Witam jest 2:34 i wzieło mnie na napisanie tego bloga.. Jest to pierwszy mój blog i postaram się napisać go jak najlepiej.
Wracając do tego co było (nie lubie tego robić, ale chce przedstawić całą sytuacje).
16 Kwietnia:
Moje urodziny spędzam je sam na sam z dziewczyną bardzo fajny dzień z nią spędziłem a noc była upojna więc urodziny spędziłem fajnie.
18 Kwietnia:
Dziewczyna mi powiedziała po 4 miesiącach że coś się wypaliło i zerwała ze mną powiedziałem jej wtedy że mi na niej zależy i szkoda ,że tak się to kończy ale jeśli jest tego pewna to okej (wiem powinien jej tylko powiedzieć że nie ma problemu i pójść w długą)
21 Kwietnia koło godziny 22:
Ide sobie z Koleżanką na spacer (dobra koleżanka mojej byłej dziewczyny) I zobaczyłem moja byłą dziewczyne ze swoim chłopakiem (tak w ciągu 3 dni znalazła sobie innego) i tak zaczynam temat z Darią (imie mojej koleżanki z którą wtedy byłem na spacerze) o mojej byłej dowiedziałem się że już od dawna ze sobą kręcą i nawet Daria nie wiedziała że była ze mną. Myśle sobie okej od dawna robiła mnie w chuja musze coś z tym zrobić
23 Kwietnia
Spotykam się przypadkiem z Moją byłą na ulicy ona zaczyna gadke co u mnie.. Nie wytrzymałem i wygarnołem jej wszystko nazwałem ją szmatą i powiedziałem jej że nie mam zamiaru się z nią kolegować (Pierwsza dziewczyna która nazwałem szmatą ciężko mi było powiedzieć te słowa, ale jako że zawsze mówie co myśle to musiałem)
Jakoś 18 Maj
Wtedy to zaczołem się interesować tak naprawde uwodzeniem wpadła mi do "ręki" książka pt "Gra" przeczytałem ją całą jak i również artykuły na tej stronie.
Jeszcze było pare akcji z Moją byłą dziewczyną przybliżając to były to sms że szkoda że się to wszystko skończyło itd (pic na wode bym powiedział bo nadal byla z tamtym chlopakiem) Więc odpisywałem jej zlewająco.
Gdy nadszedł Lipiec wtedy próbowałem wykorzystać moją nadal mała wiedze na temat uwodzenia w praktyce. Zaczołem podchodzić do dziewczyn (mizernie mi to szło, ale się starałem, nadal mam z tym problemy, ale mniejsza oto) Przygoda ze starszą dziewczyną, oraz parę spotkań z Koleżankami mojej byłej dziewczyny stały się powodem do rozpowiedzenia przez nią, że jestem skurwysynem i bawie się dziewczynami i nią też się bawiłem, a ja tylko chciałem wykorzystać wiedzę w praktyce
. Nie no tak naprawde to wgl się tym nie przejołem, nie iteresuje mnie kto co namnie mówi..
23 Sierpnia:
2 Tygodnie temu napisała do mnie przyjaciółka mojej byłej dziewczyny oznacze ją jako "M". Spotkałem M tydzień temu w klubie zaczynamy rozmowę trochę się pobawiliśmy i wychodzimy przed klub rozmowa trochę przytulania (bez pocałunku ani żadnego obmacywania co nie oznacza że nie chwyciłem ją za tyłek
) następnego dnia otrzymałem od niej sms i znowu porozmawialiśmy przez sms praktycznie cały dzień a jako nie jestem zwolennikiem wysyłania ":D" czy ":*" to zapytała się czy pisze tak jakbym ją zlewał tylko dlatego że jest przyjaciółką mojej byłej dziewczyny oczywiscie odpisałem że nie tylko poprostu nie wysyłam emoikonek a wole się spotkać i porozmawiać face to face zamiast siedzieć przed telefonem i naciskać głupie literki na klawiaturze. Jako że od 20 sierpnia mam troche luzu to postanowiłem sie umówić z M to spotkanie ma się odbyć dzisiaj czyli 23 sierpnia i tak sobie myślę, jako że już jestem skurwysynem wykorzystać tę okazje żeby wkurwić bardziej moją byłą dziewczynę i doprowadzić do rozpadku jej związku a przy okazji "Ogarnąć" sobie M.
