Chciałem się przywitać ze wszystkimi użytkownikami to będzie mój pierwszy blog.
Jeszcze dwa tygodnie temu mieszkałem w przytulnym mieszkanu z narzeczoną z którą miałem nie długo brać ślub. Na codzień ciężko pracowałem, przynosząc całą pensję do domu. Natalia tak miała na imię moja narzeczona śliczna blondyczka o długich nogach, jędrnych pośladkach przeważnie witała mnie po cięzkim dniu pracy pocałunkiem w usta, gdy to robia odzyskiwałem całą energię i spędzałem z nią całe popołudnia bzykając się w naszym małym mieszkanku lub wychodząc do znajomych. Nie zawsze było tak kolorowo na początku jak zamieszkaliśmy było cholernie trudno mało kasy, syf w mieszkaniu, ale po remoncie i ciągłym wysiłku ułożyliśmy sobie to nasze życie w taki sposób że było dobrze. Natalka realizuje się naukowo zdobywa doktorat, ja utrzymuje dom wszytko w tym układzie mi pasuje. Bywają dni że o jakąś pierdołe lekko się pokłucimy czy zacznie się fochać ale po paru dniach jej przychodzi. Takie ciche dni sprawiają że jest jeszcze fajniej wtedy kiedy się godzimy. Dokładnie dwa tygdonie temu wracam do domu, wkurzony, bo w pracy zdarzył się wypadek i obciążono mnie karą finansową przez co płyność finansowa Moja i Natalki zmalała do zera 2 miesiące cierpilwości i bym się odkuł, ale zabrakło jej i u mnie i u Natlkii coś się popsuło pożyczyliśmy trochę kasy od znajomych by przetrwać pierwszy tydzień. W domu cisza śpimy osobno nawet miłego słowa nie usłyszę. Ja też milcze i zaciskam zęby by coś zmienić. W końcu nie wytrzymałem i rozpocząłem kłutnie, kłuciliśmy się z 2h był płacz był lament było zamknięcie się Natali w toalecie. Nie wiedziałem o co jej chodzi usłyszałem w zamian ty mnie nie rozumiesz. Rozumiecie to panowie 4 lata świetnego związku gdzie zawsze było ty mnie tak dobrze rozumiesz a tu taj nagle ty mnie nie rozumiesz. Pytam sie wprost chodzi o kasę jak tak to załatwię jakąś pożyczkę na czas tego kryzysu. Wkurwiłem się i chuj pojechałem na weekend do domu rodzinnego. Wyłączyłem telefon spotkałem się z kumplami, jeden z nich pokazał mi stronę i mówił to już koniec stary teraz ona Cię zostawi i złamie Ci serce coś się wypaliło w waszym związku. No nic nastawił mnie tak mocno że uwierzyłem w to pojechaliśmy do dyskoteki poznałem 2 fajne dupy wziąłem od nich numery. Jak wracałem do domu prosto z dyskoteki złapał mnie patrol Policji 500 zl mandatu myślę sobie kurwa teraz jak pokaże ten świstek papieru Natalce to będzie koniec. Wszedłem do domu widzę ją w mieszkaniu, jakby nigdy nic przyszła przywitała się pokazałem jej że mamy jeszcze większe kłopoty finansowe bo doszedł mandat i powiedziałem że zrozumiem jak będziesz chciała odejść. Natalka w płacz, przytuliłem się do niej i słyszę przecież to tylko pieniądze tak Cie mocno kocham że nie mogę żyć bez Ciebie. Spędziłem z nią najwspanialszą noc w życiu. Seks , czułości miłe słowa seks i tak w kółko aż mi chujek spuchnął położyła się na mojej klatce i usneła a ja nie mogę spać. Myślałem o tym wszystkim i doszedłem do wniosku że ja tak już nie chce żyć nie chce być niewolnikiem Natalii. Wstałem wcześniej rano zjadłem śniadanie, Ona też wstała ale poczułem do niej wstręt przytuliła się do mnie gdy zmywałem naczynia ja byłem zimny jak lód w końcu nie wytrzymała i wykrzykneła co jest z Tobą. Powiedziałem cichym zdecydowanym głosem po południu pakuje się i wyprowadzam nie chce już z Tobą być. Spakowałem się dałem jej 2000 zł by mogła przeżyć jeszcze miesiąc i wyjechałem do kumpla zaprosiliśmy te 2 laski których numery miałem po imprezie dużo alkocholu wyruchaliśmy jej a później każda z nich dostała po 100 zł na powrót.
Teraz emocję opadły zostało trochę długu i niesmaku ale szybko się odbije chce zmienić swoje życie. Stałem się skurwysynem w 2 tygodnie przestałem być dobrym facetem.
Odpowiedzi
O rzesz Ty w mordę !
pt., 2012-10-19 12:06 — irensO rzesz Ty w mordę ! Pojechałeś po bandzie, coś mi się widzi, że ty po prostu zatęskniłeś za wolnością. Powodzenia, na pewno Ci się przyda.
o kurwa... a laska, chce
sob., 2012-10-20 17:51 — Trinityo kurwa... a laska, chce wrócić , odzywa się ??
