Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw sytuacyjny...

Portret użytkownika bond18

Witam wszystkich !
Dawno nic nie pisałem. Po prostu nie miałem czasu. Jeśli wchodziłem na stronę to aby czerpać z waszej wiedzy(czytać blogi) . Na forum się nie udzielałem (wybaczcie) , uważam , że jest duuuuużo osób , które są lepsze w podrywaniu , posiadają większą wiedzę.

Do sedna. Chciałbym się z wami podzielić paroma akcjami , przemyśleniami, które nasuwają mi się na myśl.
Najwięcej osób podrywa w klubach. Byłem parę razy , ale jakoś nie jara mnie to. Nie czuję się dobrze w klubach. Nie jestem wtedy sobą , po prostu nie potrafię się odnaleźć (co innego domówki) . Nie czuję się dobrze w klubie. Nie chodzę na żadne DG czy też NG. Może znajdzie się też ktoś taki , który nie "czuje" tego klimatu. Może zarzucicie mi , że jestem leniwy , ale nie ja po prostu tego nie lubię. Mam 19 lat nie piję , nie palę (może i jestem dla was dziwny) , mam swoje zasady i się ich trzymam.
Większość facetów najwięcej kobiet poznaje w klubach. No ja się do nich nie zaliczam.
Mianowicie ja stosuję podryw sytuacyjny. Wiele dziewczyn poznałem np. w pociągu , na stacji, w autobusie , czy też na ulicy(bez skojarzeń proszę) , a także w kościele. Ogólnie poznawać dziewczyny można wszędzie. Nigdy nie nastawiam się na podryw. To wychodzi jakoś spontanicznie. Widzę -Podoba mi się - Idę. Nic prostszego , ale jednak za pierwszą razą drobny stresik był:)
Stoję na stacji , czekam na pociąg i widzę ją idzie, piękna brunetka me gusta! Myślę sobie podejdę , ale nie najpierw niech kupi bilet. Kupiła bilet wychodzi to podbijam do niej.
J-ja , B-brunetka.

J- Hej gorąca dziewczyno!(strasznie fiukało a ona w spodenkach) Podobasz mi się i chcę Cię poznać . Jestem Bond
B- Hej. Brunetka. Czemu gorąca?
J- No fiuka jak w Kielcach a Ty w spodenkach. A może Ty jesteś z tych co ciało gorące a serce zimne?
B- Dokładnie tak (roześmiała się). Czemu podszedłeś?
J- Mówiłem już spodobałaś mi się , a ja zawsze biorę sprawy w swoje ręce.
B- No i dobrze robisz . Ale wiesz co ?
J- (przerwałem jej ) Tak tak wiem masz chłopaka , ale każdy ma jakieś problemy:D
B- Właściwie to zerwaliśmy dwa dni temu.
J- Widzisz , czasem jest tak , że gdy się rozstajesz z kimś pojawia się osoba , która Cie zafascynuje i myślisz tylko o niej. I ta fascynajcja potem przeradza się w coś głebszego , miłego , przyjemnego....
B- tak tak różnie w życiu bywa.
J-bla bla bla

Pogadaliśmy z parę minut o zainteresowaniach , gdzie jedziemy i takie tam.

Przyjechał pociąg.
Przepuściłem ją w drzwiach. I idziemy. Są wolne miejsca i siadamy obok siebie.
I wywiązała się dyskusja na temat muzyki. Słuchała akurat tego co ja więc mogłem się wykazać swoją wiedzą a ona swoją.
J- Widzisz już jesteśmy zakochani.... w tej samej muzyce:D
B- no tak tak.

Pogadaliśmy trochę o seksie , stosowałem kino , no i puściłem też parę kwalifikacji. Cały czas trzymałem ramę, stosowałem C&F. Ogólnie jestem zabawny , jakoś samo mi to przychodzi.

B- Jeszcze nigdy nie spotkałam tak pewnego siebie , otwartego , szczerego ,zabawnego faceta.
J- Bo ja jestem on inklusive:D

Miała wysiadać , na następnej stacji. Dałem jej swój telefon i mówie
J- wpisz mi tu swoje magiczne cyferki
B- numer stanika , buta?Laughing out loud
J-Nie, to sam sprawdzę , telefon Tongue Jestem niewierny , muszę się sam przekonać:P
B-ok 7.....
Całus w policzek i pa:)

I 45 minut w pociągu spędziłem na przyjemnej rozmowie:) Śmieszne było jak dziewczyny na przeko siedziały patrzyły się i obgadywały:D Ale najśmieszniejsze było co innego:) Obok siedział dziadek koło 70 . jak już moja "partnerka kolejowa" odeszła to on takie coś do mnie "NO I O TO KUR... CHODZI". Nie będę ukrywał wprawiło mnie to w bardzo dobry stan:) Na drugi dzień już studia.

