W sumie - nie wiedziałem jak nazwać pierwszego bloga. Może to przez piątkowy wieczór, może przez ciężki tydzień, może przez ilość rzeczy, o których chce napisać. W sumie nieważne - i tak początkujący, jak i "elitarni" (dziwnie to brzmi, naprawdę) nic z tego bloga nie wezmą.
Może nie dodam notatki w stylu "Jebią mnie wasze komentarze bo chuj", bo to dla mnie komiczne... Ale nie, w sumie pomyślę nad ciekawymi komentarzami, a co.
O czym chciałem pisać? No tak - zryw. Może dziwnie to brzmi, ale powiem szczerze, przez ten tydzień czułem się gorzej... Więc potrzebuje odskoczni, symbolu, który będzie znajdował się w jednym miejscu i motywował do dalszej pracy. Zapewne sam blog pomoże bardziej mi niż wam, lecz dobrej dyskusji pod tekstem nie neguje.
A co do sentencji w nazwie - każda jest symbolem, odwołaniem, nazywajcie to jak chcecie.
1) Początek
Człowiek uczy się całe życie, to chyba wiadome. Ale co może zrobić z wiedzą, którą utracił? Dawno mi się to nie zdarzyło, chyba pierwszy raz odkąd tu jestem - ale przez pewną dziewczynę... Dosłownie zapomniałem o wszystkim, co tutaj przyswoiłem. Czułem się... dziwnie. Dlatego więc życze innym - nie zbaczajcie ze swoich dróg. I może w tym miejscu zacytuje wyśmiewanego - również przeze mnie - Paulo Coehlo, który napsiał kiedyś:
Być człowiekiem, to znaczy żyć po swojemu mimo wątpliwości"
Cytat może był trochę inny, ale przesłanie tak samo dobre - i jak na tego autora, całkiem życiowe.
2) Nastolatki
Chcąc nie chcąc, na codzień kręce się w towarzystwie takich dziewcząt. Czy to szkoła, czy to impreza - są i one. Spoglądające jedynie na wysoki status, uważające się za księżniczki, zupełnie nie logiczne. Nie lubię generalizowac, ale niestety - taka jest prawda. Dlatego próbuje działać ze starszymi, a młodsze i rówieśniczki... No cóż. Na pewno nie na dłużej, nie na moje zdrowie.
3) Gitara
To chyba jeden z największych symboli. Hobby, pasje, zainteresowania - nazywaj jak chcesz. Znajdź ją. Ja mam ich trochę i powiem szczerze - pozwalają żyć w wolności. Wolności samego siebie, jak i innych. Całkiem dziwnie to brzmi... Ale to trzeba czuć.
Dobra, odskocznia zostaje zamknięta. Pseudo-filozoficzny tekst z tego wyszedł, ale z drugiej strony - kto mi tego zabroni? No właśnie! Asertywność - kochana sprawa.
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Wiesz, ja też jestem zdania,
pt., 2012-12-07 23:00 — TemuraWiesz, ja też jestem zdania, że nikogo nie powinno się generalizować, ale to już chyba taki wiek, że aby się wybić, trzeba być "modnym (gimbaza teraz króluje nawet w liceach, mnie to przeraża. A innych? Cieszy, że mają fajne dupy albo cycki, choć z twarzy czasami brzydsze od cichych i nieśmiałych... no ale właśnie. Nie są "gwiazdami" = brzydsze, gorsze itd. Nienawidzę takiego postrzegania)
Pozdrawiam, dzięki za tą małą pochwałę
Z tymi nastolatkami to jest
sob., 2012-12-08 20:10 — MrDexterZ tymi nastolatkami to jest tak, że faktycznie większość nastolatek zachowuje się jak piszesz. Tzn. są to dziewczyny kompletnie nie logiczne, ale to tak nie logicznie, że aż do przesady - obracam się na co dzień w takim towarzystwie i szał mnie bierze jak słyszę jakie głupoty wygadują albo jakie głupoty wypisują na tych śmiesznych portalach. Fakt faktem dziewczynki kompletnie niestabilne emocjonalnie. Co nie znaczy, że wszystkie takie są. Wyjątki się zdarzają, trzeba tylko umieć oddzielić na jakie warto tracić czas a na jakie nie.
Ogólnie fajny blog. Pozdrawiam.
Na szczęście doszedłem do
sob., 2012-12-08 21:30 — TemuraNa szczęście doszedłem do podobnego wniosku.
Również pozdrawiam