Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Bo to zła kobieta była...

Portret użytkownika Fanir.

Unieście rąbki sukien drogie Panie.Wkraczamy do piekieł!
Ostatnio zastanawiałem się, po co ludzie dodają swoje historie, opowiadania o superprzemianach i innych tasiemcach... Ale...chyba sam opiszę swoją, lecz moja będzie inna. Chiałbym, zebyscie nie zachłysnęli się tym całym uwodzeniem, bo wielki syf w życiu można sobie przez to narobić. Hmm... Zacznijmy więc od początku. Jako dziecko zawsze byłem wychowywany na porządnego człowieka. Rodzice chcieli, zebym wyrósł na kogos, troszczyli sie, opiekowali, robili wszystko, co było w ich mocy. Ale kiedyś nadszedł okropny dla dzień.Dzień, który zmienił całe moje życie. W niedzielne popołudnie mama odebrała telefon... Kobiecy głos w słuchawce powiedział 'pański mąż nie żyje.zgon stwierdzono o 9 rano'. Pamiętam to przerażenie w moich oczach i histerię. Po tym wydarzeniu nic już nie było takie samo. Jako ośmioletni chłopiec stałem się cholernie zamkniętym w sobie gówniarzem, który całe dzieciństwo zastanawiał się, dlaczego świat jest taki okrutny. Koledzy biegali z piłką po podwórku, a ja całą podstawówke siedziałem w domu słuchając tego http://www.youtube.com/watch?v=6... . Ludzie odbierali mnie jako nieśmiałego chłopca,czesto widzialem w ich oczach wyraz współczucia. Potem przyszło gimnazjum i...totalnie się wtedy zmieniłem. Nowe towarzystwo, nowe zajęcia, pierwsze dziewczyny, papierosy...alkohol... Może jest to głupie,ze dzieci piją i palą, ale...to właśnie w tym wieku wszystkiego sie próbuje. Jeszcze jednym kluczowym wydarzeniem w moim zyciu było zapisanie sie do szkoly muzycznej. Nadal do niej chodzę, codziennie po lekcjach latam tam z wielkim futerałem od puzonu. To było zupełnie inne środowisko. Drzwi na świat się dla mnie otwarły. Poznałem ludzi, których jedynym zainteresowaniem nie jest bieganie za piłką, a jedynym tematem do rozmów nie jest sport i szkoła. To mnie rozwinęło. W tamtym czasie również natrafiłem na pierwsze materiały o uwodzeniu, ebooki,książki i na tą stronę. Z wielkim zapałem chłonąłem całą zawartą wiedzę i chciałem coraz więcej i więcej. Ludzie zaczęli mnie szanować. Nie byłem już tym nieśmiałym chłopcem, tylko wartosciowym młodym muzykiem, który zawsze ma coś do powiedzenia w każdym temacie. Ale prawdziwy rozwój zaczął się w okolicach kwietnia tego roku. Wychodziłem do miasta, do galerii, na deptak, zeby pytac się o godzinę, pocztę i inne kalosze. Poszerzałem granice komfortu, czasem nawet te zaczepki kończyły się powodzeniem. Latem pracowałem w ogrodzie, zrywałem wisnie, od rana do nocy. Zajmowałem się też remontowaniem mojego starego motoru. Pewnego dnia pojechałem do pobliskiego miasteczka na pocztę odebrać części do niego. Zauważyłem wtedy trafiającą w moje gusta dziewczynę.Nazwijmy ją O.Zaintrygował mnie jej styl. Kolczyki w wardze i języku,farbowane włosy... Spytałem się o drogę, okazała się być wyjątkowo miła. Przeszedłem na direct i umówiłem się z nią na następny weekend. Pojechałem do niej wieczorem rowerem, co nie było dobrym pomysłem, bo potem wracałem w nocy w burzy, ale cóż... Laughing out loud Nie będę opisywał szczegółowo tego spotkania, w kazdym razem było kc i to nie jedno. Drugie spotkanie juz w miescie, kilka godzin lezenia na podmiejskiej łączce, potem moja chata i...seks. Nie było to do konca z mojej inicjatywy.Czasem czuje, ze to ja do wszystkiego dążę, a laska tylko się zgadza. Wtedy było inaczej. Wręcz sama wskoczyła mi do łóżka. Powiedziała mi wtedy, że się zakochała. Potem pożegnaliśmy się i jak to w wakacje...multum innych zajęć i nie chciało mi się z nią spotykać. Ciągle do mnie pisała, ze chce ze mną być, że musimy się spotkac, itd. Dałem jej do zrozumienia, jakie mam poglądy na temat stałych związków, na co ona się totalnie wkurzyła, stwierdziła, ze jestem zimnym chamem, ostatnim niedojrzałym dupkiem, ze ona sie poswieca,rzuca dla mnie chlopaka, a ja jej wyjezdzam z takim czyms. No cóż... Na tym kontakt się zerwał. Wtedy zastanawiałem się, jak przeprowadzic to cale uwodzenie, zeby laska nie chciala więcej,zeby się nie zakochiwala i nie miala wyrzutów sumienia. Nie zamierzałem na tych rozmysleniach tracić całych wakacji i jak tylko sezon wisniowy się skończył, to pojechałem do pewnej letniskowej miejscowosci, gdzie naprawde duzo działałem. Poznałem wiele dziewczyn, nawet jedną naprawde wyjątkową, o której wspomniałem w poprzednim blogu. Czułem, jak wielki jestem. Wszystko szło po mojej mysli. Wszystko co dobre szybko się kończy... Po powrocie do domu wchodze na komputer a tam pełno wiadomosci od O.Że żałuje, że chce wszystko odbudowac, ze nie chce mnie stracić. Nie zależało mi na niej.Zablokowałem ją i żyłem dalej. Przyszła szkoła, troche mniej działania, ale wciąż starałem się wyciągać jak najwięcej z życia, częste spotkania ze znajomymi, wyjścia na miasto, nowe poznane dziewczyny, nawet jeden 'prawie' ltr.W końcu naszła mnie ochota na odnowienie kontaktu z O. Jakieś 2 tygodnie temu sie spotkalismy.Miałem niedużo czasu...Zauwazyłem, ze troche przytyla, wygląda gorzej, niz przedtem,ale to wciąż ta sama O.Wleciało kc. Od tamtego czasu sporadycznie ze sobą pisalismy, ale to czego sie dzisiaj dowiedziałem przerosło moje oczekiwania... O jest od pięciu miesięcy w ciąży. 12-5=7.lipiec.Poznałem ją w sierpniu.Na początku sierpnia.Skleiłem wszystkie fakty i skapowałem o co chodzi. Ona po prostu szukała jelenia, którego wrobi w ojcostwo, płacenie alimentów i będzie z nim żyła długo i szczęśliwie...-,- Nie spodziewałem się, że taka osoba może być tak podła. Tak miła kobieta, a tak przesiąknięta kwasem, wstrętna... Gdybym 4 miesiące temu utworzył z nią ltr to dzisiaj najprawdopodobniej wasz kolega z forum-Fanir kombinowałby, skąd wziąść pieniądze na alimenty, a nie pisał bloga.
Kilka dni temu odwiedziłem moją babcię. Babcia jak babcia...mówiła mi : 'wnuczku pamietaj.Nigdy nie ufaj kobietom, bo jedyną kobietą która naprawde cię kocha jest twoja matka'. Miała rację. Nigdy nie ufajcie kobietom. Nawet, gdy wydaje wam się, że są tego godne. One potrafią sprawiać pozory, które zapędzą was w ślepy zaułek. Przygniotą do gleby i nie pozwolą wstać a jedyną ucieczką... Co ja piszę... Z wielu problemów nie ma ucieczki. Trzeba to przyjąć na klatę. Róbcie wszystko, żeby jedyną rzeczą, jaką musicie brać na klatę była sztanga. Rozwijajcie się, twórzcie najlepszą wersję samego siebie. Osobnika, do którego wszyscy lgną i nigdy nie pozwoli na zmieszanie go z błotem.Wiele ostatnio się mówi o definicji prawdziwego męzczyzny...Czy jest nim ktos, za kim stoi kolejka chętnych dziewcząt? Czy jest nim ktoś, kto co weekend wychodzi na miasto, zeby je poznawac? A moze prawdziwy mężczyzna to ten, który siedzi przed komputerem i nie robi nic w kierunku rozwoju osobistego, bo mu sie nie chce?
Nie.Prawdziwy mężczyzna to człowiek z zasadami, których nigdy nie złamie.
Pokaż im, jak wielki jesteś!

