Witam. Wspominałem na blogu. Totalna przemiana siebie przez te wakacje, ale jeszcze nie jest kompletna.
Problem jest z rówieśnikami w mojej klasie. Nie wszyscy akceptują to że nie podporządkuję się im... jest taka grupa która nie chce by moja opinia była dobra.
Oczywiście nie przejmuję się nimi ale muszę załatwić tą sprawę jakoś bo jednak jeszcze 1,5 roku mam być z nimi w szkole średniej.
Nie wchodzi w grę skarga oraz przepisanie się. Muszę to załatwić sam.
Ma ktoś jakieś pomysły? Jak mi się to uda to zapnę sprawy zmiany siebie na ostatni guzik. Dałem im się we znaki jako "stary ja", nieco egoista, dzieciak bez poczucia humoru, wnerwiający i nie fajny frajer.
Mozesz objasnic bardziej na
śr., 2009-10-07 14:29 — salubMozesz objasnic bardziej na czym ten problem polega?
Ja rozumiem Brave bo mam ten
śr., 2009-10-07 16:45 — MaciusJNRJa rozumiem Brave bo mam ten sam problem :]
Ja byłem cichą myszką a teraz chce to naprawić bo nie rozmawiałem z wieloma ludźmi itp....
Chciał bym to naprawić, czyli jak mam to zrobić, żeby zauważyli moją zmianę i zapomnieli o tej szarej myszce co była kiedyś?
Pozdro i z góry dzięki
Moza zacznij dzialac..
śr., 2009-10-07 17:19 — salubMoza zacznij dzialac.. czynami a nie slowami udowodnij im swoja zmiane.. wyrwij pare lasek na ich oczach a na pewno poskutkuje.. a nadal jestem ciekawy jakie konkretnie masz z nimi problemy..
Staraj się gadać z wpływowymi
śr., 2009-10-07 18:55 — woodyStaraj się gadać z wpływowymi ludźmi w klasie. Nie chodzi o to by byli silni czy mieli znaczacych znajomych ale o to by mieli zdolności przewódcze. Albo znajdź jakąś ladną koleżnakę i ona ci towarzyszy a ty zagadujesz do kolegi, wtedy nie będzie chciał wyjść na niegrzecznego w oczach dziewczyny i będzie milszy, przezwyczai się do tego. Inne rozwiązanie? Jeżeli kozaki chcą cie bić zapisz się na karate kyokushin, na kick boxing, na krav mage
Albo bądź jednym z nich i nie wyróżniaj sie z tłumu albo trzymaj ich krótko za morde. Ja się zachowuje jak ostatni skurwysyn i mimo to mam wielu znajomych, bądź człowiekiem a będą cie traktowac jak człowieka.
Jest inaczej, jest jeden
śr., 2009-10-07 19:19 — Brave_JimJest inaczej, jest jeden głośny i jego "echo team".
.
On rządzi w klasie można powiedzieć, reszta siedzi cicho a ja się nie chcę podporządkować
Chodziłem na bjj, zlewali się ze mnie. Specjalnie przychodzili na salę i z siłowni mnie obserwowali. Obiecałem ojcu że nie będę w bójki wchodzić (nie mam zamiaru takiego).
Gdy podbiłem do jednej dziewczyny to ta głupia rozpowiedziała wszystkim i łaziła uchachana od ucha do ucha, a ci zaczeli pytać się wzajemnie kto do niej zagadał. (Oczywiście ja byłem głównym podejrzanym... podrywacz i jeszcze czarna owca w klasie)
Brave, ja mam podobnie....Do
śr., 2009-10-07 20:24 — MaciusJNRBrave, ja mam podobnie....
Do jednej dziewczyny której się podobałem nie podbiłem to mi obrobiła dupę....
A nawet ze mną nie rozmawiała, zna mnie tylko z widzenia <żal>
Jutro podbijam do 2 lasek, zobaczymy jak będzie :]
Pozdro i powodzenia tobie Brave
Nieee na tą laskę mam
śr., 2009-10-07 21:15 — Brave_JimNieee na tą laskę mam wyjebane. Napisałem jej czy ulotek przypadkiem nie chciała jeszcze zrobić. Coraz bardziej puste są te kobiety ;/.
Ale mam lepszą dziewczynę w planach teraz ;>.
Są puste!!!!!Obrobiła mi dupę
czw., 2009-10-08 14:20 — MaciusJNRSą puste!!!!!
Obrobiła mi dupę tak, że kuźwa w szkole nic nie poderwę....
Doradźcie mi proszę jak zdobyć dziewczynę która usłyszała o mnie brednie (nie wiem jakie, ale napewno nie miłe)?
Pozdro thx
dobra chłopaki. powiem wam,
czw., 2009-10-08 18:29 — pabhiodobra chłopaki. powiem wam, że też miałem podobne problemy do waszych. moja edukacja była lekkim horrorem, od podstawówki, aż po część liceum. nie względu naukowych, uczyłem się bardzo dobrze. Ale właśnie ze względu moich pseudo kolegów. Miałem wiele problemów przez nich. Raz była taka jedna "alkoholowa rozruba" gdzie wszyscy równo siedzieli w gównie po uszy. Tylko mnie kurwa, bogu ducha winnego wysłali do psychologa, a czemu? Bo powiedziałem prawdę. Jako jedyny. I prawdopodobnie uratowałem życie na tej "akcji" jednemu pseudo-kumplowi. I co? Miałem obrobioną dupę. Ja byłem winny, ja najgorszy i w ogóle.
W klasie też była grupa trzymająca władzę. Nadrabiałem tym, że się dobrze uczyłem i potrafiłem pokazać na co mnie stać. No, ale niestety, nie poradziłem sobie z tą chorą sytuacją. Dobra do rzeczy.
Mogę wam powiedzieć, co na pewno nie skutkuje. Włażenie im w dupę, przymilanie się, naśladowanie ich, praktykowanie ich zainteresowań. Co do zainteresowań, jeżeli są one pozytywne i wiesz, że możecie być w nich lepsi, to warto spróbować.
Ale z drugiej strony myślę, że jakbym miał szansę wrócić do tamtych lat, to tak szczerze miałbym wyjebane na wszystko. Zajmował bym się tym co lubię, nie patrzył na innych. Nie stroniłbym od imprez w ich gronie. Chociaż ich nie lubiłem, to teraz wiem, że właśnie będąc na tych imprezach miałbym szansę pokazać się z tej lepszej strony.
Sprawa z laskami, u których masz niby zjebaną opinię. Trzeba dorwać klientkę na osobności i porozmawiać z nią.
Tak szczerze powiedziawszy, materiał z tej strony ma szerokie zastosowanie. Przecież jak jesteś pewny siebie, to nie tylko na laski to działa, ale na innych ludzi też. Gdybym dorwał taką stronę mając 15 lat, moje życie potoczyło by się inaczej. Niestety żyłem trochę w takiej ułudzie, strasznie ufałem ludziom. Po prostu nie dopuszczałem myśli, że ludzie mogą być takimi świniami. Można powiedzieć, że miałem taką lekką schizofrenię xD
Jak wspominałem wyżej, gdybym tylko cofnął czas, miałbym wyjebane na wszystko! Jak jesteś w liceum, zajmij się sobą, zainwestuj w siebie. Ktoś ładnie porównał postać człowieka do bohatera z gry. Zdobywaj doświadczenie i umiejętności bo tego ci nikt nie odbierze.
I jeszcze dodam, że moje życie dopiero teraz się zaczęło, na studiach, tabula rasa, wiecie o co "come on".