
Witam
Słowem wstępu - trochę o mnie. W grze jestem od stycznia, wcześniej no-life, teraz mam w czym wybierać jeśli chodzi o kobiety - jak liczyłem z kumpelą to było 14 kobiet, z którymi mógłbym cokolwiek robić. A przez "cokolwiek robić" mam na myśli, że albo związek albo ff. Ktoś kiedyś powiedział, że pu jest proste po roku. Ja nie jestem nawet rok w grze, a to już jest proste. Tak więc wytrwałość i konsekwentność to PRIORYTET, żeby było wszystko cacy. A teraz odnośnie wyglądu, bo wiem, jak wielu z was myśli, że trzeba być zajebistym kolesiem, żeby mieć jakiekolwiek rezultaty. Wspominałem, że byłem no-lifem? Przez te kilka lat siedzenia przy kompie moja postawa się skrzywiła, moje mięśnie brzucha nawet są przez to krzywe, dopiero kiedy się skupiam, żeby stać prosto jest ok. Mam 20 lat, a moja gospodarka hormonalna jeszcze nie jest uporządkowana i nie stać mnie na jedzenie zdrowych rzeczy, przez co praktycznie non stop na mojej twarzy jest jakiś pryszcz. Mam 165 cm wzrostu, większość kobiet jest mojego wzrostu/wyższa ode mnie, ale nie mam z tego powodu kompleksów. Kiedyś miałem i sprawdziłem czy to nie jest zwykły excuz, że nie podbijam do wyższych, ale jak się okazało - nie jest, po prostu wyższe kobiety mnie nie pociągają tak jak te niższe. Jestem chudziutki, rozmiar XS. Z twarzy po zabawie w Photoshopie pod tytułem 'usuwanie niedoskonałości' - całkiem ok. Taki tam chłopak, który wyróżnia się z tłumu swoim wzrostem i charyzmą, którą zbudowałem regularnymi wyjściami. Praktyka czyni mistrza.
To było jasne, że ten piątek nie spędzę w domu, ale nie wiedziałem jeszcze w jakiej formie go przeżyję. Więc wszystkim, którzy pytali, mówiłem, że z pewnością jadę do Kato, ale jeszcze nie wiem z kim i gdzie. Magda(stażystka, z którą czasami mam praktyki) powiedziała, że też jedzie do Kato z przyjacielem. Bardzo fajnie mi się z nią rozmawia i pociąga mnie, z makijażem 9, bez niego 6. Więc się z nią zgadałem, że może zadzwonię i razem gdzieś pójdziemy. Mój wing napisał mi, że jednak nie jedzie bo coś tam, więc postanowiłem zorganizować wyjście ze znajomymi. Przeznaczyłem na to 12 zł z karty telefonicznej, ale było warto - zebrałem 9 osób z około 20, do których dzwoniłem. I z czego jestem najbardziej dumny - z przewagą dziewczyn ;d
Umówiłem się z kumplem w Gliwicach o 18:30, bo tak mieliśmy autobus, ja byłem tam przed 18, więc postanowiłem to wykorzystać - kierunek forum. To była dobra decyzja, bo spotkałem śliczną brunetkę, szedłem kilka metrów za nią, od tyłu cacy to podbijam, opener - "fajnie Ci kucyk lata" hahaha
przegadaliśmy w sumie godzinę, bo jak poszliśmy na przystanek to okazało się, że jedzie tym samym autobusem, co my. Akurat ją domykałem na numer jak przyszedł kumpel, poznałem ich i opowiadałem jakieś historie z jego udziałem, podwyższałem jego wartość non stop, odpłacił mi się tym samym. Dziewczyna była troszkę nieśmiała z początku jak on przyszedł, ale poradziła sobie z tym i na nowo się otworzyła po kilku minutach. Powiedziałem, że zadzwonię i się ustawimy na przyszły tydzień, ale zobaczymy co z tego wyjdzie bo mam zapchany cały tydzień. Na pożegnanie buziak w policzek i pogadałem z kumplem do końca drogi.
Najpierw poszliśmy do sklepu po alko i jedzenie. Wypiłem sobie wódeczkę bo kumpel miał ochotę, dotrzymałem mu towarzystwa. Na szczęście nie piłem na pusty żołądek, więc dzielnie się trzymałem. Spotkaliśmy się z Magdą i jej przyjacielem, Sewerynem, około 21 pod żabą. Nastroje wszyscy mieli imprezowe, a co najlepsze - Magda wyglądała imprezowo, aż mi stanął jak ją zobaczyłem na żywo w takim wydaniu. Miałem ochotę ją pocałować, ona mnie jak widziałem też, ale postanowiłem z tym poczekać, żeby zbudować jeszcze większe napięcie.
Pojechaliśmy do kwadratów, na wejściu jakiś facet pocisnął mnie z bara. Nie mogłem tego tak zostawić, klepię go w ramię żeby się odwrócił i zaczynam go opieprzać jak to on chodzi i co mi zrobił, blablabla i mnie przeprosił, a po wszystkim Seweryn powiedział mi, że iskry mi trzaskały z oczu i że myślał, że go zaraz uderzę i to było pociągające haha
Tak swoją drogą, Seweryn jest gejem. Nie mam nic przeciwko, dopóki nie zaczyna się do mnie dobierać. On próbował na początku, zareagował "wow, a co to za ciacho?!" jak przyszliśmy, ale no spoko, zobaczył jak patrzymy na siebie z Madzią i odpuścił takie komentarze.
