
Środa - dzień, na który czekałem od kilku tygodni. Dzień w którym we Wrocławiu rozpoczynają się Juwenalia - święto studentów. Czas, gdy pełno wyluzowanych dziewczyn staje się bardzo otwarte.
W środę właśnie było pierwsze takie święto - koncerty, zabawa na Politechnice Wrocławskiej. Umówiłem się więc tam z raafaello1982, żeby coś podziałać.
Nie wiedziałem, że będzie to jeden z najgorszych dni z mojej karierze uwodziciela.
Pierwsza niemiła niespodzianka to to, że raafaello1982 się spóźnił 30 minut. Wydawało mu się, że ktoś inny ze mną jest. Nie cierpię takiego tłumaczenia. Przez ten czas wypiłem browara i zagadałem parę dziewczyn sprzedających gadżety.
Pojawił się w końcu raafaello1982, po opieprzeniu go zaczęliśmy coś działać. Był pokaz akrobatycznej jazdy na motorze. Lubię takie sytuacje, bo w okół jest pełno ludzi. Można się spokojnie przejść, pooglądać i wybrać do której osoby podejść. Zauważyłem ciekawą blondynkę, która oglądała pokaz... przez zasłaniające go drzewo
No to uderzam i się jej pytam czy ona ma jakiś inny patent na oglądanie niż ja, bo ja nic nie widzę. Zdążyła zamienić ze mną kilka słów i pojawia się jej zaniepokojony chłopak
Podchodzi i przytula się do niej by pokazać, że ona do niego należy. Sytuacja jak z filmu o zwierzętach na Discovery Channel 
Kilka słów zamieniłem z chłopakiem by się nie niepokoił. Jak chwilę jeszcze sobie postali to ta jego laska zaczęła się nieźle do niego łasić. Niesamowicie zmysłowa i erotyczna była - sposób w jaki się o nie ocierała, na pewno była fajna w łóżku.
No cóż, trzeba iść dalej. Poszedłem pod dobre moim zdaniem miejsce do poznawania kobiet na imprezach masowych, czyli... TOI TOI. Zaczepiliśmy 2 dziewczyny, które siedziały nieopodal. Całkiem miło się rozmawiało. Nagle dosiadła się do nich 3cia. Widać było niepokój w jej głosie, nie pamiętam o co dokładnie spytała w pierwszych słowach, ale było to coś w rodzaju "co to za faceci, mają jakiś problem". Jej koleżanki na szczęście odpowiedziały szybko, "że jest bardzo miło" i 3cia sobie odpuściła. Pogadaliśmy jeszcze chwilkę, ale jakoś nam nie przypadły do gustu (pewnie miała w tym udział ta 3cia, która jakoś mnie zniechęciła) i poszliśmy dalej. Zobaczyłem dziewczynę idącą przed nami z paroma koleżankami, wysoka, zgrabna, taka jakie lubię. Miała na sobie rajstopy w ciekawy wzorek. Bez zastanowienia podbijam, zatrzymuję ją i mówię, że fajne ma rajstopy, chwilka rozmowy. Widać, że jest zaskoczona i bardzo zaciekawiona, niestety na dłuższą metę nie udało mi się zająć i uciekła z koleżankami. Nie goniliśmy.
