Witam dzisiaj spotkałem się z dziewczyną z fotki, fajnie nam się rozmawiało, flirtowaliśmy z sobą, nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ma chłopaka!, no ale ona mówi, że to przecież tylko koleżeńskie spotkanie, wiadomo co można sobie pomyśleć, ale to co się stało na końcu przerosło moje oczekiwania, po spotkaniu odwiozłem ją do supermarketu gdzie czekał jej facet, umówiła się z nim ja podjechałem autem ona wysiadła i poszła do niego on to wszystko widział no i najlepsze jest to, że będę się z nią widywał bo mieszka niedaleko... bardzo dziwna sytuacja a ona totalny luuz i nic złego w tym nie widzi, że się spotkała z kolesiem z fotki który odwiózł ja na spotkanie z jej facetem !?!?
nazwijmy to zaufaniem
sam spotykałem się z dziewczyną która chciała od tak sobie z kimś fotki czy z sympatii wyskoczyć oczywiście ja szybko reagowałem "to i ja umówię się z panią X" na to dostawałem wiele pytań aż w końcu odpowiedź że ona to jednak nie idzie... jedni to akceptują inni nie. Może to wolny związek a może po prostu oboje nie lubią być ograniczani albo panienka ma go owiniętego wokół palca. Różnie to bywa ale nie rozumiem za bardzo sensu Twojej wypowiedzi i tego do czego dążysz.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
spodobała mi się i chciałbym ją odbić :)