Witam wszystkich..postanowiłem napisać mój pierwszy blog...jestem świerzo po skończonym ponad 2 letnim związku. No jakieś 2tyg. Historie mojego zerwania jak i samego związku można przeczytać na forach bo zamieszczałem tam pytania...
Teraz chciałem opisać samo to co działo się po zerwaniu.
Mianowicie: zerwaliśmy wspólnie....była to nasza decyzja z lekkim naciskiem na dziewczyne...ja na początku starałem się lekko walczyć, że może jednak się ułoży...był sentyment do tych ponad 2 lat...ale gdy tak walczyłem...przypomniało mi sie podrywaj.org, od dłuższego czasu nie uczęszczane i bijący jak neon blog BATA (dzieki stary za otwarcie oczu) Po przeczytaniu kilku jego blogów moje nastawienie zmieniło się o 360 - 180 stopni ;D ....Pierwsze pytanie jakie sobie zadałem było jakże dobitne "PO CHUJ JA TO WSZYSTKO ROBIE"....na chuj staram sie o laske, której oddałem całego siebie...dosłownie kurwa całego...czemu ja o nią walcze jak ona dostawia się do innego....czemu jestem takim jebanym ślepym kretem który dokopał się do krawężnika i stara sie dalej kopać. Jestem kurwa wrażliwą, emocionalną, osobą na tym świecie jak każdy, której nalezy się szacunek...szczególnie od osoby której poswięciłem tyle czasu, dałęm tyle serca ...a co dostaje ? Fige kyrwa z pasztetem...sory ale uczucie sie miedzy nami sie skonczyło....nie umiesz mie już podniecić....Więc do chuja mogłas mi to powiedzieć zanim zacząłaś sie dojebywać do innego kolesia...tyle ze względu samego szacunku, a nie sam sie dowiaduje przez podchody jak jakiś jebany esesman i gram z nią w kalambury doszukując się co ona odpierdala. Tak się właśnie czułem ...czułem się wyjebany...I to jest smutne, rozumiem gdy jest sie wyjebanym w przeności przez swojego wroga, ale nie przez osobe która daży Cię uczuciem....Ale niedługo potem...bo kilka godzin później powiedziałem...dosyć...GET OUT FROM MY STUPID HEAD !....gg out, fb out, zdjęcia na fone out, zapierdalamy na miasto po inne laski....byłem tak wyjebany po uszy pozytywną energią, że czułem iż byłem w stanie wyjebac wszystie laski w mieście. Oprócz mojej byłej...umówienie z 1 laska, potem kolejną...
Nagle pojawia się myśl....ciekawe co robi teraz była?...hmmmm...NIE! NIE OBCHODZI MNIE TO....PEWNO SRA....NIECH JEJ PAPIERU BRAKNIE !
1spotkanie ze znajomymi których zaniedbałem...potem 2...nagle była dała o sobie znać...ten epizod znajdziecie w moim małym opowiadaniu na forum "coś tam nadzieje i rozterki ..trele morele czesc 2" Przyzaje że znalazła dziurę w mojej głowie i wpakowała sie tam bez zaproszenia...miałem lekie problemy z którymi musiałem sobie poradzić i sobie poradziłem....I w sumie na czym skonczyłem ? Taaak imprezy, laski ,koks, wóda, lasery ...jestem taki wolny jak kurwa nigdy dotąd....Nagle z dupy dostaje esesmana od nieznajomego numeru....Prosze przyjdź do mnie dzisiaj.....No kurwa kto to może być ? Kuba Wojewódzki kreci nowy odcinek czy jaki penis ? No chyba nie.....wiec kto, zadajescie sobie teraz pytanie....zaskocze Was....TAK ! BYŁA się ztęskniła ;D Myśle i myśle czy iść...nawet na sb zapytałem...w sumie byli za tym by nie iść...ale mówie chuj...co mi zależy ide. Kurwaaaa tak wolno do niej to chyba nigdy nie szedłem......otwiera mi już drzwi-stoi w mojej koszulce WTF? wszywtkie inne w praniu? wory pod oczach WTF? Zainstalowała sobie LoL'a ? włosy umyte i wyprostowane o 19:00 WTF? spi na elegancko...no nic mimo rozjebu na samym wejściu...wbijam do środka, ide porzodem do pokoju ledwo sie drzwi zamykają i czuje nagle na plecach 60kilową włochatą narośl na plecach. Mowie grzecznie by zeszła bo boli mnie kręgosłup...tak od 20lat pracuje na kopalni ;D siada na łózku, ja też...i nagle sucha rozmowa w której wymieniamy sie zdawkowo co u nas sie działo. Nagle jej głowa jest juz na moich kolanach. I co ? I nagle oczy jej sie zaczeły pocić wraz z jej mejkapem....mowie że będzie mi prała tą bluzę, a ona że zrobi dla mnie to co zapragne, odpowiedziałem tylko że wypierzesz mi bluze. Nagle zaczeły sie wyznania jaki to był jej błąd...jaka to głupia była, jak to doceniłą po straceniu....żale do mnie że jak tak szybko zapomniałem...że miałęm ją w dupie...nie komentowałem. Zapytałem czy to wszystko bo mam pewne rzeczy do roboty...a ona podniosła się i niestety...albo stety poszło w śline...kurwa...jak ona dobrze całuje, no ale co tam...lizu lizu trolo lolo...potem jakoś tak zeszły ubrania i zaczeliśmy posuwac łózko ;D no nie powiem było miło...jesli dobrze pamiętam usłyszałem 3xkocham cię...ja oczywiscie nic, za chuj po tym co mi zzrobiła....skonczylismy, polozyłem się na chwile...15min...lezymy w ciszy...chce sie podniesc, czuje jej ręke na sobie jak mi nie pozwala i znowu zaczyna mnie poniecać...2seks....no kurwa...ile można ...ale odziwo było jeszcze lepiej. W koncu ostatecznie sie zebrałem i spierdoliłem...nrazie jestem bombardowany esami wyjasniajacymi jak to bardzo jej zle samej itp...itd..Ja nic jej nie obiecałem...Nic nie mowiłem co wskazywało by, że chce wrócić...był tylko kiss i 2x seks....ona daje sobie sprawe że ja teraz nie wróce...powiedziała że bardzo mnie zminiło rozstanie...ze ja zaskakuje...a co ja zaskakuje ? nie latam za nia, zdawkowo odpisuje, nie staram sie jej ciagle rozsmieszać, jestem pewny siebie, odjebany i szczesliwy nawet bez niej. Nie wiem co będzie dalej...narazie tylko wszystko analizuje...każde wyjscie któe moża sie stać...aczkolwiek powrót do niej stoi na samym konću tej listy...