Przeszliśmy się, aż nagle zobaczyliśmy 2 ładne dziewczyny siedzące sobie niedaleko wejścia do akademika. Podeszliśmy, zagadaliśmy. Gadka szła dobrze, sporo śmiechu, usiedliśmy koło nich. Jedna HB 8,5, usiadł koło niej raafaello1982, czego mu początkowo trochę zazdrościłem. Usłyszałem jednak parę jej tekstów i wtedy bardzo zwróciłem uwagę na siedzącą obok mnie, a była też niezła, bo porządna HB 8. Rozmowa była w sumie miła, musiałem tylko pilnować by nie schodzić na negatywne tematy, na jakie kobiety u nas w kraju uwielbiają rozmawiać (jakie życie jest niesprawiedliwe; kobiety są dyskryminowane przez mężczyzn; nie można znaleźć dobrej pracy po studiach itp.). Zauważyłem, że takich tematów trzeba unikać jak ognia, gdyż kobieta wchodzi w negatywny stan emocjonalny (czyt. staje się wkurwiona i nakręcona tym), co nie przenosi się na lepszy podryw 
Po jakiś 30 minutach rozmowy podszedł do nas koleś, który powiedział, że sprzedaje piwo (na teren imprezy nie można było wnosić alkoholu, a na miejscu tylko Lech 0,4 l za 4 zł), on zaś miał piwo po 3 i 3,5 zł. Ja wybrałem sobie za 3 zł, dziewczyny po 3,5 zł, zaznaczają, że chcą z lodówki. Koleś poszedł po "zamówienie". Wrócił po jakiś 15 minutach. Okazało się, że piwo nie było zdaniem dziewczyn na tyle zimne, ile oczekiwały. I tutaj czar prysł. To, w jaki sposób one zaczęły się zachowywać w stosunku do tego kolesia i domagać się zniżki 50 groszy był żenujący. One były niemiłe i niegrzeczne dla niego. Jak poszedł w końcu (na szczęście im nie ulegając) to jeszcze parę niemiłych słów o nim powiedziały. Rozmawialiśmy dalej, piwo się skończyło, raafaello1982 poszedł do toalety. Dziewczyny też chciały iść, ta moja upewniała się, czy na pewno będziemy czekać, ale po paru słowach do ucha od tej raafaello1982 przestała tak nalegać. Wrócił raafaello1982, one powiedziały, że idą poszukać znajomych czy coś w tym stylu i że "jeszcze na siebie wpadniemy". Na imprezie, gdzie jest 5 000 osób jest to mało prawdopodobne, więc po chwili namysłu stwierdziłem, że dogonię tą moją i spróbuję wziąć numer. Pobiegłem, zobaczyłem, że idą i śmieją się do siebie. Podchodzę do mojej i mówię, że może się jednak zdarzyć, że na siebie już nie wpadniemy i żeby dała mi swój numer telefonu. Jej reakcja? Dosłownie jakbym miał w ręku strzykawkę z HIV, uciekła jak od trędowatego. Nie było to miłe, źle się poczułem.
Nie poddawałem się jednak, poszliśmy dalej, gdzie koncert Jamala trwał w najlepsze. Zauważyłem 2 dziewczyny, które rozmawiały i ruszały się w rytm muzyki. Zaczęliśmy z nimi rozmawiać. Nawet dobrze szła rozmowa do czasu, aż powiedziała, że chce zatańczyć (chyba chodziło jej o to, że sama), ja odpowiedziałem "to zatańczmy" i wziąłem za rękę. Niestety zabrała swoją dłoń i cofnęła się do tyłu. Ja zrobiłem zdziwioną minę i powiedziałem do niej "A wydawałaś się taka sympatyczna i miła", na co odparła "Widzisz jak można się pomylić...".
Poszliśmy w tłum próbując bez skutku zatańczyć z kilkoma dziewczynami. Czas więc na spacerek w okół imprezy. Zauważyłem, że jedną z osób pilnujących by nic się przedostało przez ogrodzenia jest młoda dziewczyna (pracownica służby ochrony), krótko ścięta, nawet niezła. Zacząłem z nią rozmawiać. Było całkiem dobrze, ale ona stale się rozglądała i nie patrzyła na mnie w trakcie rozmowy (po prostu rygorystycznie wykonywała swoją pracę). Cała sytuacja trwała kilkanaście minut, ja chcąc ją trochę rozruszać i roześmiać podszedłem do stojącego po drugiej stronie ogrodzenia, nieopodal, chłopaka. Specjalnie zagadując go głośno po ile ma piwo, itp. (oczywiście on nic nie miał). Ona niestety nie roześmiała się tylko głośno powiedziała "on mnie denerwuje" czy coś podobnego. Kolejny raz poczułem się dziwnie, ja tu chcę umilić czas dziewczynie, żeby się trochę rozluźniła, milej spędziła czas w pracy, a ona z takim tekstem! Podszedłem na chwilę do niej i jej to powiedziałem, po czym dodałem, że w takim razie życzę jej nieudanego dnia i samych problemów. Ona odparła, że mi życzy miłego dnia i wszystkiego dobrego. Przynajmniej zachowała się kulturalnie. Niemniej jednak byłem na nią zły.