Ale czy taki chcesz być
sob., 2012-10-20 17:57 — ChaninngAle czy taki chcesz być naprawdę,odbić sb to w taki sposób zastanów się.Bo widząc twoje podejście to tak jakbyś chciał ją ukarać za to ze wyskoczyła z fochem do cb a ty odrazu kontra odchodzisz i balujesz z innymi panienkami nie szkoda ci zainwestowanych 4 lat w związek uczuć , i tego wszystkiego by to zbudować.Ja bym się głeboko zastanowił bo moim zdaniem wole mieć jedna panienkę , o ktorej wiem wszystko.Gdy wrócę do domu bedzie na mnie czekać i ucałuje mnie da fajny sex.No nie wiem czy w tej sytuacji nie tracisz niż zyskasz.U nas na stronie chodzi jak nie układa sie to odchodzimy a nie bawimy sie i spierdalamy nie ranimy kobiet, nie robmy tego bo to kiedys odbije sie na innych wiec badzmy wyrozumiali i odchodzmy z godnoscią i nie ranmy kobiet ... pozdr by CHaninng
Dobre przemyślenie... Byłeś w
sob., 2012-10-20 18:51 — TrinityDobre przemyślenie... Byłeś w na prawdę dobrym związku , nie musiałeś uciekać do tych lasek z dyskoteki.. Niby teraz zatęskniłeś za wolnością i czujesz się dobrze , a później ? Przypomnisz sobie tą HB z którą dobrze ci się układało..
Ja bym tak nie zrobił, po 4 latach było by to po prostu straszne świństwo.
Mam nadzieję, że ty na prawdę
sob., 2012-10-20 19:16 — ItalianoMam nadzieję, że ty na prawdę przemyślałeś dobrze to co robisz więc zdam ci takie pytanie, które pokaże prawdę o tobie, twoim podejściu itp. ciekawie mnie odpowiedź, bo nie często zdarza się osoba, która od tak przez kłopoty finansowe lub tam jakieś inne rzuci wszystko(lub coś co budowało się przez kilka lat) w cholerę myśląc, że wszystko przez to się zmieni bo druga strona jest ciekawsza i tam lepsze życie...
Dlaczego podjąłeś taką decyzję, czego teraz oczekujesz?
Ty chyba mnie w ogóle nie
sob., 2012-10-20 19:31 — Black_MenTy chyba mnie w ogóle nie rozumiesz. Przez 3 lata wstajesz o 5 rano zapierdalasz jak głupi, rezygnujesz ze wszystkich celów, ze wszystkiego co sprawia Ci radość bo wierzysz że koło Ciebie leży idealna kobieta, która w najcięższych momentach będzie koło Ciebie a Ona gdy Ty się potykasz napierdala Cię po żebrach i odwraca kota ogonem. Jak ty pokazujesz jej że to może być koniec ona ratuje się udając że nic się nie stało że wszystko się ułoży że jesteś najważniejszy. Źle że ją ranię ale inaczej nie umiem to daje mi jeszcze siłę rano wstać jest moim motorem. I dzięki temu jeszcze nie wiszę na linie. Czego oczekuje nie wiem może tego że moja frustracja się gdzieś wyleje i zacznę Swoje życie od nowa.
Ale ja cię rozumie... no
sob., 2012-10-20 20:21 — ItalianoAle ja cię rozumie... no przynajmniej w jakimś sensie bo takiej sytuacji jak ty nie przeżyłem. Ale chce ci uzmysłowić, że z nią czy bez niej i tak będzie ciężko, będzie trzeba napieprzać nawet bardziej aby zapracować na siebie lub swój rozwój. Jednak ważniejsze jest to, abyś trafnie ocenił czy efekty, które przyniesie to napieprzanie będą satysfakcjonujące dla ciebie i zgodne z twoją postawą.
No stary:), teraz to ja widze
ndz., 2012-10-21 09:20 — baudelaireNo stary:), teraz to ja widze co i jak. Tylko za malo o sobie napisales jak Ty sie w tym rozwijasz, czy ona tez daje na utrzymanie itd. Jesli utrzymywales panne 3 lata to byles mega glupi i powinienes byl nigdy do takiej sytuacji nie dopuscic. Ale nie popadaj ze skrajnosci w skrajnosc a tu widze tak jest.
to nie jest strona dla
ndz., 2012-10-21 11:37 — skautto nie jest strona dla CIebie. dziekuje.
Nie masz na życie a
wt., 2012-10-23 14:48 — thexxNie masz na życie a zapierdalasz autem sporo ponad przepisami, dajesz jakimś cipom po 100zł a swojej "narzeczonej" 2000zł mimo, że 2 tygodnie wcześniej "pożyczyliśmy trochę kasy od znajomych by przetrwać pierwszy tydzień"? Zastanawiam się tylko czy jesteś tak pojebany czy masz taką wyobraźnię.