Rozmawiałem wczoraj o tym z moim kolegą i mi powiedział, że napewno mi się to nie uda a jakby mi się to udało to będę największym skurwysynem jakiego kiedy kolwiek widział a wiec przyjmuje to wyzwanie i jutro ide z M na spacer będę dążyć do całusa ( nie musi być to odrazu ślimak) a w piątek idę z nią na urodziny mojego kolegi do klubu więc jeżeli się wszystko uda to tam spróbuje zrobić popularnego ślimaka. Jesli dotrwaliście do końca moich wypocin to trzymajcie za mnie kciuki a teraz wkońcu ide spać bo jutro czeka mnie wyczerpujący dzień. Pozdro 4all
Chciałbym podrkeślić że na byłej dziewczynie mi nie zależy, bardziej chce ogarnąć sobie M niż doprowadzić do rozpadu związku mojej byłej dziewczyny. Edytowałem ponieważ 2 pierwsze komentarze potwierdziły to co przeczuwałem czyli że wyjdzie na to że do byłej dziewczyny coś nadal czuje i że chce ją w ten sposób odzyskać dlatego mówię, że nie wróciłbym do niej za żadne skarby 
Odpowiedzi
Miałem cię opierdolić za tego
czw., 2012-08-23 02:06 — WolandMiałem cię opierdolić za tego "skurwysyna" bo to przekleństwo wyjeżdża po za jedną osobę i obraża matkę, co dla mnie jest pretekstem do spawu w ryj (nie zależnie od tego czy o moją Matkę chodzi), ale jeśli to ona cię tak nazwała to moim zdaniem przegięła pałę i zasługuje na karę...
Co do bycia skurwielem... tylko się do niej upodobnisz i zjedziesz do jej poziomu, chyba tego nie chcesz?
) nie mścij się na niej, samo życie się na niej zemści jak zobaczy co straciła i że nie ma powrotu, bycie bad boyem to coś zupełnie innego niż skurwielstwo...
zamiast tego postaraj się zmienić podejście... zainwestowała w kamienie szlachetne, a potem oddała je za kawałek szmaty który się zużyje po roku i trzeba go będzie wyjebać, a diamentów już z powrotem nie dostanie... olej ją całkowicie i zajmij się rzeźbieniem swojego charakteru, zmień się w brylant i żyj jak król życia (nie ten od sedesów
ja zresztą zamiast "Bad Boy" > zły facet wolę piękne słowo Rebel/Buntownik które znacznie lepiej oddaje o co tu chodzi...
podsumowując niby nie wierzę w karmę, ale zasada jest dobra: dobre uczynki do ciebie wrócą a zło skumuluje się i kopnie cię w dupę tak że cię na lewą stronę wywróci...
hmm.. Nie rozumiem czemu to
czw., 2012-08-23 02:30 — przemek190hmm.. Nie rozumiem czemu to słowo obraża matkę ?. Tzn jak ją widze gdzieś na ulicy z chłopakiem nie mam zupełnie żadnej reakcji uczuciowej ani nie stresuje się przy jej towarzystwie, tak więc jest to dlamnie taka mało znacząca koleżanka.
. Spróbuje sobie ogarnąć M a co do mojej byłej to czas pokaże, napewno nie będę ryzykować utraty kontaktu z M przez moją byłą. Co do Bad boya to nawet nie próbuje kimś takim się stać gdyż nie przeczytałem ani jednej książki o nim jeżeli to zrobię to dopiero wtedy spróbuje stosować jakies jego techniki
.