Odpowiedzi

No i prócz kochającej matki

No i prócz kochającej matki jest jeszcze babcia:D
Nie spodziwalem sie czegos takiego czytajac tego bloga
myslalem ze to bedzie zwykla historia jak wszystkie inne...
Zaskoczyles mnie i uswiadomiles bardzo dobitnie jakie sa kobiety
DZIEKI CI ZA TO
jasne wczesniej cos tam wiedzialem ale to...
GLÓWNA

Zadziwiająco dojrzałe

Zadziwiająco dojrzałe przemyślenia jak na gimnazjalistę. Co ty możesz wiedzieć o kobietach skoro żadnej nie poznałeś ? Bo ta O. która zaszła pewnie gdzieś po pijaku obsranym klozecie albo w innym podobnie klimatycznym miejscu się nie liczy, wierz mi. I jakie alimenty ? Chyba nie jesteś taki głupi (a może i tak ?) żeby nie połapać się, że dziecko po 8 miesiącach od seksu nie jest czymś normalnym. Dorośnij trochę zanim bedziesz takie rzeczy pisał bo zasmiecasz to forum i głowy takim jak mafioo. Chociaż bardziej mi szkoda tej strony bo wspomiany user sam się o to prosił wyłączając myślenie.

O ironio. Ja miałem gorzej.

