Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

EXPECT NOTHING

Portret użytkownika frozenKAI

wITAJCIE WSZYSCY!

Wracam po długiej przerwie Smile Nowy, lepszy, piekniejszy. Smile Nie wiem na ile będę mógł sie udzielać ale spróbuję dać coś stronie jesli juz wracam. Powrót postanowiłem okrasić nowym blogiej. Epickie, prawda? Wiem Smile
Do rzeczy...

Wpis ten skierowany jest do młodych juzerów. Wszystkich, którzy zaczęli swoją przygodę z podrywem czy ogólnie ze zmianą samego siebie na lepsze. Skierowany jest do wszystkich, którzy odnoszą pierwsze porażki i zastanawiają sie dlaczego. Być może dowiecie się z tego bloga czego Wam brakuje po tym jak przyswoiliście podstawy.

Tytuł intrygujący... Expect nothing czyli oczekuj niczego(właściwie - nie oczekuj niczego. Wina angielskiej składni w której nie ma podwójnego przeczenia Smile )
No ale jak? zapytasz czytelniku. Nie oczekiwać niczego, nie nastawiac sie na sukces?
O co do kurwy nędzy come one???
Zanim wyjaśnię posłuchaj krótkiej historyjki:

Pewien ambitny młodzienieć szkolił sie u mistrza sztuk walki na wojownika. Umiał już sporo i pewnego dnia mistrz powiedział, że dzisiejszym treningiem będzie walka. Nie sparing lecz walka na powaznie, full kontakt.
Młodzienieć zaczął atakować. Atakował szybko, precyzyjnie, wkłądał w działanie całą swoją wiedze, wolę i energię. Miał potencjał...
Jednak łatwo sie domyślić, że mistrz nie od parady jest mistrzem. Trafić się nie da. Parował, unikał, sporadycznie wyprowadzał cioś po czym wracał do obrony.
Młodzienieć czuł sie coraz pewniej. Zepchnął mistrza do defensywy, osiągnął przewagę. I wtedy nastapił nagły zwrot akcji. Mistrz zaatakował!
Kontra była zabójcza. Młodzieniec zewsząd obrywał, ostatni cios powalił go na ziemię. Dopiero policzywszy siniaki dowiedział sie ile razy oberwał.
Mistrz powiedział:

- Przegrałeś nie dlatego, że jestem lepszy.

- A jaka jest inna przyczyna??!!! Przeciez to oczywiste!!!

- Przegrasz z wieloma przeciwnikami, nie tylko lepszymi od Ciebie. Stając do walki nie oczekuj niczego!

- Nadal nie rozumiem... to nie ma sensu!

- Ten kto oczekuje zwycięstwa nie może jednocześnie wyrzucić z głowy myśli o porażce. Każda najmniejsza myśl o przegranej wpędza w kalkulacje, powstrzymuje przed zrobieniem wszystkiego co powinno być zrobione by odnieść zwycięstwo. Kto choć raz pomyślał co będzie jeśli przegra już jest pokonany.

Jaki wniosek z tego płynie dla Ciebie? Jak to się ma do podrywu?
Czytając stronę zapewne wydaje Ci się, że dostałeś narzędzie mityczne. Coś co zmieni twoje życie, poprowadzi Cię drogą from zero to hero...W pewnym sensie tak jest lecz zdarza się, że sukcesy nie przychodzą... Wracasz na stronę, pytasz na forum, Dostajesz porady, interpretacje, może gotowe patenty. Wracasz do podrywu i próbujesz dalej.
Ale wciąż nie zrobiłeś najważniejszego. Nie zmieniłeś swojego nastawienia na polu walki - w czasie podchodzenia do panny.

Wchodząc na stronę szukasz sposobu jak poznać, poderwać kobietę lub kobiety. Tu jest OK. Wychodzisz z domu z nastawieniem na sukces, zwłaszcza po lekturze strony. Tu też wszystko OK. Nie wmówisz mi jednak, że przy okazji nie myślisz co będzie jak Cię panna oleje albo co gorsza wyśmieje. Nie wmówisz mi, że nie boisz się zostać oplotkowanym wśród jej psiapsiółek jak to z Ciebie frajer, na jaki głodny kawałek chciałeś ją wyrwać. I tu nie jest OK...
To są właśnie excusy.
Oczywiście można to przełamać, pójść w zaparte. Jeśli tak zrobiłeś to wielkie brawo dla Ciebie za siłę chartakteru.
Jednak czy nie lepiej jest o tym nie myślec po prostu? I tu wkracza filozofia naszego powiastkowego Sen-Sei.
Nie oczekuj niczego, nie kalkuluj, nie spinaj się motywacją. Uwierz po prostu, że masz możliwości, podejdź to tej dziewczyny i wykorzystaj to co umiesz!
Zrób wszystko co potrzeba!
Nie układaj w głowie 150 tysięcy opcji, lecz zrób to jedno realne podejście. Nie myśl o tym, że ona Cie spławi, nie myśl o tym że zaraz będziesz ją ciągnął za rękę do kawiarni.
Po prostu skup sie na tym, by zrobić to czego się nauczyłeś, wtedy sukcesy przyjdą.

Dokładnie taką filozofię stosował Adam Małysz. Pamiętasz co zawsze powtarzał? Owszem, trenuje po to by być najlepszy ale kiedy wchodzi na skocznię nie myśli o wygranej. Skupia sie tylko na tym, by dobrze wszystko zrobić. To mu daje pewność, że zwycięstwa sie pojawią.

