
Postanowiłem opisać jeden z ostatnich weekendów z mojego życia...Długo pracowałem na te zmiany, które zaszły i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest nieźle, ale nie osiadamy na laurach i rozwijamy się dalej!
Piątek!
Siedzimy z ziomkami w jednym z pubów, pijemy piwko i nic nie zapowiada abym dzisiejszą noc spędził w towarzystwie przynajmniej jednej kobiety:P W pewnym momencie gdy na stole stało już kilka pustych szklanek dzwoni telefon! Kumpel pyta co tam robię, mówię, że piwko pije w pubie żeby wpadał. On mówi że spoko i przyjdzie z koleżanką, tylko wspomniałem, że ma być ładna bo inaczej nie będzie dla niej miejsca 
Bo jakimś czasie przychodzą, witam się z ziomeczkiem i poznaje koleżankę.
"Jest nieźle" - myślę sobie w głowie i zaraz jak tylko panna idzie do łazienki pytam kumpla czy to jego target. Na moje szczęście, okazuje się, że to przyjaciółka jego byłej i mogę przejść do oblężenia 
Oczywiście na początku pełna olewka, dysputy polityczne z kumplami były dla mnie ważniejsze, a ona przy okazji nie poczuła, że coś się dzieje...widzę jednak od niej wyraźne oznaki zainteresowania, siada koło mnie, ociera się zagaduje...
Myślę sobie "Ok, wszystko idzie w dobrym kierunku :)" I punkt kulminacyjny gdy przyszły 4 nasze koleżanki wypiły piwko z nami, a za chwilę mówią, że zmieniają miejsce i żebyśmy poszli z nimi...że osobą leniwą jestem i nie nastawiałem się na bieganie po lokalach mówię, że zostaję...one oczywiście nalegają i po kilku próbach moja nowa koleżanka mówi do nich "Ejj...jak on nie chce iść to go nie namawiajcie, on zostaje ze mną" --> w tym momencie stwierdziłem, że do zakończenia misji brakuje tylko izolacji...Traf chciał, że nowa koleżanka mieszkała sama i po chwili zaprosiła mnie i swojego kolege z którym przyszła na wódeczke;) Wypiliśmy, rozmawiając o muzyce i życiu. kończąc stwierdziłem, że ok to ja się już położę. Kładę się do łózka dostaje super pościel kolega w drugim pokoju...Byłem przekonany, że zostanę sam w tym łóżku, dziewczyna jednak bardziej znała swojego dobrego kolegę, ale po chwili wchodzi mi do łóżka przytulając się i szepcząc, że kolega już poszedł spać 
Dalszego biegu wydarzeń chyba nikomu opisywać nie muszę 
Sobota
Wstałem po upojnej nocy, a nowa koleżanka zrobiła pyszne śniadanko, zjadłem i podziękowałem, mając już w głowie perspektywę dzisiejszego mega melanżu studenckiego 
Dobry ziomek miał urodziny więc koło 20 spotkałem się z moim wingiem Urbanem i pojechaliśmy na party!
długa droga...daleko...wkurw na maksa, myślimy sobie, że tylko mega impreza może nam to zrekompensować!
TEGO SIĘ NIE SPODZIEWALIŚMY!
Byliśmy na imprezie jak z amerykańskiego filmu:) Mnóstwo ludzi, pełna lodówka alkoholu, a my klasycznie jak nakazuje dekalog idealnie spóźnieni!
Wchodzimy i już czujemy się jak królowie imprezy 
Nie ukrywam, że na uczelni mam opinie niezłą i większość mnie zna, więc cudnym uczuciem było jak wchodzę a wszyscy tylko szeptali, że przyszliśmy:) A wzrok panienek bezcenny!