Jak jechałem autobusem na uczelnie to stała obok mnie fajna blondynka:) To zagadałem (okazało się , że studiuje tam gdzie ja , tylko inny wydział), wziąłem numer i skorzystam z niego niedlugo:)

Mi najbardziej odpowiada uwodzenie sytuacyjne. To jest coś w czym czuję się naprawdę dobrze:) Lubię zaskakiwać panny na ulicy , gdziekolwiek , sprawiać , ze przez cały dzień na ich twarzy będzie uśmiech:)
Nie jestem jakiś PUA , jestem sobą i tylko sobą. I apeluje do was postawcie na siebie! Sami dowiedźcie się w czym najlepiej się czujecie. Dla mnie ta akcja w pociągu była przełomowa , dlatego o niej napisałem.

Pozdrawiam Bond:)

Odpowiedzi

Portret użytkownika cHoCoLaTe

Nieźle. Nie bałeś się

Nieźle. Nie bałeś się podejść, miło spędziłeś czas podróży Wink

Dziadek Approves Laughing out loud

Portret użytkownika Italiano

To się w głowie nie mieści...

To się w głowie nie mieści... Właśnie teraz wstałem z krzesła, popatrzyłem krzywym wzrokiem na ekran... i z uśmiechem zacząłem bić ci brawo!

Podoba mi się ten wpis, lubię takie podejście, lubię takich gości jak ty. To wszystko jest motywacją dla mnie, dodaje wiary, chce się działać.
Niech słowa dziadka będą pointą do tego wszystkiego!Smile
Brawo, dawaj dalej do przodu.

Portret użytkownika Hudson

Na spontana bez rutyn, bez

Na spontana bez rutyn, bez przemyśleń, bez wychodzenia z planem idę podrywać. Najlepszy sposób na podryw, zaczynasz działać zanim załączą ci się excusy i to się liczy.

Portret użytkownika TeTris

No super:) Bez jakichś

No super:) Bez jakichś bajerów z kosmosu, a mega pozytywnie Wink Oby tak dalej! Laughing out loud

Portret użytkownika bond18

Musashi no dziadek chyba

Musashi no dziadek chyba wiedział , ze wyrywam bo slyszał trochę rozmowy. niby czytał gazete ale sie patrzył I tak miałem akcje w Kosciele. znajdziesz ja na moim blogu. Dzieki wszystkim za komentarze:)I dobrze zrozumieliście mój wpis:)

Portret użytkownika arm

Super blog, super

Super blog, super podejście!

W pociągach świetne sytuacje wychodzą, naprawdę fajnych ludzi można poznać. Kiedyś przez dobrą godzinę gadałem jedną dziewczyną, z zagorzałą katoliczką, a inna dziewczyna obok cały czas podsłuchiwała, podglądała i udawała, że czyta książkę. Jak tylko tamta wysiadła odezwałem się niczym rozpraszający nudę, rozdający radość młody bóg i poznałem jedną z najciekawszych dziewczyn z którymi rozmawiałem. Szkoda, że potem zjebałem i nic z tego nie wyszło Laughing out loud

Portret użytkownika Iceman931

Dawno nie odwiedzałem tej

Dawno nie odwiedzałem tej strony, i trochę wypadłem z wprawy od kiedy tak jak Ty, postawiłem na naturalność. Tongue

Miałem ten sam problem co Ty Kolego... też chodziłem po klubach, i jakoś nie zawojowałem. Dopóki nie dałem sobie z nimi spokój,- potem podbijałem do tych HB które naprawdę mnie kręciły, i to w najróżniejszych miejscach. Ale Kościół? Laughing out loud To je dobre

Portret użytkownika Sangatsu

Dziadek widocznie z

Dziadek widocznie z podrywaj.org!Wink

Portret użytkownika Chaninng

NO własnie mam podobnie do

NO własnie mam podobnie do ciebie , jakoś ostatnio się nie odnajduje.Nie wiem czym to jest spowodowane , może spróbuje opcje miasto ;] no to dobry pomysł do przemyśleń dzięki ;]

Portret użytkownika BBS

Ważne , żeby robić to co się

Ważne , żeby robić to co się lubi i w czym jest się najlepszym. Na NG one są nastawione na podryw a tu walisz na spontanie i tyle Smile

Swietna akcja, tez jezdze

Swietna akcja, tez jezdze pociagiem i musze sie zebrac kiedys i porpacowac nad takimi spontanami Laughing out loud
Dziadek wymiata Laughing out loud

Portret użytkownika canis lupus

Facet, dla mnie bomba !!!

Facet, dla mnie bomba !!! Smile