Na prawdę nie rozumiesz?
czw., 2012-08-23 09:28 — WolandNa prawdę nie rozumiesz? "skurwysyn" etymologia:
"z kurwy syn" - człowiek zrodzony z prostytuującej się kobiety
podobnie jak "sukinsyn" czy "matkojebca" wyraz obrażający nie tylko odbiorcę ale "bezbronną" w tej sytuacji kobietę...
może za parędziesiąt lat taka
czw., 2012-08-23 19:56 — Wolandmoże za parędziesiąt lat taka forma będzie poprawna, ale teraz nie jest... etymologia czyli źródło z którego powstało słowo, w dawnych czasach używano przekleństwa "z kurwy syn" a że mało kto umiał pisać to zaczęło się przyjmować jako pojedyncze słowo brzmiące przez "S" zamiast "Z"... w ten sam sposób powstało słowo "skąd".
sukinsyn używane w stosunku do faceta też obraża jego matkę, ja tego słowa używam czasem szkoląc mojego psa
"Co do Bad boya to nawet nie
czw., 2012-08-23 11:55 — FunGusto"Co do Bad boya to nawet nie próbuje kimś takim się stać gdyż nie przeczytałem ani jednej książki o nim jeżeli to zrobię to dopiero wtedy spróbuje stosować jakies jego techniki Smile."
Musisz najpierw czytać jakieś książki. Czy to kim chcesz być bądź jesteś nie wypływa z Ciebie naturalnie?
Wypływa, napisałem że jeżeli
czw., 2012-08-23 13:00 — przemek190Wypływa, napisałem że jeżeli przeczytam jego książki to wtedy spróbuje wykorzystać jego Technik uwodzenia. Nie chodziło mi tutaj o zmienienie całkowicie siebie tylko podpatrzenie jakiś dobrych "chwytów" uwodzenia
Czytaj ale ślepo się nie
czw., 2012-08-23 13:07 — FunGustoCzytaj ale ślepo się nie wzoruj, dużo książek dotyczy innej rzeczywistości niż nasza.
Staraj się rozwijać własne chwyty, chodzi o rozbudowanie swojej wyobraźni i ogólnie swojego "inner game"
Chyba bym ze śmiechu padł na
czw., 2012-08-23 10:31 — armChyba bym ze śmiechu padł na ryj gdyby ktoś się chciał ze mną tłuc za to, że użyłem słowa "skurwysyn" w jakimkolwiek kontekście.
Jak usłyszysz na ulicy, że ktoś tak powiedział to też z pięściami w niego lecisz? Chciałbym to zobaczyć
jeśli nie do mnie ktoś
czw., 2012-08-23 19:48 — Wolandjeśli nie do mnie ktoś kieruje, to zdarza mi się kogoś opierdolić i tylko raz mi się zdarzyło że opierdolony chciał dyskutować, do obcych nie miałem jeszcze okazji wyjechać o to, bo raczej nie słyszę tego słowa na ulicy (dresy ciągle go używają, ale mam mózg i nie podejdę do 4 dresów i nie wystartuje do nich "bo o swoich matkach przeklinają", poza tym akurat ich genealogia jest najczęściej sprawą dość śliską)
a gdyby ktoś nazwał jakąś dziewczynę "kurwą" na twoich oczach to olałbyś to?
Ależ ja bym nawet nie
sob., 2012-08-25 07:23 — armAleż ja bym nawet nie dyskutował, nie ma o czym. Równie dobrze można by się kłócić o słowo "kurwa", bo potencjalnie obraża każdą kobietę.
"dresy ciągle go używają, ale mam mózg i nie podejdę do 4 dresów i nie wystartuje do nich "bo o swoich matkach przeklinają", poza tym akurat ich genealogia jest najczęściej sprawą dość śliską"
zdajesz sobie sprawę jak niesamowicie hipokryzją tu pojechałeś, jeśli każdą matkę z osobna bronisz własną klatą, ale grupowo uznajesz za kurwy matki wszystkich dresów, czyli pewnie z 10% populacji kraju? Tak się kończą takie pretensjonalne, hipsterskie przekonania "uu, jestem indywidualistą, patrz jaki jestem inteligentny i kulturalny, plebs na kolana!"
