
Tak po prostu, bez zbędnego rozpisywania się - przeciętne dg/ng, któremu przyświeca cel pod tytułem "przede wszystkim działanie, reszta przyjdzie sama". To wyjście trwało ok. 17 godzin i jasnym jest, że nie opiszę wam wszystkiego, bo wasze oczy by tylko na tym ucierpiały. A tak to jest ładna okrojona wersja. ;d
Jadę autobusem do miejscowości, w której mam przesiadkę do Kato, godzina 10:30. W autobusie 2 hb, jedna ruda z kręconymi włosami i ślicznymi ząbkami, a druga blondi z niesamowitym tyłkiem. Wybrałem rudą, usłyszałem z rozmowy, że wysiadają na piwnej, więc postanowiłem poczekać z otwarciem aż będziemy na ulicy. Otwarłem podwójnym szponem przez ramię, szybka izolacja targetu, direct sam na sam, pozytywna reakcja, zegarynka na samym początku - "zaraz jedzie mój autobus do Kato, umówiłem się z kumplem. Ty pewnie idziesz z siostrzyczką na zakupy, ale nie mogłem przepuścić takiej okazji", dziewczyna ma świadomość, że to spontaniczne, ale wie, że to dla mnie zupełnie normalna sytuacja, jej opory znikły jeszcze szybciej niż się pojawiły. NC, buziak w policzek i odprowadziłem ją do siostry, misiek z siostrą i poleciałem. Easy.
Jadąc autobusem do Kato przysiadł się do mnie jakiś pan, zacząłem z nim rozmawiać o imprezach, jego żonie, relacji ze starszą kobietą(on 57, jego "znajoma" 66), wyłapałem kilka IOI, z czego jeden od ślicznej rudej dziewczyny, która wyglądała na nieco zmarnowaną. Ślicznie się czerwieniła i uśmiechała widząc na sobie wzrok mój i jeszcze jednego kolesia, który stał w przegubie na przeciwko niej. Dałem mu szansę wysiadając na jej przystanku żeby do niej podbił - nie zrobił tego, więc ja poleciałem. Marzena, 24 lata, gadałem z nią pół godziny na murku. Wracała z imprezy, NC, powiedziałem jej wprost, że mnie pociąga i że chcę ją pocałować, a ta najzwyczajniej w świecie wzruszyła ramionami z tym swoim słodkim uśmiechem i wypiekami na policzkach - wstałem, zdominowałem ją stojąc nad nią, caveman. Przyciągała mnie do siebie trzymając za kurtkę. Odprowadziłem ją na przystanek i poleciałem do SCC.
Zdzwaniałem się z wingami, pierwszy przyjechał Pain, coś tam podziałaliśmy, ale większość zlewki, nawet nie będę tego opisywał. Pojechaliśmy ok 15 po Kamila, poszliśmy na stawową i tam akurat coś się już działo. Kilka zlewek, kilka nc. Ale z wartych wymienienia - mówię Painowi, żeby poleciał do blondi, ale kręcił nosem, więc sam poleciałem bo szybko szła. Charakterystyczny chód, cycki na wierzchu, czarny podkoszulek, dobra energia. Ania, 21 lat, spieszyła się na autobus, domyk w minutę. Dołączył Sebastian, odszedł Pain. Widzę trójset, podbijam do wybranej przeze mnie dziewczyny, izolacja, tamci dwaj podbijają do tamtych dwóch. Gadam z Kamilą, idą do mcdonalds, w głowie zaświtał mi pomysł instant date, wracam z nią do grupy, zarządzam kierunek mcdonalds i poszliśmy, zająłem miejsce, dziewczynom kazałem iść kupić co tam chcą i wrócić i gadam z chłopakami, oni trochę gorzej trafili z tymi dziewczynami, ja miałem najlepszą. Nie podobały się im, więc wkręt, że zadzwonił do nas jeszcze jeden kumpel i że musimy iść jak przyjdą. I faktycznie zadzwonił Marcin haha. Szybki domyk, karmiła mnie lodami, trochę pogadaliśmy o fotografii, DHV, że jestem w VOGUE, maślane oczka wszystkich trzech dziewczyn, bo spotkali się po raz pierwszy z jakiegoś tam forum fotograficznego czy coś. Anyway, znowu mnie nakarmiła lodami i polecieliśmy, na stawowej znowu je spotkaliśmy i znowu misiek haha.
