
Po ostatnich doświadczeniach, wiem że coś zaczęło zmieniać się na plus. Wcześniej jeśli chodzi o uwodzenie w dzień było mizernie. Zdarzały się co prawda przebłyski, ale to raz na miesiąc jak nie gorzej. Czułem strach przed tym czy laska nie uzna Mnie za desperata i co ludzie wokół sobie pomyślą jak do niej podejdę. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. W tydzień udało mi się zdobyć 4 numery telefonu i meila na 6 podejść. Opisy niektórym osobom mogą wydawać się za mało szczegółowe, jednak ja naprawdę nie robiłem nic wielkiego,po prostu wyrażałem swoje zdanie, mówiłem o tym co chciałem, od początku pokazywałem swoje zainteresowanie i eskalowałem bliskość. Ale po kolei:
1 sytuacja. ( moment przełomowy )
Idziemy sobie z Azziem i jeszcze jednym kumplem po centrum handlowym.
Azzie: Brunetka w chustce przed Tobą. Otwórz i pokaż co potrafisz.
Zatrzymuje ją i mówię, że wygląda na bardzo sympatyczną osobę i chce się przekonać czy rzeczywiście taka jest. Okazało się, że szuka butów, więc poszliśmy znaleźć coś ciekawego. Rozmowa o zainteresowaniach, modzie i filmach. Potem odprowadziłem ją na przystanek i wziąłem numer. Wydawało mi się, że laska czuła się nawet bardziej komfortowo w tej sytuacji niż ja. Spotkałem się z nią tydzień później, jednak byłem zbytnio spięty oraz miałem problem z dotykiem co mi się rzadko zdarza i nic z tego nie wyszło.
2 sytuacja.
Siłownia. Zauważam dwie kobiety, jak się póżniej okazało jedna 25 ( mój cel ) , druga 30 lat. Podchodzę do tej starszej i mówię, że źle wykonuje ćwiczenie. Obie w szkou, ale po chwili konsternacji mówią żebym im pokazał jak się je robi. Później przez pół godziny za Mną chodziły, w pewnym momencie jedna mówi do drugiej: ,, Ale fajnie, mamy osobistego trenera ;)" . Ciągły uśmiech i flirt z ich strony, przez co pozwoliłem sobie na dość śmiały dotyk, o co podczas demonstrowania ćwiczeń nie trudno. Kiedy chciałem wziąć od mojego targetu numer tel. pod pretekstem umówienie się na trening w innnym terminie, druga zaczęła ją przekonywać żeby mi go nie dawała. Ach ta kobieca zazdrość
Skończyło się na meilu i facebooku.
3 sytuacja.
Przystanek autobusowy. Widzę brunetkę z kręconymi włosami, która rozmawia przez telefon. Po rozmowie zorientowałem się, że będziemy jechać tym samym autobusem. Kiedy skończyła podszedłem do niej, rzuciłem komentarz dotyczący jej torebki i panna otworzona. Bardzo żywo reagowała na to co do niej mówiłem, ciągły kontakt wzrokowy, uśmiech. W autobusie usiadłem blisko niej, obejmowałem ją dość często itp. Skierowałem rozmowe na emocje, tak że w pewnym momencie dziewczyna sama zaczęła opowiadać o tym kiedy czuła się absolutnie wolna, szczęśliwa i mogła zapomnieć o całym świecie. Rozmowa kręciła się wokół tańca, fotografii, wspomnień z dzieciństwa.Przed tym jak wysiadłem z autobusu wziąłem od niej numer, jednak już w domu zorientowałem się, że mogłem ją odprowadzić pod blok i skończyć to z KC. Prawdopodobnie spotkam się z nia w przyszłym tygodniu, więc myślę, że nic straconego.
4 sytuacja.
Miała ona miejsce 5 minut po nieudanym spotkaniu tydzień później z dziewczyną z pierwszej sytuacji. Widzę niską brunetkę (30 lat) idącą z naprzeciwka, zatrzymuje ją i mówię że mi się spodobała. Odpowiedziała, że to bardzo miłe, ale spieszy się. Ja nie zważając na to spytałem się dokąd idzie. Odpowiedziała, że po sukienke. Wiecie co odpowiedziałem
Pochodziliśmy 20 minut po sklepach, rozmawiając o marzeniach i naszych ambicjach, po czym wziąłem numer i się rozstaliśmy.
5 sytuacja.
