
Siema,
ostatnio trochę poimprezowałem i odwiedziłem parę miejsc DG i w 3dni zdobyłem kontakt do 6 dziewczyn.
W tym jeden kontakt to odnowiona stara znajomość.
3 kontakty niby wziąłem numer, ale nie spodobały mi się po dłużej rozmowie, no i te tematy wygaszam.
1 kobieta to demon seksu, mega SHB 10/10, miałem dobry social przy zapoznaniu, przyszedłem z grupką znajomych do drugiej grupki znajomych. Najpierw zainteresowałem się jej koleżanką, którą oczarowałem swoim wdziękiem bardzo szybko, jednak nie ona była moim celem, ta dziewczyna dostala tylko zaproszenie na znany portal społecznościowy
. Celem oczywiście była ta SHB.
Namówiłem ludzi na wypad do klubu, poszliśmy a w drodze połowa ludzi się wykruszyła, ale moj target został. W klubie, budowanie raportu, nawet małe kino, jednak stawiała bardzo duże opory, a jej bitch schield był niesamowity, dawno się z takim nie spotkałem. W tańcu, nie chciała abym zbytnio eskalował dotyk. Nie mogłem więc z nią odważniej potańczyć. Parę razy próbowałem. Podobało jej się, ale cały czas zgrywała niedostępną.
Robiłem swoje, bo widzialem ze jest caly czas usmiechnieta i zadowolona, wiec nie przerywałem. Mówiła jedno robiła drugie.
Dziwna sprawa bo ok. 5x próbowałem wziac od niej numer, za pierwszym razem dała mi go już prawie, gdyby nie to ze w kino wpieprzył mi się mój nieogarniety znajomy. Odmówiła, powiedziala ze sie zastanowi i może później. Dalej z nią imprezowałem. W miedzy czasie zostawiałem ją na trcohe i ogarniałem inne "tematy". Mój kumpel rzucił mi wyzwanie do pewniej HB, która średnio mi się podobała, po prostu nie była w moim typie ( to właśnie jedna z 3 ki która nie zazna zaszczytu mojego odzewu
). Numer miałem po 2minutach. Poważnie, chyba najszybszy numer w życiu. Dobre otwarcie, szybkie riposty, szybkie zbicie paru shit testów, zegarynka, komplement, numer i dowidzenia
.
Kumpla zamurowało...
Ok... ten numer już skasowałem jakby co ^^ 
Potem nadeszla kolej, na zły traf, z daleka dziewczyna wydawała mi się fajna, ale z bliska już nie. Piękna z daleka a daleka od piękna, tak to można ująć.
Po paru chwilach, kilku zlewkach, paru przepchnięciach w tłumie, akcja znowu się powtórzyła. Lecz już było trochę lepiej. Mówie a co tam, pobawie się, na koniec dla fun'u wzialem od dziewczyny numer i do dzisiaj (minely 2dni) zastanawiam sie czy ciagnac ten temat.
To samo 3ci przypadek, ale zapoznany kilka dni wczesniej. Niby fajnie sie bawilem, ale potem jakoś nie chciało mi się w to wchodzić, po prostu nie było tego czegoś...
Więc to już 3 dziewczyna z której zrezygnowałem, wiem jestem wybredny...
Ok, teraz opowiem o mojej koleżance SHB, odpulała mnie 4x w klubie, za każdym razem przeszkadzali mi moi nie ogarnieci w temacie znajomi, którzy zaczeli mnie juz tym denerwować... Koniecznie chcieli mi przeszkodzić i się jej upodobać. blee... Walka samców? To ja sobie odpuściłem pod koniec imprezy, zostawiłem ją z nimi niech sobie imprezuje z pijakami
.
Wracalismy razem autem, jeden kolega i ja nie pilismy. SHB usiadla za wielką namową na kolanach koledze, hehe ale miałem ubaw
. W aucie wiedzialem co robić, totalny chłodnik, widzialem IOI z jej strony. Cała skierowana była w moją strone, chciała rozmawiać. Ale za dużo sobie nie pogadała.
Odwiezlismy ją i po 30sekundach kumpel musiał zwymiotować. Skorzystałem z okazji i wybiegłem z samochodu za nia, po chwili prosząc się o numer, pod podstępnym tekstem, ze nie daruje sobie jeśli nie wziałbym od Ciebie numeru
.
Dała...
Miałem pewne wątpliwości, czy warto się prosić, bo tak to bylo proszenie. Ale czasem warto wyjść poza schematy bo jak się okazało, dzwoniąc do niej dzisiaj była w dobrym humorze, szybko ją rozbawiłem, zaczęła opowiadać, aż musialem jej przerwać mowiac ze mam malo czasu. Umowilismy sie na weekend. Więc jednak opłaciło się. Ale na tym się kończy moje proszenie, dawno tego nie robiłem
.
///
Stara znajomość,
i tu mam pewne pytanie do was,
jak to dobrze rozegrać, skoro poznalem dziewczyne jak bylem swiezy w temacie pua, okazalo sie ze ma chlopaka i popadlem w rame kolegi. Teraz sie rozstali, a ona odzywa sie do mnie od czasu do czasu, mniej wiecej od 3tygodni co tydzien
. Za kazdym razem przymula o swoim facecie. Dzisiaj jej powiedzialem ze mnie to wkurza i zeby przestala bo to nie jest fajne. Przyznała mi racje i przeprosila. Umówiłem się z nią na weekend na piwo. I teraz pytanie, jak to dobrze rozegrać, żeby a) dziewczynę zaskoczyć pomysłowością randki, słucham propozycji. Miejsce Warszawa i okolice 
b) żeby wiedziala, ze teraz ja bedę dla niej nowym chłopakiem.
c) istnieje możliwość że zatargam ją od razu do siebie do domu, nie chcę po prostu pogadać włączyć film i go obejrzeć, a wiecie jak się ogląda filmy z dziewczynami
. Bo wiem ze to moze być za łatwe. To musi być coś ekstra wyjątowego, zeby ją zaskoczyć i wzbudzić jak najwieksze emocje. Dobrze chyba będzie jak poczęstuje ją alkoholem ;P... podstępnie...
Pytanie numer dwa,
jak zachować się na randce z moja SHB. Zmniejszyć szybkość z jaką próbowałem to wszystko rozegrać? Czy dalej uparcie dążyć jak najszybciej do celu?
Znowu przepraszam ze chaotycznie napisane,
ale pisane szybko
czekam na odpowiedzi
dzieki
Odpowiedzi
Aleś namieszał w tym
pon., 2012-11-26 23:02 — Black HawkAleś namieszał w tym tekście.
Stara znajoma musi poznać ciebie nowego. Musisz zerwać ze swoim starym schematem w jej wspomnieniach i to ekspresowo.
Żadnych gadek o byłym. Żadnego pocieszania i takich tam.
Zresztą wiesz co robić.
SHB , wyczuj czego chce. Zrób atak i obserwuj jak zareaguje. zawsze możesz to obrócić w żart.
Ja zawsze idę na całość i obserwuję co się dzieje , jak jest blokada z jej strony - zmieniam taktykę. Rozgrywam spokojnie i czekam.
U Mancera ( taki inny
pon., 2012-11-26 23:11 — canis lupusU Mancera ( taki inny szkoleniowiec PUA) znajdziesz na YT filmy o tym jak rozkochać koleżankę.
PUA: odnośnie pierwszego
wt., 2012-11-27 10:17 — Nocny JastrząbPUA:
. Szczerze, to cały czas czułem przewagę, a u niej wyczułem chyba z 10 różnych emocji/uczuć, zainteresowanie, podniecenie, bitch shielda, niepewność, zwracanie uwagi na sugestie innych, chęć zabawy, jednocześnie z małymi umiejętnościami do zabawy. A w pewnych momentach, kiedy z nią nie rozmawiałem/tańczyłem, widziałem poddenerwowanie, spięcie, nie mogła się rozluźnić (patrząc kantem oka). Za chwile widzialem radość, i uśmiech z tego powodu że do niej podchodzę i zabieram do tańca. Po chwili lekkie blokady w tańcu, typu zabranie ręki z mojej szyi, gdy ją tam kładłem
, połączone z uśmiechem na twarzy. Cały czas próbowała przejąć tą przewagę o której piszesz. Ale raczej się nie dałem
. Totalny kocioł uczuć i emocji. IOI na parkiecie jak tańczyłem z inną bardzo odważnie. IOI w samochodzie, IOI na papierosie. Na prawdę, powiem wam że dziwny przypadek, ale wszystkiego dowiem się w weekend. Być może dlatego, że już dawno kobiety 10/10 nie uwodziłem, rzadko się takie trafiają, jestem wybredny. W tej SHB się zakochałem
.
. Ale wole zostać kochankiem, heh.
odnośnie pierwszego cytatu, to wyczułem przewagę u siebie
Ostatnio jak tak "przeczytałem" dziewczynę w klubie, powiedziałem żeby pokazała mi swoje dłonie, powiedziałem jej co widzę - truizmy. Strasznie się podnieciła, nie wiedziała skąd ja to wiem, podobno mógłbym zostać jasnowidzem Maciejem
odnośnie drugiego cytatu, masz na myśli dojść do takiego stopnia żeby nie pomyśleć nawet na ułamek sekundy o tym że mój kolega wpierniczył mi się w rozmowę? Czy jeżeli przemknie to przez moją głowę, lekko wkurzę się, to nie pokazywać tego po sobie
? W sensie odłączyć mózg, czy nie? - może tak
?
. Za to dziewczyna już reagowała i sprawdzała jak zareaguje. Olewczo reagowałem, dobrze?
.
Bo wiesz... po 3cim razie juz czulem wkurzenie, ale nie reagowałem. Próby przeszkodzenia może troche wyolbrzymiam, ale były np. takie że podchodził znajomy i stawał między nas, przerywał kontakt wzrokowy, i mówił "Daaawaj jedziemy już, bla bla bla". A ja mimo że lekko wyprowadził mnie z równowagi, nie reagowałem na niego, a już na pewno nie byłem agresywny
Zapomniałem dopisać że dziewczyna była znajomą moich znajomych, a ja jej nie znałem. Znajomi wiedzą że podrywam dziewczyny i często próbują być fajni i mówią o tym dziewczynom. Przyznaje się wtedy i mówię że jestem wielkim uwodzicielem, potem się śmieje.
Być może dlatego, że ona ich znała, była trochę spięta wobec ich gdy dawalem jej telefon zeby wpisala numer.
A dopiero gdy byliśmy w totalnej izolacji sam na sam, dostałem numer
Black Hawk,
myślę że wyczuje stopniowo na początku na co mogę sobie pozwolić, żeby nie wyjść na natrętnego. I będę działać
a co do starej znajomej, to pomysłu na spotkanie jeszcze nie mam. Myslę żeby zabrać ją w kilka miejsc i bardzo mozliwe ze wypijemy trochę alkoholu, trochę winka.
.
Postaram się eskalować dotyk, od samego początku, zaczynając od niby przypadkowego, do coraz intymniejszego.
Być może tez przeczytam coś z jej dłoni, oczu, trzymając ją jednocześnie za ręce, może odpłynie
W odpowniednim momencie dodam jakiś tekst, typu "wiesz co, od pewnego czasu nie patrzę na Ciebie jak na koleżankę :)"
taki mam schemat, a jak bedzie to się okaże
Canis Lupus
widziałem sporo takich filmików, ale dawno temu, przypomne sobie niedlugo oglądając je
Podsumowując, caly czas się ucze i nie zamierzam stać w miejscu. Jeszcze jest sporo rzeczy których mogę się nie spodziewać / z którymi pierwszy raz mam doczynienia.
. Po części już to znam, muszę to dopracować.
Więc cały czas praktykuje, myślę że za pół roku, rok. Bede już dosyć dobry;).
Pamiętam jak kiedyś problemem dla mnie bylo samo zagadanie do nieznajomej. Teraz nie mam problemu z nawiązywaniem kontkatu i braniem numeru, to jest już proste. Chcę się teraz skupić nad właściwą częścią, budowaniem więzi, opowiadaniem historii, wkręcaniem itp. A to zdaje mi się jest dużo obszerniejsze
Pozdrawiam
Dzięki, dam znać
czw., 2012-11-29 17:01 — Nocny JastrząbDzięki,
dam znać
Nocny bycie sobą u aż sobą (
wt., 2012-11-27 16:11 — hades1988Nocny bycie sobą u aż sobą ( dla niektórych) ..
Poczytaj 101 KRATYWNYCH RANDEK. TAM masz wszystko co Ci pomoże
..
o dzięki mistrzu, lubię
wt., 2012-11-27 20:25 — Nocny Jastrząbo dzięki mistrzu, lubię konkretne odpowiedzi i ta właśnie taka jest