Poszliśmy na Sokolską, Kamil poleciał do jakiejś hb, gadał z nią pół godziny, ja poleciałem za jedną, zlewka, za drugą - gadałem z nią kilka min, ale paliła, więc dałem jej zlewkę, wróciłem do chłopaków, wrócił Kamil, polecieliśmy przez park, Kamil mówi mi, że tam na ławce jest set i że lecimy, podchodzimy bliżej, ale stwierdzamy, że brzydkie, wskazuje na ławkę obok - śliczna blondi, nie dałem Kamilowi nawet pomyśleć kto z nas podbija, teoretycznie była jego kolej, ale nie mogłem jej odpuścić. Poleciałem, otwarłem na "co tak siedzisz, taka smutna?", a ta "nieeee... weź idź stąd, założyłeś się z kumplami o mnie, widziałam jak latacie za dupami i przed chwilą się przymierzaliście do tych obok, zostaw mnie w spokoju", zacząłem ją uspokajać i postawiłem na szczerość - opowiedziałem jej o pu, o różnych naszych akcjach i przedstawiłem to wszytko w dobrym świetle, ona myślała, że to gra, a ja pokazywałem prawdziwych nas, co dało mi kolejny powód do opieprzenia jej. W ogóle jak się przedstawialiśmy to ta mówi "Baśka", a ja "o, imię jak dla konia haha", wybuchła śmiechem, niby się broniła, ale widziałem, że nie jest z tym imieniem związana, więc powiedziałem jej żeby powiedziała swoje prawdziwe imię, a ta wielkie oczy skąd ja to wiem. No i to był strzał w dziesiątkę, przyznała się, że mnie okłamała i ma na imię Betina. Świetna dziewczyna, zakazałem jej palić w moim towarzystwie i było ok. Wziąłem ją do żabki po wiśniówkę bo chciała, kupiła sobie, jak wyszła ze sklepu to na nią nakrzyczałem, że wciąż nie mogę uwierzyć, że mnie okłamała i że pewnie jeszcze z czymś kłamała, po czym powiedziałem, że to zostawiam i że to co się dzieje jest jak z jakiegoś filmu, przedstawiłem jej tę sytuację jakby była jakąś bajką, ona się w to bardzo wciągnęło, napięcie było niesamowite.. KC bez oporów, nigdy więcej się nie będziemy widzieć. Po czym sama mnie domknęła na numer i fejsa haha odprowadziłem ją pod spodek i oddałem przyjaciołom, gorrrące pożegnanie i poleciałem dalej. To była najbardziej intensywna interakcja jaką kiedykolwiek miałem.
Jesteśmy do scc, kilka zlewek, kilka akcji zostało uwiecznionych na filmach, ale znów - nie wszystko dało się nagrać ze względu na to, że działo się to szybko, a kamera włącza się długo. 2 albo 3 razy podbiłem do matki z córką, przy czym za 3 razem więcej gadałem z mamą, c&f o kuponach, że mam przeterminowane z 1.10 i mogę je tanio oddać, za córkę haha wbiłem się między nie, zacząłem gadkę z córką przy mamie, bez izolacji. 17 lat, śliczna blondi, dobrze się z nią gadało, ale była z Częstochowy. Więc stwierdziłem, że to raczej nie ma sensu skoro jest z tak daleka, a mama mi powingowała "zostają zawsze smski!" haha ale nie chciałem czegoś takiego, misiek córce i dogoniłem mamusię i też jej dałem miśka, ucieszyła się hahaha
Jesteśmy w mcdonalds - ja po 9 godzinach plażowania. Zjadłem 4 hamburgery i w stoliku obok siedzą śliiiczne dziewczyny, mi się spodobała brunetka z boskimi włoskami. Kamil konkret - podbijasz? Zawahałem się, więc "ok, to idziemy dalej" i polecieliśmy bez otwarcia. Ale jak spotkaliśmy je później na pasażu to podbiliśmy, Kamil chciał izolować, więc mu pozwoliłem, wyciągnął blondi i równocześnie ja wyciągnąłem brunetkę. 17 lat, otwarta na ludzi, tańczy, ma pasję, NC, mieszka niedaleko.