Wbijam na parkiet z "eeeeeeeeeoooooooooooo", wskazuję pierwszą lepszą dziewczynę, która mi się podobała, podbijam do niej z EC i uśmiechem, pewnie obejmuję ją w biodrach i zaczynamy tańczyć, bardzo miło, w pewnym momencie odwróciłem ją do siebie przodem i trzymając za szyję przyciągnąłem do siebie na jaskiniowca i weszło KC. Przyłapał nas fotograf haha, a dlaczego mnie to śmieszy, że nas przyłapał? Bo zrobił to tego wieczora aż 3 razy z 3 różnymi laskami hahaha
Z tą laską skończyło się tak, że wyciągnęła papierosa, więc ją opieprzyłem i powiedziałem, że jeśli będzie palić to nie będzie całowania, no i i tak zapaliła.
Podbijam do Madzi na parkiecie, bosko się ruszała.. tańczyliśmy w sumie 3 godziny razem z jedną przerwą na piosenkę jej i jej przyjaciela, podczas której zajebiście wymiatali. Na prawdę, bosko tańczyli. Podczas tej przerwy jakaś laska z tyłu się o mnie ocierała, no to ją przyciągnąłem i tańczyłem z nią, nie było oporów z jej strony, więc caveman i KC weszło, a że znowu fotograf nas przyłapał.. xD no trudno, zrobiłem małe takeaway, poszedłem do kumpla, ale nie znalazłem, wróciłem do niej i z miejsca KC i na kanapy - nie przypadła mi do gustu z charakteru, więc nie wziąłem numeru. Lubię ambitne dziewczyny. Poszedłem poszukać Madzi, widzę jak tańczy z jakimś kolesiem, wyższy ode mnie, przystojny, napakowany.. zrobiłem ten trik na naładowanie energii - "eeeeeeeeeeeooooo" i podbijam, ręka Boga udana, przyciągam do siebie, EC z iskrami aż miło, moje ręce były na jej biodrach, ale przesunąłem na tyłek, ścisnąłem i poleciałem powoli z nimi wyżej, na lędźwiach skręciłem na brzuszek, wyżej - na piersi, które ścisnąłem, wyżej - na szyję, EC był niesamowity i ta bańka.. Jedną ręką Caveman, drugą za biodra przyciągnąłem tak, że się stykaliśmy miednicami. KC przez kilkanaście minut, znowu ten fotograf, po KC patrzę za nią, a tam 3 znajomych mają wyciągnięte kciuki w moim kierunku pokazując "good job" haha. Jak sobie poszli i tańczyliśmy dalej, to uprzednio upewniając się, że nikt nie widzi, choć byliśmy w tłumie, zrobiłem jej RNK(Ręka Na Kutasa, taki skuteczny łamacz lmr) i palcówkę, było bosko..
Do końca imprezy byłem z Magdą, to gadaliśmy, to się całowaliśmy, to się przeszliśmy, to coś tam, to coś tam.. dynamika była odpowiednia, gdyby nie Seweryn to zabrałaby mnie do siebie i skończyłoby się na FC. Ale no trudno, cieszę się z tego, co jest. Z Magdą to dalej i tak rozwinę, choć nie wiem czy w kierunku ltr czy ff jeszcze, first things first.
Pozdrawiam
PS to było moje 5 albo 6 wyjście do klubu w życiu, przez dłuuuuugi czas bałem się ng, bo tam wszyscy tacy wysocy, przystojni, w markowych ubraniach.. ale jakiś czas temu zacząłem na to sikać, wyluzowałem i stwierdziłem, że ng wcale nie jest takie trudne 
Odpowiedzi
I zajebiście rozegrane.
ndz., 2012-09-23 07:11 — PerseusI zajebiście rozegrane. Trzeba łamać stereotypy... Pokazałeś, że można być sobą i działać:)
troche ryzykowne te kc z
ndz., 2012-09-23 10:14 — SzalonyGrzesiuutroche ryzykowne te kc z różnymi panienkami, zwłaszcza jeśli miałeś chęć na jedną, jeszcze przed imprezą. caly Twoj misterny plan mógłby pójść w pizdu jeśli by zobaczyla co wyczyniasz z tymi laskami, ale foto jest, wiec jeszcze nic straconego:)
ale to zalezy od charakteru.
jak to mówią, no risk no fun
ndz., 2012-09-23 10:54 — Fotonjak to mówią, no risk no fun
Mam tylko nadzieję, że fotograf nie wrzuci wszystkich 3 zdjęć, ba, mam nadzieję, że nie wrzuci żadnego z nich. Dzięki za komentarze 
Good job;D
ndz., 2012-09-23 11:23 — koksu1Good job;D
daj namiar na klub. Z chęcią
ndz., 2012-09-23 12:07 — BBSdaj namiar na klub. Z chęcią zobaczę
"mógłbym mieć związek albo
ndz., 2012-09-23 22:22 — panxyz"mógłbym mieć związek albo ff" - czyli przeleciałeś je wszystkie ?
panxyz - nie, miałem na myśli
czw., 2012-10-04 11:21 — Fotonpanxyz - nie, miałem na myśli bardziej to, że mogę się ustawić na spotkanie w dowolnym terminie z tyloma laskami i pociągnąć relację w zależności od tego czego bym chciał od danej dziewczyny, czyli jeśli np od Ani chcę znów ff, to będę miał ff (26-28 ma wolną chatę, zaprosiła mnie :3) no, więc generalnie nie siedzę z założonymi rękami i mam w czym wybierać, dzięki czemu nie jestem needy.
Harare tia.. chciałbym mieć tak dużo znajomych. ;d