Witam!
Dawno mnie tu nie było ale podziel się swoją historią sprzed tygodnia...
Wtorek tydzień temu. Kumpel z którym wynajmuje mieszkanie przyprowadza do domu kobietę , nie jest zła aczkolwiek nie w moim guście. Kumpel z nią w innym pokoju, ja również w innym. (poprosili mnie tylko żeby nie przeszkadzać...wiadomo o co chodziło
. Po pewnym czasie w korytarzu dzwoni telefon, okazało się że to była komórka dziewczyny, wiec słyszę możesz odebrać? Myślę czemu nie...w końcu trzeba pomagać znajomym. Wyświetla się imię powiedzmy N i zdjęcie naprawdę atrakcyjnej kobiety więc odbieram...Okazało się że koleżanka martwiła się o koleżankę i chciała sprawdzić czemu ta poprzednich połączeń nie odbierała...delikatnie wyjaśniłem sytuację i skorzystałem z okazji coś tam delikatnie "uderzając" do niej... Jako że nie mam dużego doświadczenia w PUA , wyjątkowo udało mi się tak rozmowę poprowadzić że umówiłem się z N na spotkanie następnego dnia czyli Środa... ( Nie pamiętam ale coś wspomniałem że chyba musi być naprawdę opiekuńcza bo martwi się o swoją koleżankę...i jakoś zadziałało)
Środa przyjechałem na umówione spotkanie , czekam...spóźniła się 5 min (mogła jechała komunikacją miejską). Ukazuje mi się wysoka Piękna kobieta , czarne długie włosy no naprawdę piękna... okazuje się że ma zaledwie 19 lat a wygląda co najmniej na 22, 23.., Uśmiech buziak na przywitanie i udaliśmy się do coffeeheaven gdzie wiedziałem że serwują naprawdę świetną mrożoną kawę
W środku miła atmosfera siadamy na kanapie, ja obok niej, zaczynamy krótką rozmowę , aczkolwiek znowu przeprosiła za spóźnienie... więc pora to wykorzystać... więc mówię , "w porządku za każdą minutę spóźnienia jeden buziak( mówię w sposób z humorem z uśmiechem) na co fajna reakcja "ale mam czas do końca spotkania na to?" więc idę dalej i odpowiadam :oczywiście, ale muszę Ci się przyznać że ukartowałem to z motorniczym" usłyszałem tylko słowo "cwaniak i pierwszego buziaka"
Rozmowa się naprawdę klei , dziewczyna inteligentna więc jest dobrze w trakcie rozmowy opowiadam jej historię jak zostałem "supermenem" reakcja znakomita śmieje się i klepie mnie w kolano więc jak poczułem jej dłoń na kolanie tak do końca spotkania już jej nie puściłem (gdzieś usłyszałem że jeśli ma się ochotę "złapać" kobietę za rękę to się to poprostu naturalnie i delikatnie robi) wypaliło idealnie
dalej uśmiech jej historię po czym lekka nutka grozy i historia o duchach kóa wywołała w niej nutę strachu ale zakończoną humorem , na koniec histroi głębokie spojrzenie w oczy , zmiana tonu głosu , zbliżenie i pocałunek
( Niezapomne miny faceta któy siedział z kobietą kilka stolików dalej i zrobił naprawdę duże oczy
) Po wyjściu z kawiarni już jest lepiej przytulam ją do siebie i idźmy ale stwierdzam że ręce jej się marnują więc biore jej dłoń tak że to ona przytula mnie i spokojnie wędrujemy sobie do wyznaczonego celu- postoj taksówek ) w trakcie rozmowy buziaki , pocałunki , wyglądamy jak para... przed psotojem Taxi czekamy aż któaś podjedzie i zonk...telefon ( muszę odebrać bo pracuje gdzie pracuje ) i amen... mójd dowódca dzwoni kończy się tak że za godz min muszę być w pracy na alarm) wkurwiony bo czułem że mogła być miła i przyjemna noc aczkolwiek to nie było pewne, tłumcze jej sytuację głęboki pocałunek i do pracy
.... następnego dnia rano sms od niej " dzięki za super popołudnie, mam nadzieję że jeszcze się spotkamy" więc jestem umówiny z nią na czwartek...zobaczymy jak się ro rozwinie, ale trening czyni mistrza a na początku w życiu bym nie uwierzył że tak po prostu można działać...
Odpowiedzi
o które dialogi Ci chodzi?
sob., 2012-12-01 13:29 — adrianziomek18o które dialogi Ci chodzi? Generalnie nawet nie pytałem się czy moge odebrać.... niestety mam taka służbę że każdy telefon odbieram i nawet podczas najlepszego spotkania muszę się szybko stawić w pracy a miałem sytuację ze podczas randki musiałem się zawijać ... Swoją drogą taki mój mały minus.
tu być może kluczową rolę
sob., 2012-12-01 14:39 — adrianziomek18tu być może kluczową rolę odegral mój zawód podczas gdy ona rozpaczliwie martiła się o koleżankę, ja zapewniłem ją o bezpieczeństwie, ja jestem policjantem więc gdy to usłyszała zareagowała jakoś tak "no to rozumiem że moge być bezpieczna o koleżankę?, a poza tym nie znam osobiście żadnego polcijanta" więc to był dla mnie sygnał
dalej już poszedł komplement
sob., 2012-12-01 17:38 — adrianziomek18dalej już poszedł komplement w stylu " Jetseś naprawde opiekuńcza a to świetna cecha, coraz mniej osób które tak sięmartwią o innych , " i jakos ze zapraszmaja na akwe jutro , odpowiedź była taka że jak najbardziej i poszło spotkanie opsiane,
Świetna akcja ,chętnie
pon., 2012-12-03 20:53 — PosejdonŚwietna akcja ,chętnie przeczytam rozwinięcie tej sytuacji .