My oczywiście kulturalnie niezainteresowani złożyliśmy życzenia dając prezent, a dostając w zamian pierwsze piwko siadamy sobie wygodnie na tarasie na najlepszych leżaczkach i palimy i tylko ludzie dookoła nas się zmieniali 
Potem trzeba było troszkę potańczyć bo dziewczyny wiedzą, że tancerze wiec nie było, że boli...ale okazało się, że warto:)
Po kilku tańcach i hektolitrach alkoholu siedzimy sobie na tarasie a przed nami 2 ciekawe panienki, jedną kojarzyłem z wydziału, drugiej absolutnie i to był mój target
Mój wing, Urban, podchodzi więc do niej i pyta się:
"Cześć, nie chcesz przypadkiem poznać mojego kumpla?:)"
A ona pyta czy chodzi o mnie, mowiąc moje imię i nazwisko, ja oczywiście w głowie się zastanawiam...Skad ona kur** mnie zna, pierwszy raz widze dziewczynę na oczy:P
Po chwili rozmowy okazuję się że jest z wydziału i mówi mi że przecież mnie wszyscy znają:) Odpowiedziałem że z grzeczności nie zaprzeczę
Jednocześnie widzę że Urban izoluje koleżankę, więc myślę sobie, idealnie, impreza się powoli kończy musimy się przenieść do mnie! No to start, daje sobie 15min i mamy wychodzić we 4 i zamawiać taksę. Jak powiedziałem tak się stało po 15 minutach wychodzimy i jedziemy do mnie! Obiecałem przy okazji jakieś cudne śniadanie, ale nie powiedziałem kiedy ono będzie więc dziewczyny jeszcze się nie doczekały:)
Pożegnaliśmy się z gospodarzem, który tylko się uśmiechną i puścił oczko (Zna nas:P) Co działo się u mnie chyba też pisać ze szczegółami nie muszę
Dla mnie najważniejsze jest to, że w ciągu 2 dni były 2 idealnie wyplażowane kobiety 
Pozdrawiam i życzę sukcesów panowie!
LuckyDevil!
Odpowiedzi
Brawo ! ile siedzisz w
ndz., 2012-07-22 18:22 — gamblerBrawo !
ile siedzisz w tematyce pua że doszedłeś do takiego poziomu ?
Hmm...zaczynałem chyba jakoś
ndz., 2012-07-22 18:27 — LuckyDevilHmm...zaczynałem chyba jakoś 2,5 roku temu. Ale początek był dość bierny, potem życie dało mi kopa i teraz jest tak jak widzisz
początek był bierny a potem
ndz., 2012-07-22 21:34 — gamblerpoczątek był bierny a potem zahcząłem działać.. Stary, to nie jest konkretna odpowiedź
No fajnie fajnie. Dwa dni i
ndz., 2012-07-22 18:29 — TrancerNo fajnie fajnie.
Dwa dni i dwie kobiety.
Ale czy to na pewno była zasługa twych "zdolności" ?
Ja w to jednak powątpiewam.
Miałeś dokładnie to samo co ja (obejrzyj mój raport, co jest na głównej)
Tu widać że ty wpadłeś w oko tej pierwszej dziewczynie (i nie powiesz mi że nie) i to wręcz ona wzięła ciebie i twego kumpla do siebie.
W drugiej sytuacji zadziałało to, że byłeś znany, czyli po prostu socjal, obiegowa opinia o tobie.
I także to, że musiałeś się spodobać też drugiej dziewczynie.
Czytając też ten wpis dochodzę do wniosku, że ty gadałeś najnormalniej w świecie, tak jak w sumie każdy gada.
Czyli bez szału i innych cudeniek.
Tak więc czy to jest jakiś sukces trafić do łóżka z kobietą, której nad zwyczajniej w świecie się spodobałeś ?
Ja uważam że nie.
Bo tak jak np. Santi powiedział, są pewne relacje których nie idzie spartolić.
I to że szybkie szpile nam wychodzą nie jest wcale dowodem na to, że my tacy dobrzy w uwodzeniu jesteśmy.
Weź to pod uwagę.
Zresztą polecam po raz kolejny poczytanie mego ostatniego wpisu, a zrozumiesz.
No czasami tak jest, że nie będziemy umieli przyznać, że ta niby fajna akcja to było po prostu szczęście, a nie dowód naszych umiejętności
Ale co by nie mówić, akcja jak najbardziej udana.
Na pocieszenie dodam, że jedyną twoją zasługą w tym jest to, że byłeś sobą.
Tylko tyle i aż tyle (przynajmniej dla niektórych).
Ale i tak pamiętaj o tym, co wcześniej pisałem
Salut.
Twój wpis czytałem Ale
ndz., 2012-07-22 18:33 — LuckyDevilTwój wpis czytałem
Ale niestety zgodzić się do końca z tobą nie mogę...Oczywistym jest to, że musisz się spodobać dziewczynie, żeby poszła z tobą do łóżka...to chyba nie ulega wątpliwości...ale sam wygląd to nie wszystko. Gdybym zachował się jak 2-3 lata temu jestem pewien, że nic z tego by nie było. Dlatego mogę powiedzieć, że była to zasługa moich umiejętności. Umiejętności zbudowania swojej atrakcyjności, pozycji społecznej, a także wykorzystania tego że podobasz się kobiecie!

Mówisz, że w drugim przypadku to TYLKO socjal...