O ironio. Ja miałem gorzej. Dałem się uwieść po pijaku mężatce która zaczęła mnie wrabiać w dziecko (mój pierwszy raz ever). Zrobiłem test swojej grupy krwi by wiedzieć czy sprawa wyjdzie. I wtedy się okazało że mój ojciec nie jest moim ojcem, że matka go zrobiła w jelenia bo nie mogę mieć takiej grupy krwi jaka by wynikała z krzyżowania. Wyobraź sobie co czułem. Jednak nie odważyłem się nikomu niczego powiedzieć. Tylko bratu. Z resztą wali mnie to. To mnie nauczyło jakie kurewstwo może się kryć za fasadą graną przez kobiety. Dowiedziałem się też że ponad 20% kobiet które ma co najmniej 5 dzieci, ma co najmniej jedno ze zdrady. Nie ma co im wierzyć. Trzeba tylko robić tak żeby one myślały że im wierzymy. Nie dać sobie nic wmówić.

Dzięki. Może to głupie ale i

Dzięki. Może to głupie ale i tak potrafię zaufać kobiecie. Kobieta nie zaufa facetowi jeśli on sam nie pokaże że ufa. Tylko trzeba sobie na to zasłużyć. Konsekwentnie się upierać przy swoich zasadach. Ludzie są różni, a kobieta te też ludź. Smile

Ja także myślałem że to

Ja także myślałem że to kolejna codzienna i żmudna historia bez nutki przemyśleń i refleksji. A tu co ? Zgodzę się i podpiszę pod wszystkim oprócz zaufania. Ciężko zaufać w pełni kobiecie świeżo poznanej, przygodnej lub tylko dla sexu. I kobiecie można zaufać, ale takiej u której także to zaufanie godzinami,dniami a czasem nawet latami budowałeś.

Portret użytkownika MrDexter

Zgadzam się z

Zgadzam się z Chojan25

"papierosy...alkohol... Może jest to głupie,ze dzieci piją i palą, ale...to właśnie w tym wieku wszystkiego sie próbuje."

Jeżeli jesteś słaby i ulegasz presji otoczenia to owszem. A wytłumaczenie tego w stylu "w tym wieku wszystkiego się próbuje" już powoli się przejada.

Blog poza tym kurewsko chaotyczny. Ja rozumiem teraz fascynację bo expat napisał bloga "Jak w majestacie prawa udupić faceta" ale bez przesady, stwierdzenie, że tamta laska szukała faceta do alimentów i innych pierdół jest trochę zbyt wyszukane.

"Przygniotą do gleby i nie pozwolą wstać", "Pokaż im, jak wielki jesteś!"

Fascynacja filmikiem "Rocky Balboa rozmowa z synem"?

Pozdrawiam.

Portret użytkownika Fanir.

Troche chaotycznie napisane,

Troche chaotycznie napisane, to fakt. 'Fascynacja filmikiem "Rocky Balboa rozmowa z synem"?' ostatnio często go oglądałem i chyba kazdemu przyda się taka motywacja.Bloga expata nie czytałem.A swojego napisałem pod wpływem emocji.Również pozdrawiam.

Portret użytkownika BabeHunter

gimnazjum, gimnazjum,

gimnazjum, gimnazjum, gimnazjum... najgorszy okres w życiu. tak mi mówił brat, tak mówię i ja. kończę je już na szczęście z wielką radością, że jedyny alkohol jaki piłem to szampan na sylwestrze u kumpla i 2 łyki piwa brata (Laughing out loud). Według mnie tu nie chodzi o to, żeby nie ufać kobietom, ale o to żeby uważać na nie, bo czasem świadomie, a czasem specjalnie będą chciały nas wykorzystać. Mają to chyba wrodzone.

Kolejny blog Fanira, kolejny hejt. Nigdy nie mieliście takiej potrzeby wyżalenia się komuś? Jeden pogada z kimś o tym, a inny napisze o tym blog.

Portret użytkownika MrDexter

Czy każde wyrażenie swojej

Czy każde wyrażenie swojej opinii musi być nazywane "hejtowaniem"? Warto zastanowić się co tak naprawdę oznacza to słowo bo obecnie jego definicja może brzmieć: "Wyrażanie jakiejkolwiek opinii przeciwnej do opinii autora danego tematu/produkcji".

Portret użytkownika BabeHunter

no dobra. źle dobrałem słowa

no dobra. źle dobrałem słowa Wink przesadziłem z tym "hejtowaniem".

Portret użytkownika Fanir.

kij w to. musialem wylac

kij w to. musialem wylac emocje na klawiature, a przy okazji uswiadomic kilka rzeczy, z którzych nie wszyscy zdają sobie do konca sprawe.miłego wieczoru zycze Wink

Portret użytkownika Rafał89

Nie, nie, nie. Przez takie

Nie, nie, nie. Przez takie wpisy zacząłem mieć dosłownie blokady na głowie - 'ona pewnie coś knuje' czy 'nie ufaj jej'. Jak się czyta coś dużo razy to potem to i tak we łbie zostaje i mąci, szczególnie z początku. Ja się oswobodziłem, ale założę się, że sporo osób nie ogarnie dostatecznie tematu i będzie miało problem ;/

Pozdro