Może ten tekst sie komuś przyda, może nie zostanie dobrze przyjety, nie wiem...mi zależało na tym by to opisać i się podzielić tym z Wami. Jestem ciekaw też Waszego zdania na temat tej sytuacji...ktytyka też mile widziana...gdyż wiem że troche działałem pod wpływememocji na tym potkaniu. Pozdrawiam I przepraszam za wulgaryzmy...ale czasami trzeba.
Odpowiedzi
haha szach mat! rozjebałeś
wt., 2012-11-27 17:09 — los danieloshaha szach mat!
rozjebałeś system, kolego.
Emocję tobą targają to widać
wt., 2012-11-27 17:21 — visionEmocję tobą targają to widać od razu, jak piszesz bloga to trochę kultury się wymaga, a nie same słowa na k...
jak to kobieta,wiele sie mówi o byłych ja ci powiem tak wybierz swoją drogą, to co dla ciebie najlepsze, młodsi użytkownicy na pewno skorzystają
co do tego co opisałeś mogę powiedzieć standard, seks na przekupienie częsta broń kobiet żebyś dalej jej pieskował,za parę dni smsy się skończą a ona będzie się bawić w P & P
To nie tak, że emocje mną
wt., 2012-11-27 17:32 — VikkyiTo nie tak, że emocje mną targają...chodzi o to, że jak ktoś ma bogate słownictwo, to wie jak pisać i bez starania mu to wychodzi...ja takiego nie mam...dopiero zaczynam czytać ksiazki, poszerzać swoje horyzonty...i pzyznaje sie do tego że mam ubogi język dlatego nie starałem się pruć na siłe mądrego tekstu,więc obruciłem pewne rzeczy w żart za pomoca wulgaryzmów...tak jak pisałem na koncu...niektórym może sie to podobać, innym nie, może komus się to przyda...pewnym osobom nie...i zdaje sobie z tego sprawe
ale dzięki za Twoje zdanie
Po za tym narazie karty rozdaje ja....i codziennie czytam pewien blog BAYTA który powoduje że cały czas mam kontrole i mam nadzieje, że nigdy jej nie strace tak jak jakiś czas temu w tym juz związku. Gunt, to uczyć się na błędach, a z pewnych przyczyn które opisałem na forum chce miec narazie z nią dobre relacje
Byle tylko nie przesadzić
Pozdrawiam
"NIE! NIE OBCHODZI MNIE
wt., 2012-11-27 17:35 — Viq"NIE! NIE OBCHODZI MNIE TO....PEWNO SRA....NIECH JEJ PAPIERU BRAKNIE !"
zaplułem monitor
W sumie to Twoja indywidualna
śr., 2012-11-28 11:58 — Rafał89W sumie to Twoja indywidualna sprawa i przemyślenia, co z nią zrobisz. Ale jeśli Ci odjebała brzydko, to wątpię żeby się nagle wyprostowała. Dlatego raczej olać, nie robić z nią już nic nic. I nie grać jej na emocjach - może od razu jej powiedz, że nic nie chcesz już od niej (jeżeli rzeczywiście nie chcesz).
Ogólnie to się uśmiałem miejscami to co napisałeś
Pal sześć przekleństwa... Ja
śr., 2012-11-28 20:01 — Senior LEXPal sześć przekleństwa... Ja też lubię czasem siarczyście zakląć. Zwróć tylko uwagę na ortografię
Co do meritum, to proponuję dać sobie z tą Panną spokój. Było przez chwilę fajnie (zaliczyłeś gorącego dubla w jeden wieczór), ale niedługo zacznie sie "proza życia" i znów bedziesz w nerwach, czy przypadkiem nie ma jakiegoś kolesia na boku - szkoda Twojego cennego czasu.
. Dzięki temu zobaczysz jak wiele można się nauczyć nie tylko na własnych (najcenniejsze), ale i na cudzych błędach.
Napisałeś, że się rozwijasz, czytasz książki - bardzo dobrze, czytaj jak najwięcej, to BAAAARDZO poszerza horyzonty (i nawet się nie obejrzysz jak poprawisz się ortograficznie od samego obcowania z tekstem "czytanym")
Pozdrawiam,keep the thumbs up!
Zgadzam sie...ksiażka to jest
śr., 2012-11-28 21:22 — VikkyiZgadzam sie...ksiażka to jest coś co przeszywa kazdy milimetr mózgu, i życze kazdemu by nigdy nie brakowalo czasu i checi na ksiażki
a co do błędów, kurka stronka nie podkresla mi ich, a zawsze chetnie przelatuje tekst i ladnie poprawiam, ale ten wyzej byl ostro na spontanie i rowno pisalem to o czym mysle
ale 1wszy blog, także pierwsze śliwki robaczywki
Pozdrawiam wszystkich pracujacych nad soba 