W co drugim temacie na forum autor w końcu stwierdza, że pisał SMS-y, przez które w mniejszym czy większym stopniu nie mógł dogadać się z kobietą.
Sytuacja nagminna, na którą nieco bardziej ogarnięci w temacie zwracają uwagę, a mimo tego i tak z znajdują się osoby, które totalnie nie wiedzą w czym problem.
By nie pisać tego samego po raz kolejny, w nastym już temacie, postanowiłem zebrać to do postaci wpisu bloga.
Jedziemy!
1. "napisałem SMS-a pytając czy ma czas jutro wieczorem; minął dzień i nie dostałem odpowiedzi; co mam robić? cały czas o niej myślę"
Kup jej kartę doładowującą!
2. "Napisałem jej, że świetnie całuje, ta mi odpisała, że jestem głupek. Nie rozumiem czemu mnie obraża?".
Nie podobało jej się. To na pewno to.
3. "Wysyła mi 100 smsów gdy jej nie odpisuję ponad 2h".
Koks jesteś. Ale się zabujała 
Jak uwierzyłeś w którąkolwiek z tych porad, koniecznie czytaj dalej. Były one oczywiście ironiczne i nigdy nie należy tak postępować czy myśleć, jak wyżej napisałem.
Zajmijmy się teraz każdą pojedynczo, już na poważnie:
1) Z tą kartą rzeczywiście może być tak, że dziewczyna nie ma nic na koncie. Jeżeli minął tylko jeden dzień odkąd wysłałeś SMS-a, to nie martw się, jeszcze może odpisać. Równie dobrze mogło być tak, że jej mały braciszek zrobił psikusa siostrzyczce i odczytał Twoją wiadomość, po czym usunął.
Scenariuszy jest cała masa. Nigdy się tak na prawdę nie dowiesz czemu nie odpisała. Nawet jeśli spytasz ją o to wprost, jej odpowiedź może nie być zgodna z prawdą.
Przykładowo, ponownie nawiązując do braku środków na koncie, dziewczyna może się tego wstydzić i wymyśleć inną wymówkę.
Nie lepiej było zadzwonić? Wtedy miałbyś sprawę jasną: nie odebrała, zatem albo nie było jej w domu, albo nie chciała odebrać.
2) Tak jak napisałem wyżej, część facetów uzna, że rzeczywiście jej się nie podobało, dlatego są "głupkami". A w rzeczywistości dziewczyny często określają w ten sposób facetów spontanicznych, nieprzewidywalnych, którzy wprowadzają masę pozytywnych emocji w relację.
Przez SMS-a jest trudniej wyczuć czy jej wypowiedź miała charakter żartobliwy, czy poważny. Dzwoniąc lub spotykając się, poprzez obserwację jej mowy ciała, problem masz z głowy.
Widząc suchy tekst, tylko od Ciebie zależy w jakie emocje go ubierzesz, jak go odbierzesz, a przez to bardzo łatwo o nieporozumienie.
Chcesz budować znajomość z kobietą w ten sposób? Zostań poetą i pisz jej wiersze. Lepsze to niż SMS-y.
3) A czego mogłeś się spodziewać, skoro ją do tego przyzwyczaiłeś? Jeżeli SMS-ujesz codziennie po 200 wiadomości, a nagle przestajesz, to jest to sytuacja niestandardowa, na którą kobieta reaguje w najlepszym wypadku ciekawością. Gorzej jak uzna, że masz ją w nosie, wtedy gdy się odezwiesz może robić Ci na złość i też nie odpisywać. Mnie osobiście bardzo męczy, jeśli przez cały dzień muszę łazić z telefonem i co chwilę wciskać te małe literki na ekranie by się porozumieć.
Nieco ogólnych wniosków:
Trzeba zaznaczyć jeszcze jedną ważną rzecz. Im więcej piszesz, tym bardziej zadowalasz kobiecą ciekawość, bo z każdym SMS-em dowiaduje się ona czegoś nowego o Tobie, czegoś, o czym mógłbyś odpowiedzieć jej face2face. Później pojawiają się tematy na forum, w których użytkownik lamentuje, że nie ma o czym gadać z kobietą. I co się okazuje? Bo pisał dwa tygodnie SMS-y i za dużo rzeczy już omówił.
Jeżeli nie ma się innej możliwości (raczej mało prawdopodobne) niż SMS-y, pisanie przez portale społecznościowe czy komunikatory, to trzymaj się zasady "spotkanie w tydzień od pierwszego kontaktu".
Jeżeli będziesz dłużej pisał i się nie spotkasz, z dużym prawdopodobieństwem jednej ze stron się to znudzi, wejdzie monotonia i zdobycie attraction będzie znacznie utrudnione.
Ze swojego doświadczenia:
Większość rzeczy, jakie się psuły w moich związkach były efektem braku kontaktu face2face przy omawianiu ważnych spraw. Wszystko to, co opisałem wyżej, bazuje na doświadczeniu i wyciągniętych wnioskach, że nie należy w ten sposób postępować. Jeżeli znajdziesz w tym wpisie coś, co Cię zmotywuje do zmiany postępowaniu, będzie mi niezwykle miło.
Podsumowanie:
Nie możesz zadzwonić, to lepiej nie pisz wcale zamiast później żałować, że się nie dogadaliście. Brakuje Ci odwagi by wykonać telefon? Zastanów się zatem czy jesteś gotowy na związek.
Pozdrawiam!
Odpowiedzi
Było,było,było było. autorowi
czw., 2012-08-09 17:12 — averytwineByło,było,było było. autorowi bloga i autorom wpisów na forum nie chce się używać wyszukiwarki. Tu jest problem.
www.podrywaj.org/o_gadu_gadusmsa...
