Byłem z 2 miesiące z dziewczyną (nie było to określone jako związek ale sex był hmm) ale trochę za bardzo cwaniakowałem ( za dużo alfa w głowie) no i się obraziła chyba, a ja nie przeprosiłem tylko pomyślałem sobie albo sama wróci albo niech spada. Generalnie od 3 tygodni nie ma dla mnie czasu, powiedziałem jej w ostatniej rozmowie że mam dla niej płytę z filmami które chciała kiedyś i że jak już będzie miała czas to niech się sama odezwie to jej dam. No i się odezwała w końcu, podała dwa terminy z czego ja wybrałem jeden i się spotkaliśmy. Spotkanie ok (aż albo tylko) generalnie miała coś tam do mnie ale ja przeprosiłem i przyjeła przeprosiny. Fajerwerków nie było.
To było wczoraj a jutro znowu mógłbym się z nią spotkać bo akurat w te 2 dni ma czas. Tylko że jest trochę wcześnie i nie wiem co za powód spotkania dać... a może odczekać troche?
mam jedno pytanie...czy mozesz przybliżyć jak wyglądały te przeprosiny??
żyję tym co czuję,z życia biorę to co mi smakuje
Powiedziałem że mimo że nie pamiętam to jednak przepraszam za moje zachowanie bo pewnie było mocno nie takie. A ona powiedziała że przyjmuje przeprosiny.
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
hm alfa... dziewczyna Ci narzuca termin spotkania, kto tu jest nagrodą?
"Powinieneś wiedzieć, co chcesz z życia i iść to zdobyć"
Davidx