Kilka zlewek, polecieliśmy na Mariacką - set, zlewka, set, zlewka, kolejny set - gadaliśmy z Kamilem z 15 minut, odprowadziliśmy pod samochód, opieprzyłem laskę jak chciała zapalić i i tak zapaliła, więc patrzę na Kamila, nie chce niczego ugrać, więc zlewka i polecieliśmy. Wracamy na Mariacką, idzie set, podbijamy. On izolował, coraz lepiej mu to wychodzi. Moja laska miała 25 lat i się droczyłem, że jak powiem coś zajebistego to się jej pewnie dekolt pogłębi bo miała na zamku błyskawicznym. Więc powiedziałem "medycyna", a ta "o 2 cm niżej się przesunął, widzisz?", a ja "kot w butach haha", ona myślała, że to nie jest zajebiste, ale ugrałem kolejny centymetr dzięki gadce haha, w końcu sam nieco odchyliłem i widziałem jej stanik, ładny, pochwaliłem, próba wyciągnięcia numeru - ST "do kogo Ty dzieciaczku podbijasz?", opieprzyłem ją, wymyśliłem na szybko jakąś 27letnią babkę, z którą miałem niby FF i mówiłem tak przekonująco, że uwierzyła haha NC, umówiliśmy się, że jak będzie chciała to może wpaść do kwadratów, ale nie wpadła. Może to i lepiej? Anyway, zadzwonię i się z nią ustawię kiedyś tam.
Lecimy za setem przez całą Mariacką, Kamil izoluje, ja mam smoka. Ale gadam, opowiadam jej o wszystkich świetnych akcjach, jakie dziś miałem, polepszyłem sobie stan mówiąc te wszystkie rzeczy, częstowały nas winkiem, ale nie chcieliśmy. Smoczek chciał zapalić, więc ją opieprzyłem i powiedziałem, że jak zapali to sobie idę i sobie sama będzie stać i czekać na koleżankę. Taki trochę foch z mojej strony, odrobinkę nieodpowiedzialnie - mogłoby to popsuć akcję kumplowi, ale akurat Kamil skończył z tą drugą więc sobie poszliśmy. Na prawdę musimy ustalić jakiś znak kiedy skończyliśmy domykać albo kiedy nie mamy na to ochoty.
Piwko, pogadaliśmy i polecieliśmy do klubu.
W autobusie spotkaliśmy koleżankę laski od sprzed tygodniowego dg, wata nudowa, dowiedziałem się, że ta laska też będzie, ale chciałem jej zrobić niespodziankę więc zabroniłem jej o nas mówić. Dojechaliśmy, ucieszyła się na mój widok, poznała mnie z koleżanką, ale poleciały na winko. Wchodzimy do klubu, dziś salsoteka. Set na kanapach, bierzemy je na parkiet iiii.. Pierwszy taniec z o 2 głowy wyższą dziewczyną ode mnie haha, były problemy z obrotami, więc ją zabrałem znów na kanapy, gadka się kleiła, całkiem spoko, ale to tylko marnotrawstwo czasu bo w ogóle mnie nie pociągała.
Stoję z Kamilem, Dawidem i Marcinem, Dawid rzuca propozycję pogrania w wyzwania, czemu nie. Ja pierwszy. Miałem otworzyć 3set smoków, nie dziękuję. Otworzyłem 3set idący na parkiet zwyczajnie wyciągając najładniejszą z nich na bok, do siebie. Okazało się, że jest instruktorką salsy, poprosiłem o pokazanie mi paru kroków, tańczyliśmy sami na korytarzu, potem poszliśmy na kanapy, pogadaliśmy i było całkiem ok, ale bez chemii, więc zaproponowałem znalezienie znajomych i się rozeszliśmy.