Kurwa jest wieloznaczeniowa i
ndz., 2012-08-26 02:32 — WolandKurwa jest wieloznaczeniowa i rzucenie jej w powietrze nie ma na celu obrażenia nikogo, ale jeśli jest skierowana do kobiety to chyba jasne się robi co prawdziwy facet powinien zrobić, to samo dotyczy słowa skurwysyn, w wersji ogólnikowej rzuconej w powietrze nikogo nie obraża (o skurwysyn!) ale jeśli jest skierowane do konkretnej osoby to nie obraża jej samej, ale przede wszystkim, jej matkę, która jeśli nie ma jej na miejscu nie ma szansy odpowiedzenia na obelgę, w takiej sytuacji osoba która usłyszała przekleństwo powinna bronić honoru swojej matki.
Nie zrozum mnie źle... nie uważam że matki dresów to białogłowy nie przywiązujące zbytniej wagi do dbania o elementy podstawowej moralności... uważam że po prostu nie warto w pojedynkę (czy nawet wraz ze świtą) uświadamiać ludziom o nieokrzesanym charakterze faktu iż nieświadomie zwą swe rodzicielki kurtyzanami...
Najdziksi przedstawiciele tejże subkultury najczęściej nie są bezpośrednimi potomkami zubożałej arystokracji czy też wielkich rodów kupieckich, ich plebejskie wychowanie nie świadczy na korzyść ich rodzicieli bądź opiekunów, jednakże nie mogę z całą stanowczością stwierdzić, czy aby powyżsi, ponoszący odpowiedzialność za czyny swych podopiecznych zasługują na słowa które na ich temat padają z ust przezeń spłodzonej latorośli,
stwierdzam że ich metody wychowawcze nie spełniły swej roli i poprzez zaniedbania, czy wręcz celowe zabiegi pokazały tym młodzieńcom o zapędach sportowych, że łatwiej jest uzyskać finanse na potrzeby bieżącego żywota drogą perswazji z użyciem balisonga, czy też innego rodzaju krótkiej broni białej niźli wieloletnią edukacją i późniejszą karierą zawodową... w przypadku celowości takiej "hodowli" uważam że osobniki stosujące się do rad swych "hodowców" słusznie nie darzą ich szacunkiem należnym ludziom nie będącym pasożytami.
Mam zaszczyt znać parę przypadków ludzi wywodzących się z najgorszych czeluści ludzkiego upadku którzy mimo najgorszego możliwego startu wyszli na ludzi, a nawet więcej, znam też przypadki wywodzące się z mocno patologicznych środowisk których jedynym, życiowym celem jest przekroczenie granic upadku które wyznaczyli im ich przodkowie, a dążą do tego jakże naukowego celu kosztem pospolitych chlebojadów i ich ciężko zarobionych pieniędzy...
Nie zarzucaj mi hipokryzji bo jestem człowiekiem myślącym o przemyślanych poglądach i dość zdrowym podejściu do życia, nie obrażam nikogo bez powodu ale jeśli ktoś obraża swoją własną matkę to poza małymi wyjątkami (gdy jego matka naprawdę nie zasługiwała na zaszczyt możliwości wychowania dziecka) nie zasługuje na szacunek, a jeśli robi to świadomie i z premedytacją to można się domyślać jak będzie traktować innych, dresy najczęściej żyją w patologii i chcą się z niej wyrwać, ale tylko po to by stworzyć swoją własną przytulną patologie... owszem są przypadki dresów pochodzących z normalnych rodzin którzy zostali wychowani przez swoich "kumpli" i jest w tym dość mała wina ich rodziców, ale tacy ludzie najczęściej mądrzeją a ci których mądrzenie nie dotyczy są nieliczni...
pokaż klase,i nie bądź
czw., 2012-08-23 02:48 — KSUZ1922pokaż klase,i nie bądź skurwysynem bo to CI nic nie da,staraj sie tylko być szczęsliwym nie musisz tego podkreślac by nie wiem czy Ci sie uda,ale wkurzyc byla.Zyj swoim zyciem,zapomnij o niej bo nie warto,mialem podobna dziewczyne i to miesiac temu,lecz ona nie ma zadnego goscia.I ludzie z tego forum sprowadzili mnie na ziemie,moze nie calkowicie ale w jakims stopniu na pewno,za co jestem im wdzieczny
P.S
To ty jestes wartosciowy nie ona i nie podążaj w jej strone.