Zauważyłem na przystanku wysoką, długonogą szatynkę (23 lata), w dodatku z takim spojrzeniem, że prostu grzechem byłoby nie zagadać. Podchodzę, przedstawiam się i zaczynam z nią rozmawiać. W dodatku przez 30 minut jechaliśmy tym samym autobusem. Dość skryta dziewczyna jednak kilka ciekawych rzeczy udało mi się z niej wydobyć.
Świetnie reagowała na dotyk, ciągle się uśmiechała i odgarniała włosy. Przy próbie wzięcia numeru okazało się, że ma narzeczonego ( wypasiony pierścionek na czwartym palcu mógł o tym świadczyć
), więc pożegnaliśmy się.
Następnego dnia siedziałem na przystanku i widziałem jak przechodziła niedaleko uśmiechając sie i machając mi. Zdałem sobie sprawe, że tydzien temu nie byłbym w stanie nawet na tak wyglądającą kobietę spojrzeć. Teraz potrafię podejść, swobodnie z nią rozmawiać i dotykać. Doszedłem do poziomu, gdzie zarówno na dg oraz ng terminu strach przed podejściem nie ma w moim słowniku 
Życzę wam żebyście również poczuli to uczucie wolności i robili to co chcieli. Można? Pewnie że tak ...
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Ciekawe i zastanawiające 6
czw., 2012-05-24 22:01 — BarmanoCiekawe i zastanawiające 6 podejść = 4 nr tel i mail, praktycznie bez żadnych zlewek wykonane bez dłuższej praktyki.
Jednak nie to wzbudza uwagę lecz fakt, że mając 17 lat podchodzisz do 30letnich kobiet i prowadzisz rozmowy o pasjach marzeniach ambicjach jak doświadczony gość.
Mam takie jakieś mieszane odczucie, iż ten blog jest grubymi nićmi podszyty.
Może to tylko złudzenie, może...
zawsze mozna miec szczescie i
czw., 2012-05-24 23:44 — andrzejrafal93zawsze mozna miec szczescie i nie miec zlewek
przypomnialo mi sie jedno NG, dostawalem caly wieczor prawie same zlewki a jak juz udalo mi sie jakas dobrze otworzyc to i tak dupa, nawet ani jednego NC a moj kumpel ktory jest zielony rzucil kolezance mojego targeta 2 suchary na temat paznokci, wachlowal ja i pochwalil sie ze chodzi na silownie i ile to wycicka
i oczywiscie co? wycagnal numer i to prawdziwy!
Fart jest sprzymierzencem PUA
DG jest niczym, poza
pt., 2012-05-25 03:38 — ejdzejDG jest niczym, poza zgarnięciem numeru, na co początkujący może liczyć? NA CO MOŻE LICZYĆ ZAAWANSOWANY? Nie ma tutaj takiej dynamiki jak nocą, nie ma konkretnego celu, nie ma intymnego kina. Dlatego właśnie ostatnimi czasy porzuciłem owy DG. Stawiajcie na spontan i Night Game. Tam moim zdaniem można nauczyć się najwięcej(jeśli oczywiście nie masz zamiaru poznać kobiety swoich marzeń, aczkolwiek znajdzie się i taki który napisze że jestem w błędzie). Pozdrawiam NG'ejmowców !
Noc to kotwica najbardziej
pt., 2012-05-25 10:45 — DonNoc to kotwica najbardziej intymnych przygód wszystkich kobiet. NG to kompleksowy turniej uwodzicieli w każdym obszarze uwodzenia! To jest esencja gry:)
Barmano - kiedyś usłyszałem
pt., 2012-05-25 18:26 — mały VicBarmano - kiedyś usłyszałem bardzo mądre słowa od pewnej osoby z tego forum: ,, Nie liczy się wiek kobiety, tylko to czy Ci się podoba ".
Popieram Panowie, również dużo bardziej wolę Ng. Ta seksualna atmosfera unosząca się w powietrzu
. Jednak zaniechanie DG to Moim zdaniem duży błąd. Codziennie widzę 1-2 interesujące kobiety, które można otworzyć i zdobyć numer. ,, Obrażanie się " na DG to odbieranie sobie szans na poznanie wielu kobiet, przy tak naprawde niedużym wysiłku. Z doświadczenia wiem, że wiele osób przerzuca się na NG z powodu braku efektów w dzień.
Jednak myślę, że warto się tego nauczyć.
DG też ważny! NG>DG>0 o tak
pt., 2012-05-25 18:48 — DonDG też ważny!
NG>DG>0 o tak powiem;)
na dg jest o wiele fajniej bo
pt., 2012-05-25 22:05 — Smartna dg jest o wiele fajniej bo jestes tym jedynym kolesiem z jajami ktory podchodzi do laski lubie dzien Xd