Z takim nastawieniem podchodź do panny. Nie narzucaj sobie motywacji na poziomie prędkości warpowej! Pamiętaj. że to ma byc zabawa i przyjemność. Podchodzisz do panny nie po to by coś sobie udowodnić, by udowodnić coś kolegom, pochwalić sie na stronie relacją z podejscia...
Podchodzisz, bo chcesz ją poznać, bo Ci sie spodobała.

Żeby nie rzucać słów na wiatr, prawdziwość całego wywodu potwierdzę na własnym przykładzie.
Od paru m-cy jestem w stałym związku. Nie będę tu opowiadał jaką niesamowitą osobą jest moja dziewczyna Wink
Tobie wystarczy wiedza, że skoro jestem z nią to musi mieć w sobie coś wyjątkowego.
Poderwałem ją, można rzec, zwyczajnie. Na pierwsze spotkanie szedłem bez szczególnego nastawienia. Bez nie wiadomo jak wysokiego poziomu motywacji. Szedłem, żeby ją poznać. Po prostu. Nie oczekiwałem niczego, nie myślałem, że ją poderwę, nie bałem sie, że mnie spóści ze schodów.
Poszedłem się z nią spotkać, bez żadnych kalkulacji, bez żadnych strategii.
Świetnie się bawiłem, poszło kino, kilka negów, kwalifikacja... Wszystko robiłem naturalnie, swobodnie, ponieważ byłem przekonany do swojej wiedzy i umiejętności. Świetnie spędziłem czas w jej towarzystwie, pierwsze spotkanie zakończyło się na KC. A to nawet nie była randka...
Takie nastawienie dało mi luz. Mogłem się wspaniale bawić z dziewczyną widząc jak moje umiejętności odnoszą skutek.

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem Ci rozkminić co i jak.
Życzę wszystkim powodzenia w podrywaniu i świetnej zabawy w związku z tym Smile

Odpowiedzi

Fajny blog Nie oczekuj

Fajny blog Laughing out loud

Nie oczekuj niczego bo wtedy oddajesz kontrolę.

"wszystkiego co powinno być zrobione" chyba jakaś książka udzieliła się Tobie i chyba wiem jaka ;D choć może wyciągnąłeś to z życia

Szukamy spokoju i szczęścia wszędzie dookoła a zapominamy że jest ono w nas Wink

Portret użytkownika johnbongiovi

Bardzo dobry blog. Nie ma co

Bardzo dobry blog. Nie ma co kalkulować co wyjdzie bo to tylko powoduję spinę.

Portret użytkownika BBS

hewee łatwo powiedzieć gdy

hewee łatwo powiedzieć gdy serce wali i trzęsą się ręce

Portret użytkownika frozenKAI

Myślisz BBS że mnie się nie

Myślisz BBS że mnie się nie trzęsły ręce ? Smile
Doszedłem jednak do takich wniosków i mówię Wam, żebyście wiedzieli Smile

Portret użytkownika peper

Dobrze Cię widzieć frozen...

Dobrze Cię widzieć frozen... I Twoją twórczość Wink

Portret użytkownika Antek_

Historia z walką przypomina

Historia z walką przypomina mi moją walkę sprzed kilku lat z egzaminu na kolejny pas karate.

Egzaminator postawił przede mną najlepszego przeciwnika. Sytuacja byłą dokładnie taka sama. Na początku tylko się bronił, ja wyprowadzałem ciosy jak opętany uważając, że mam przewagę. Jednak siły szybko się skończyły i wtedy zacząłem obrywać aż w końcu poległem.

Tak, nie oczekiwać niczego. Ale również zarządzać siłami. Małe kroki - wielkie rezultaty. Jeśli ktoś przeczyta tą teorię o podchodzeniu do miliona dziewczyn owszem na początku będzie wygrywał ale kiedyś opadną siły i wtedy zacznie się lanie po mordzie.

Ktoś się rzuci na sex. Zacznie wychodzić - jedna cipka, druga cipka, lodzik, cała Kamasutra! BA! trójkącik! Jednak i tu mogą skończyć się siły i dostaniemy w mordę. O skutkach bezmyślnego seksu chłopaki już tu pisali nie raz...

Nie o to chodzi żeby rzucać się jak szczerbaty na suchary. To faceci na przestrzeni wieków byli najlepszymi strategami. Bądźmy więc i my.

Portret użytkownika koyot91

"Wina angielskiej składni w

"Wina angielskiej składni w której nie ma podwójnego przeczenia"
A to nie jest czasem wina polskiej składni, że są podwójne zaprzeczenia? Na matmie uczono mnie, że zaprzeczenie negacji zdania jest tym samym zdaniem czyli NIE oczekiwać NICZEGO to oczekiwać czegoś, przynajmniej według matematyki...

Portret użytkownika frozenKAI

oj tam wiem Koyot

oj tam wiem Koyot Smile
zażartowałem sobie:) istotnie z matematycznego punktu widzenia podwójne przeczenie w języku polskim jest nielogiczne.
Pewnie dlatego matematycy nie znosili w szkole lekcji polaka Wink

Portret użytkownika E3

witamy witamy

witamy witamy Smile

Święte słowa Przecież lepiej

Święte słowa Laughing out loud Przecież lepiej iść do klubu (nie nastawiając się na nic) i mieć wielką radość jakby co albo brak smutku kiedy nic cię nie spotka niżeli nastawiać się na zdobycie 10 numerów i wpaśc w doła kiedy się ich nie dostaje.
Dało mi to do myślenia dzięki Frozen ^^