TYLKO?! przecież w każdej publikacji kładzie się na to ogromny nacisk, że to właśnie socjal który buduje się czasami latami jest niesamowicie ważny w kontaktami z ludźmi, nie tylko kobietami! i dla ciebie dobry socjal to nie jest umiejętność?
Pozdrawiam
"Czytając też ten wpis
ndz., 2012-07-22 18:41 — LuckyDevil"Czytając też ten wpis dochodzę do wniosku, że ty gadałeś najnormalniej w świecie, tak jak w sumie każdy gada.
Czyli bez szału i innych cudeniek."
Jeśli dla ciebie normalność jest bez szału i to że nie było innych cudeniek jest złe to nie rozumiem troszke...
Po drugie nie lubię opisywać w blogach słowo w słowo swoich tekstów, bo nigdy się ich nie uczę jak wygląda to u niektórych, strasznie sztucznie...ja improwizuje, pełen spontan
Ja tego za coś złego nie
ndz., 2012-07-22 18:55 — TrancerJa tego za coś złego nie uważam, broń Boże....
To akurat dobrze jest, że bez niczego szczególnego zrobiłeś co zrobiłeś.
Napisałem to po to, aby dać większy nacisk na to, że to wszystko co się stało, nie było wynikiem twych umiejętności, tylko tego, że byłeś w odpowiednim miejscu i czasie.
No i się spodobałeś tym kobietom.
Bo zadziwiające jest, jak wiele osób uważa ONS'y za wynik jakiś nadzwyczajnych zdolności uwodzicielskich.
Ja min. swoim blogiem zwróciłem uwagę na to, że tak nie jest.
I to jest wynik nie tylko moich doświadczeń niedawnych (i wcześniejszych obserwacji) ale także tego, iż jestem zwolennikiem poglądu, że prawdziwego uwodziciela poznasz po tym, jak udało mu się zbudować coś trwalszego, coś takiego jak związek.
Bo to właśnie LTR jest w mym odczuciu prawdziwym testerem naszych umiejętności.
A nie znalezienie napalonych na nas lasek, które nierzadko pozwalają się same zaciągnąć do łóżka.
Mam nadzieję, że już zrozumiałeś do czego zmierzałem
"Gdybym zachował się jak 2-3
ndz., 2012-07-22 18:47 — Trancer"Gdybym zachował się jak 2-3 lata temu jestem pewien, że nic z tego by nie było."
Bo skupiłeś się na sobie. I po pewnym czasie ewoluowałeś w osobę, jaką teraz jesteś.
I uwierz mi, nie ma co dorabiać do tego jakieś ideologii
"dla ciebie dobry socjal to nie jest umiejętność?"
Jaka umiejętność ?
Chłopie...
Jeśli czujesz się sam ze sobą dobrze, masz swoje życie itp.
to tobie nie jest potrzebne budowanie socjalu, bo... socjal jest wypadkową tego, że czujesz się dobrze. Sam ze sobą
Takie rzeczy są widoczne dla ludzi w tego otoczenia i na podstawie twej postawy wyciągają o tobie taki a nie inne wnioski.
I dlatego na tej stronie kładzie się taki nacisk na pracę nad samym sobą.
Jak ludzie czują twą wibrację, to socjal sam ci się robi.
I to działa min. na uczelni (wiem po sobie).
Bo założę się że ty nic szczególnego na tej uczelni nie zrobiłeś, żeby zrobić sobie ten "socjal". Po prostu ludzie widzą, że jesteś zadowolony z życia i sami zrobili sobie o tobie dobrą opinię
I weź ty mi tu nie rób z tego jakieś umiejętności
Skoro dalej chcesz bronić swego stanowiska odnośnie socjalu, to powiedz ty mi, coś ty takiego zrobił co mogło wpłynąć na ten twój "socjal" ?
"Bo skupiłeś się na sobie. I
ndz., 2012-07-22 19:05 — LuckyDevil"Bo skupiłeś się na sobie. I po pewnym czasie ewoluowałeś w osobę, jaką teraz jesteś."
Tutaj zgadzam się z tobą całkowicie, ale właśnie na tym polega według mnie całe PUA, na tym aby zmienić siebie, stać się pewnym swojej wartości, pewnym siebie facetem a nie być dalej chłopczykiem. I nie muszę dorabiać ideologii po prostu po tych ostatnich 2 latach pracy nad sobą mam taki efekt tyle.
Socjal?