Tańczyłem jeszcze z 2 dziewczynami ale bez zabrania na kanapy, myślałem, że ugram coś z tą sprzed tygodnia, ale lekko mnie olewała, tańczyłem z nią raz, gadałem 5 minut i się ustawiliśmy na spotkanie, choć unikała mnie w klubie. Whatever.
Wbijam na parkiet i przy kanapie widzę jak siedzi sama śliczna czarnulka, zapytałem czy umie tańczyć salsę, umiała. Powiedziałem, żeby mnie nauczyła i bez czekania na odpowiedź wyciągnąłem na parkiet normalnie z nią tańcząc, zaskoczyłem ją, bo myślała, że w ogóle nie umiałem, a tu taki psikus. Wziąłem ją na kanapę, gadaliśmy może z godzinę, może dwie.. chemia była i to całkiem całkiem, robiła mi trójkąt co jakiś czas, ja jej też. Dawid zwrócił mi uwagę, że mam zamkniętą pozycję, szybko poprawiłem i wróciłem do naszej bańki. Okazało się, że ma 27 lat i jest bibliotekarką. Podobno się spełnia, więc spoko. Małe takeaway, rozdzieliliśmy się. Ale Dawid mi szybko uświadomił, że ona zaraz może jechać do domu, więc ją odszukałem po jakichś 20 minutach i faktycznie - za 10 minut miała się zbierać. Znowu kanapa, pogadaliśmy, NC, miała opory ze względu na wiek, ale ją przegadałem. Podbija do nas jej kumpel, mówi, że za 5 minut jedziemy i żebym szybciutko wziął numer bo niedługo się ulotnią, powiedziałem, że już mam i że za chwilkę ją oddam, poleciał gdzieś tam, wrócił, zabrał ją i polecieli.
Pojechaliśmy z Dawidem do centrum, postanowiliśmy zapolować na niedobitki. Carpe diem - 2 zlewki, plac wolności - 2 zlewki, z czego jedna na prawdę chamska, spotkaliśmy damską wersję dresa w plastikowym opakowaniu;
kobieta-dres; za wysokie progi na wasze nogi
Kamil: gdzie się tego nauczyłaś? Na pudelku?
kobieta-dres; a za**bać Ci w ryj???
ulotniliśmy się rzecz jasna ;d
Było jeszcze sporo zlewek. Odwiedziliśmy znowu carpe diem, onyx, klub obok carpe, do pomarańczy nas nie wpuścili bo kolega miał na sobie polar(taki tam początkujący się z nami szlajał) dlatego przejdę do ostatniej i jednocześnie chyba najlepszej akcji tej nocy;
Pożegnałem się już z Kamilem, leje jak z cebra, robię kilka kroków w kierunku stawowej, a Kamil klepie mnie w ramię i mówi "Wbijaj pod parasol"!! i widzę 2 set z parasolem, bez myślenia podbijam, dziewczyny nie miały nic przeciwko, mile pogadaliśmy, droczyły się ze mną mówiąc nie swoje imiona albo przedstawiając się za każdym razem inaczej. Aha, ten 2 set urósł do rozmiaru 4 setu, bo 2hb idące za nami były z nimi. Anyway. Pogadałem z nimi i okazało się, że są z Zabrza, więc mnie podrzuciły samochodem. Poczwórne domknięcie na numer - done haha:D
Pozdrawiam wszystkich, którzy dotrwali do końca!
Odpowiedzi
Szacun, niezły maraton )
pon., 2012-10-08 14:51 — thexxSzacun, niezły maraton
)
Szacun! zajebiste akcje i
pon., 2012-10-08 17:20 — TomuhSzacun! zajebiste akcje i fajnie rozpisane, motywujesz do pracy:) główna!
Jak Ty jedziesz z Gliwic do
pon., 2012-10-08 20:43 — KasztelanJak Ty jedziesz z Gliwic do Kato, że przesiadkę w innej miejscowości masz? ;o
Chyba, że Cię źle zrozumiałem.
fajny blog, fajne akcje. Jak
pon., 2012-10-08 21:29 — BBSfajny blog, fajne akcje. Jak byś mógł to następnym razem używaj znacznika HB