Próbowaliśmy jeszcze parę setów otworzyć, ale dostaliśmy same zlewki. Nie był to dobry dzień. Co więcej dostałem tyle zlewek i niegrzecznych zachowań kobiet, że złapałem doła! Kolejnego dnia - w czwartek, miały być Juwenalia, mojej uczelni - czyli Ekonomalia. Zawsze z nich miałem świetne wspomnienia, ale naprawdę nie miałem ochoty na nic. Miałem wrażenie, że cały Świat jest przeciwko mnie i nic mi się nie uda. Nic tylko nie wychodzić z łóżka. Jeszcze nie wiedziałem, jaki zajebisty będzie czwartek i że po porażce jest czas na sukces! O tym w drugiej części bloga, która na dniach się pojawi!
Odpowiedzi
fajnie, ja w momencie, gdy
ndz., 2012-05-20 14:28 — Joker-Hfajnie, ja w momencie, gdy powiedziała "widzisz, jak bardzo można się pomylić" powiedziałbym "nie martw się, ja też nie zawsze jestem taki, na jakiego wyglądam na pierwszy rzut oka " ^^ albo coś w ten deseń. czekamy na bloga z czwartku
Hah Andrzej jakoś lubie
ndz., 2012-05-20 16:12 — panxyzHah Andrzej jakoś lubie czytać Twoje blogi, tak wszystko płynie jak czytam i w dodatku ta szczerość, a nie pierdolenie tylko o "zwycięstwach".
Jutro zaczynają się u nas Juwenalia i zobaczymy jak będzie, jestem nastawiony głównie na zabawę i wyluzowanie, bo jutro mam ostatną maturę
Czekam na 2 część i to co tam wykombinowałeś, pozdrawiam.
Ojej, Ty już masz maturę? Jak
ndz., 2012-05-20 19:31 — AndrzejMOjej, Ty już masz maturę? Jak ten czas szybko leci
Powodzenia na maturze i zajebistej imprezy po! Do zobaczenia i plażowania w Mielnie 
Kazdy z nam miewa takie dni,
ndz., 2012-05-20 16:13 — wizardKazdy z nam miewa takie dni, najwazniejsze to umiec sobie poradzic w takich sytuacjach i nie poddawac sie.
"po czym dodałem, że w takim
ndz., 2012-05-20 20:23 — krsone"po czym dodałem, że w takim razie życzę jej nieudanego dnia i samych problemów. Ona odparła, że mi życzy miłego dnia i wszystkiego dobrego. Przynajmniej zachowała się kulturalnie. Niemniej jednak byłem na nią zły."
dlaczego zniżałeś się do jej poziomu i jej musiałeś "ubliżyć" tymi życzeniami? olewaj takich ludzi, staraj się być ponad i zachowuj się jak gentleman nawet, gdy ta kobieta na to nie zasługuje.
Jasne, masz rację. Taka jest
ndz., 2012-05-20 21:30 — AndrzejMJasne, masz rację. Taka jest teoria, ale wtedy miałem już na koncie tyle zlewek i chamskich zachowań kobiet, że nie byłem w stanie znieść kolejnego, szczególnie, że naprawdę rozmowa ze mną sprawiła, że miała lepszy dzień. Po jej chamskim tekście (i wcześniej wytłumaczeniu, że chciałem jej tylko umilić pracę), powiedziałem, że skoro nie chce mieć miłej pracy to życzę jej ciężkiej i niemiłej.
Nikt nie jest chodzącym ideałem
"żeby dała mi swój numer
śr., 2012-05-30 18:11 — Przemo"żeby dała mi swój numer telefonu. Jej reakcja? Dosłownie jakbym miał w ręku strzykawkę z HIV, uciekła jak od trędowatego."
"ja odpowiedziałem "to zatańczmy" i wziąłem za rękę. Niestety zabrała swoją dłoń i cofnęła się do tyłu. Ja zrobiłem zdziwioną minę i powiedziałem do niej "A wydawałaś się taka sympatyczna i miła", na co odparła "Widzisz jak można się pomylić..."."
"i nie patrzyła na mnie w trakcie rozmowy"
Normalne reakcje kobiet Andrzeju
Skąd ja to znam... Myślę, że wielu seryjnych sukcesowiczów czytając to łapie się za głowę i myśli "co za chamskie typiary, bez szacunku itp."
Jeszcze nie czytałem czwartku, ale dobrze, że szybko Ci dół przeszedł
Podryw to gra dla twardzieli...