lat a słychać starego, zmęczonego, przegranego człowieka. Prosił żebym zapalił świeczkę za moje szczęście i jego przegraną. Racje gen miałeś, cycki cyckami ale długo nie pociągnie się takich klimatów.

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

Mi88-21
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-09-30
Punkty pomocy: 33

wina jest zawsze po obu stronach to prawda znana od bardzo bardzo dawna...
po stronie "żony" i teściowej Wink

W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

No i dobrze bo ile kurwa można być w porządku, miękkie serce = twarda dupa!
Ale jak to Sparatan pięknie opisał jest klasyczny przypadek kiedy mamusia się miesza w związek i córeczkę szczuje na kawalera. Kawaler dwoi się i troi, a i tak jest już po uszy w gównie niestety. Nic zrobić nie może, bo to On jest częścią planu. Ma grać jak mu każą...albo won z życia córki, jak było w moim przypadku. Żadne ochy i achy tu nie pomogą bo to nie jest ta kategoria kiedy pomagają. Po prostu nie da rady, sprawa przegrana. Koleś bardzo dobrze zrobił, wyśmiać w twarz takich ludzi to boli ich najbardziej.

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

henio_wiesiek
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-12
Punkty pomocy: 0

Dziś ja w tym samym temacie opiszę kolegę, ale to historia jeszcze nie skończona.

Ma coś koło 20 lat, ogólnie fajny gostek, ale dopiero wtedy jak jest sie w jego towarzystwie długi czas.
Jego laska 14 lat, żaden ideał.
Są ze sobą od roku, dziewczyna się o niego stara, on o nią też.
Gdy mu powiedziałem, czy nie uważa, że ona ma go tylko na pokaz, że chodzi ze starszym, a jak będzie miała te 18-20 to go zostawi bo się wyszaleje.
On mówi że chce z nią być, (tu uwaga) tylko dlatego że są razem i się układa, bo ona go nie odtrąca, a od innych słyszy, że nie jest w jego typie.
Dziś trochę mu oleju do głowy nalałem, powiedziałem, że musi mieć jaja, bo tego kwiatu jest pól światu i jak będzie chciał, to na pewno laskę znajdzie.

Jest tzw. frajerem, jak laska wczoraj i dzisiaj nie chciała się z nim spotkać, to się wściekał i mi tylko to powiedział. Powiedziałem mu jeszcze, żeby tak za laską nie latał, bo jak się stęskni, to sama będzie prosiła o spotkanie, i będzie wiedziała, żeby więcej tak nie robić.


Niby co mi do tego, ale zal mi trochę gościa, bo jak ona z nim zerwie, to aż strach pomyśleć, pewnie się zapije, a ona się będzie śmiać.

THX za przeczytanie i jeszcze, jak mogę mu pomóc, by chłopak trochę oprzytomniał? Nie mówię, żeby z nią zrywał, tylko żeby otworzył oczy na świat i nie miał problemów, jak ta z nim zerwie.

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

NIech Twoj kolega poczyta ta stronke całą;)

Mi88-21
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-09-30
Punkty pomocy: 33

ma 20 lat i jest z 14tką ? Weź go posadź przed tą stroną byle szybciej bo najlepsze lata sobie marnuje !

W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw