Mam ochotę wyrwać taką szesnastkę co się prowadza z takim jednym dzianym(ojciec prowadzi firmę) gościem(17l). Zdaje się, że jest on typem miłego gościa, który wynosi ją na piedestał. Z dziewczyną jestem na cześć, chociaż nie zamieniliśmy ze sobą żadnych zdań(czysta karta). Zawsze kiedy mnie widzi sama się wita z uśmiechem. Wydaje się szczęśliwa z tym chłopakiem, ale rokminiam czy to tylko takie pozorne szczęście. Myślę czy by nie pokazać się w świetle bad boya i czy by to nie zadziałało. Chyba nie jest to możliwe, żeby dziewczynie podobało się to, że ten gość tak pucuje się z miłością do niej?(na NK w rubryce czym się zajmujesz- Natalką<3, itp. itd., komentarze do profilu: Kocham cię:****, Kocham cię:***). Pytam tutaj bo ta trzecia zasada BF D raczej odpada w tym przypadku, ponieważ nie chcę być w jej oczach księciem z bajki(ON pewnie nim jest- "przystojniaczek"- to z jej strony na NK widziałem), a raczej kimś intrygującym, "niebezpiecznym", niegrzecznym- jedynie tak mogę z nim wygrać. Chyba każda dziewczyna chce coś przeżyć z takim niegrzecznym? Szczególnie w młodości. Ten gość to zapewne dobry materiał na męża, ale na chłopaka w tym wieku? Tylko jestem trochę niepewien czy ta dziewczyna może chce właśnie takiego poukładanego chłopca.... Hm.

Właśnie chodzi mi o to, żeby pokazać się w całkowicie innym świetle niż jej chłopak. Może i pozory mylą, ale wydaje mi się, że nie jest on specjalnym Alfa... Jestem prawie pewien, że dziewczyna jest w centrum jego świata. Ja mam zamiar jej pokazać, że ze mną może po prostu przeżyć ciekawą przygodę. I tu zachodzi pytanie, czy są kobiety(młode kobiety- wiek 16-20), którym to odpowiada, które są szczęśliwe w takim związku, że mają mężczyznę, który je kocha i świata poza nimi nie widzi(znam takie przypadki i związki utrzymują się po kilka lat)?
Heh, jaki tam ze mnie bad boy. Pracuję nad wyrobieniem sobie takich cech, ale na pewno nie jestem nim od urodzenia. Powiem tak- chcę ją rzeczywiście poznać, a jak będzie chciała rzucić swojego chłopaka dla mnie to już nie moja wina, a raczej jego(bądź jej;).
A co do drugiego twojego akapitu: tak się nam wydaje jak patrzymy na te dziewczyny, ale mimo, że niby suę niszczą i marnują to tak na prawdę mają po prostu cały zestaw emocji dzięki takiemu mężczyźnie. Gość nie lata za nimi, ale kiedy dziewczynka jest grzeczna potrafi pokazać jej niebo. Są zakochane na zabój w takim typie. Jak w końcu zdradzi i/albo ją opuści dla innej, ta będzie płakać, straszyć, że się potnie, zabije, powiesi, ale na nic to się nie zda bo on będzie już dupczył inną. Serio- nie wymyśliłem tego, tylko znam to z obserwacji.
edit/
na dodatek, często na bad boyów reagują tak nawet inteligentne kobiety. Cuda i dziwy panowie, ale jest to najprawdziwsza prawda i uważam, że droga bad boya prowadzi do bezstresowego(z twojej strony) związku z kobietą, która nawet nie pomyśli o shit testach i cały czas będzie się starała utrzymać cię przy sobie. Nawet na kolanach.
A chłopie przejebane. Nic to- biorę się za pisanie bloga. Przeczytaj go i skomentuj jeśli intersuje cię to jak kobiety widzą bad boya i jak bad boy widz je....
A chłopie przejebane. Nic to- biorę się za pisanie bloga. Przeczytaj go i skomentuj jeśli intersuje cię to jak kobiety widzą bad boya i jak bad boy widzi je....
Też mam całkowicie odmienny charakter i jestem dziewiętnastoletnim prawiczkiem marzącym o prawdziwej miłości, o której tyle słyszał w piosenkach, filmach, od nauczycieli itp. itd. Przykro mi, ale nie tędy droga. Albo bierzemy się za grube pasztety, albo zostajemy sami. Albo... Zmieniamy siebie. Już gdzieś, ktoś napisał, że człowiek może zrobić ze swoim mózgiem wszystko.
Ciężka rzecz. Raczej nie trzeba być od razu bad boyem, żeby coś zdziałać, ale pewne cechy pasuje jednak posiadać, bo paneinek nie podniecają nasze cycki, a przynajmniej nie w takiej mierze jak to jacy jesteśmy. Kim jesteśmy...
coś w tym jest, ja dla swojej byłej byłem dobry, cacy itp, jej siorka ciagle mówiła kurde jaki super facet, pozycz mi go na troche
siorka jest z facetem, który ja olewa, pije, znika z domu na pare dni... i co mój zwiazek po 2 latach upadł, a tamten trwa juz około 6...
E tam to i tak miałeś cierpliwą kobietę. Mnie rzuciła po dwóch tygodniach bycia miłym i kochającym...
A co do tematu- może ktoś wypowie się, czy działają takie maetody typu- pokazanie siebie jako zupełnie odmiennego od partnera targetu. Czy target będzie chciał zamienić gościa na zupełnie inny model? Czy raczej, skoro dziewczyna ma taki typ chłopaka, to taki typ właśnie jej odpowiada i trzeba byłoby się pokazać jako lepszy(lecz podobny) model od jej wybranka?