Tutaj chyba się nie zgodzimy... Mam troszeczke inną wizję dobrego socjalu. Według mnie można być jak to mówisz zadowolony z siebie, czuć się dobrze ze sobą a jednocześnie mieć słaby socjal. Możesz być całkowitym "noname" na uczelni, czy gdzieś tam a czuć się ze sobą dobrze, wszystko zależy od ciebie ale nie mów mi że to dobry socjal! Dla mnie dobry socjal jest właśnie wtedy jeśli to do ciebie ludzie podchodzą się przywitać, jeśli to ciebie więcej ludzi zna lub chce poznać, wita się na korytarzach, imprezach, pubach, znasz menedżerów, kelnerów...A jak się go tworzy? Co ja zrobiłem? właśnie EWOLUOWAŁEM w takiego jakim jestem!
W człowieka, którego wszędzie pełno, którego zaprasza się na każdą imprezę, który rozkręci imprezę, faceta i do tańca i do różańca... To ty swoim zachowaniem sprawiasz że ludzie wyrabiają sobie o tobie taką a nie inną opinie
""""A jak się go tworzy? Co
ndz., 2012-07-22 19:31 — Trancer""""A jak się go tworzy? Co ja zrobiłem? właśnie EWOLUOWAŁEM w takiego jakim jestem!
W człowieka, którego wszędzie pełno, którego zaprasza się na każdą imprezę, który rozkręci imprezę, faceta i do tańca i do różańca... To ty swoim zachowaniem sprawiasz że ludzie wyrabiają sobie o tobie taką a nie inną opinie""""
Owszem.
I w sumie po co dalej kręcimy dyskusję na ten temat ?
Właściwie to przedstawiliśmy w ten sam sposób.
A z tym "noname" (odnośnie twego przykładu) to nie do końca.
Zmierzałem też do tego, że postrzeganie swej osoby u innych możesz też zbudować, kiedy nie rozmawiasz z każdym, nie jest cię (tak jak ty piszesz) "pełno".
To naprawdę jest możliwe, znam takie osoby.
Niby nie są jacyś mega towarzyscy, ale opinie o nich jakie słyszę są naprawdę bardzo dobre.
Ja myślę że tu już zahaczamy też o temat "wykorzystania" swojego "socjalu", no ale to już inny temat.
Myślę że ten wątek możemy zakończyć
I na koniec ostatnia rzecz....
Całe te PUA nie jest takie jak ty mówisz. I często może więcej szkód narobić niż pożytku.
Bo to że powinniśmy ewoluować z chłopczyka w faceta, nie jest wcale jakimś zaleceniem od mitycznego "PUA".
Dla mnie to jest misja życiowa każdego faceta.
Każdy z nas musi odrobić lekcję w postaci zmiany z nastolatka w dojrzałą, odpowiedzialną osobę.
To tyczy się też mym zdaniem kobiet.
I jak pewnie widzisz, wielu ludzi, niezależnie od wieku ma kłopoty z odrobieniem tej lekcji.
I PUA nie będzie tutaj ani gwarantem, ani niezbędnym warunkiem tego, że ci się uda.
Tu już może za bardzo zboczyłem z kursu, ale mam nadzieję, że wiesz o co chodzi
Pozdrawiam i życzę sukcesów.
Salut.
Trancer
Oczywiście, że jest to
ndz., 2012-07-22 19:41 — LuckyDevilOczywiście, że jest to życiowa misja każdego człowieka...Tylko jak widać po ludziach niestety nie jest to łatwe i nie każdy potrafi to zrobić, a jednak PUA jest czymś jeśli dobrze się wykorzysta, jest czymś bardzo bardzo pomocnym
Dziękuje za rozmowę! i zainteresowanie
LuckyDevil - stary życzę Ci
ndz., 2012-07-22 21:34 — revivalLuckyDevil - stary życzę Ci kolejnych takich akcji. Ważne żebyś czerpał z tego przyjemność
Trancer
Nie zgadzam się z tobą. Zauważ, że w pierwszej sytuacji wyplażował dziewczynę dzięki temu, że nie chciał iść do innego lokalu.
W drugiej dzięki temu, że wyszedł z inicjatywą przeniesienia się do jego lokum.
Nie mówiąc już o niesamowitym socialu, który robi wrażenie.
pozdro!
Tak impreza była jakoś po
pon., 2012-07-23 15:42 — LuckyDevilTak impreza była jakoś po sesji, ale ciężko było potem z czasem żeby siąść i coś napisać
A ja w weekend ruchałem 3
pon., 2012-07-23 12:59 — InformatykA ja w weekend ruchałem 3 razy
Ta impreza była gdzieś w
pon., 2012-07-23 15:34 — urbanTa impreza była gdzieś w połowie czerwca.
Elegancko! Kurde, 2 panienki
wt., 2012-07-24 16:42 — MaykelElegancko! Kurde, 2 panienki w 2 dni
Nieźle...
Gdzie studiujesz? UW?