I co z tego, że było jak do
czw., 2012-08-09 19:16 — HudsonI co z tego, że było jak do wielu ludzi to kurwa nie dociera? Autor dobrze napisał, wszystko racja. Trzeba przypominać, odświeżać temat, a może ktoś przeczyta tego bloga, zaświeci mu się lampka we łbie i zmieni swoje postępowanie?
Gadasz jakbym Ci robił
czw., 2012-08-09 19:38 — someoneGadasz jakbym Ci robił konkurencję na tym polu. Opisałem własny punkt widzenia nie czytając Twojego wpisu i masz rację, że nawet nie sprawdzałem czy takowy istnieje. Po prostu przekazałem zainteresowanym co miałem do powiedzenia i jak ktoś wyciągnie z tego wnioski, to szacun dla niego. Doczyta jeszcze Twój wpis i będzie mądrzejszy. to przecież w tym chodzi, czyż nie tak?
A, tam, pewien mój wykładowca
czw., 2012-08-09 17:39 — UndergroundA, tam, pewien mój wykładowca zawsze powtarzał, że odkąd powstała Iliada i Odyseja, w sztuce nie wymyślono nic nowego i "wszystko już było".
Albo w filmie 'Closer' ("Bliżej") powiada się: "Wszystko jest tylko kolejną wersją czegoś innego".
O pewnych sprawach warto przypominać
EDIT:
Zgłaszam na główną, bo to zdanie jest mądre:
"Większość rzeczy, jakie się psuły w moich związkach były efektem braku kontaktu face2face przy omawianiu ważnych spraw".
Nic dodać, nic ująć.
Na główną...! "Jeżeli nie ma
czw., 2012-08-09 20:32 — pepeers1Na główną...!
"Jeżeli nie ma się innej możliwości (raczej mało prawdopodobne) niż SMS-y, pisanie przez portale społecznościowe czy komunikatory, to trzymaj się zasady "spotkanie w tydzień od pierwszego kontaktu".
Jeżeli będziesz dłużej pisał i się nie spotkasz, z dużym prawdopodobieństwem jednej ze stron się to znudzi, wejdzie monotonia i zdobycie attraction będzie znacznie utrudnione."
Heh...1,5 miecha pisałem z kobieta swoich marzeń zanim się z nią spotkałem (ogólnie to bałem się zaangażować). Ona non stop pisała i napierała na spotkanie. Spotkania potem były, ale przez gg wyobrażała sobie mnie inaczej. Mimo tego, że zbudowałem dobrą relację, to nie było związku mimo bycia ze sobą 2 miesięcy... Heh i nie mogłem skumać, że z innym kolesiem po 3 tygodniach weszła oficjalnie (jak to nazywa)w związek. Także chłopaki...zero pisania, tylko real...!!!
Mały Edit:
Tak z ciekawości przejrzałem historię "rozmów" z byłą na gg. Heh, pisała tam jakiego by chciała mieć faceta (takiego, który ją wychowa itd) i zwróciłem uwagę, że czytając to wtedy nic mi z tego co ona pisała do mnie nie dotarło... Byłem facetem, do którego ona jak pisała nie miałaby szacunku... Z tego wnoszę, że w realu inaczej bym odebrał jej słowa.
Problem leży w tym, że
czw., 2012-08-09 19:43 — SneakersProblem leży w tym, że panowie nie potrafią wyluzować, mieć trochę wywalone na to, że nie odpisują. Wiadomo jak sprawa pilna to się dzwoni, a jak są głupoty to cóż...
Następnym problemem nie jest to, że piszą. Problemem jest to JAK piszą
i co piszą.
Kolejnym problemem jest właśnie ilość smsów - odpisywanie lasce na smsy dosyć głupie.
A tam pierdolenie. Esemeski
pt., 2012-08-10 05:11 — saveriusA tam pierdolenie. Esemeski są zajebiste. Problem w tym, że nawet w tak prostym technologicznym udogodnieniu można popaść w skrajność, a potem z kolei w drugą...
Są dobre ale nie na dłuższą
pt., 2012-08-10 10:35 — someoneSą dobre ale nie na dłuższą metę.
Raz na trzy dni jak "poesemesujesz" z dobrym kopem to będzie to na plus, ale nie codziennie po 24h, a niektórzy tak robią.
ja mam wiecznie puste konto
pt., 2012-08-10 07:47 — dickinsonja mam wiecznie puste konto na tel wiec nie powiem czy sms t zło czy nie
No troszkę mi to dało do
pt., 2012-08-10 09:58 — wiecznyNo troszkę mi to dało do myślenia dzięki..
Też uważam, że smski są
sob., 2012-08-11 12:58 — FanTeż uważam, że smski są zajebiste
JA wczoraj wziąłem numer i już na noc rozpocząłem smsy. I co? i mam spotkanie przez smsy. takie pierdoelnie z tymi smsami, jak kiedyś 'zawsze kurwa do końca patrz w oczy i nie spuszczaj wzroku- to wojna EC!!!!'
Wszystko powinno być z
sob., 2012-08-11 22:13 — BroncoWszystko powinno być z umiarem, ja przejebałem dużo przez właśnie esemeski... Później tematy rozmów się pokończyły a pisanie 100 smsów dziennie zostało. Były oschłe, nudne i wymuszone przyzwyczajeniem. Nie popełnię kolejny raz takiego błędu.
Cenne rady i dobry wpis na blogu.
bylo i co? trzeba to
ndz., 2012-08-12 15:47 — Jaybylo i co? trzeba to powtarzać co jakiś czas, bo są ludzie którzy szybko zapominają i potem powstają wlaśnie te durne tematy na forum..
a tak ogólnie to dobrze że tym blogiem przypomnialeś kilka rzeczy, dla niewiedzących dobra rzecz;]