Ale ty i tak doskonale wiesz,
czw., 2012-08-23 06:27 — ItalianoAle ty i tak doskonale wiesz, ze robisz to po to zeby wkurzyc twoja była dziewczyne:)! Fajnie zainteresowales przyjaciołke wiec prowadz to dalej ale nie staraj sie grac tego skurwysyna bo nie wyjdzie ci to.. Przed była sie zbłaznisz, przyjaciołka wezmie cie za dziwaka...
Kiedys kazdy po lekturze gry chcialbyc taki zimny! Jednak realia sa inne na dluzsza mete to ci nie wystarczy wiec zacznij myslec jaki jestes a nie udawaj skurwysyna...
za rok dalej będziesz
czw., 2012-08-23 07:19 — Sichimpresichza rok dalej będziesz próbował zdenerwować byłą ?
Przestań mieć obsesję na
czw., 2012-08-23 07:50 — FunGustoPrzestań mieć obsesję na punkcie byłej. Z dziewczyną umów się dla siebie. Po co np. zajmować sobie głowę chęcią rozwalenia związku swojej byłej?
Co Ci to ma dać?
I ogarnij ortografię. Nie "zaczołem" a zacząłem, nie "wygarnołem" a wygarnąłem, nie "przejołem" a przejąłem. Słowo kiedykolwiek piszę się razem a nie oddzielnie. I nie wiem czy to literówka, ale powinno być trochę a nie "troche".
Sprawa łatwiejsza, że pisząc słowa błędy podkreśla na czerwono.
Rażące błędy.
Po co masz psuć związek
czw., 2012-08-23 11:50 — PainMPo co masz psuć związek byłej? Ona sama zauważy co straciła prędzej czy później. Zajmij się panią M i na niej skup uwagę. A jak już bardzo Ci zależy na czymś ala zemsta to myślę, że jak wyrwiesz M. to w zupełności wystarczy. Zajmij się swoim życiem, a nie byłą (wiem to trudne sam jestem nawet w gorszej sytuacji) wyjdziesz na tym o wiele lepiej.
A ja nie widzę w tym niczego
czw., 2012-08-23 11:56 — kozackiA ja nie widzę w tym niczego skurwysyńskiego...
"Spotykam się przypadkiem z
czw., 2012-08-23 14:29 — ColdPlay"Spotykam się przypadkiem z Moją byłą na ulicy ona zaczyna gadke co u mnie.. Nie wytrzymałem i wygarnołem jej wszystko nazwałem ją szmatą i powiedziałem jej że nie mam zamiaru się z nią kolegować."
Dalej nie czytam, Pozdrawiam
Totalnie nie popieram Cię w
czw., 2012-08-23 20:17 — SteelBoyTotalnie nie popieram Cię w tym co robisz przemek190. Przemyśl to co zaszło. Oczyść się z tej sytuacji , daj sobie chwilę relaksu . Tutaj nie chodzi o nią. Tutaj chodzi o Ciebie, nikomu bardziej nie zaszkodzisz, jak właśnie sobie. Pamiętaj to co dajesz.. wraca z podwojoną siłą do Ciebie. W rezultacie bycie skurwysynem, nadając właśnie takie kształty wibracji, będziesz traktowany taką samą energią w postaci takich dziewczyn. Dlaczego kiepsko Ci idzie w podchodzeniu? Zastanów się czy warto .. Przebacz sobie i tej dziewczynie. Problem leży w tobie , nie w niej.
SteelBoy podpisuje sie pod
czw., 2012-08-23 21:28 — KSUZ1922SteelBoy podpisuje sie pod swoja wypowiedzia,nie warto takich rzeczy robic,wszystko co robisz rob dla Siebie nie dla niej.
ja tu "skurwysynstwa" nie
pt., 2012-08-24 16:54 — Sneakersja tu "skurwysynstwa" nie widze..
Tylko jakies dziecinne zagrywki.
Sneakers jak dla mnie to tu
pt., 2012-08-24 18:01 — SteelBoySneakers jak dla mnie to tu nie chodzi o żadną Mo bo też tutaj tego nie widze tylko czystą zemste, co bardzo potępiam. To po prostu nie ma sensu na dłuższy dystans.