Właśnie jestem w takim punkcie mojego związku ze daliśmy sobie 2 szansę po kilku niezłych awanturach przeważnie sprowokowanych przez nią. Niby spotkania były ok ( troche śmiechu, kino i pocałunki na poczatku tylko cmoktała a na koniec ją przycisnołem i wziołem trochę więcej to zaczeła sie wyrywać ze autobus jej zaraz odjedzie) ale coś jest nie tak chyba u mnie jest coś nie tak wszędzie widzę problemy i masę sygnałów odczytuję przez to moje nastawienie negatywnie bo byłem gotów skończyć. Nawet ten ostatni pocałunek źle odebrałem. Po spotkaniu panna mnie zlewa tak samo i ja ją. nie wiem jak to odebrać. Siedzę i sie gryzę czy zadzwonić pierwszy ale tego nie robię ale chciał bym aby ona zaczęła walczyć i to pokazała ale nie wiem jak to u niej wywołać w tym momencie.
(Jakieś pomysły mile widziane ??)
Na spotkaniu umówiliśmy sie na kolejne spotkanie. Jej rodzina zaprosiła mnie na obiad wiec jutro idę do niej. zapytałem sie czy wpadnie po mnie do pracy. Odpowiedz nie ma mowy bo nie bedzie specjalnie szła z domu po mnie do pracy i z powrotem . Miło co
. postanowiłem zlać ją na tym obiedzie i bawić sie dobrze w towarzystwie jej rodziny. Nie wiem czy to dobry pomysł. Ale to mi przyszło do głowy bo nie bede siedział jak ta cipa i czekał na jej reakcję.
Jakie macie zdanie na temat 2 szans?
ja jestem ogólnie przeciwny wracaniu do byłcyh/obecnych? jak i dawaniu 2 szansy - skoro za pierwszym razem coś sie zjebało to teraz wcale nie bd lepiej - tylko zaczniesz sie wkurwiać (zresztą już sie wkurwiasz z jej powodu) a ja staram sie unikać takich sytuacji ;]

tyle w temacie
na obiedzie zrób tak jak postanowiłeś - zlewaj ją, baw sie/żartuj z jej rodziną i ogólnie bądź pozytywnie nastawiony. jeśli po tym dalej bd miała Cie w dupie to znaczy jedno - olej, ale z jej rodziną możesz utrzymywać przyjazne stosunki
W sumie, jeśli to ona chce drugiej szansy, a Ty coś tam do niej czujesz, to możesz spróbować - ale najczęściej nie wyjdziesz na tym za dobrze, co najwyżej stracisz złudzenia.
no właśnie było spotkanie na które poszliśmy oboje z myślą aby zerwać ale wyszło tak dobrze ze postanowiliśmy dać sobie 2 szansę. Dziewczyna bardzo sie zmieniła ale to nadal nie jest to co bym chciał. Może za dużo chce. Nie wiem już sam. Poczekam na rozwój wypadków jak sie umówimy to będę romantyczny a pomiędzy spotkaniami chłodnik. Chyba ze zmieni się na to co bym chciał.
Postawiła oczywiście warunki ze to było za szybkie tempo dla niej itd. chciała wrócić do poczatków. ja powiedziąlem ze możemy sie cofnać ale ze wszystkiego nie zrezygnujębo za dużo fajnych rzeczy sie pomiedzy nami zdarzyło. Walczyła z tym i starała sie postawić na swoim ale dałem jej jasno do zrozumienia ze nie ustąpię. Chyba sie z tym pogodziła. Poczekam.
ps odezwała sie na gg z nr koleżanki. cośdrgneło na początek
Jeśli nie jesteś szczęśliwy, odpuść sobie.
Kiedyś próbowałem zmusić się do miłości do jednej laski, ale się nie udało i wyszedł z tego niezły bigos... Raniłem i ją, i siebie;p
Jezeli juz pakujesz sie w to drugi raz,to proponuje zeby wrzucil na luz.Ona nie moze zauważyć Twoich słabosci bo najwidoczniej gra z Tobą,widzi ze dziala na Ciebie i ma nad Tobą kontrole ze Ty sie denerwujesz itp itd.To co ona Ci powie traktuj z dystansem,zamiast sie wkur.... smiej sie z tego,jak Ci cos powie nie przyjemnego,odpowiedz tym samym z usmiechem na twarzy,bądz obojetny i w wiekszosci z uśmiechem na twarzy
jak ona Cie zlewa,Ty ją również.Ogranicz sie do 3 smsów dziennie lub na jeden telefon,nie ważne kto napisze albo zadzwoni,Ty mozesz zrobic to pierwszy bo oficjalnie przeciez jest Ci obojetne to jak ona na to zareaguje
.,albo przyciśnie ją tesknota za tym co bylo,albo sie rozpadniecie bo bedzie sie denerwowala i nie wytrzyma.A jak zaczynasz laske zlewac to ona dopiero zaczyna myslec DLACZEGO????
Mysl nad każdym swoim ruchem zeby nie spartolic tego co zbudowales
byłem na tym obiadku i to co zrozumiałem to to ze już jest koniec. Już samo jej powitanie było zajebiste kręciła się po korytarzu ze 2 min zanim przywitała mnie buziakiem. Aj szkoda gadać. Wbijam sobie teraz do głowy ze muszę to skończyć. Już się źle czuje i nie mam żadnej przyjemności z przebywania w jej obecności. Więc czas na męską decyzję. Teraz żałuje że nie skończyłem tego 2 tygodnie temu.
Inne też mają
Powodzenia... wszyscy tu trzymamy za Ciebie kciuki.
Wybierz numer telefonu--><zadzwon> --> Musimy sie spotkac i powaznie porozmawiac. Jutro o 19 tam gdzie zawsze.Pa.
I skoncz to:)
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!