
Punkt 1.
Woodstock, byłem, zaliczyłem panienkę. Wbrew pozorom wszystkim się wydaje, że tam każda daje dupy za talerz zupy. Nieprawda, laski się szanują, jedna drugiej pilnuje i w ogóle jest tam jakas taka kumpelska atmosfera. Uwierzcie, próbowaliśmy z moim kumplem - naturalem coś zarwać, a zarwaliśmy tylko noc, którą później kuźwa odsypialiśmy, tracąc z oczu koncerty. Chuj...jak juz trafialiśmy na jakąś, to albo kredki w głowie i jebnięta jak 109, albo tak niedorozwinięta, że musiałbyś mieć do niej fizjoterapeutę...Dobrze, że ostatniego dnia zostaliśmy. Poszło gładko, fakt, że metodą na "jaskiniowca". Ale uwaga! To gówno działa!
Coż ostatni dzień Wooda, toż to szaleństwo, pełno napalonych nie zaliczonych lasek. I jeszcze wiecej sfrustrowanych WSN-ów. Akcja pod wioską piwną, dobra mowa ciała, moja dobra zabawa i co najważniejsze w miarę trzeźwy umysł. Podchodzą do nas dwie młode panny, studentki, HB6-7. Przywitanie, przytulanie, Z jedną. Z drugą cmok w usta. Była wtedy podpita, ale to szczegół, bo po tym otrzeźwiała. Co ciekawe podchodzę jeszcze raz do pierwszzej, nazwijmy ją R. Chwila gadki szmatki, odchodzę. Po 3 minutach R wraca i wtedy po jakimś zdaniu, łapię ją za kark i delikatnie całuję, lekko odpuszczam, odsuwam głowę i ...dostaję takiego soczystego kissa, jak w jakimś jebanym hollywoodzkim filmie.
Fuck, później odsuwam się push-pull. Idę do znajomych, R do swoich. Ale kumpel kątem oka łypie na nią i mówi mi, że R mnie obcina ze swoimi
koleżankami. (BTW- kumple są zaszokowani całą akcją - cóż była szybka jak Dominic Torreto w Fast n Furious.) Mam to w dupie. Nawet nie racze spojrzec w ej kierunku. R mówi, że idzie na koncert ze swoją ekipą,moja grupa miała dużo chlańska i zostają, przyjdą później. To ja idę do R i chwileczkę gadamy. Dalej masę kissów i kina. Okay odchodzę i po chwili znowu kiss i kino. Dobra idziemy na koncert. Chuj, że zawsze chciałem tej kapeli na żywca posłuchać - myślę sobie Bastard - kurwa tera albo nigdy. Idziemy lekkie kino, parę żartów. Na koncercie czekam kilka piosenek, chłodzę sytuację, dopóki muza nie zacznie działać na lasię. Czytałem, że koncert rockowe dają niesamowitą dawkę pozytywnych wrażeń i działają na kobiety jak afrodyzajk - kurwa mieli rację! R podczas jednej piosenki robi mi takiego ślimaka w uchu, że...kurwa, tera wiem co to zajebiste doznanie pozakutasowe. Pożniej malinkę, fuck, zrobiłą mi taką malinkę, jakby chciała mnie wessać całego.
Dobra zabieram ją z tego motłochu, czas na ostatnią bazę.
Ha! Tylko, że to Woodstock panowie (czy czytają nas jakieś panie?). Drzewa, las, w chuj namiotów i jeszcze więcej ludzi szczających gdzie popadnie (to już była noc, więc ciemno jak w dupie). No to mówię, nie w krzakach nie będziemy sie dymać, niema takiej, kurwa opcjyki. Leciym do mojego auta, przez pole. Ja napalony, ona nagrzana, a do auta wcale nie tak blisko. Teraz wiem co czuje Usain Bolt na setkę - tyle że mu pewnie fiut wtedy nie stoi.
Dobra jesteśmy (taka przestroga - lepiej nie biegać,przed stosunkiem). Jeszcze łyk wody, R też chce, wchodzimy do auta i GOL!!! Rozprawiczony skurwiel... fakt spodziewałem się więcej po pierwszym razie, ale jak na taki szybki numerek...BYło dobrze. Najlepsze, znam tylko Imię R i gdzie studiuje - ona też chuja o mnie wie, więc...Szybki numerek Si? Co myśleliście jebaki, że wam wszystko ze szczegółami opiszę?
Odpowiedzi
Wbrew pozorom wszystkim się
ndz., 2012-09-30 11:11 — BBSWbrew pozorom wszystkim się wydaje, że tam każda daje dupy za talerz zupy. Nieprawda, laski się szanują
Tsaaaa
ze mnie taki jebak jak z
ndz., 2012-09-30 13:36 — SzalonyGrzesiuuze mnie taki jebak jak z ciebie, wiec juz nic nie musisz mowic
ojjj z ta zupa to tez bym tak
ndz., 2012-09-30 21:21 — szaman wrbojjj z ta zupa to tez bym tak nie mowil bo tam jest wszytko poza jedzeniem xd a tak p.s.
ZARAZ BEDZIE CIEMNO!!!!
Zamknij się! Zależy na kogo
wt., 2012-10-02 19:24 — BigBastardZamknij się! Zależy na kogo się trafi...jechałem tam na koncerty..głównie...
Też byłem na woodstocku.
wt., 2012-10-02 19:43 — MugenTeż byłem na woodstocku. Najgorzej laskę nakręcić bo codziennie rozmawiają one z setkami facetów i po prostu od razu traktują jak kolegę. Przełamując ją na początku to idzie z górki.